1 LIGA: Falstart Old Boys Witosa oraz Katowic C.F.  Gwiazda Borki z przytupem rusza na podbój ligi

Gdy hegemoni włączyli się o bój z najlepszymi, za ich plecami reszta drużyn nie próżnuje walcząc o zwycięstwo 1 Ligi oraz przepustkę na turniej „3RogiKarny”. Na pierwszoligowym podwórku nie zabrakło wielkich zespołów, dlatego i tutaj emocje będą towarzyszyć nam każdego weekendu. Ze swojego startu na pewno nie będą zadowoleni gracze Old Boys Witosa czy Katowic C.F., a powód do dumy ogarnął szatnie Gwiazdy Borki czy Barabaszy. Ponadto pojawiły się dwa niezwykle zacięte starcia zakończone remisami, zatem sprawdźmy, co działo się w 1 Lidze…

Old Boys Witosa – Nikisz Thunders  3:5 (1:4)

Pierwszoligowe zmagania rozpoczęły się od walki pomiędzy Old Boysami Witosa a Nikiszem Thunders. Nikisz dzięki zeszłosezonowym sparingowym gierkom z ekipami z zaplecza ligowego podnieśli swoje umiejętności oraz doświadczenie, co też przełożyli na niedzielny bój. Bohaterem meczu był niewątpliwie Alan Lubaski, który dzięki czterem bramkom i jednej asyście zapewnił przyjezdnym zwycięstwo. Po drugiej stronie barykady strzelanie goli dla Old Boysów zarówno w pierwszej, jak i w drugiej połowie zapewniał między innymi Tomek Baran. Jednak to za mało, by móc pokonać młody i wybiegany zespół Błękitnych. Nikisz zdecydowanie kontrolował tempo gry, zwłaszcza na początku prowadząc aż 4:1, by po zmianie stron o mały włos nie stracić pewnego prowadzenia. Koniec końców goście pokonują faworyta 5:3.

Old Stars Team II – Scousers  4:7 (2:2)

Z dobrej strony na inauguracji sezonu zaprezentowali się zawodnicy Scousers. Nowe logo, nowe koszulki oraz pełna motywacja do walki o jak najwyższe miejsce w tabeli zdeterminowało gości, by skutecznie powalczyć z Old Stars Team II. Bohaterem pojedynku został były zawodnik AC Bogucice, Dawid Stawski, który popisał się pięcioma golami i dwoma asystami. Dwubramkowy remis do pierwszej połowy świadczył o wyrównanej batalii, gdzie można było zauważyć rywalizację o każdy metr boiska. Po przerwie Scousers nieco odważniej postanowiło atakować bramkę rywala, co znalazło odzwierciedlenie w końcowym wyniku 7:4. Czyżby udany start Czerwono-żółtych będący początkiem drogi na szczyt?

FC Gwiazda Borki – Jadymy Chopcy  10:2 (5:1)

Wzmocniona FC Gwiazda Borki już w poprzednim sezonie udowodniła nam wszystkim, że jest zespołem nieobliczalnym. Czas i zgranie oraz koncepcja Dawida Zborowskiego na obecny okres pokazuje, że Gwiazda podąża w dobrym kierunku i staje się potencjalnym kandydatem na podium 1 ligi. W pierwszym spotkaniu podejmowała Jadymy Chopcy, którzy nieoczekiwanie zostali wicemistrzami 3 ligi minionego roku. Wydawałoby się, że przeciwnik będzie wymagający, lecz tego dnia ostatnie zdanie należało do drużyny z Borek. Czerwoni pewnie pokonali gości 10:2, a ojcem sukcesu był niezawodny Patryk Wojda, który strzelił pięć bramek i zanotował dwie asysty. Swój debiut może zaliczyć do udanych nowy nabytek Gwiazdy – Piotr Górski – sprowadzony z KM Katowice. Młody pomocnik trafił do siatki dwukrotnie, a w międzyczasie zapisał na swoje konto również trzy asysty. Świetna gra i wysoki pogrom sprawiły, że faworyci powędrowali na czoło tabeli.

KS Silesia Katowice – 1FC Katowice  2:9 (1:2)

Grad bramek można było zobaczyć w pojedynku pomiędzy KS Silesią Katowice a 1FC Katowice, zakończonym zwycięstwem gości. O ile w pierwszej połowie walka była niezwykle wyrównana po stronie obydwu stron, to po przerwie w szeregach Silesii nastąpił chwilowy brak koncentracji będący początkiem rzezi. Luki w obronie oraz liczne błędy umożliwiały podopiecznym Mateusza Sielskiego sukcesywne zdobywanie goli. Sam kapitan dwukrotnie wpisywał się na listę strzelców, a Maciej Pająk zanotował pierwszego w tym sezonie hattricka. 1FC Katowice zasłużenie wygrywają 9:2, a Silesia musi jak najszybciej zapomnieć o bolesnej porażce, by móc włączyć się konkretnie do gry.

Silesia United – KM Katowice  2:2 (0:1)

Kolejne niedzielne spotkanie zakończyło się dwubramkowym remisem, a z podziału punktów musieli się zadowolić gracze Silesii United oraz KMu Katowice. Mecz pełen determinacji i nieustępliwości, a jako pierwszy drogę do światła bramki znalazł w 24. minucie Andrzej Todorski. Prowadzenie KMu do przerwy nie trwało długo, bo tuż po gwizdku rozpoczynającym drugą transzę Dominik Cieślak doprowadza do wyrównania. Na kolejną celebrację musieliśmy czekać do ostatnich minut tej utarczki. Najpierw w 45.  Paweł Todorski podwyższa wynik, by dwie minuty później spoglądać na radość Silesii, która po trafieniu Tomasza Bekusa ratuje cenny punkt.

FC Śląsk Club Ju – KS Kreple Ochojec  1:4 (1:2)

Międzynarodowa drużyna – FC Śląsk Club Ju – wyszła na murawę, by rzucić rękawice Kreplom Ochojec. Pomimo wszelkich starań gospodarze musieli uznać wyższość przeciwnika. Kreple po przebudowie składu znacznie poprawili swoją grę pewnie zwyciężając 4:1. Udany start w sezonie z pewnością zapewnili bracia Jokel (Łukasz i Mariusz), wcześniej reprezentujący Golden Team. Z taką postawą mogą stać się groźnym i nieprzewidywalnym rywalem dla pozostałej piętnastki.

MKS Balkony – Chelsea Kenzo  3:3 (2:1)

Drugim w pierwszoligowych zmaganiach remisem, w tym wypadku 3:3, zakończyła się potyczka pomiędzy MKS Balkony a Chelsea Kenzo. Szybkie prowadzenie, po golach Wojciecha Zająca oraz Łukasza Maronia, objęły Balkony. Trafienie kontaktowe w 15.minucie zapewnił Krystian Kurasz. Kolejne trzy bramki padały w drugiej części gry, a tym razem do siatki jako pierwsza wbiła futbolówkę Chelsea. MKS nie zamierzał się poddawać i dzięki uderzeniu Grzegorza Brzyskiego znów wyszedł na prowadzenie. Każda z drużyn próbowała szukać swoich szans, jednak tego dnia bramkarze prezentowali wysoką formę. Gdy tylko minuty dzieliły już ekipę Pawła Pestki od zdobycia trzech punktów, wszelkie nadzieje Kenzo przekreśla Przemysław Trzcina, który w 48. minucie po podaniu Marcela Wirka doprowadza w dramatycznych okolicznościach do wyrównania.

Barabasze – Katowice C.F.  6:3 (2:2)

Niedzielne zawody na zapleczu Ekstraligi zamykają Barabasze, którym przyszło zagrać z wicemistrzem 2 ligi minionego sezonu, Katowicami C.F. Początek spotkania zwiastował emocjonującą walkę, co też przełożyło się na bramki i remis do przerwy. Po zmianie stron w formacji ekipy Dawida Prusko nastąpiła chwilowa dekoncentracja, a tą postanowili wykorzystać Barabasze. Hattrick Patryka Jasa oraz dwa gole Michała Hamerskiego niespodziewanie przyćmiły faworytów tego starcia, w efekcie czego gospodarze wygrywają 6:3. 

Tabela Wiosna 2021

PozycjaDrużynaMZRPBZBS+/-PKTSeria
114130181295239
W W W W
2141211101396237
W W W W
31492393435029
W W W W
41492382433929
W W W P
51491487483928
R W P P
61582569442526
W W R P
7147166865321
P P P P
8147076563221
W P W W
91461774452919
R P P W
10136167678-219
P W W W
11146085276-2417
P P W W
12145184876-2816
W W P R
13144194690-4411
P P P P
141422104289-478
P P P W
1513111145126-814
P P P P
16150015984-75-3
P P P P

  • 1 Kolejka
  • 2 Kolejka
  • Bramki
  • Asysty
  • Żółte kartki
  • Cz. kartki
  • 6 tyg.
  • Bramki sam.