1 LIGA: Chelsea Kenzo włącza się do walki o podium. 1FC Katowice szczęśliwie remisują w emocjonującym meczu

1 Liga w 6. kolejce przygotowała dla nas nie lada ucztę bogatą w liczne bramki. Wysokie zwycięstwa Old Boys Witosa czy MKSu Balkony pokazują, jak głodni goli są zawodnicy po powrocie na boiska Katowickiej Ligi Szóstek. Na fotelu lidera bez zmian, z kolei kanonadę strzelecką zaserwowali nam gracze 1FC Katowice, cudem ratując cenny punkt w starciu z powracającymi do formy Katowicami C.F. Ponadto złą passę przełamują Kreple Ochojec i mimo iż wciąż znajdują się w gronie walczących o podium, to na chwilę obecną muszą ustąpić rewelacyjnej Chelsea Kenzo. Więcej szczegółów znajdziecie w podsumowaniu 6. kolejki…

Jadymy Chopcy – FC Śląsk Club Ju  10:6 (6:1)

Kamil Lewandowski został głównym bohaterem twardej potyczki pomiędzy zespołami Jadymy Chopcy a FC Śląsk Club Ju. Ofensywny pomocnik młodej ekipy można powiedzieć w pojedynkę rozprawił się z murami obronnymi wroga strzelając aż osiem bramek. O ile pierwsza połowa była całkowicie zdominowana przez gospodarzy, a na tablicy wyników widniało 6:1, to po zmianie stron Chopcy nieco osiedli na laurach pozwalając rywalom na strzelenie pięciu bramek. Co prawda wydarzenie zakończyło się rezultatem 10:6 i choć koledzy Lewandowskiego dyktowali warunki gry, nie można nie zauważyć braku charakteru u gości. Drużyna obcokrajowców pokazała pazur, lecz w ostatecznym rozrachunku muszą uznać wyższość ciągle okupującego czoło tabeli nieustępliwego lidera, który kontynuuje passę pięciu zwycięstw z rzędu.

1FC Katowice – Katowice C.F.  6:6 (3:4)

Na właściwe tory powracają podopieczni Dawida Prusko, którzy z dołu tabeli wskoczyli na dwunastą lokatę. W niedzielę Katowice C.F. podejmowały ówczesnego wicelidera pierwszej ligi, 1FC Katowice. Faworytem była ekipa gospodarzy, jednak w tym spotkaniu nie potrafiła wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności. Szybkie prowadzenie po golu Mateusza Sielskiego w 2. minucie jeszcze szybciej kwituje Piotr Neumann, po ośmiu minutach mając już na koncie dwa gole i obydwa z podania Sławomira Benka. Chwilę później do remisu doprowadza Mikołaj Urbaniak, by lada moment z kolejnej bramkowej przewagi cieszyli się gracze Katowic C.F., a konkretnie sam asystent, Benek. Radość nie trwała długo, bo Maciej Pająk w 14. minucie precyzyjnym uderzeniem znów goni wynik i pięć minut potem zmuszony jest patrzeć, jak własny bramkarz wyciąga kolejną piłkę z siatki. Jeśli myślicie, że to by było na tyle, niestety jesteście w błędzie. W drugiej części gry wymiany ciosów ciąg dalszy. Tym razem tuż po przerwie do roboty wzięli się zawodnicy 1FC strzelając dwie bramki i wychodząc na prowadzenie starali się kontrolować tempo meczu. Taki wyczyn udaje im się osiągnąć przez dziesięć minut do czasu, gdy znakomity tego wieczoru Neumann wykazuje się niesamowitą skutecznością, a przy tym wyprowadza swój zespół na zasłużone prowadzenie. Wydawało się, że Katowice C.F. mają trzy punkty w garści, lecz Filip Musioł w 47. minucie zdobywa swego drugiego gola i zarazem kończy strzelecki spektakl. 1FC Katowice szczęśliwie remisują z Katowicami C.F., aczkolwiek zgubione po drodze punkty przekładają się na ligowe szczeble, w przypadku gospodarzy jest to szczebel czwarty.

Scousers – Kreple Ochojec  3:6 (1:3)

Dwie porażki z rzędu zakończone wynikiem 3:2 sprawiły, że piłkarze Krepli Ochojec postanowili położyć kres pechowej niedoli i do meczu ze Scousers podeszli z nadzieją na uzyskanie jak najlepszego wyniku. Początek niezbyt dla nich wymarzony, gdy do siatki w 12. minucie trafił Tomasz Peteja. Na szczęście dla przyjezdnych był to tylko wypadek przy pracy, pracy, która przyniosła owoce w późniejszym czasie. W 14. minucie gola wyrównującego strzela Łukasz Bartosz, a potem reszta bramek była już tylko kwestią czasu. Liczne ataki doprowadziły drużynę z Ochojca do uzyskania diametralnej przewagi. Jednak nie mające nic do stracenia Scousers walczyło do końca, byleby chociaż zmniejszyć rozmiary porażki. Peteja może zaliczyć ten dzień do szczęśliwych, bo mimo iż jego koledzy przegrywają, sam napastnik sprawia sobie nagrodę pocieszenia dokładając dwa trafienia i kompletując w ten sposób hattricka. Tym samym osiągnięciem na drugim brzegu może pochwalić się Bartosz. Ostatecznie Kreple przełamują niemoc, lecz wciąż poza podium pierwszoligowej tabeli.

Chelsea Kenzo – Barabasze  6:3 (3:1)

Od czterech kolejek drużyną nie zatrzymania jest Chelsea Kenzo, a zwycięstwem 6:3 nad Barabaszami potwierdza swoje mistrzowskie aspiracje włączenia się do walki o pierwszoligowy tron. Po sześciu minutach Chelsea prowadziła już 2:0, a katami Barabaszy byli Daniel Suchmiel i Radosław Piętka. Gola kontaktowego zdobył w 11. minucie Jan Zapiór, lecz Przemysław Trzcina kilka minut potem nieco utrudnił sprawę rywalom. Po drugim gwizdku sędziego rozpoczynającego niedzielne wydarzenie Barabasze odważniej zaczęli zagrażać Kenzo. Trafienie Patryka Jasa tylko na moment wybudziło nadzieje w szeregach gości. Na chwilę, bo w ciągu czterech minut – od 38. do 42. – pokaz strzeleckich umiejętności dali piłkarze Chelsea. Zapiór w końcówce pokusił się jeszcze o gola na otarcie łez, jednak w tej batalii lepszy był team gospodarzy, którzy ostatecznie wybili się na trzecie miejsce podium.

Old Boys Witosa – Silesia United  12:3 (7:0)

Po wymęczonym remisie z Silesią Katowice, Old Boys Witosa mogą odetchnąć pełną piersią gromiąc w niedzielnym starciu Silesię United aż 12:3. Bezwzględna w wykonaniu gospodarzy pierwsza połowa już zwiastowała pewny triumf w postaci siedmiobramkowego prowadzenia, lecz pozostała druga część gry, którą trzeba odbębnić. A w niej goście nieco się już postawili pakując ekipie z Witosa trzy bramki. Sponsorami boiskowego gradobicia zostali: Daniel Wodniok (cztery gole i trzy asysty) oraz Konrad Odziemek. Młody pomocnik wpisał na swoje strzeleckie konto sześć trafień, w dodatku zanotował jedną asystę. Old Boys Witosa, jak przystało na mistrzów KLS z pierwszego sezonu, pokazali zęby i odnosząc cenny triumf powędrowali na dziesiąte miejsce. 

MKS Balkony – KS Silesia Katowice  11:4 (3:1)

Remis z Old Boys Witosa miał prawo zmotywować Silesię Katowice do przeciwstawienia się formacjom MKSu Balkony. Lecz zespół Pawła Pestki, będący ostatnio na fali, był orzechem ciężkim do zgryzienia. Gospodarze przejęli pałeczkę już w 3. minucie po golu Łukasza Maronia. Co ciekawe na kolejnego musieliśmy czekać do 21. minuty, gdy wynik podwyższył Arkadiusz Bywalec. Taka długa pauza między celnymi strzałami w siatkę była spowodowana zawziętą postawą obydwu ekip i walką w każdym sektorze boiska. Trafienie kontaktowe zdobywa w 23. minucie Adam Kincel, które szybko kwestionuje Tomasz Fabisiak. Tym sposobem do przerwy mieliśmy okazały rezultat 3:1, będący zapowiedzią jeszcze ciekawszej drugiej połowy. A po zmianie stron Silesia zaczęła powielać błędy z poprzednich spotkań. Balkony solidnie rozpracowali Żółtych raz po raz serwując kolejne gole. Worek z bramkami zawiązał Bywalec, który zdobywając łącznie cztery gole i zaliczając jedną asystę był obok Maronia (trzy bramki i trzy asysty) głównym laureatem nagrody zawodnika meczu. Triumf 11:4 nad Silesią Katowice potwierdza tezę, że w drugiej części gry gościom często zdarza się potknięcie, stające się w konsekwencji drogą do całkowitego upadku. Dwa trafienia i dwie asysty, jakie zapisał w protokole meczowym Kincel, nie uratowały przyjezdnych do zejścia w strefę barażową. Ale za to trzy punkty podrzuciły MKS Balkony na siódme piętro ligowej tabeli.

FC Gwiazda Borki – Old Stars Team II  5:0 (walkower)

KM Katowice – Nikisz Thunders  0:5 (walkower)

Tabela Wiosna 2021

PozycjaDrużynaMZRPBZBS+/-PKTSeria
114130181295239
W W W W
2141211101396237
W W W W
31492393435029
W W W W
41492382433929
W W W P
51491487483928
R W P P
61582569442526
W W R P
7147166865321
P P P P
8147076563221
W P W W
91461774452919
R P P W
10136167678-219
P W W W
11146085276-2417
P P W W
12145184876-2816
W W P R
13144194690-4411
P P P P
141422104289-478
P P P W
1513111145126-814
P P P P
16150015984-75-3
P P P P

  • 6 Kolejka
  • 7 Kolejka