1 LIGA: Katowice C.F. notują świetny występ. Kolejny udany comeback Barabaszy

Obserwując formę, jaką prezentują w tym sezonie Barabasze nasuwa się jedno słowo: rewelacja. Aktualny wicelider zanotował kolejny fantastyczny comeback ogrywając mistrza, Gwiazdę Borki. Jakby teraz spojrzeć na obecną sytuację decydującym starciem o tron może być pojedynek z MKSem Balkony, który ani myśli oddawać najwyższego stopnia podium. W pościgu za wspomnianą dwójką ruszyli Old Boysi z Witosa, odnosząc wysokie zwycięstwo. Z minionej kolejki na pewno radość nie będzie opuszczać Katowic C.F., które dostarczyły nam świetnego widowiska i wielu bramek. Natomiast Bartosz Stolarski ponownie potwierdził, że jest głównym motorem napędowym Silesii Katowice, co pokazuje w biegu po strzelecką koronę. 1 liga nie może być nudna, ponieważ drużyny w niej występujące potrafią zapewnić nam emocje na godnym poziomie. Zresztą spójrzmy sami, co działo się w poszczególnych potyczkach 6. kolejki…

Gladiators – Aristocrats Saint-Germain  5:1 (3:0)

Gladiators oraz Aristocrats Saint-Germain jako pierwsi w niedzielne popołudnie wyszli na murawę „rapidowskich” boisk. Był to jednostronny pojedynek w wykonaniu gospodarzy, a głównym bohaterem został strzelec hat-tricka, Alex Bruce Bage. „Gladiatorzy” pokonali debiutantów ligi 5:1 i umocnili się na czwartej lokacie. Goście, mimo iż walczyli do samego końca i próbowali stwarzać sobie podbramkowe sytuacje, niestety nie zdołali przerwać passy pięciu meczów bez zwycięstwa.

Drive Shaft – Katowice C.F.  7:11 (2:6)

Po dwóch zwycięstwach w trudnych bojach, Drive Shaft w minioną niedzielę musiał już uznać wyższość Katowic C.F.  Spotkanie rozpoczęło się na dość wysokich obrotach, bo już po dziesięciu minutach mieliśmy dwubramkowy remis. Ale następne ruchy należały do gości, którzy całkowicie przejęli inicjatywę. Wykorzystując błędy beniaminka znajdowali bez problemu piłce drogę do bramki. Gra stała się bardziej wyrównana po zmianie stron, a Drive Shaft,  czując chwilowe rozluźnienie rywali, zamierzał szukać swoich szans. Choć spotkania nie udało się już wygrać, to gospodarze do samego końca dążyli do tego, by zminimalizować rozmiary porażki. Najbardziej aktywnym graczem „Biało-czarnych” był Mateusz Olek, który zdobył dwie bramki i zanotował trzy asysty. Natomiast Katowice C.F. cenne trzy punkty mogą zawdzięczać niesamowitej formie Rafała Szałkowskiego. Obrońca popisał się sześcioma celnymi strzałami oraz jedną asystą. Do puli hat-tricka dołożył także Paweł Kołodziej. Dzięki dwóm trzonom linii defensywnej Katowice C.F. powoli wspinają się w górę tabeli, obecnie obsadzając dziewiąte miejsce, tuż za obecnymi rywalami.

LGT Squad – Scousers  3:7 (2:5)

Passę trzech porażek z rzędu w niedzielę przerwali kadrowicze Scousers, pokonując LGT Squad 7:3. Sporą przewagę goście objęli już w pierwszej części spotkania, gdzie skutecznie wykorzystali swoje podbramkowe sytuacje, a hat-trickiem mógł się pochwalić Paweł Karpiel. Druga odsłona obrazowała uspokojenie gry i utrzymanie prowadzenia. Scousers widocznie wyciągnęło wnioski z poprzednich spotkań i wolało szanować piłkę oraz konsekwentnie budować ataki pozycyjne, by nie stracić przewagi, a przede wszystkim głupich bramek. LGT nie potrafiło tego wieczoru znaleźć sposobu na zawodników drużyny przeciwnej, wobec czego spadło na dwunaste miejsce. Przyjezdni z kolei podnieśli się na siódmą pozycję, pilnując sobie tym samym bezpiecznie środek tabeli.

MKS Balkony – 1FC Katowice  11:4 (5:1)

Pewnym krokiem nadal podążają podopieczni Pawła Pestki i nie dając szans kolejnemu rywalowi umacniają się na czole tabeli. Nokautujący triumf nad 1FC Katowicami wyraźnie odzwierciedla moc MKSu Balkony oraz stawia „Żółtych” w głównej roli do tytułu mistrza. Cztery gole Grzegorza Brzyskiego, bramka i cztery asysty Piotra Majerskiego, czy udane interwencje Arkadiusza Bywalca (zastępującego w bramce nieobecnego Mariusza Leśkiewicza) poniosły MKS do zasłużonej wygranej.

Hasztag United – OldStars Team II  5:7 (2:5)

Hasztag United wciąż nie potrafi przełamać złej passy, która umożliwiłaby gospodarzom odbicie się od dna tabeli. W konfrontacji przeciwko OldStars Team II przespali pierwszą połowę, co poskutkowało utratą pięciu goli. W drugiej części gry, co prawda objęli minimalną przewagę, lecz i tym razem czas nie był ich sprzymierzeńcem. Goście skutecznie odpierali naloty i utrzymali zwycięski wynik do końca spotkania. „Czerwoni” po dwóch bramkach i asyście Patryka Radeckiego, dwóch trafieniach Marcin Siekiery, czy golu i dwóch asystach Jacka Juraszka nieco uciekli od strefy spadkowej.

FC Gwiazda Borki – Barabasze  3:4 (3:1)

Najbardziej wyrównanym starciem tej kolejki była rywalizacja Gwiazdy Borki z wiceliderem. O zaciekłym charakterze wieczornej batalii może świadczyć fakt, że pierwszego gola doczekaliśmy się dopiero w 17. minucie. Wówczas Kacper Kryjak otworzył wynik i dał prowadzenie Barabaszom. Minutę potem Adrian Wąchalski doprowadza do wyrównania i tym samym daje kolegom sygnał do jeszcze odważniejszych ataków. Dwa kolejne gole Arkadiusza Żmurko sprawiają, że na drugą połowę mistrz 1 ligi wychodzi z pewną przewagą. Jednak Barabasze już w zeszłym tygodniu udowodnili, że potrafią z takich opresji widowiskowo wychodzić. W 34. minucie Krzysztof Bielecki strzela bramkę kontaktową, by w 45. minucie asystować przy wyrównującym trafieniu Jakuba Tumidajskiego. Zdezorientowana Gwiazda w ostatnich minutach dwoi się i troi, by jednocześnie powalczyć o zwycięstwo, jak i utrzymać cenny punkt. Lecz wszelkie nadzieje gospodarzy w 47. minucie niszczy niezawodny Patryk Jas, który bezlitośnie wyrywa z rąk ekipy Dawida Zborowskiego to jakże trudem wywalczone zwycięstwo. Kolejny fenomenalny comeback w wykonaniu Barabaszy sprawia, ze twardo stąpają po drugim miejscu podium.

Old Boys Witosa – KS Kreple Ochojec  12:0 (5:0)

Old Boys Witosa bezapelacyjnie znokautowali Kreple Ochojec serwując rywalowi obfity grad bramek. Dwanaście goli, w tym cztery Nicolasa Sprusa, Jakuba Szocika i hat-trick Konrada Odziemka bez żadnych wątpliwości potwierdziły aspiracje zawodników w żółto-czarnych trykotach do ligowego podium. Goście podjęli walkę, próbowali poszukać swoich szans, lecz tego dnia młodzież z Witosa okazała się ich katem.

Ajaak – KS Silesia Katowice  2:6 (2:2)

Szóstą kolejkę pierwszoligowego terminarzu zamyka wyrównana batalia pomiędzy Ajaak a Silesią Katowice. Obie drużyny prezentują podobny poziom i już sugerując się tabelą zapowiadało się interesujące spotkanie. Bramkę rozwiązującą strzelecki worek w 10. minucie zdobyli gospodarze po trafieniu Konrada Iwana. W ciągu następnych dziesięciu minut dwóch najlepszych napastników Silesii: Bartosz Stolarski oraz Wojciech Zagórski, zadbali o to, by wyrównać, a następnie przejąć pałeczkę. Lecz tą część gry Oskar Zając kończy dwubramkowym remisem. Po zmianie stron goście wychodzą na murawę jeszcze bardziej zdeterminowani, a dowodem tego w 32. minucie było potężne uderzenie, jakim popisał się Arkadiusz Pytel. Chwilę po nim na listę strzelców trafił Grzegorz Wojda i „Żółci” wyszli na prowadzenie. Ajaak nie zamierzało składać broni, raz po raz próbując pokonać Łukasza Gajdę, lecz bezskutecznie. Strzelecki festiwal i kropkę nad „i” w ostatnich minutach postawił duet Bartosz Stolarski – Kamil Jasica, gdzie napastnik Silesii dwukrotnie wykorzystuje podania Jasicy, kompletując jednocześnie swojego hat-tricka. Katowicki team zgarnia z puli trzy punkty i wraca na piąte miejsce, z kolei Ajaak tuż za plecami rywali.

Tabela 1 Liga – Sezon 2021/2022

PozycjaDrużynaMZRPBZBS+/-PKTSeria
1761038221619
W W W W
2760145202518
P W W W
3760144251918
W W W P
4743043291415
R W W W
5741241271413
R P W W
674123432213
W W P W
7740344311312
P P W W
874032939-1012
W P P W
973043338-59
W W P P
1073043746-99
W P W P
1172142837-97
P P W P
1272052836-86
P W P W
1372052539-146
P W P P
1471062031-113
P P P P
1570252444-202
R P P P
1670163249-171
R P P P

  • 6 Kolejka
  • 7 Kolejka
  • Bramki
  • Asysty
  • Żółte kartki
  • Cz. kartki
  • 6 tyg.
  • Bramki sam.