1 LIGA: Old Boys Witosa i Gladiators na remis w wydarzeniu kolejki. MKS Balkony i Kreple Ochojec ciągle walczą o brązowy medal

W każdy weekend nie brakuje emocji oraz gradobicia goli. Tych dwóch istotnych aspektów nie zabrakło również w 28. kolejce 1 Ligi. Drużyna z Witosa w dramatycznych okolicznościach powróciła do gry, by wyszarpać „Gladiatorom” w wielkim hicie cenny remis. MKS Balkony oraz Kreple Ochojec nieustannie walczą o brązowy medal, do stawki włączają się depczący po piętach Scousersi. Kolejny gorzki smak porażki musi przełknąć Silesia Katowice, dla której podium staje się powoli odległym celem. Co więcej na wysokiej fali wciąż surfują OldStarsi gromadząc w końcówce sezonu następne oczka. Do tej pory spór o górną część tabeli jeszcze nie został rozstrzygnięty, ale pozostały dwie kolejki. Lecz zanim już niebawem poznamy ostateczny układ w tabeli, przyjrzyjmy się raportowi spotkań z minionej niedzieli…

FC Gwiazda Borki – Ajaak  4:9 (3:3)

To jeszcze nie ten dzień. Ciągle ligowych punktów w swoich spotkaniach szuka Gwiazda Borki, lecz zeszłoroczny mistrz 1 ligi nie potrafi złamać fatalnej passy. W meczu przeciwko Ajaak pierwsza połowa nie wyglądała źle. Gol za golem gwarantował zaciętą wymianę ciosów, efektem czego do przerwy drużyny schodziły przy stanie 3:3. Po zmianie stron Ajaak nie zamierzało już pobłażać słabszym rywalom. Ofensywne nastawienie oraz liczne akcje podbramkowe musiały zwiastować gradobicie. Goście nie szczędzili przeciwnika, a bohaterem potyczki bez dwóch zdań został Filip Gawin. Napastnik Ajaak strzelił aż siedem bramek. Po jednej zanotowali Kamil Szyszko i Wojciech Szczepaniuk, ponadto trzema asystami popisał się Patryk Motylski. W obozie gospodarzy grę na swoje barki próbował udźwignąć kapitan zespołu, Dawid Zborowski. Aczkolwiek jego hat-trick to za mało, by postawić się dobrze dysponowanemu tego dnia konkurentowi. Trzy punkty sprawiły, że beniaminek znów wraca na siódme miejsce, a Gwiazda po raz kolejny ociera nie tylko krople potu, lecz także łzy goryczy porażki.

Hasztag United – LGT Squad  5:7 (4:2)

LGT Squad ponownie w tym sezonie serwuje nam dawkę emocji wzbogaconą zwrotem akcji i fenomenalnym comebackiem. W niedzielne popołudnie podejmowali rękawice rzuconą przez Hasztag United, który błyskawicznie w 2. minucie objął prowadzenie po celnym strzale Rafała Sypytowskiego. W 4. i 5. minucie goście odpowiedzieli golami Bartosza Wencla i Aleksandra Kordka. Lecz Hasztag nie odpuszczał kontynuując swoje ataki zwieńczone bramkami Dominika Cieślaka w 7. minucie oraz Grzegorza Chrzanowskiego w 10.  Pierwsza intensywna dycha już podniosła poziom spotkania o wyższy stopień, co mogliśmy obserwować w późniejszym czasie. Uspokojenie gry umożliwiło rozsądniejsze jej prowadzenie, efektem czego na kolejne trafienie czekaliśmy do 23. minuty, gdy Mateusz Czarnota podwyższa wynik dla gospodarzy. LGT nie zamierzało godzić się z takim stanem rzeczy, co wyraźnie podkreśliło w drugiej odsłonie. Przyjezdni z wysokiego C szturmowali bramkę rywali, co zaczęło przynosić oczekiwane rezultaty. W ciągu ośmiu minut – po bramkach Cypriana Krzyszkowskiego w 30. i 34. minucie oraz Igora Grzybka w 32. i Wencla w 38. minucie – zdołali odrobić straty i tym samym przechylić szalę na własną korzyść. Jeszcze w 45. minucie po raz trzeci tego dnia Krzyszkowski dobija Hasztag pieczętując wywalczony w niesamowitych okolicznościach triumf. Co prawda w 46. minucie Krzysztof Regiec próbował zmotywować kolegów do boju, lecz zabrakło czasu, by móc coś zmienić. LGT na lokacie jedenastej, tymczasem Hasztag w czerwonej strefie na miejscu czternastym.

KS Kreple Ochojec – Katowice C.F.  9:5 (6:3)

Kreple Ochojec bez swojego supersnajpera, Maksymiliana Goduli, musiały poskromić Katowice C.F., by ciągle liczyć się w stawce o podium. Zadanie z pozoru łatwe, lecz goście ani myśleli łatwo oddawać spotkania. Pierwszy kwadrans to istny majstersztyk ochojczan, którzy bez żadnych zbędnych słów ostro przywitali rywala. Cztery bramki Łukasza Bartosza oraz jedna Wiktora Wójcika praktycznie ustawiły mecz. Jednakże katowiczanie w końcówce pierwszej połowy rzucili się do odrabiania strat. Dwa gole Piotra Neumanna i jeden Macieja Michalskiego zmniejszyły rozmiary porażki. Przed końcowym gwizdkiem o celny strzał z podania Bartosza pokusił się Rafał Tkaczewski. Druga odsłona była znacznie wyrównana, a zawodnicy zaczęli dosadniej walczyć o każdą piłką. Po przerwie Bartosz ponownie dał o sobie znać zapisując na swoje konto piąte trafienie. Odpowiedzi w szybkim tempie udzielił Sławomir Benek minimalizując przepaść. Dopiero kropkę nad „i” potwierdzającą znakomitą formę Krepli postawił w 45. i 48. minucie Paweł Kwiatkowski. Jeszcze w końcówce regulaminowego czasu gry resztkami sił próbował coś zmienić Yevhen Verhun, aczkolwiek był to jedynie strzał rozpaczy pogrążający Katowice C.F. w strefie spadkowej, na trzynastym miejscu. Kreple z kolei pędzą w stronę podium i tylko punkt dzieli je od trzeciego MKSu.

Aristocrats Saint-Germain – OldStars Team II  3:6 (0:4)

Czwarta wygrana z rzędu podkreśla świetną formę OldStarsów, którzy im bliżej końca sezonu, tym bardziej zaskakują nas niesamowitą dyspozycją. W niedzielę starli się z przedostatnimi Aristocrats Saint-Germain i również w tej potyczce nie pozwolili na wiele rywalowi. Mało tego, po pierwszej połowie objęli czterobramkowe prowadzenie kierujące ich ku trzem punktom. Dwa gole zapewnił Dawid Kaczmarek, po jednym Sebastian Szczęsny wraz z Jackiem Juraszkiem. Gospodarze obudzili się dopiero po przerwie i to do nich należała już druga odsłona. Tą część gry rozpoczęli z wysokiego C, a pierwsze bramki kontaktowe zdobyli Mariusz Wójcik oraz Dawid Matusiak. Zagrożenie w 34. minucie oddalił Tomasz Wierzbicki, lecz w 40. ponownie Matusiak minimalizuje wynik przywracając kolegom nadzieje. Jednak prowadzenie sprzed przerwy „Czerwoni” nie pozwolili sobie odebrać, podsumowując je trzecim już w tym pojedynku celnym strzałem Kaczmarka. OldStars Team na dwunastym stanowisku zapewnił sobie bezpieczeństwo nad czerwoną otchłanią, z kolei ASG na nowo otwiera serię porażek.

Barabasze – Scousers  0:6 (0:3)

Pomimo walki o każdą piłkę i licznych prób przeforsowania szyku obronnego rywali, Barabasze nie zdołali odeprzeć ataków silniejszych tego dnia zawodników Scousers. Drużyna Arkadiusza Brola bezapelacyjnie pokonała rywala 6:0 zapewniając sobie jakże ważny komplet punktów niezbędny w walce o podium. Póki co Scousers z piątego miejsca spogląda w stronę medali, lecz czteropunktowa przepaść nie jest nie do przeskoczenia. Z kolei Barabasze na odległej dziesiątej pozycji nie zagrożą swojemu katowi. Najbardziej aktywnym graczem zawodów był Tomasz Peteja, zdobywca hat-tricka i dwóch asyst oraz Dominik Orzełek, strzelec dwóch goli. Ponadto jedno trafienie na konto dopisał Mateusz Chlebek.

1FC Katowice – KS Silesia Katowice  4:2 (1:1)

Braki kadrowe dają o sobie znak Silesii Katowice, która po starciu z niżej notowanym 1FC Katowice zmuszona była przyjąć na klatę czwartą porażkę z rzędu. Lecz mimo osłabień gra gości nie wyglądała źle. Przez dłuższy czas utrzymywał się bezbramkowy remis, a dzielny opór przyjezdnych został przełamany dopiero w 19. minucie po składnej akcji „Czarnych” zwieńczonej bramką Macieja Pająka. W 23. minucie szybkiej odpowiedzi udzielił Wojciech Zagórski i gra rozpoczęła się na nowo. Drugą połowę 1FC rozpoczęło z większym pressingiem. Gole Mateusza Sielskiego w 27. oraz  Konrada Taszyckiego w 30. minucie znacznie podwyższyły prowadzenie wprawiając „Silesian” w zakłopotanie. Lecz również tutaj Zagórski, cztery minuty później, znalazł się w odpowiednim miejscu, by zmniejszyć rozmiary porażki i przywrócić kolegom nadzieje. Te z kolei po wykorzystaniu błędów w obronie rywali niweluje w 39. minucie Filip Kozicki. Przyjezdni walczyli i szukali dogodnych sytuacji, ale tego wieczoru 1FC było w świetnej dyspozycji. Ich dynamicznie rozprowadzane ataki pozycyjne okazały się mocnym atutem prowadzącym do ostatecznego zwycięstwa. Wielkie słowa uznania należą się tutaj dla Łukasza Gajdy. Golkiper Silesii niejednokrotnie ratował swoich zawodników z opresji zatrzymując strzały gospodarzy. Zabrakło szczęścia, być może czasu i przede wszystkim czołowych graczy, by móc odmienić złą passę. Na chwilę obecną Silesia Katowice na szóstym miejscu oddala się od podium, a 1FC wspięło się na lokatę dziewiątą.

Old Boys Witosa – Gladiators  5:5 (1:1)

Hitem 28. kolejki była niesamowita konfrontacja pomiędzy liderem 1 ligi a jej wicemistrzem. Jak przystało na mecz na szczycie zarówno Old Boys Witosa, jak i Gladiators nie zlekceważyli rangi spotkania wychodząc na murawę w najsilniejszych składach. Obie drużyny nie obawiały się o swoje ligowe miejsca, lecz ambicja i chęć pokazania siły były głównymi motorami napędowymi wieczornego widowiska. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli gospodarze po golu Jakuba Szocika w 4. minucie. Szybkiej odpowiedzi w 7. minucie udzielił Baligh Hamdi i z jednobramkowym remisem zakończyła się wyrównana pierwsza połowa. Druga część gry obfitowała w bardziej ofensywne i odważniejsze ataki, a pojawiająca się wraz z biegnącym czasem nerwówka dodawała dramaturgii temu spotkaniui. Tym bardziej, gdy w ciągu dziesięciu minut David Charles (w 27. i 35. minucie) oraz Diego Becerra (28. minuta) przechylili wyraźnie szalę na swoją korzyść i zapewnili spore prowadzenie „Gladiatorom”. Jednakże będący w opałach weterani rozgrywek nie z takich tarapatów wychodzili. Zaangażowanie przyniosło niesamowite efekty w postaci comebacku w kolejnych dziesięciu minutach. Bramka Konrada Odziemka w 39., Daniela Wodnioka w 41. oraz Dariusza Granka w 43. minucie odwróciły losy batalii doprowadzając do błyskawicznego wyrównania. Minuty na zegarku sędziego spiesznie upływały, a żaden z zespołów nie zamierzał kończyć widowiska. W 45. minucie Becerra ponownie wyprowadził „Czerwonych” na prowadzenie, lecz tuż przed końcem Jakub Szocik zwieńcza występ drugim trafieniem i ratuje mistrzom 1 ligi cenny punkt oraz przede wszystkim honor. Poszczególne akcje miały także swoich cichych bohaterów. W drużynie Gladiators trzema asystami mógł się poszczycić Alex Bruce Bage, tymczasem w szeregach ekipy z Witosa poza bramkami, po dwie asysty dopisali Wodniok i Odziemek. Był to spektakl pełen zwrotów akcji, niezwykłej wymiany ciosów i nieziemskich emocji na najwyższym poziomie. Nic dziwnego, w końcu staliśmy się świadkami starcia pierwszoligowych tytanów.

MKS Balkony – Drive Shaft  4:2 (2:2)

Terminarz 28. kolejki zamknęła rywalizacja MKSu Balkony z Drive Shaft. Mecz z przytupem rozpoczęli goście serwując Balkonom bolesny cios już w 6. minucie, gdy z podania Kamila Zatońskiego skorzystał Kamil Dziuba. MKS dopiero w 19. minucie zdołał doprowadzić do wyrównania po golu Szymona Janika, które z kolei trzy minuty później podwyższył Wojciech Zając. Drive Shaft nie pozostawał dłużny, a trafienie Bartłomieja Lesznera tuż przed przerwą pomogło ustabilizować przebieg spotkania. Druga odsłona nie była już tak bardzo bogata w bramki jak pierwsza, co nie znaczy, że zabrakło w niej wielu dogodnych okazji. Mimo ofensywnych ataków i licznie budowanych akcji Drive Shaft nie potrafił wykorzystać swoich sytuacji podbramkowych. A że niewykorzystane okazje lubią się mścić przekonaliśmy się w 34. oraz 44. minucie, gdy duet Grzegorz Migdał – Janik pokazał, czym jest skuteczność. Dublet Migdała ostatecznie zapewnił MKSowi trzy punkty umacniające zespół na trzecim miejscu podium. Drive Shaft po walecznym starciu niestety schodzi szczebel niżej, na ósmą lokatę.

Tabela 1 Liga – Sezon 2021/2022

PozycjaKlubMZRPBZBS+/-PKTSeria
13025232029211077
W R P W
23021721971009769
W R W W
33019381601085260
P W W P
43019291691214859
W W P W
53017310156975954
R W R P
630154111401152549
P P P P
73013413131133-243
P W P P
83013413129139-1043
W P W P
93011514134148-1438
R W P P
103012315125148-2337
P P W P
113011415118144-2637
P W W W
123011217113154-4134
W W R W
133010218143189-4632
P P W W
14308319108149-4127
W P W W
1530702385155-7021
W P P W
1630322593211-11811
P P P P

DataGospodarzG./Wyn.Na wyjeździeLigaMiejsce spotkania
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022
1 Liga - Sezon 2021/2022