1 LIGA: MKS Balkony wygrywa grę o tron. Drive Shaft górą w wojnie nerwów

1 liga nawet na krok nie odstępuje Ekstralidze pod względem emocji. W hicie kolejki podczas walki o pierwsze miejsce MKS Balkony zwyciężają z Old Boys Witosa, stając się tym samym samodzielnym liderem. W meczu pełnym przypadku i nerwówki Drive Shaft rzutem na taśmę lepsi od Scousers. Pięciobramkowy remis Silesii Katowice z Gladiators przykładem charyzmy i woli walki, natomiast oceaniczne fale wciąż sprzyjają Barabaszom. O tych spotkaniach i pozostałych wydarzeniach z 4. kolejki, zamykającej wrześniową kampanię, przeczytacie już w podsumowaniu…

Hasztag United – 1FC Katowice  4:4 (2:2)

Pierwsze punkty w sezonie, a właściwie punkt ląduje na koncie Hasztagu United po zremisowanym 4:4 meczu z 1FC Katowice. Nowy nabytek gości, Sławomir Hyży, w 10. minucie otwiera wynik spotkania. Gola wyrównującego w 16. minucie strzelił Mateusz Czarnota, a kilka minut potem prowadzenie dla Hasztagu daje Tomasz Bekus. Tuż przed przerwą drużynę przeciwną z opresji ratuje Marcin Tyrpa i zawodnicy schodzą z murawy przy stanie 2:2. Po zmianie stron na listę strzelców wpisuje się Adrian Kisiel, który w pierwszej części gry asystował przy bramkach kolegów. W 32. minucie przewagę nad rywalami powiększył Maciej Pająk, dzięki czemu 1FC byli bliscy zdobycia pierwszych trzech oczek w bieżących rozgrywkach. Spotkanie zaczęło nabierać rumieńców, gdy grę gospodarzy na swoje barki wziął duet Mateusz Czarnota – Rafał Sypytowski. Najpierw Czarnota w 34. minucie po dwójkowej akcji zamienia podanie Sypytowskiego w kontaktowego gola, by tuż przed końcem regulaminowego czasu tym razem Sypytowski mógł zostać obsłużony przez kolegę idealnym zagraniem, które finalnie wyrywa pewny triumf 1FC z rąk.

Drive Shaft – Scousers  3:2 (2:1)

Kolejne spotkanie, w którym nie zabrakło uniesień, nerwów oraz zaciętej gry do samego końca. Drive Shaft podejmował kadrę Scousers i już w 5. minucie, z indywidualnej akcji, gospodarze wychodzą na prowadzenie po strzale Mateusza Olka. Obie drużyny od pierwszych minut narzuciły wysokie tempo meczu, co przejawiało się intensywnym pressingiem. W 11. minucie niefortunnym zagraniem Kamil Zatoński trafia swojaka, dając tym samym rywalom remis. Chwilę później w podobnej sytuacji znalazł się Wojciech Grobelski i to Drive Shaft zwycięsko schodził do szatni. Głęboki oddech oraz koncentracja były niezbędne, by powtórnie wyjść na murawę. Świetny początek drugiej odsłony zanotowali Scousers, gdy podanie Pawła Karpiela na wyrównującą bramkę zamienia Damian Strójwąs. Widowisko zaczęło się na nowo i każda ze stron pilnowała, aby nie popełniać już żadnych głupich błędów. Ostra bitwa toczyła się we wszystkich strefach boiska, ale udane interwencje Patryka Jelenia zatrzymują ofensywne ataki piłkarzy w czerwono-żółtych trykotach. Przełamanie następuje w 35. minucie, gdy Kamil Zatoński rehabilituje się za pierwszą połowę i precyzyjnym uderzeniem z dystansu ostatecznie zostaje bohaterem spektaklu, dając trzy punktu Drive Shaft. Scousers próbowało jeszcze odmienić losy meczu, lecz tego dnia to gospodarzom dopisało szczęście.

LGT Squad – Barabasze  4:7 (2:4)

Dobra passa nie opuszcza Barabaszy, którzy w tym sezonie wykazują się niespodziewanie wysoką formą. W niedzielę podczas potyczki z LGT Squad schodzili z murawy z podniesioną ręką celebrując kolejne trzy oczka. Zarówno pierwsza, jak i druga połowa były pod dyktando gości, skrzętnie budujących swoje ataki, narzucających własne warunki gry i konsekwentnie odpowiadając golami na bramki konkurenta. Bohaterem spotkania niewątpliwie był Patryk Jas, który popisał się hat-trickiem oraz dwoma asystami. To już trzeci zwycięski mecz Barabaszy z rzędu, co sprawia, że po czterech kolejkach osiedli na fotelu wicelidera.

Gladiators – KS Silesia Katowice  5:5 (2:3)

Triumfalne okrzyki ominęły niestety graczy Silesii Katowice, którzy po własnych błędach zremisowali z Gladiators 5:5. Mecz pełen walki i determinacji od pierwszego gwizdka sędziego zwiastował ofensywny futbol oraz niesamowitą wymianę ciosów. Wszelkie budowane akcje jednej ze stron były odpowiedziami rywali i tak do ostatnich minut tego dramatycznego widowiska. Jako pierwsi worek z bramkami otworzyli goście, gdy golkipera zaskoczył w 9. minucie Adam Kincel. Gladiators robili wszystko, by gonić wynik doprowadzając w ten sposób do wyrównania i tak wyglądał przebieg całego spotkania. Za każdym razem, gdy Silesia obejmowała prowadzenie, „Gladiatorzy” niwelowali przewagę, jednocześnie burząc nadzieje przyjezdnych na uzyskanie korzystnego rezultatu. Ten jakże intensywny spektakl wyłonił czterech bohaterów, po dwóch z każdego obozu. W szeregach „Czerwonych” remis uratowali David Charles, zaliczając hat-tricka i jedną asystę oraz Alex Bruce Bage, który zakończył spotkanie z dwoma bramkami. Natomiast dla Silesii Katowice, prócz Kincla, po dwa gole na listę strzelców dopisał duet Bartosz Stolarski – Wojciech Zagórski. Dwoma asystami popisał się także Grzegorz Wojda. Oba zespoły rozegrały bardzo dobre zawody; Gladiators należą się słowa uznania za charakter i wolę walki, a Silesia musi zadowolić się zachowanym punktem i wyciągnąć wnioski z gry defensywnej.  Mimo to katowiczanie wciąż plasują się na piątej lokacie, zaś rywale na miejscu dziewiątym.

FC Gwiazda Borki – KS Kreple Ochojec  3:7 (2:3)

Gwiazda Borki nadal bez zwycięstwa w sezonie, za to trzecim laurem z rzędu mogą poszczycić się piłkarze Krepli Ochojec. Podczas niedzielnej rozgrywki ograli mistrzów ubiegłego okresu 7:3, choć po pierwszej połowie gra wyglądała obiecująco i zapowiadało się na wyrównaną bitwę. W zespole Krepli minionej niedzieli na boisku rządził tercet Maksymilian Godula – Paweł Kwiatkowski – Arystian Inglot. Pierwszy z nich zdobył hat-tricka, Kwiatkowski popisał się dwoma bramkami i trzema asystami, z kolei Inglot zanotował dwie asysty oraz oddał jeden celny strzał na bramkę gospodarzy. Kreple depczą po piętach pierwszej trójce, natomiast Gwiazda zamykając tabelę ciągle czeka na upragnione punkty.

Katowice C.F. – Aristocrats Saint-Germain  5:3 (3:1)

Po dwóch porażkach trzy punkty poprawiają ligowy bilans Katowic C.F.  Dawid Prusko mógł skorzystać ze swojego optymalnego składu, co można było już zauważyć po 6. minucie, gdy z jego podania piłkę do bramki kieruje Piotr Neumann. Tyle samo czasu Aristocrats potrzebowali, by strzelić gola wyrównującego za sprawą Mateusza Twardengi. Końcówka pierwszej transzy należała jednak do gospodarzy, którzy po bramkach Rafała Szałkowskiego i Sławomira Benka przechylili szalę na swoją korzyść. Po zmianie stron najbliższy kwadrans to nieustanna walka w środku pola i udane interwencje Kamila Pisarskiego po atakach przyjezdnych. Bramkę powiększającą przewagę ponownie w 38. minucie zdobywa Benek, po podaniu Prusko. Dzieła wieńczy po raz drugi Neumann przypieczętowując triumf Katowicom C.F. Co prawda „Arystokraci” w międzyczasie dwukrotnie znaleźli sposób na golkipera rywali, lecz to za mało, by wyjechać z jakimikolwiek punktami.

Ajaak – OldStars Team II  5:4 (4:1)

Ryszard Zając, pomimo porażki swojego zespołu, był najbardziej aktywnym zawodnikiem batalii, podczas której jego OldStars Team II zmagał się z siłami Ajaak. Z pełnym zaangażowaniem i pressingiem ruszyli do boju gospodarze, a po dwudziestu minutach mieliśmy tego widoczne efekty w postaci czterobramkowego prowadzenia. Z dwoma bramkami do notesu trafił między innymi Łukasz Walawender. Gola kontaktowego na kilka minut przed przerwą zdobył właśnie Zając. Po wyjściu na murawę nieco uśpionych „Czerwonych” dobija Patryk Motylski i na tablicy wyników zrobiło się 5:1. „Stare Gwiazdy” nie mając nic do stracenia postanowiły zagrać va banque. Zmiana nastawienia oraz ofensywna gra sprawiły, że druga część meczu wyglądała o wiele bardziej interesująco. Wspomniany Zając wziął całą odpowiedzialność na swoje barki, co z biegiem czasu zaczęło przynosić rezultaty. Trzy trafienia bramkostrzelnego obrońcy zwycięstwa już nie zagwarantowały, a oszołomieni rozwojem sytuacji przedstawiciele Ajaak mogli odetchnąć z ulgą, usłyszawszy ostatni gwizdek sędziego.

MKS Balkony – Old Boys Witosa  3:1 (2:1)

Na koniec pierwszoligowych pojedynków była zaplanowana prawdziwa wisienka na torcie. Starcie tytanów i weteranów rozgrywek Katowickiej Ligi Szóstek. W Sezonie Wiosna 2021 rywalizacja o trzecie miejsce 1 ligi pomiędzy MKSem Balkony a Old Boys Witosa toczyła się do ostatniej kolejki; również teraz oba zespoły rozpoczęły swoje terminarze od kompletu punktów, co usytuowało ich na czele tabeli. Niedzielna konfrontacja miała zweryfikować, kto wygra grę o tron. Od samego początku mogliśmy być świadkami niesamowitej walki ze strony obydwu drużyn i profesjonalnego podejścia do tego spotkania. Na pierwszego gola czekaliśmy prawie dwadzieścia minut, gdy Łukasz Maroń wykorzystuje podanie Bartka Makosia i przebija się przez szczelną defensywę gości. W 22. minucie Jakub Szocik udzielił szybkiej odpowiedzi na zadany cios, doprowadzając do wyrównania. Tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego to Balkony schodzą do szatni z uśmiechami na twarzy, po zaskakującym strzale Wojciecha Zająca. Druga połowa to jeszcze cięższa przeprawa przez żelazne szyki defensywne, bowiem żadna z ekip nie zamierzała dopuścić do straty gola. Udanymi interwencjami mogli także popisać się bramkarze, którzy pilnowali własnej bramki jak złota. Dopiero w 49. minucie Arkadiusz Bywalec precyzyjnym uderzeniem zdobył decydujące trafienie, dające rzutem na taśmę zwycięstwo Balkonom. Emocje podczas tego piłkarskiego spektaklu towarzyszyły wszystkim do ostatnich minut. Po raz kolejny z bratobójczej batalii triumfalnie wychodzą podopieczni Pawła Pestki i zachowując świetną passę zostają samodzielnym liderem 1 ligi. Natomiast Old Boys Witosa niestety notują spadek na trzecią lokatę.

Tabela 1 Liga – Sezon 2021/2022

PozycjaDrużynaMZRPBZBS+/-PKTSeria
1761038221619
W W W W
2760145202518
P W W W
3760144251918
W W W P
4743043291415
R W W W
5741241271413
R P W W
674123432213
W W P W
7740344311312
P P W W
874032939-1012
W P P W
973043338-59
W W P P
1073043746-99
W P W P
1172142837-97
P P W P
1272052836-86
P W P W
1372052539-146
P W P P
1471062031-113
P P P P
1570252444-202
R P P P
1670163249-171
R P P P

  • 4 Kolejka
  • 5 Kolejka
  • Bramki
  • Asysty
  • Żółte kartki
  • Cz. kartki
  • 6 tyg.
  • Bramki sam.