1 LIGA: Pierwsza trójca z remisami na koncie. Ostra rywalizacja na przedsionku podium

Ostatni weekend listopada mógł zweryfikować miejsca na podium, lecz w ostatecznym rozrachunku drużyny z pierwszej trójcy zagrały na remis nie zmieniając przy tym układu tabeli. W meczu na szczycie MKS Balkony uratował cenny punkt w starciu z Gladiators, tym samym sposobem z opresji wyszli Old Boys Witosa. Ciasno zrobiło się natomiast za podium, gdzie kilka zespołów walczy o jak najwyższe lokaty. Końcówka rundy jesiennej jest niezwykle ciekawa, ale o tym już w podsumowaniu 12. kolejki…

LGT Squad – Aristocrats Saint-Germain  6:3 (3:0)

W końcu z trzech punktów mogą cieszyć się zawodnicy LGT Squad, którzy rozpoczęli niedzielne granie na boiskach Hetmana. W meczu przeciwko Aristocrats Saint-Germain od pierwszych minut przejęli kontrolę nad grą, gdzie gole były tylko kwestią czasu. Dwa trafienia Aleksandra Kordka po dziesięciu minutach oraz celny strzał Łukasza Wykroty dały spore prowadzenie gospodarzom. Po zmianie stron goście przycisnęli i rzucili się do odrabiania strat. I choć Jacek Pawelczyk tuż po przerwie podwyższył sporą przewagę, to w późniejszym czasie spotkanie stało się bardziej wyrównane. Najwięcej bramek zobaczyliśmy w ostatnich dziesięciu minutach. ASG powalczyło do końca umieszczając trzykrotnie piłkę w siatce. Lecz gole Igora Grzybka i trzecia bramka Kordka potwierdziły tego dnia lepszą formę LGT. Po zatwardziałej drugiej połówce ekipa z Ligoty zwycięża siadając na jedenastej lokacie, z kolei „Arystokraci” na trzynastym miejscu otwierają czerwoną strefę.

Hasztag United – Ajaak  1:6 (1:2)

Ajaak znakomicie wykorzystało swoją szansę i w potyczce przeciwko ostatniemu Hasztagowi United nie pozwoliło się zaskoczyć, spokojnie wygrywając 6:1. Już w 1. minucie worek z bramkami otworzył Krystian Kopiec. Ten sam zawodnik tuż przed przerwą asystował Krzysztofowi Bydzyniowi, a ten podwyższył prowadzenie. Bramkę honorową chwilę potem strzelił Rafał Sypytowski. Hasztag w pierwszej części gry odważnie postawił się rywalom utrudniając im budowanie akcji. Jednak po zmianie stron całkowitą inicjatywę przejęli przyjezdni, a owoce swojej współpracy mogli zbierać w ostatnich siedmiu minutach. Bramka i dwie asysty Wojciecha Szczepaniuka, gol i asysta Kopca oraz dwa kolejne trafienia Budzynia wręcz znokautowały gospodarzy. Dzięki trzeciemu zwycięstwu z rzędu Ajaak podskoczyli na czwartą lokatę i do trzecich „Gladiatorów” tracą już jedynie trzy punkty.

FC Gwiazda Borki – Drive Shaft  1:7 (1:4)

Bez pomysłu na grę na murawę wyszła FC Gwiazda Borki, która została zdeklasowana przez Drive Shaft. Beniaminek w obydwu połowach dyktował warunki gry i ze spokojem kontrolował losy meczu. Po dziesięciu minutach mogło się wydawać, że zapowiada się wyrównane wydarzenie, gdy na bramkę Mateusza Olka w 4. minucie odpowiada kilka minut później Damian Terlecki. Niemniej jednak reszta spotkania zdecydowanie była zaakcentowana przez gości. Wspomniany Olek na swoje konto dopisał jeszcze trzy gole oraz dwie asysty, z kolei Kamil Zatoński popisując się jednym trafieniem i dwoma asystami obok pomocnika został uznany drugim graczem meczu. Drive Shaft obsadza środek tabeli, natomiast mistrzowie ciągle walczą o to, by wydostać się ze strefy spadkowej, a co najważniejsze odnaleźć formę z zeszłego sezonu.

MKS Balkony – Gladiators  3:3 (2:2)

Po spotkaniach spoza górnej części tabeli przyszedł czas na te najgorętsze widowiska. W pierwszym z nich mieliśmy okazję zobaczyć konfrontację wicelidera – MKS Balkony – z ekipą z trzeciego miejsca – Gladiators. Już po pierwszym gwizdku sędziego było wiadomo, że nie będzie to łatwy mecz i by powalczyć o punkty zawodnicy obu drużyn będą musieli wręcz gryźć murawę. Po siedmiu minutach z podniesioną ręką dwubramkowe prowadzenie mogli celebrować gospodarze, po trafieniach Arkadiusza Bywalca i Karola Ślęzoka. Na „Gladiatorach” zaistniała sytuacja nie zrobiła jednak wrażenia, szybko odbudowując własne morale po golach Amera Meneia w 10. i Mo Khana w 19. minucie. Dwubramkowy remis rozpoczął drugą część zawodów, gdzie tym razem jako pierwsi przewagę objęli goście. Na listę strzelców wpisał się w 30. minucie David Charles. Balkony nie dawały za wygraną i również szybką odpowiedzią doprowadziły do wyrównania, po bramce Bartka Makosia w 35. minucie, któremu asystował Ślęzok. Wojenny kurz nie opadał już do końca regulaminowego czasu, a wylane krople potu świadczyły o niezwykle zażartej walce. Co prawda Gladiators w międzyczasie otrzymali prezent w postaci rzutu karnego, lecz nie zdołali wykorzystać szansy, która być może zweryfikowałaby finalnego zwycięzcę. Koniec końców dramatyczny pojedynek zamknął się podziałem punktów, wobec czego układ w tabeli nie zmienił się. MKS nadal na fotelu wicelidera, ze stratą dwóch punktów do pierwszego miejsca, z kolei Gladiators, wciąż bez porażki na koncie, na trzecim miejscu i z trzypunktową stratą do swojego oponenta.

Old Boys Witosa – Katowice C.F.  3:3 (2:2)

W drugiej batalii Old Boys Witosa skrzyżował miecze z Katowicami C.F. W tej rywalizacji Old Boysi byli stawiani w roli faworytów, lecz rywale nie zamierzali ułatwić liderom tej przeprawy. Tym bardziej że sami po dwunastu minutach gry objęli prowadzenie po golach Sławomira Benka i Piotra Neumanna. Ekipa z Witosa rzuciła się do ataku, szybko zmieniając losy meczu. Bramka Jakuba Szocika w 17. minucie oraz Krzystofa Habasa w 23. doprowadziły do remisu. W drugiej połowie twardej walki nie było końca, a w 31. minucie duet Neumann – Benek ponownie, po strzale Benka, sprawia, że Katowice C.F. przejmują inicjatywę. Utrata gola powoduje, że przeciwna drużyna stara się odrabiać straty, tak też było w przypadku gospodarzy. Drugie celne uderzenie Habasa z 36. minuty po raz kolejny rozpoczęło mecz na nowo. Lecz więcej cieszynek już nie zobaczyliśmy. Old Boys Witosa ku naszemu zaskoczeniu i po ciężkiej rywalizacji remisuje z dziesiątymi w tabeli Katowicami C.F. Najważniejsze, że pierwsze miejsce utrzymane i z takim nastawieniem z pewnością „Żółto-czarni” podejdą do następnej kolejki.

KS Kreple Ochojec – KS Silesia Katowice  7:3 (2:0)

W ostatnim starciu, zamykającym pierwszoligowe zawody, Kreple Ochojec podejmowały czwartą wówczas Silesię Katowice. Goście osłabieni brakiem Bartosza Stolarskiego musieli udźwignąć wagę tego spotkania, bowiem przegrana mogła zrzucić ich na niższe szczeble. Mroczne widmo stawało się powoli rzeczywistością, gdy Maksymilian Godula dwukrotnie otwierał drogę do bramki Pawłowi Kwiatkowskiemu, tym samym dając prowadzenie do przerwy Kreplom. Po zmianie stron Wojciech Zagórski zdobył gola kontaktowego, co dawało nadzieje przyjezdnym na wywalczenie korzystnego rezultatu. Lecz niestety gospodarze nie zamierzali się zatrzymywać i znowu poczęstowali „Żółtych” serią dwóch celnych strzałów w 30 i 32. minucie, za sprawą Miłosza Pilcha oraz Rafała Tkaczewskiego. Sygnał do boju po raz kolejny chwilę później dał Zagórski minimalizując rozmiary porażki, ale i ten wyczyn spowodował, że ochojczanie jeszcze bardziej wzmożyli swoje ataki. Dwie bramki Goduli z podań Kwiatkowskiego oraz trafienie, jakie zdobył w 42. minucie Mariusz Jokel, któremu asystował niezwykle aktywny tego wieczoru Godula, zakończyły strzelecką serii Krepli. W 46. minucie jeszcze Zagórski na otarcie łez kompletując hat-tricka zwieńczył meczowe gradobicie. Sroga porażka niestety zmusiła Silesię do zejścia na siódmy szczebel ligowej drabiny, natomiast Kreple podskoczyły o oczko wyżej nad swoim niedzielnym rywalem.

Barabasze – OldStars Team II  5:0 (walkower)

1FC Katowice – Scousers –> Mecz przerwany z powodu kontuzji zawodnika. Decyzja odnośnie meczu pojawi się wkrótce…

Tabela 1 Liga – Sezon 2021/2022

PozycjaKlubMZRPBZBS+/-PKTSeria
13025232029211077
W R P W
23021721971009769
W R W W
33019381601085260
P W W P
43019291691214859
W W P W
53017310156975954
R W R P
630154111401152549
P P P P
73013413131133-243
P W P P
83013413129139-1043
W P W P
93011514134148-1438
R W P P
103012315125148-2337
P P W P
113011415118144-2637
P W W W
123011217113154-4134
W W R W
133010218143189-4632
P P W W
14308319108149-4127
W P W W
1530702385155-7021
W P P W
1630322593211-11811
P P P P