1 LIGA: Gwiazda Borki mistrzem 1 Ligi! MKS Balkony cudem stają na podium

Ostatniej kolejce towarzyszyło mnóstwo emocji. Najwięcej mogliśmy ich poczuć w starciach, podczas których toczyła się walka o trzecie miejsce podium pomiędzy Old Boysami z Witosa a ekipą MKSu Balkony. Pojedynki tych zespołów z rywalami z czołówki były hitami 15. kolejki. Ponadto ze zwycięstwa dającego upragniony triumf cieszyła się Gwiazda Borki, lecz o tym już w podsumowaniu…

KS Kreple Ochojec – Barabasze  2:7 (1:3)

W swoim ostatnim pojedynku Barabasze skrzyżowali miecze z Kreplami Ochojec. Sugerując się tabelą faworytem spotkania byli gospodarze, aczkolwiek to przeciwnicy minionej niedzieli udzielili Kreplom lekcję pokory. Zarówno w pierwszej, jak i w drugiej połowie Barabasze wykazywali się większą skutecznością, która doprowadziła ich do zasłużonej wygranej 7:2. W ostatecznym rozrachunku Kreple zamykają sezon na szóstej lokacie, a Barabasze na miejscu ósmym.

Scousers – Gwiazda Borki  1:4 (1:3)

Gwiazda Borki mając zaledwie dwa punkty przewagi nad drugą Chelsea Kenzo była o krok od zdobycia mistrzostwa 1 ligi. W meczu ze Scousers wystarczyłby remis, by upragnione trofeum wywalczyć. Jednak aspiracje gości sięgały wyżej, dlatego zawodnicy Dawida Zborowskiego wyszli na murawę w jednym celu… zwyciężyć. Zamierzony plan udało się w 100% zrealizować, Gwiazda pokonała Scousers 4:1, a ten dzień należał do duetu Patryk Wojda – Adam Pochopin. Niezawodny Wojda zakończył sezon z hattrickiem i jedną asystą, z kolei Pochopin na swoje konto zapisał gola i asystę. Zespół z Borek od początku był niekwestionowanym potencjalnym kandydatem na fotel lidera i dzięki konsekwentnej grze wygrał ligową rywalizację.

FC Śląsk Club Ju – Nikisz Thunders  8:5 (2:3)

FC Śląsk Club Ju zamyka ligowe potyczki z piątym zwycięstwem z rzędu. Aczkolwiek spotkanie z Nikiszem Thunders, przynajmniej w pierwszej połowie, było nie lada przeprawą. Goście, dzięki trzem bramkom Alana Lubaskiego po kwadransie gry prowadzili już 3:0. W 18. i 22. minucie golami kontaktowymi nadzieje ekipie FC Śląsk przywrócił Ayoub Chardal. Po zmianie stron gospodarze wzięli się ostro do roboty i całkowicie przechylili szalę na swoją korzyść. Finalny triumf 8:5 uplasował obcokrajowców na siódmej lokacie, z kolei Nikisz obsadził na trzynaste miejsce. Bohaterami pojedynku zostali: Chardal (trzy bramki i trzy asysty) oraz Bakhromjon Sobirjonov (dwa gole i jedna asysta).

Katowice C.F. – Silesia United  4:5 (3:4)

W końcówce sezonu Katowice C.F. nie mając nic do stracenia postawiły na ofensywny futbol, co z kolei mogło sprawiać rywalom niemałe problemy. Mogli się o tym przekonać zawodnicy Silesii United, którzy w starciu z byłymi wicemistrzami dawnej drugiej ligi musieli stoczyć niezwykle zacięty bój. Początek wymarzony dla gospodarzy, gdyż już w 1. minucie Piotr Neumann zdobył gola dającego prowadzenie. Jednak po kwadransie gry Silesia zdołała nie tylko odrobić straty, ale również objąć wysoką przewagę po dwóch golach Dominika Cieślaka oraz bramce Rafała Sypytowskiego i Mateusza Czarnoty. Katowice C.F. nie poddawali się i do swojej puli tuż przed przerwą dołożyli jeszcze dwa trafienia, po bramkach Sławomira Hyżego i Pawła Karpiela. W drugiej części gry bardziej ofensywnie rozpoczęli gospodarze, a kolejny gol Karpiela w 32. minucie przywrócił nadzieje. Obie drużyny starały się konsekwentnie szanować piłkę, by nie popełnić błędu. W 45. minucie niepilnowany Czarnota znajduje futbolówce drogę do siatki i rzutem na taśmę przypieczętowuje cenne trzy punkty. Silesia United kończy rozgrywki na miejscu jedenastym, natomiast Katowice C.F. nieuchronnie pozostali w strefie spadkowej.

Chelsea Kenzo – Old Boys Witosa  4:3 (2:3)

Przed ważnym starciem stali piłkarze Chelsea Kenzo, którzy ciągle wierzyli w potknięcie Gwiazdy, dzięki czemu fotel lidera mógł należeć do nich. Rywalem byli Old Boysi z Witosa, wychodzący na boisko z myślą wywalczenia miejsca na podium. Już w 3. minucie Konrad Odziemek wyprowadził drużynę z Witosa na prowadzenie. Radość gości nie trwała jednak długo, gdyż chwilę później Paweł Mysłek strzela gola na remis. Po kwadransie gry w lepszej sytuacji znaleźli się przyjezdni po trafieniach Odziemka i Tomasza Barana. Nie minęła minuta, a szybkiej odpowiedzi tym razem udzielił Michał Bareła. W drugiej połowie w 34. minucie po precyzyjnym strzale Mysłka Chelsea doprowadza do remisu. W meczu nerwówki, gdzie dramaturgia oraz emocje sięgały zenitu najwięcej pojawiło się ich w końcówce bitwy, gdy w 43. minucie Łukasz Popadeńczuk stawia kropkę nad „i”. Chelsea Kenzo mimo zwycięstwa została wiceliderem pierwszej ligi, a Old Boysom niewiele zabrakło, by sięgnąć trzeciego schodka podium, wskutek czego ostatecznie uplasowali się na czwartym szczeblu ligowej tabeli.

1FC Katowice – OldStars Team II  7:12 (3:6)

Strzelecki pokaz zademonstrowali nam reprezentanci 1FC Katowice oraz OldStars Team II. W niedzielnym pojedynku „Stare Gwiazdy” pokonały gospodarzy 12:7. Pierwsze minuty to całkowita dominacja przyjezdnych, którzy do ósmej minuty prowadzili już 4:0. Ekipa z Katowic nie pozostała dłużna dzielnie goniąc rywala, wskutek czego po kwadransie gry mieliśmy już wynik 3:4. Lecz to OldStarsom tego dnia sprzyjało szczęście oraz forma, a w późniejszym czasie zaczęli odważniej dyktować swoje warunki. Niezwykła wymiana ciosów serwowała nam gol za golem, co tylko podkręcało tempo widowiska. W szeregach zwycięzców nieocenioną postawą popisał się Ryszard Zając, autor pięciu bramek i dwóch asyst. Hattrickiem mógł się pochwalić także Patryk Radecki, z kolei Jacek Juraszek poza bramką zanotował jeszcze trzy asysty. Po drugiej stronie barykady Filip Musioł (trzy gole i jedna asysta) oraz Aleksander Rutkowski (dwa trafienia i dwie asysty) byli głównymi motorami napędowymi 1FC. Biorąc pod uwagę tabelę, gospodarze zajęli ósmą lokatę, a OldStars Team zamknęli sezon dwa piętra niżej.

Jadymy Chopcy – MKS Balkony  3:5 (2:2)

Ostatnią batalią i jednym z najciekawszych spotkań 15 kolejki była konfrontacja pomiędzy Jadymy Chopcy a MKS Balkony. Balkony musiały to spotkanie wygrać, by umocnić się na pozycji brązowego medalisty. Jednak początek niezbyt udanie rozpoczęli, gdy w 10. minucie niefortunnie do swojej bramki piłkę skierował Tomasz Fabisiak. Ale nie ma tego złego, ponieważ chwilę później udaje się uratować wynik po strzale Łukasza Maronia. W 18. minucie niezawodny Kamil Lewandowski wyprowadza Jadymy Chopcy na prowadzenie, by w 22. minucie za swój błąd z początku spotkania mógł zrehabilitować się Fabisiak i zakończyć pierwszą rundę remisem. W drugiej części gry MKS znacząco postawił na ofensywę, co przyniosło efekty w postaci kolejnych goli. Tym razem do siatki trafiał Arkadiusz Bywalec, po raz drugi Fabisiak oraz Wojciech Zając. Kanonadę strzelecką w 48. minucie zakończył Bartosz Nawrocki. MKS Balkony zwyciężyli 5:3, a to pozwoliło im na wywalczenie trzeciego miejsca podium kosztem rywalizujących z nimi Old Boysów. Jadymy Chopcy kończą rozgrywki na piątym miejscu.

KM Katowice – KS Silesia Katowice  0:5 (walkower)