1 LIGA: Gwiazda Borki powraca na fotel lidera. Niesamowity comeback Krepli Ochojec w hicie kolejki

W 1 lidze wydarzenia boiskowe pokazały, że nie tylko Ekstraliga może dostarczyć wielu emocji. Najwięcej ich z pewnością towarzyszyło w pojedynku Krepli Ochojec z Jadymy Chopcy, gdzie Kreple odnosząc zwycięstwo zdetronizowali lidera. A nowym właścicielem tronu ponownie zostaje FC Gwiazda Borki. Niczym tornado w kierunku podium nadciągają wielkimi krokami zawodnicy Chelsea Kenzo, z kolei 1FC Katowice po małym restarcie wciąż nie odstępują kroku w stronę pierwszej trójki. Działo się, a jeszcze więcej znajdziecie w podsumowaniu 7. kolejki…

Silesia United – MKS Balkony  3:8 (1:3)

Na dobrej drodze łapiąc wiatr w żagle w kierunku podium są MKS Balkony, które zwyciężają w czwartym ligowym pojedynku z rzędu. Tym razem na swój celownik wzięli Silesię United, rozprawiając się z przeciwnikiem aż 8:3. Choć pierwsza połowa mogła sugerować wyrównaną walkę, gwizdek sędziego rozpoczynający drugą część gry rozwiał wszelkie wątpliwości, kto minionej niedzieli zejdzie z boiska z podniesioną ręką. Najlepszym zawodnikiem drużyny Pawła Pestki był Grzegorz Brzyski, który rozpoczął, a zarazem zakończył festiwal strzelecki, łącznie zgarniając na swoje konto cztery celne trafienia w światło bramki. Balkony obecnie zajmują szóstą lokatę i do ostatniego miejsca na podium tracą jedynie trzy punkty. Silesia United notując czwartą porażkę z rzędu obsadza czternasty szczebel ligowej drabiny.

FC Śląsk Club Ju – Chelsea Kenzo  7:9 (3:3)

Wielkich ambicji nie można odmówić Chelsea Kenzo, która z kolejki na kolejkę udowadnia, że zasługuje na podium, a nawet o udział w turnieju 3RogiKarne. W niedzielnym meczu – po ciężkiej bitwie okupionej wieloma kroplami potu – pokonała FC Śląsk Club Ju 9:7. Już sam początek widowiska sugerował, jak bardzo emocjonujące będzie to spotkanie. Drużyny nie szczędziły sobie grzeczności, walcząc o każdy centymetr boiska oraz upatrując się szansy we wszystkich stwarzanych przez siebie akcji. Wyrównana pierwsza połowa musiała zwiastować jeszcze lepszą drugą transzę. I gdy w 41. minucie Conde Noble doprowadził do remisu 7:7, wydawało się, że takim wynikiem zakończy się to starcie. Lecz Chelsea nie odpuszczała, postanawiając walczyć do końca. Ofensywne nastawienie w tym przypadku się opłacało, bowiem dwóch najlepszych tego dnia piłkarzy Chelsea przypieczętowało wielki sukces Kenzo. W 46. minucie Radosław Piętka strzelając swojego czwartego gola najpierw wyprowadził Białych na prowadzenie, by w ostatniej minucie regulaminowego czasu Sebastian Wilkosz podsumował ten jakże cudowny przebieg niedzielnego spektaklu. Chelsea Kenzo niespodziewanie zaatakowali drugi schodek podium tracąc do pierwszego miejsca dwa punkty, a FC Śląsk spadł na dziesiąte miejsce.

Katowice C.F. – Scousers  4:11 (2:4)

Po wygranej i remisie Katowice C.F. ponownie musieli przypomnieć sobie smak porażki, którą zgotowali im zawodnicy Scousers, a w szczególności Mateusz Chlebek. Młody napastnik strzelił pięć bramek i zanotował dwie asysty, dzięki czemu stał się głównym autorem cennego triumfu. Hattricka zaliczył także Tomasz Peteja. Gospodarze po pierwszej połowie utrzymali wynik dający jeszcze nadzieje na korzystny rezultat, lecz po przerwie pojawiające się liczne błędy były skutkiem nieporozumień oraz nieszczelnej defensywy. Scousers swoją szansę wykorzystali, zagrali świetny mecz, który podrzucił Żółto-czerwonych na dziewiątą lokatę. Katowice C.F. niestety tuż przed czerwoną strefą z formą, która pozostawia wiele do życzenia.

Old Stars Team II – Nikisz Thunders  7:2 (2:1)

Z drugiego triumfu w sezonie w 7. kolejce mogą cieszyć się gracze Old Stars Team II. Czerwoni skrzyżowali miecze z wyżej notowanym Nikiszem Thunders. Jako pierwszy na listę strzelców trafił w 11. minucie Jacek Juraszek, lecz kilka minut potem do wyrównania doprowadził Igor Kowolik. Powody do radości gospodarzom tuż przed przerwą dał Ryszard Zając. Gdy wydawało się, że zaciętej rywalizacji będzie ciąg dalszy, Zając wspiął się na wyżyny swoich umiejętności całkowicie rozpracowując Nikisz. To defensywny pomocnik tej niedzieli grał pierwsze skrzypce w swojej drużynie, strzelając łącznie dwa gole i notując cztery asysty. Jego barwna postać dała „Starym Gwiazdom” trzy punkty, na które zdecydowanie zasłużyli.

KS Silesia Katowice – FC Gwiazda Borki  1:12 (0:5)

FC Gwiazda Borki znowu pokazała, jak na przestrzeni ostatnich miesięcy staje się silną ekipą, mogącą powalczyć z każdym o ligowe punkty. Minionej niedzieli na drodze podopiecznym Dawida Zborowskiego stanęła osłabiona kadrowo KS Silesia Katowice. Goście bez żadnych problemów rozprawili się z rywalami, zadając im bolesny nokaut. Mądra strategia opierająca się na rozważnym budowaniu ataków pozycyjnych, solidna defensywa oraz niesamowita skuteczność to główne wyznaczniki świetnej gry Gwiazdy. Nic więc dziwnego, że taką grą piłkarze zaserwowali nam grad goli, który w efekcie, wykorzystując potknięcie ekipy Jadymy Chopcy, wyekspediował Borki na fotel lidera. Najbardziej widocznym zawodnikiem był oczywiście niezastąpiony Patryk Wojda, który w tym spotkaniu zdobył cztery bramki i zaliczył dwie asysty. Do protokołu meczowego z hattrickiem trafili także Marcin Hanusek oraz kapitał zespołu, Dawid Zborowski. Poza tym dwa celne strzały oddał Arkadiusz Żmurko, a akcje swoim kolegom kreował Grzegorz Nguyen Khac zapisując na konto trzy asysty. Z takim nastawieniem oraz zaangażowaniem Gwiazda Borki staje się ponownie głównym kandydatem do mistrzostwa 1 Ligi. A Silesii Katowice na chwilę obecną pozostaje oglądanie zmagań ligowych rywali z przedostatniego miejsca.

Barabasze – Old Boys Witosa  4:8 (2:3)

Od trzech spotkań nad drużyną Barabaszy ciąży fatum, gdyż w miniony weekend ich ciemiężcami okazali się być zawodnicy Old Boys Witosa. Co prawda weterani szóstkowych pojedynków w pierwszej połowie nieco się męczyli z ekipą gospodarzy, to po zmianie stron wrócili na boisko odmienieni. Po raz kolejny fenomenalną formą mógł się poszczycić młody pomocnik Żółto-czarnych, Konrad Odziemek, który strzelił pięć bramek. Po drugiej stronie barykady błyszczał Patryk Jas, zapisując na swoje konto hattricka i jedną asystę. Old Boys wygrali 8:4 dzięki doświadczeniu i konstruowaniu dogodnych sytuacji podbramkowych, co w efekcie dało im miejsce w samym środku tabeli.

KS Kreple Ochojec – Jadymy Chopcy  5:4 (0:0)

Starcie pomiędzy Kreplami Ochojec  a  Jadymy Chopcy było pojedynkiem, na który czekała podczas 7. kolejki cała 1 liga. Gospodarze chcąc jeszcze myśleć o włączeniu się do wyścigu o podium, musieli to spotkanie wygrać. Adekwatnie, Jadymy Chopcy, chcąc utrzymać stanowisko lidera, musieli pokonać swojego rywala. Już od pierwszych minut można było zauważyć rozważne podejście w wykonaniu obydwu drużyn. Co prawda większą przewagą wykazują się goście, lecz nie potrafią znaleźć sposobu na pokonanie goalkeepera Krepli. Bezbramkowa pierwsza połowa była namiastką prawdziwej dramaturgii podczas drugiej części gry. Spektakl w 27. minucie rozpoczął w swoim stylu bramkarz Krepli, Łukasz Jokel. To tylko rozwścieczyło przeciwnika, który nie mając nic do stracenia postawił na ofensywę. W 32. minucie gola wyrównującego, po licznych próbach, w końcu strzela Kamil Lewandowski i spotkanie rozpoczyna się od nowa. Radość Jadymy Chopcy nie trwała długo, bowiem chwilę później Maksymilian Godula wyprowadza Ochojczan na prowadzenie. Szybki zwrot akcji i w ciągu trzech minut – za sprawą Lewandowskiego oraz dwóch bramek Patryka Poczewskiego – Jadymy Chopcy w 38. minucie prowadzili już 4:2. Wydawało się, że wynik jest już przesądzony i liderzy przytrzymają przewagę do końca batalii. Jednak nic bardziej mylnego. Jak głosi stare piłkarskie porzekadło: „dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe”, i za tymi słowami pobiegli piłkarze Krepli. Dwie bramki Goduli w 47. oraz 50. minucie zmieniają losy meczu i na tablicy wyników niespodziewanie widniał remis. A tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego Rafał Tkaczewski szczęśliwym strzałem z rzutu wolnego daje jakże cenne trzy punkty. Kreple w niesamowitym stylu powracają z martwych ostatecznie wygrywając 5:4. Emocje tego wieczoru sięgały zenitu, a scenariusza takiego widowiska nie powstydziłby się żaden reżyser. To spotkanie diametralnie zmieniło układ w tabeli, ponieważ Jadymy Chopcy z pierwszego miejsca zeszli na czwartą lokatę, przy czym Kreple Ochojec zajmując piątą pozycję wciąż liczą się w stawce o podium.

KM Katowice – 1FC Katowice  5:10 (0:6)

Końcówka pierwszoligowych zmagań należała do dwóch zespołów z Katowic – pojedynek pomiędzy KM i 1FC. Faworytem konfrontacji oczywiście byli goście, którzy rozpoczęli mecz z wysokiego C, a strzelcem bramki już w 2. minucie był nie kto inny, jak sam kapitan, Mateusz Sielski. Pierwsza połowa zdecydowanie była pod kontrolą Czarnych, a sześć goli do przerwy praktycznie już wskazały zwycięzcę. Ale KM nie zamierzał się poddawać. Po zmianie stron Andrzej Todorski oraz Konrad Izmer odważyli się na dotrzymanie rywalowi kroku, lecz dwa gole Todorskiego i hattrick Izmera, to za mało, by przeskoczyć poprzeczkę, jaką postawili gospodarzom świetni spisujący się tego wieczoru gracze 1FC.  Drużyna Sielskiego definitywnie rozbroiła defensywę KMu kończąc mecz rezultatem 10:5, a sam kapitan oraz Konrad Taszycki popisali się hattrickiem. Patrząc jeszcze na tabelę, zwycięzcy zawodów wskoczyli na trzecie miejsce podium, z kolei KM zamyka ligową stawkę.

Tabela Wiosna 2021

PozycjaDrużynaMZRPBZBS+/-PKTSeria
114130181295239
W W W W
2141211101396237
W W W W
31492393435029
W W W W
41492382433929
W W W P
51491487483928
R W P P
61582569442526
W W R P
7147166865321
P P P P
8147076563221
W P W W
91461774452919
R P P W
10136167678-219
P W W W
11146085276-2417
P P W W
12145184876-2816
W W P R
13144194690-4411
P P P P
141422104289-478
P P P W
1513111145126-814
P P P P
16150015984-75-3
P P P P

  • 7 Kolejka
  • 8 Kolejka
  • Bramki
  • Asysty
  • Żółte kartki
  • Cz. kartki
  • 6 tyg.
  • Bramki sam.