1 LIGA: Kreple Ochojec i Scousers dzielą się punktami. OldStars Team łapie wiatr w żagle i notuje comeback

W 26. kolejce mogliśmy być świadkami spotkań pełnych zwrotów akcji. LGT Squad pragnąc urywać bezpardonowo rywalom punkty kontynuuje swoje podboje. Z podobnym nastawieniem na murawę w ostatnich meczach wychodzi OldStars Team po raz kolejny udowadniając, że nawet zespół z dołu tabeli może sprawić nie lada niespodziankę. Łatwej przeprawy nie mieli Barabasze rywalizując do ostatniego gwizdka w strugach potu z Aristocrats Saint-Germain. Ponadto pewne triumfy pierwszej trójcy powoli wyłaniają nam potencjalnych kandydatów na podium. 1 Liga imponuje profesjonalizmem oraz zaciętą rywalizacją, o której szczegółowo przeczytamy w podsumowaniu 26. kolejki…

LGT Squad – Ajaak  6:3 (2:2)

Szczęście sprzyja LGT Squad, które wraz z końcem sezonu nabrało wiatru w żagle i pewnie gromadzi punkty. Choć o wyższe cele, jak górna połowa tabeli młodzież liczyć nie może, to każdy punkt w walce z silniejszymi jest na wagę złota i niezbędny, by się utrzymać. W niedzielnym spotkaniu rozpoczynającym pierwszoligowe rozgrywki 26. kolejki LGT zmierzyło się z Ajaak, które pokonało 6:3. Pierwsza połowa wcale nie świadczyła o finalnym wyniku, bowiem do dwudziestej minuty na wygranej drodze byli goście, po bramce Krzysztofa Budzynia w 8. minucie i Radosława Kempy w 20.  Przełamanie LGT nastąpiło chwilę później, gdy w 23. minucie Aleksander Kordek asystował przy strzale Marka Kaczmarzyka, a następnie sam skierował piłkę do siatki doprowadzając do wyrównania. Spotkanie nabrało rumieńców i zmieniło nastawienie zawodników z asekuracyjnego na bardziej ofensywne. W 35. minucie tym razem LGT uderzyło jako pierwsze, a przełamania szczelnej defensywy Ajaak dokonał Bartosz Olszyk. Goście nie zwlekali z odpowiedzią, bo w 38. minucie do głosu doszedł ponownie bramkostrzelny duet z przerwy, gdzie tym razem na listę strzelców trafił Budzyń. Remisowy stan piętnował emocje i utrzymywał się do 46. minuty. Wówczas ciszę przerwał Bartosz Wencel przywracając kolegom nadzieje oraz wiarę w korzystny wynik. Przyjezdni próbowali odrobić niewielką stratę, lecz dwa gole Igora Grzybka w 48. i 50. minucie przypieczętowały finalne zwycięstwo gospodarzom. LGT Squad po udanych występach bezpiecznie na jedenastej lokacie, lecz z drugiej strony tylko cztery punkty dzieli młody zespół od strefy spadkowej. Tymczasem Ajaak musi przełknąć smak porażki oraz przerwanie passy trzech meczów z kompletem punktów, niemniej jednak siódma lokata wciąż obsadzona przez beniaminka.

Aristocrats Saint-Germain – Barabasze  4:5 (1:2)

Daniel Wąsiewicz był bliski sprawienia sensacji pokonując w pojedynkę Barabaszy, lecz jego hat-trick okazał się niewystarczający, by zatrzymać rywali. Wąsiewicz jako pierwszy rozpoczął strzelecki festiwal tego spotkania, otwierając worek już w 1. minucie. Barabasze długo męczyli się ze szczelną defensywą „Arystokratów” i dopiero w 13. minucie Jan Zapiór doprowadził do wyrównania, po czym w 20. odwrócił losy zaciętego pojedynku. Gospodarze nie dawali za wygraną, a właściwie Wąsiewicz, który tuż po przerwie przywraca remisowy stan. Obie strony przystąpiły do zawodów niezwykle zmotywowane, co można było zauważyć po determinacji oraz ofensywnym nastawieniu. Gdy w 37. minucie Krzysztof Bielecki powiększa przewagę, gospodarze nie pozostają dłużni, gdyż strzał niesamowicie aktywnego tego dnia Wąsiewicza w 40. minucie ponownie ratuje kolegów z opresji. Jednak najbardziej dramatyczne okoliczności nawiedziły boisko w ostatnich pięciu minutach. W 46. minucie Bielecki strzelił swojego drugiego gola, dzięki czemu Barabasze byli o krok od zwycięstwa. Lecz w 49. minucie Jakub Heretyk niefortunnym zagraniem skierował piłkę do własnej siatki dając tym samym jakże cennego gola ASG. Podczas gdy zadowoleni szczęśliwym przebiegiem spotkania gospodarze myślami celebrowali uratowany remis, Bielecki na chwilę przed gwizdkiem kończącym regulaminowy czas wbił przeciwnikowi gwoździa do trumny przypieczętowując Barabaszom ciężko wywalczony triumf. Aristocrats Saint-Germain mogli przerwać fatalną passę, ale charyzma oraz niezłomność nie pozwoliły Barabaszom polec na polu bitwy, co przyniosło im skok na dziewiątą lokatę.

FC Gwiazda Borki – Gladiators  3:12 (0:6)

Dawid Zborowski resztkami sił próbuje odmienić losy swojego zespołu, lecz brak szczęścia nadal nie opuszcza Gwiazdę Borki, a rywale ani myślą pobłażać ostatniej w tabeli ekipie. Tym bardziej jeśli jest się łatwym dostawcą punktów, w tym przypadku dla Gladiators walczących o wicemistrzostwo każdy punkt jest na wagę złota. Przeciwko Borkom „Gladiatorzy” byli nieustępliwi serwując konkurentowi solidną lekcję pokory. Cztery bramki Baligha Hamdiego (plus trzy asysty) oraz Jaime’go Sancheza w głównej mierze zagwarantowały gościom sukces. Prócz nich dwa gole i dwie asysty dołożył David Charles, jedno trafienie Dawid Zatorski oraz z jedną bramką i trzema asystami występ zwieńczył aktywny tego dnia Walid Mossie. Dla Gwiazdy na otarcie łez dwie bramki wbił Zborowski oraz jedną Paweł Gołda. Nic dodać, nic ująć, Gladiators boleśnie sprowadzili Gwiazdę na ziemię, stając się kolejną drużyną doprowadzającą mistrza do upadku.

1FC Katowice – OldStars Team  5:7 (2:3)

Na wysokiej fali w ostatnich kolejkach surfują gracze OldStars Team zachwycając nie tylko wynikami, ale także grą. Zakończone sensacyjnym triumfem spotkanie z Kreplami Ochojec w ubiegłym tygodniu musiało znacznie podnieść morale gości, którzy pełni wiary przystąpili do starcia z 1FC. Prowadzenie gospodarzom już 2. minucie przyniósł Tomasz Pyrak. W 7. minucie Ryszard Zając doprowadził do wyrównania, po czym przez kolejne dziesięć minut mieliśmy zacięty bój. Po tym czasie OldStars po raz drugi dał o sobie przypomnieć rywalom. Na listę strzelców w 17. minucie trafił Marcin Siekiera. Kolejne bramki padły pod koniec pierwszej części meczu. W 20. minucie remisowy stan przywrócił Aleksander Rutkowski, lecz w 23. minucie Jacek Juraszek bramką do szatni pieczętuje częściowe prowadzenie gości. Po zmianie stron inicjatywę przejęli katowiczanie i z dużym impetem przechylili szalę na własną korzyść. W ciągu dziesięciu minut 1FC zdołali odrobić straty oraz podyktować warunki niedzielnego widowiska. Dwie bramki Mateusza Sielskiego i jedna Pyraka wymusiły na zaskoczonych przebiegiem sytuacji przyjezdnych natychmiastową reakcję. Mogło się wydawać, że gospodarze trzymają rękę na pulsie po wykorzystaniu chwilowego rozluźnienia w szeregach OldStars, jednak weterani rozgrywek wznieśli się na wyżyny swoich umiejętności i zagwarantowali nam nie lada dramaturgię. Dwie bramki Jacka Juraszka, w 40. i 46. minucie, dopełniające mu hat-trick przywróciły nadzieje na uratowanie meczu, natomiast dwa trafienia Zająca chwilę później, w 47. i 48. minucie, rzutem na taśmę przypieczętowały triumf wyszarpany z rąk 1FC w morderczych okolicznościach. OldStars Team zanotowali cudowny comeback powracając w porę ze świata zmarłych, dzięki czemu stanęli u bram czerwonej strefy. Teraz tylko dwa punkty dzielą „Stare Gwiazdy” od skoku w bezpieczną część tabeli, wobec czego nic jeszcze nie jest stracone, zważywszy, że do końca sezonu pozostało parę kolejek. Z kolei 1FC Katowice, mimo, iż zwycięstwo miało w garści, musi pogodzić się z wynikiem oraz przerwaną passą trzech wygranych z rzędu i z chłodną głową przystąpić do następnego meczu z dziesiątego miejsca.

KS Kreple Ochojec – Scousers  5:5 (3:2)

Emocji nie zabrakło w najciekawszym starciu niedzielnych zmagań 26. kolejki, podczas którego walczące o podium Kreple Ochojec skrzyżowały rękawice ze Scousers. Stawka, o jaką walczyły zespoły była niesamowicie wielka, tym bardziej że w obydwu przypadkach minione kolejki nie napawały optymizmem. Zgubione punkty trzeba było szukać w bezpośrednich spotkaniach i jako pierwsi z wysokiego C w mecz weszli gospodarze. Bramka Maksymiliana Goduli w 2. minucie z podania Pawła Kwiatkowskiego otworzyła strzelecką kanonadę. W 10. minucie sam Kwiatkowski stał się egzekutorem podwyższającym przewagę swojej ekipie. Lecz Scousers nie zamierzali patrzeć na boiskowe wydarzenia z założonymi rękami i błyskawicznie zdołali udzielić skutecznej odpowiedzi. Najpierw w 11. minucie Sebastian Stachański golem kontaktowym daje kolegom sygnał do boju, by w 17. minucie Damian  Strójwąs doprowadził do wyrównania. Chwilowo uśpieni gospodarze nie zaprzestawali w atakach. W 23. minucie Godula po kolejnej składnej akcji z Kwiatkowskim przywraca prowadzenie ochojczanom. Po przerwie Godula kompletuje hat-tricka i ponownie Kreple zyskują dwubramkową przewagę zbliżającą ich do upragnionego triumfu. Scousers słyną z waleczności nieraz udowadniając, że nie z takich opresji wychodzili. Determinację oraz charakter pokazali również w tym spotkaniu, notując niesamowity comeback odmieniający losy tego emocjonującego spektaklu. W 34. minucie Strójwąs zmniejszył rozmiary porażki, by następnie dwie minuty później Paweł Zgodziński doprowadził do wyrównania. Liczyliśmy na odpowiedź ze strony Krepli, lecz to goście za sprawą trzeciego gola Strójwąsa w 43. minucie dokonali zwrotu akcji obejmując po raz pierwszy w tym meczu prowadzenie. I gdy wydawało się, że Scousers wyjadą z kompletem punktów, niezawodny Godula po akcji z Kwiatkowskim w 49. minucie ratuje Kreplom jakże cenne oczko. Widowisko pełne emocji oraz nieprzewidywalnego scenariusza zakończyło się sprawiedliwym remisem 5:5. W lepszej sytuacji znajdują się gracze z Ochojca plasując się na czwartym miejscu, aczkolwiek Scousers z szóstej lokaty tracą do oponenta zaledwie punkt, zatem walka o medale wciąż trwa.

Old Boys Witosa – KS Silesia Katowice  5:1 (3:0)

Konfrontacja Silesii Katowice z Old Boysami Witosa zapowiadała się jako jedna z interesujących potyczek minionej niedzieli, jednakże znaczące braki kadrowe katowickiego teamu już przed pierwszym gwizdkiem sędziego nie napawały zbytnio optymizmem. Pomimo osłabień Silesia postanowiła stawić czoła liderowi, a jego siłę odczuła boleśnie już na samym początku meczu. Dwie bramki Konrada Odziemka w ciągu czterech minut szybko zweryfikowały boiskowe realia. Gra nieco się uspokoiła, zaś goście nie mając nic do stracenia odważniej zaatakowali pole karne rywala. Po wyrównanej walce pierwszą część gry strzałem w 24. minucie zwieńcza Dariusz Granek dając ekipie z Witosa solidne prowadzenie. Po zmianie stron Silesia szczelnie zabezpieczyła dostęp do własnej bramki, uniemożliwiając gospodarzom stwarzanie zagrożeń. Takowe Old Boysi i tak sobie wypracowali w ciągu trzech kluczowych minut. Najpierw w 36. minucie Jakub Szocik podwyższa przewagę, po czym w 38. minucie samobójcze trafienie Kasjana Hachuły staje się miłym prezentem dla „Żółto-czarnych”. Pewny trzech punktów lider 1 ligi mógł ze spokojem kontrolować tempo meczu, a chwilową jego nieuwagę w 42. minucie wykorzystał Paweł Nowicki zdobywając bramkę honorową. Old Boys celująco wywiązali się z zadania, natomiast Silesia zbytnio owym wynikiem sobie nie zaszkodziła. Rywale zza podium szczęśliwie gubią punkty, co za tym idzie, nawet dla katowiczan szansa o medale wciąż pozostaje sprawą otwartą.

MKS Balkony – Katowice C.F.  12:2 (7:0)

W końcu do swojej formy powrócili zawodnicy MKSu Balkony, którzy od trzech spotkań odnoszą efektowne zwycięstwa umożliwiające ciągłe liczenie się w stawce o jak najwyższe cele. W niedzielę ekipa Pawła Pestki dość łatwo poradziła sobie z Katowicami C.F. pokonując rywala 12:2. Gospodarze od pierwszych minut dyktowali tempo meczu i bez żadnych skrupułów atakowali pole karne rywali. Z hat-trickiem na koncie występ zwieńczyli Bartek Makoś i Wojciech Zając. Z jedną bramką i czterema asystami na listę strzelców wpisał się Arkadiusz Bywalec, z kolei dwa trafienia i trzy asysty zanotował Patryk Wierdak. Z taką siłą rażenia MKS śmiało może walczyć o odzyskanie fotelu wicelidera, choć na chwilę obecną do drugich „Gladiatorów” traci pięć punktów. Z drugiej strony tabeli za plecami czyha kilka drużyn, lecz czteropunktowa przewaga pozwala bezpiecznie złapać oddech. Do końca sezonu pozostało kilka spotkań i jeśli MKS przystąpi do nich przy pełnym obłożeniu kadrowym medale z pewnością zawisną na szyjach graczy. Tymczasem pozycja Katowic C.F. stała się zagrożona, gdyż dwa punkty dzielą ekipę Dawida Prusko od znalezienie się w strefie spadkowej i w najbliższym czasie trzeba odszukać formę, by oddalić się od zbliżającego się niebezpieczeństwa.

Hasztag United – Drive Shaft  0:9 (0:5)

Po małych wojażach zakończonych niepowodzeniem passę trzech meczów bez porażki udanie i dość przekonywująco przerywa Drive Shaft. W potyczce przeciwko Hasztagowi United goście spisali się bezbłędnie realizując swoje cele do A do Z. Kontrola tempa spotkania, budowanie ataków pozycyjnych oraz skuteczne wykańczanie akcji okazały się przepisem na długo wyczekiwane zwycięstwo. Gradobicie rozpoczął już w 1. minucie Benedykt Janikowski, który finalnie zamknął występ dwoma golami, tyle samo do puli dołożył Mateusz Olek i Kamil Dziuba. Z jednym trafieniem na listę strzelców wpisali się: Bartłomiej Leszner, Michał Rychły oraz Kamil Zatoński. Hasztag, mimo starań oraz walki, niestety ogarnięty niemocą, na którą z kolei lekarstwo znalazł beniaminek okupujący w rezultacie ósmą pozycję.

Tabela 1 Liga – Sezon 2021/2022

PozycjaKlubMZRPBZBS+/-PKTSeria
13025232029211077
W R P W
23021721971009769
W R W W
33019381601085260
P W W P
43019291691214859
W W P W
53017310156975954
R W R P
630154111401152549
P P P P
73013413131133-243
P W P P
83013413129139-1043
W P W P
93011514134148-1438
R W P P
103012315125148-2337
P P W P
113011415118144-2637
P W W W
123011217113154-4134
W W R W
133010218143189-4632
P P W W
14308319108149-4127
W P W W
1530702385155-7021
W P P W
1630322593211-11811
P P P P

DataGospodarzG./Wyn.Na wyjeździeLigaMiejsce spotkania
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022