1 LIGA: Old Boys Witosa mistrzem jesieni. Fenomenalny comeback Hasztagu United i sensacyjne podium Scousers

Nadszedł czas, by całkowicie zakończyć pierwszą część rozgrywek Katowickiej Ligi Szóstek. Piętnasty tydzień sportowych emocji zamknęła już tylko 1 liga, która zweryfikowała ogólny układ w tabeli po rundzie jesiennej. Jej mistrzem została kadra Old Boysów z Witosa mających w bieżących zawodach świetną passę pod względem statystyk. Pomijając czteropunktową przewagę nad drugim MKSem Balkony, zwieńczoną trzynastoma zwycięstwami i jednym remisem, Old Boys mogą również poszczycić się najlepszym bilansem pod względem strzelonych oraz puszczonych bramek. Największą niespodzianką z pewnością jest sensacyjny skok Scousers na trzecie miejsce podium kosztem Gladiators. W końcówce szczęście dopisało także ostatniemu Hasztagowi United, który powolutku jakby stawał na nogi, co udowodnił w starciu z Gwiazdą. Na wysokiej fali świetnie radzi sobie Silesia Katowice z jej najlepszym snajperem, Bartoszem Stolarskim, na czele. Nie przedłużając, zanurzmy się w podsumowaniu ostatnich w tym roku zmagań katowickiej piłki amatorskiej…

Hasztag United – FC Gwiazda Borki  3:3 (0:2)

Terminarz ostatniej kolejki rundy jesiennej został otwarty niesamowicie emocjonującym widowiskiem pomiędzy Hasztagiem United a Gwiazdą Borki. Hasztag mający za sobą pierwsze zwycięstwo w sezonie podszedł do następnego spotkania z motywacją i wiarą na ugranie punktów. Tym bardziej że po drugiej stronie barykady na polu bitwy pojawił się obrońca tytułu, któremu w tym okresie niestety nie idzie najlepiej, a nawet poniżej oczekiwań. Można brutalnie powiedzieć, że na murawę wyszły drużyny z dna tabeli. Gwiazda, również licząca na pozytywne zamknięcie rundy, miała nadzieje, że z takim przeciwnikiem jak Hasztag dobry wynik będzie tylko formalnością. I tak też się zapowiadało. Choć na pierwsze bramki doczekaliśmy się  w 18. i 22. minucie, dzięki celnym strzałom Henryka Szymańskiego i Oktawiusza Rudka, to goście w świetnych nastrojach jedną nogą mogli celebrować zdobycie trzech punktów. Hasztag nie ustępował, walczył o każdą piłkę, szukał swoich okazji, lecz szczęście w 42. minucie dopisało ponownie Borkom po golu Adrian Wąchalskiego. Wydawałoby się, że mistrzowie mają wygraną w kieszeni, ale końcówka meczu okazała się istną dramaturgią. Hasztag niczym feniks z popiołu, nie mając nic do stracenia, rzucił się do ofensywnych ataków. Dwa trafienia Krzysztofa Regiecia w 43. i 46. minucie oraz jego asysta przy bramce Mateusza Czarnoty w ostatnich sekundach spotkania sensacyjnie zmieniła stan na tablicy wyników. Hasztag zaliczył cudowny comeback odrabiając straty, a wyrywając Gwieździe trzy punkty pokazał charakter oraz wielkiego ducha walki. Z kolei „Czerwoni” niestety w łzach niedosytu kończą fatalną jesień i oby w rundzie wiosennej zła passa bez formy została przerwana.

Katowice C.F. – Barabasze  5:3 (2:0)

Sławomir Benek i Piotr Neumann to duet, który po raz kolejny notuje udany występ gwarantujący Katowicom C.F. zwycięstwo. Pierwsza połowa przeciwko Barabaszom była pod kontrolą gospodarzy, ciągle trzymających rękę na pulsie. Po zmianie stron goście nieco przycisnęli i postanowili uprzykrzyć życie zawodnikom w żółto-niebieskich strojach. Druga transza była już wyrównana, można rzec remisowa, lecz przewaga z początku potyczki pozwoliła Katowicom C.F. w końcu przerwać passę pięciu meczów bez wygranej. Wspomnieni gracze zostali bohaterami spotkania, a na swoje strzeleckie konto dołożyli po dwie bramki. Ich ekipa umiejscowiła się na jedenastej lokacie, Barabasze zamknęli sezon w samym środku tabeli. Jedna z największych niespodzianek bieżących rozgrywek. Było rewelacyjnie, był fotel lidera, ale z czasem forma zaczęła płatać figle i drużyna musiała ustępować miejsca silniejszym od siebie.

Drive Shaft – KS Kreple Ochojec  2:2 (1:0)

Jednym z najbardziej wyrównanych minionej niedzieli pojedynków była batalia pomiędzy Drive Shaft a Kreplami Ochojec. Obie ekipy znajdują się w środkowej części tabeli, dlatego tym bardziej szacowano, że to spotkanie może być okraszone emocjami oraz walką. I tak też było, bo pierwszą bramkę ujrzeliśmy dopiero przed przerwą po trafieniu Marcina Rzepy z podania Kamila Zatońskiego. Druga odsłona to przejęcie inicjatywy przez gości, co była widać po wzmożonych atakach przynoszącym z biegiem czasu cenne bramki. W 36. minucie do stanu na 1:1 doprowadził Mariusz Jokel, a w 47. szalę na korzyść ochojczan przechyla Arystian Inglot. Jednak gospodarze nie zamierzali składać broni i powalczyli w ostatnich minutach ligowej rundy o punkty. Kolejne podanie Zatońskiego w 48. minucie wykorzystał Mateusz Olek, dzięki czemu beniaminek ratuje się z opresji. Podział punktów nie zmienił diametralnie układu w tabeli, Drive Shaft na pozycji dziewiątej, z kolei Kreple Ochojec na siódmej lokacie.

Scousers – Aristocrats Saint-Germain  7:1 (2:1)

Scousers okazali się największym wygranym rundy jesiennej zamykając ją przebojowo wtargnięciem na trzecie miejsce podium. Choć zespół Arkadiusza Brola falował w pobliżu ligowej trójcy, to zawsze ktoś okazał się lepszy, by o jeden krok wyprzedzić „Żółto-niebieskich”. Tym razem szczęście do nich się uśmiechnęło i to podwójnie. Bowiem Scousers, prócz swojego meczu z Aristocrats Saint-Germain w 15. kolejce, mieli jeszcze do rozegrania zaległe spotkanie z 1FC Katowice, przerwane z powodu kontuzji zawodnika 1FC. Świetna dyspozycja Scousers sprawiła, że zebrali komplet punktów i w imponującym stylu wyważyli drzwi podium. Nikt pewnie nie spodziewał się takiego przebiegu sytuacji, tym bardziej sami kadrowicze, którzy z rundą jesienną żegnają się dobrą passą pięciu zwycięstw z rzędu. Odnosząc się jeszcze do samego starcia z Aristocrats najbardziej barwnym graczem tej konfrontacji był Tomasz Peteja z dwoma golami i jedną asystą oraz Damian Strójwąs z jedną bramką i dwoma asystami na koncie. Natomiast biorąc pod uwagę ogólną formę ASG można powiedzieć, że debiutanci rozgrywek na tak wysokim poziomie, jakim jest 1 liga, nie pokazali się ze złej strony, a wręcz przeciwnie, w niejednym starciu zademonstrowali, że potrafią powalczyć o punkty. Ten rok zamykają szczęśliwe tuż nad strefą barażową i może w następnym pokuszą się o wyższe lokaty.

LGT Squad – MKS Balkony  1:5 (0:2)

Pewnym czempionatem fotel wicelidera przypieczętowują zawodnicy MKSu Balkony, którzy zagrali wedle oczekiwań i pokonali LGT Squad 5:1. Dwie bramki Karola Ślęzoka i Bartka Makosia oraz jedno trafienie i trzy asysty Tomasza Fabisiaka zapewniły trzy punkty. MKS od pierwszych minut realizował swój plan, skrzętnie budując ataki pozycyjne i sukcesywnie zagrażając bramce rywala. W szeregach gospodarzy jedynie Aleksander Kordek zdołał wpisać się na listę strzelców. LGT Squad na dziesiątym miejscu, w przypadku Balkonów dzielą ich cztery punkty straty od Old Boysów, więc nic jeszcze nie jest rozstrzygnięte. Bitwa o koronę dopiero się rozpocznie.

KS Silesia Katowice – OldStars Team II  8:3 (8:1)

Silesia Katowice w tym sezonie jest z pewnością jedną z niespodzianek, gdzie co tydzień potwierdza swoją wysoką formę. W ostatnim meczu podejmowała OldStars Team II i jak na faworyta przystało spotkanie bezkompromisowo wygrała. Co więcej gospodarze urządzili sobie prawdziwy festiwal strzelecki dosłownie bombardując rywala i zamykając pierwszą część wynikiem aż 8:1. Takiej przewagi goście już raczej nie mogli zniwelować, jedynie do jednej bramki sprzed przerwy dorzucili dwa trafienia. To był znakomity występ Bartosza Stolarskiego, który popisał się kolejnym w karierze hat-trickiem, a w ogólnym zarysie zakończył tę kanonadę pięcioma golami. Z dobrej strony pokazali się także Marek Harazim, Maciej Kocjan i Adam Kincel zapisując na swoje konto po jednym trafieniu, z kolei Łukasz Gajda niejednokrotnie ratował kolegów, by utrzymać poziom spotkania. OldStars Team II, pomimo podjętej walki, muszą pogodzić się z piątą porażką z rzędu sytuującą ekipę na czternastym miejscu. Silesia Katowice natomiast z czwartego miejsca mocnymi uderzeniami dobija się w podiumowe drzwi. Tylko jeden punkt dzieli ich do trzeciego miejsca, które obsadza Scousers, najbliższy przeciwnik katowiczan w rundzie wiosennej. Zapowiada się ciekawa rywalizacja, a w górnej części tabeli robi się ciasno, więc emocji z pewnością nie zabraknie.

Ajaak – Old Boys Witosa  3:6 (2:2)

Na koniec pierwszoligowych wrażeń harmonogram skrzyżował ze sobą składy Ajaak i Old Boys Witosa. Z przytupem spotkanie rozpoczął beniaminek obejmując prowadzenie już w 7. minucie po golu Filipa Gawina. Tyle samo czasu potrzebował Jakub Szocik, by doprowadzić do wyrównania, które w 16. minucie podwyższa po dwójkowej akcji ze strzelcem pierwszej bramki Nicolas Sprus. Trafienie do szatni i dające remis w 22. minucie zanotował Wojciech Baranowski. Po zmianie stron goście postawili na bardziej ofensywne ustawienie i od razu było widać efekty. Dwie bramki Sprusa, jedna Szocika oraz Łukasza Owczarczyka dały kolejne z rzędu trzy punkty „Żółto-czarnym”. Co prawda Gawin dopisał do puli jeszcze jednego gola, ale to za mało, by pokonać lidera. Ajaak zamykają część sezonu na szóstym miejscu, Old Boys Witosa po świetnych występach zostają mistrzami jesieni 1 ligi.

Gladiators – 1FC Katowice  0:5 (walkower)

Walkower na korzyść 1FC Katowice. Powodem decyzji był występ nieuprawnionego zawodnika, który reprezentuje barwy innej drużyny.

Zaległe spotkania:

1FC Katowice – Scousers  2:7  

Mecz z 12. kolejki przerwany na początku drugiej połowy z powodu groźnego urazu jednego z graczy gospodarzy. Owe zdarzenie było na tyle poważne, że niemożliwe było dokończenie spotkania w wyznaczonym terminie, dlatego decyzją organizatorów było jego przeniesienie i ukończenie w końcówce sezonu. W lepszej sytuacji byli Scousers, którzy do momentu przerwania prowadzili 5:1. W niedzielę nie pozwolili sobie wyszarpać pewnego prowadzenia i zdecydowanie pokonali 1FC Katowice. Paweł Karpiel i Dominik Orzełek notując po dwie bramki stali się najbardziej widocznymi postaciami na boisku.


No Name Team – Gladiators II Club Ju  5:0 (walkower)

Mecz z 1. kolejki  grupy A drugiej ligi. Walkower przyznany na korzyść No Name Team. Powodem decyzji był występ nieuprawnionego zawodnika, który reprezentuje barwy innej drużyny.

Z pewnością nikt nie spodziewał się takiego obrotu sprawy, gdyż pojedynek ten miał dla obydwu zespołów duże znaczenie. Każdy mógłby w przyszłości na tym zyskać, a jedynym zwycięzcą tego meczu oraz samej decyzji są zawodnicy No Name Team, którzy umocnili się na pierwszej lokacie i z trzypunktową przewagą nad drugimi Falcons ruszą w wiosenny bój. Z kolei Gladiators II Club Ju, mimo zaistniałej sytuacji, bezpiecznie obsadza trzecie miejsce podium.

KLASYFIKACJA STRZELCÓW  1 LIGI

  • Bramki
  • Asysty
  • Żółte kartki
  • Cz. kartki
  • 6 tyg.
  • Bramki sam.

Runda jesienna bez dwóch zdań była pod panowaniem Bartosza Stolarskiego. Napastnik Silesii Katowice całkowicie zdominował katowickie boiska 1 ligi zdobywając na nich aż 39 bramek. Jego ogromna przewaga nad drugim Mateuszem Olkiem z Drive Shaft, który uzbierał 22 bramki, z pewnością na długi czas pozostaje niezagrożona. Na trzecim miejscu klasyfikacji strzelców mamy kilku zawodników. Jakub Szocik (Old Boys Witosa), Alex Bruce Bage (Gladiators) oraz Wojciech Zagórski (Silesia Katowice) mają na swoim koncie 20 trafień.

  • Tabela
  • 15 Kolejka

Tabela 1 Liga - Sezon 2021/2022

PozycjaKlubMZRPBZBS+/-PKTSeria
115131194385640
R W W W
215113182463636
R R W W
315100590513930
W W W W
41592475542129
P W W W
51585279572228
R P W P
61582572581426
W W P P
71581675651025
W W P R
8157266363023
W P P P
9156456163-222
W R P R
10156185469-1519
W W W P
11155286993-2417
R P P W
121540114767-2012
P W P P
13153395882-2412
P W W P
141531114593-489
P P P P
151522114991-428
P P P R
161513115376-236
P P W R

********************************

Półmetek piłkarskich emocji w sezonie 2021/2022 za nami. Podobnie, jak w pozostałych ligach poziom rozgrywek zagwarantował nam widowiska pełne wrażeń, bramek i prawdziwie sportowej atmosfery. Przed nami przerwa zimowa, którą drużyny przeznaczą na wzmocnienia, przygotowania, mentalny odpoczynek. Rewanże bywają odwetem za poszczególne wyniki, dlatego wiosna tym bardziej zapowiada nam się jeszcze bardziej ciekawsza. Będzie to czas, gdzie walka o podium, a także o jak najwyższe miejsca w tabeli stanie się zażarta i bezkompromisowa do samego końca…

Dziękujemy naszym sponsorom i partnerom  ZINA, MAX ELEKTRO, PIZZERIA BIESIADOWO, ODNOVA FLOAT&SPA, MAGIC CLEAN-R i STUDIO FRYZJERSKIE „MARIA” ORAZ MOSiR Katowice, którzy towarzyszą nam w trakcie tego sezonu oraz na zasadach wzajemnej współpracy pomagają w promocji katowickich rozgrywek.