Grupa A podczas 17. kolejki dostarczyła nam wielu bramek, a w najciekawszym starciu FC Dream Team w pogoni za punktami był skuteczniejszy od NASHIVKATOWICE. O wiele ciekawiej zapowiadało się w grupie B i tamtejsze zespoły nas nie rozczarowały obdarowując sporą dawką wrażeń. PKS Gołąb Ławki oraz Futsal Team sensacyjnie dzielą się punktami zwieńczając swoje starcie bezbramkowym remisem. CAR LAB Ogniem i Szklanką wraz ze Scousers II do ostatnich minut trzymali kibiców w napięciu, by rozstrzygnąć nieugięty spór. W podobnym stylu w wirze walki rywalizacja toczyła się pomiędzy Ligotą Phoenix i Tokyo Drift. W przypadku grupy C nadal niepokonana Vestra Vesteris remisuje z Max Elektro Team w niesamowicie intensywnym i pełnym dramaturgii piłkarskim spektaklu. Drugoligowcy nie pozwalają nam się nudzić, o czym przekonujemy się każdego tygodnia. Więcej o sytuacji poszczególnych grup oraz zmagających się w nich drużyn w podsumowaniu 17. kolejki…

2 LIGA: Bez bramek w starciu Futsalu Team z PKSem Gołąb Ławki. Vestra Vesteris i Max Elektro dzielą się punktami w dynamicznym meczu na szczycie

Grupa A:

FC Dream Team – NASHIVKATOWICE  8:6 (6:2)

„Skład Marzeń”, którym dysponuje młodzież drużyny FC Dream Team wzbił się ponad swoje możliwości zwyciężając w niełatwej potyczce z NASHIVKATOWICE. Spotkanie obfitowało w dynamiczność, walkę do ostatniego tchu i oczywiście grad bramek. Piłkarską burzę sobotniego starcia rozpętał już w 3. minucie Kacper Piorun dając prowadzenie gospodarzom. Bramkę wyrównującą w 10. minucie zdobył Pavlo Derkach. Lecz następne dziesięć minut to prawdziwy strzelecki festiwal w wykonaniu FC Dream Team. Trzy kolejne trafienia Pioruna plus jedno Szymona Deca i Mateusza Korca praktycznie pokierowały gospodarzy do zwycięstwa. Tuż przed przerwą jeszcze raz Derkach pokusił się o strzał zmniejszający rozmiary porażki. W drugiej połowie Dream Team odrobinę się rozluźnił, gdy po piątym golu Pioruna świadomość trzech punktów wpłynęła na pewność siebie. Wówczas rywal wykorzystując chwilę nieuwagi w ciągu pięciu minut przejął pałeczkę i próbował przechylić szalę na swoją korzyść. Bramka Romana Balickiego oraz dwa gole Yevhenii’ego Litvinskyi’ego przywróciły NASHIVKATOWICE utracone nadzieje. W powietrzu można było poczuć narastającą nerwówkę, która znalazła swoje odzwierciedlenie w postaci żółtych kartek. W 47. minucie Karol Kowalczyk umieszcza piłkę w siatce, tym samym odskakując nieco od przeciwnika. Goście gryźli trawę, szukali szans, lecz tylko Oleksandr Golub przez końcowym gwizdkiem arbitra takową wykorzystał. FC Dream Team w dobrych nastrojach dodaje do puli kolejne trzy punkty i umacnia się na trzecim miejscu podium, NASHIVKATOWICE po zostawieniu na boisku walecznego serca na ósmym stanowisku.

Falcons – Golden Lions  9:2 (1:1)

Zwierzęcym instynktem przetrwania w rywalizacji z „Lwami” wykazały się „Sokoły” deklasując rywala 9:2. Co ciekawe w pierwszej części to goście znaleźli receptę na sukces obejmując prowadzenie już w 3. minucie po strzale Tomasza Jężaka. Falcons nie potrafili znaleźć sposobu, by móc przedrzeć się przez fortecę Golden Lions. Dopiero w 19. minucie Adam Kuchta rozwiązał worek z bramkami, co było niezwykle istotnym punktem zwrotnym tego spotkania. Po przerwie „Sokoły” stały się całkiem innym zespołem, a bracia Barańscy głównymi kreatorami akcji. Zarówno Mateusz, jak i Damian dwukrotnie znajdowali się na liście strzelców, dwa trafienia w ogólnym zestawieniu zanotował Kuchta. W międzyczasie bramkę dla gości zdobył Mateusz Orzechowski. Falcons rozwinęli szeroko swe skrzydła bezapelacyjnie kontrolując zawody. Szóste zwycięstwo z rzędu obsadza „Biało-niebieskich” na drugim miejscu z identyczną ilością punktów co No Name Team, a więc walka o prym w grupie A wciąż trwa. Tymczasem Golden Lions nadal w kiepskiej formie ciągle szukają swoich pięciu minut, które być może odmienią losy tej drużyny.

FC Załęże – F.C. Pawiak Sosnowiec  15:1 (2:0)

Po małych trudnościach napotkanych w ostatnich dwóch tygodniach do gry w swoim stylu powrócili zawodnicy FC Załęża. Wysoki pogrom 15:1, co prawda z rywalem z samego dna tabeli, z pewnością wzmocnił morale piątej ekipy grupy A. Pierwsza połowa dość ostrożna, zakończona skromną dwubramkową zaliczką. W drugiej części gospodarze postanowili ofensywnie uderzyć na Pawiak i niczym na treningu urządzili sobie strzelecką kanonadę. Najbardziej aktywnymi i wyrazistymi postaciami byli Dominik Białecki (pięć goli i dwie asysty) oraz Oskar Chałupka (cztery bramki i dwie asysty). Prócz nich dwukrotnie na listę strzelców wpisywał się między innymi Grzegorz Morawiec i Szymon Pustelnik. Bramkę honorową dla sosnowiczan, ocierającą łzy bolesnej klęski, zdobył Szymon Juchno. Spotkanie całkowicie pod batutą Załęża obnażyło braki ostatniego w tabeli rywala.

FC Internationale – FC Wódka Juniors  8:2 (3:0)

W międzynarodowym pojedynku FC Internationale wykazało się lepszym przeglądem pola, a przede wszystkim większą skutecznością ogrywając FC Wódkę Juniors 8:2. Mecz od początku pod dyktando gospodarzy, którzy spokojnie i z rozsądkiem realizowali swój plan. Goście szukali okazji, lecz twarda defensywa oraz udane interwencje bramkarza ratowały gospodarzy przed stratą bramki. Sam Oleksandr Shapran zwieńczył udany występ bramką w 50. minucie. Prócz niego Roman Ischuk z golem i dwoma asystami oraz Andrii Dzoba z dwoma bramkami na koncie byli tymi, którzy napędzali grę gospodarzy. FC Internationale kontynuuje passę trzech wygranych z rzędów i obsadza siódmą lokatę, z kolei FC Wódka po dwóch zwycięstwach zostaje zmuszona zresetować dodatni bilans i walczyć o punkty na nowo.

Club Ju Internationals – Dziki Ligota  9:2 (3:0)

Bez złudzeń pozostawili “dziką” ekipę kadrowicze Club Ju Internationals ogrywając ją 9:2. Podobnie, jak w powyższym meczu obcokrajowcy objęli do przerwy pewne trzybramkowe prowadzenie umożliwiające uspokojenie gry i narzucenie własnych warunków. Gospodarze nie szczędzili rywali raz po raz kończąc zmasowane ataki celnymi strzałami. Hat-trick Hameda Gharreche, dwa gole i dwie asysty Ayouba Chardala, czy Jaloliddina Solijonova w dużej mierze zapewniły Club Ju trzy punkty pozostawiające zespół w dalszej walce o ligowe podium.

No Name Team – KM Katowice  5:0 (walkower)

Kopacze Złapanki – pauza

Tabela 2 Liga Grupa A – Sezon 2021/2022

PozycjaKlubMZRPBZBS+/-PKTSeria
12421211914314865
W W W W
22421121616110064
W P W W
3241626117863149
P P W P
4241437110803045
W W W W
5241329135963941
P P P P
62413110115734240
P P P W
724131101221071540
W W W P
8241221096712537
W W W W
924741379105-2625
W P R P
1024811580130-5022
W W P P
1124402046144-989
W W P P
1224122153214-1615
P P R W
1324212140135-950
P P P P

RangaZawodnikKlubPozycjaBramki
1polPatryk WojdaPomocnik51
2ukrVadym MorozNapastnik45
3uzbTemur NabijonovNapastnik40
4polKacper PiorunNapastnik38
5polMateusz BarańskiPomocnik38
6polMateusz MullerNapastnik34
7polMarcel PostNapastnik31
8polOskar ChałupkaPomocnik30
9polMikołaj PolokNapastnik21
10polKarol KowalczykObrońca20

RangaZawodnikKlubPozycjaAsysty
1polMateusz MullerNapastnik29
2polPatryk WojdaPomocnik22
3polTomasz GrzegorczukPomocnik21
4polMateusz BarańskiPomocnik19
5ukrVadym MorozNapastnik18
6polDamian WiatrObrońca17
7polDariusz SchpeńNapastnik17
8polSebastian RaszykNapastnik16
9polDawid BuchtaObrońca16
10polSzymon DecPomocnik14

RangaZawodnikKlubPozycjaŻ.K.
1polKarol KowalczykObrońca4
2uzbTemur NabijonovNapastnik4
3ukrDaniel MironenkoBramkarz3
4ukrRostyslav FanhaObrońca3
5polMateusz MullerNapastnik3
6polDamian WiatrObrońca2
7polSzymon DecPomocnik2
8polMarek GnatiukPomocnik2
9ukrOleg VasylyshynPomocnik2
10marAbdelali KarmadanPomocnik2

RangaZawodnikKlubPozycjaCZ.K.
1polDariusz RyrychPomocnik1
2polMateusz KorcPomocnik1
3polDawid WalczukObrońca0
4polKrzysztof KowalczykObrońca0
5polKarol ĆwiklińskiNapastnik0
6polMikołaj RogowskiPomocnik0
7polDominik KokoszaObrońca0
8polBartek MokwińskiPomocnik0
9polJakub DąbrowskiPomocnik0
10ghaMichael Boapea DjanPomocnik0

RangaZawodnikKlubPozycja6 tygodnia
1polMateusz BarańskiPomocnik9
2polPatryk WojdaPomocnik9
3ukrVadym MorozNapastnik8
4uzbTemur NabijonovNapastnik7
5polKacper PiorunNapastnik6
6polMirosław KandzioraPomocnik6
7ukrDaniel MironenkoBramkarz5
8polOskar ChałupkaPomocnik4
9polGrzegorz NowakPomocnik4
10polMateusz MullerNapastnik4

RangaZawodnikKlubPozycjaB.Sam.
1ngaWisdom OghenetegaPomocnik1
2polKrzysztof MakolaBramkarz1
3polPaweł SzczepaniakObrońca1
4polDamian ŚmiałekObrońca1
5polBartosz WielekObrońca1
6ukrAnatolii TarakhonychObrońca1
7ukrTaras KhalakPomocnik1
8polDariusz SchpeńNapastnik1
9polŁukasz PotępaPomocnik1
10polSzymon PustelnikPomocnik1


Grupa B:

FC Astronauts – FC Sporting Zabrze  3:8 (0:5)

Na drugoligowe boiska powrócili po wydłużonej przerwie reprezentanci zabrzańskiego Sportingu. Z uwagi na zaistniałą sytuację za granicami naszego kraju ukraińscy piłkarze intensywnie wspierający swoich rodaków choć na chwilę postanowili oderwać się od brutalnej rzeczywistości, by wziąć udział w rozgrywkach KLS. Myślami na niebiesko-żółtych ziemiach nie zapomnieli, jak się gra w piłkę i po raz kolejny z rzędu udowodnili, że fotel lidera należy się właśnie im. W spotkaniu przeciwko FC Astronauts rozbili niżej notowanego rywala 8:3 powiększając swoją przewagę nad Wybrzeżem Klatki Schodowej o pięć punktów. Zawody od początku pod dyktando Sportingu, który praktycznie po pierwszej części gry mógł zejść ze zwycięstwem w ręce. Chwilowe rozluźnienie było zauważalne w drugiej odsłonie, co wykorzystali „Astronauci’, a głównie Ryszard Domagała dwukrotnie płatając psikusa golkiperowi gości. Niemniej Sporting konsekwentnie realizował cel i z murawy zszedł z uniesioną tarczą. Man of the match został Volodymyr Makar strzelając dwie bramki oraz Mykola Diachko, autor dwóch asyst. Wśród bogatego w ukraiński rodowód składu nie można zapomnieć o polskim akcencie. Bramki Przemysława oraz Tomasza Smolaka idealnie odzwierciedlają fakt, że Polacy i Ukraińcy potrafią współpracować nie tylko na wojennym froncie, ale również na piłkarskim boisku.

Scousers II – CAR LAB Ogniem i Szklanką  3:4 (0:1)

Bliscy odebrania kompletu punktów ekipie CAR LAB Ogniem i Szklanką w sobotnim pojedynku byli gracze Scousers II. Będący na fali piłkarze z Rudy Śląskiej zanim wyszli na murawę mieli za sobą świetną passę czterech meczów bez porażki. Wizja kolejnego triumfu pojawiła się za horyzontem, gdy objęli skromne prowadzenie do przerwy po golu Mateusza Garbocza w 14. minucie. Komfort psychiczny i pewność siebie pchnęła gości do ofensywnego uderzenia w drugiej części gry. Szybkie kontrataki pozwoliły Łukaszowi Zawolikowi w 27. minucie oraz Garboczowi w 28. zwiększyć przewagę. Gospodarze nie spodziewając się takiego nagłego obrotu sprawy rzucili się do odrabiania strat, lecz CAR LAB skutecznie odpierał wszelkie ataki przeciwnika. Dopiero w 43. minucie Mateusz Słotosz znalazł sposób, by przechytrzyć golkipera przyjezdnych i tym samym dać nadzieje swoim kolegom. Przekaz okazał się dość mocny, bo w 47. i 49. Minucie Tomasz Peteja bierze odpowiedzialność na swoje barki, wskutek czego Scousersi w dramatycznych okolicznościach doprowadzają do remisu. Sfrustrowany rozwojem sytuacji CAR LAB natychmiastowo zdążył się przebudzić z chwilowego letargu, by w 50. minucie, za sprawą bramki Jędrzeja Bakalarza na wagę złota, przypieczętować cenny triumf. Było to spotkanie, którego atmosfera wraz ze zbliżającym końcem podgrzała się do temperatury wrzenia. Niesamowity comeback rezerw Scousers, co prawda bliski sprawienia sensacji, obsadza zawodników w żółto-czerwonych trykotach na siódmym miejscu. Charyzma oraz wola walki uratowały „Biało-czarnych” przed wpadką, lecz na szczęście wiara w zwycięstwo okazała się silniejsza i w myśl zasady, by walczyć do samego końca CAR LAB zrównuje się punktowo z „Gołębiami”, dzięki czemu droga na podium jest na wyciągnięcie ręki.

PKS Gołąb Ławki – Futsal Team  0:0 (0:0)

Już w zapowiedziach weekendu konfrontacja PKSu Gołąb Ławki z Futsal Team’em określana była na miarę hitu kolejki w grupie B. Nikt jednak nie spodziewał się, że pojedynek zakończy się rzadko spotykanym w rozgrywkach Katowickiej Ligi Szóstek bezbramkowym remisem. Historia KLS do tej pory pamięta tylko dwa mecze zakończone takim wynikiem, dlatego też oba zespoły z miejsca wpisały się pod tym względem do księgi katowickich zmagań. Widowisko od pierwszych minut przejawiało się wymianą ciosów, lecz przede wszystkim rozważnym i umiejętnym budowaniu ataków pozycyjnych oraz skutecznej grze w defensywie. I właśnie gra obronna była kluczem do sukcesu. Zawodnikom nie można było odmówić determinacji oraz woli walki, jednak tego dnia piłka widocznie nie chciała wpaść do żadnej z bramek. Sprawiedliwy podział punktów nie zmienił układu w tabeli, PKS nadal na trzecim miejscu, z kolei Futsal Team obsadza piątą lokatę.

FC Eagles – Wybrzeże Klatki Schodowej  1:3 (1:2)

Płynąca z wiatrem załoga Wybrzeża Klatki Schodowej podczas swojego rejsu zwyciężyła z wysokimi falami wzburzonymi przez szerokie skrzydła „Orłów”. FC Eagles chcąc jak najszybciej przerwać złą passę rzucili się na wicelidera z zamiarem zuchwałego odebrania mu punktów. WKS swojego łupu oddawać nie zamierzał, co udowodnił już w 5. minucie obejmując prowadzenie po bramce Marcina Rosickiego. Gdy w 20. minucie Jakub Czarnuch podwyższył wynik, gospodarze postawili na ofensywny futbol. Składna akcja umożliwiła Danielowi Stefańskiemu zdobycie bramki kontaktowej w 24. minucie i wzmocnienie morali przed drugą transzą spotkania. Po przerwie rywalizacja stała się jeszcze bardziej zacięta. Trafienie Dawida Szewczyka w 32. minucie było tym zbawiennym i przywracającym spokój gościom. „Orły” nie szczędziły nalotów w pole karne przeciwnika, lecz niedzielny wieczór należał do Dominika Bregidy niejednokrotnie ratującego kolegów z opresji. Goście bezpiecznie, i co najważniejsze z kolejną z rzędu trzypunktową zaliczką, dopływają do swojego wybrzeża, natomiast FC Eagles muszą poczekać do następnego weekendu, by znów rozprostować skrzydła i z dawką nowych sił polecieć na punktowe łowy. 

Ligota Phoenix – Tokyo Drift  3:3 (2:3)

Szukali, próbowali i kombinowali, aż w końcu znaleźli sposób na cenne punkty zawodnicy Tokyo Drift remisując w morderczym boju z Ligotą Phoenix. Spotkanie, które skonfrontowało dwie sąsiednie ekipy z pewnością zaskoczyło gospodarzy nastawionych na korzystny wynik. Początek wręcz idealny dla „Feniksów” dzięki bramce Krzysztofa Kajzera w 4. minucie. W 8. minucie Dawid Lolo doprowadził do wyrównania, co zmotywowało Tokyo do zwiększenia najazdów w pole karne rywali. Po kwadransie gry goście przechylili szalę na swoją korzyść, gdy z podania Lolo skorzystał Sebastian Mazur. Emocje sięgnęły zenitu przed gwizdkiem kończącym pierwszą odsłonę. Na trafienie Martyna Roga w 23. minucie błyskawicznie odpowiedział w 25. Rafał Zatoka zmniejszając bramkowy dystans. Po przerwie widowisko stało się bardzo wyrównane, wojenny kurz nie opadał ani przez moment, a szczelna defensywa Tokyo uniemożliwiała Ligocie wykonanie egzekucji. Gospodarze pełni nadziei walczyli z uciekającym nieubłaganie czasem zachowując przy tym resztki sił. Gol Kajzera w końcówce boiskowej dramaturgii cudem wyszarpuje cenny punkt i pozwala z ulgą zakończyć obydwu ekipom batalię.

Finimondo – S.W.i.P. Katowice  0:5 (walkower)

MKS Balkony II –pauza

Tabela 2 Liga Grupa B – Sezon 2021/2022

PozycjaKlubMZRPBZBS+/-PKTSeria
1242103140439763
P W W W
2241743153728155
W W W W
3241527110743647
W P W R
4241437126586844
W R W W
52412111116823437
P W W W
62411498789-237
P P P P
7241031192112-2033
W P P P
8249411109117-831
P P W R
9248511100112-1229
P R P P
1024104108194-1329
W P P P
1124621679121-4220
P W P W
12244317111194-8315
W W P W
1324112273209-1361
P W P P

RangaZawodnikKlubPozycjaBramki
1polRyszard DomagałaNapastnik44
2polMateusz ChlebekNapastnik36
3polŁukasz BartolNapastnik34
4polBartosz JasiulekNapastnik34
5polPaweł MrukwaPomocnik31
6polJakub WojciechowskiPomocnik30
7polMateusz StaśNapastnik29
8polAdam LagaNapastnik28
9polRobert KubatNapastnik27
10polDamian BeczekPomocnik25

RangaZawodnikKlubPozycjaAsysty
1polBartosz JasiulekNapastnik25
2polRafał GórnyObrońca24
3polMateusz StaśNapastnik23
4polBartosz PilarekObrońca19
5polSebastian KrakowiakPomocnik19
6polŁukasz BartolNapastnik18
7polAdam ŚmiłowskiPomocnik18
8polJakub PustelnikNapastnik17
9polPrzemysław StaśObrońca17
10polGrzegorz GawlikPomocnik16

RangaZawodnikKlubPozycjaŻ.K.
1polDamian JaworskiNapastnik5
2polPrzemysław StaśObrońca5
3polJakub JaworskiPomocnik3
4polMichał DomogałaObrońca3
5polBartosz StalmachPomocnik3
6polKamil KępkaObrońca2
7polMateusz SzeferBramkarz2
8polRafał KoziełObrońca2
9polBartosz PilarekObrońca2
10polArkadiusz LejaNapastnik2

RangaZawodnikKlubPozycjaCZ.K.
1polDamian JaworskiNapastnik1
2polMichał KuszObrońca1
3polKamil MakowskiPomocnik1
4polDamian BeczekPomocnik1
5polMichał DomogałaObrońca1
6polKamil MadajPomocnik0
7polAdam MrózObrońca0
8polGrzegorz MigdałPomocnik0
9polMateusz PiwowarskiNapastnik0
10polKrzysztof GauzaPomocnik0

RangaZawodnikKlubPozycja6 tygodnia
1polBartosz JasiulekNapastnik8
2polŁukasz BartolNapastnik5
3polDamian BeczekPomocnik5
4polBartosz PilarekObrońca4
5polDawid SzewczykPomocnik4
6polRobert KubatNapastnik4
7polMateusz GarboczNapastnik4
8polPaweł MrukwaPomocnik4
9ukrAndrii SolianykNapastnik4
10ukrVadym UhnychBramkarz4

RangaZawodnikKlubPozycjaB.Sam.
1polTomasz UruskiPomocnik3
2polPaweł MrukwaPomocnik2
3polMichał PonińskiPomocnik2
4ukrYurii HereiPomocnik1
5polRobert JasiulekBramkarz1
6polAdam JózefiokObrońca1
7polKamil CzechObrońca1
8polKarol GołębiewskiObrońca1
9ukrDmytro KyrychokObrońca1
10polRobert AdamczewskiObrońca1


Grupa C:

Nam Strzelać Nie Kazano – Bonito Murcki  2:4 (1:1)

Brak zwycięstw wcale nie musi oznaczać braku jakości w grze drużyny. Świetnym tego dowodem może być postawa Nam Strzelać Nie Kazano, które pomimo słabych wyników potrafi stawić czoła wyzwaniu i uprzykrzyć życie rywalom. Przekonało się o tym Bonito Murcki w niedzielnym spotkaniu otwierającym grupę C. Lider tabeli nie spodziewał się, że aby zdobyć punkty musi wejść na wyżyny swoich umiejętności. Pierwsza połowa to obraz niezwykle wyrównanej walki, w której główną rolę odgrywała defensywa oraz bramkarze. Na pierwszego gola musieliśmy czekać do 22. minuty i co ciekawe prowadzenie po strzale Pawła Komandery objęli gospodarze. Zaskoczone tym uderzeniem Bonito natychmiast rzuciło się do ataku i tuż przed przerwą zdołało za sprawą Kamila Rekowskiego doprowadzić do wyrównania. Chwila gorących słów przez rozpoczęciem drugiej części boju była gościom niezwykle potrzebna, bo na efekty nie musieliśmy długo czekać. Bramka Ariela Kowalskiego w 28. minucie oraz dwa trafienia Adama Kocota w ciągu pięciu następnych minut nie tylko raptem odwróciły losy spotkania, ale mogły zagwarantować ekipie z Murcek bezpieczną przewagę. Gospodarze nie poddawali się, w 35. minucie Krystian Strózik zmniejsza rozmiary porażki, lecz to by było na tyle, jeśli chodzi o zmianę wyniku. Bonito Murcki w niemałych męczarniach wyłuskuje trzy punkty, a NSNK należą się gromkie brawa za odwagę i serce włożone w trud tego pojedynku.

Falstart United – PKS Katoszony  2:4 (1:1)

Jednym z interesujących rywalizacji była potyczka Falstartu United z PKSem Katoszony. Właściwie można powiedzieć, że bezpośredni pojedynek decydujący o losach tego wydarzenia odbył się pomiędzy napastnikami obydwu zespołów – Krystianem Kubatem a Michałem Krzywdą. Kubat w 9. minucie dał Falstartowi prowadzenie, które jego ekipa nie wypuszczała praktycznie do końca pierwszej połowy. Wówczas tuż przed przerwą gola dającego sygnał do boju zdobył Krzywda. Po zmianie stron Krzywda nie pozwolił, by rywale o nim zapomnieli. PKS postawił na ofensywny futbol, co przyniosło oczekiwane rezultaty. Gole napastnika w 28. i 34. minucie w szybkim stylu przywróciły Katoszony do gry, podnosząc tym samym poprzeczkę gospodarzom. Falstart nie dawał za wygraną, co przejawiało się ostrzejszą walką oraz nerwówką prowokującą kartki. Gdy w 39. minucie Krzywda podaje do Epebinu Abayomiego stało się jasne, komu należą się punkty. Falstart nie ustępował w atakach, ale jedyną odpowiedzią na zadane ciosy była bramka Kubata w 45. minucie. PKS nie pozwolił sobie wyszarpać zwycięstwa przerywając passę konkurentom. Mimo to Falstart nadal nad rywalem w ligowej tabeli, na piątej lokacie ze skromnym punktem przewagi.

Vestra Vesteris – Max Elektro Team  6:6 (2:2)

Gdy oczy kibiców były zwrócone na pojedynki chociażby Ekstraligi lub 1 ligi, za ścianą tych rozgrywek toczyła się mordercza batalia. W meczu na szczycie grupy C zachowująca jak do tej pory czyste konto bez porażek Vestra Vesteris skonfrontowała się z wiceliderem, Max Elektro Team. Wszyscy pamiętamy spotkanie w rundzie jesiennej, podczas którego Vestra niczym feniks z popiołu powstała, by uratować cenny punkt i zamknąć występ czterobramkowym remisem. W niedzielę mogliśmy być świadkami identycznego starcia wzbogaconego o jeszcze większą liczbę bramek. Z mocnym uderzeniem w mecz weszli gospodarze obejmując po dziesięciu minutach trzybramkowe prowadzenie, za sprawą dwóch goli Mateusza Piotrkowicza i jednego Karola Mierzwy. Zniesmaczeni rozwojem sytuacji goście rzucili się do odrabiania strat. W 18. minucie Konrad Niedbała strzelił bramkę kontaktową, a tuż przed przerwą Tomasz Ornatowski przywrócił wiarę i nadzieje swoim kolegom. Druga część spektaklu to istna wymiana ciosów oraz zacięta walka łeb w łeb. Zawodnicy nie szczędzili sił w intensywnej pogoni za punktami. Gdy w 31. minucie Mierzwa po raz drugi pokonuje Marcina Sularza, gościom nie pozostało nic innego, jak zaryzykować i wyłożyć wszystkie karty na stół. Odsłonięcie linii defensywnej mogło przynieść skutki uboczne, ale w kolejnych minutach to Max Elektro narzuciło rywalom tempo. Bramki Artura Purzyńskiego w 35. minucie oraz Dawida Buczyńskiego w 39. minucie w błyskawicznym stylu doprowadziły do remisu. Obie drużyny słyną z ofensywnej strategii, dzięki czemu pokaz strzeleckich umiejętności nas jeszcze nie opuścił. Radość z twarzy przeciwnika w 40. minucie natychmiastowo zerwał Cyprian Heising, ale i jego wyczyn chwilę później po raz drugi skopiował Purzyński. Dramaturgia starcia coraz bardziej podgrzewała boiskową temperaturę, tym bardziej po trafieniu Piotrkowicza w 47. minucie. Niemniej jednak Max Elektro udowodniło w zeszłą niedzielę, że potrafi grać do samego końca remisując w podobnych okolicznościach z Silesią II Katowice. W 49. minucie po składnej akcji zespołu Purzyński idealnie dograł do Witolda Ragana, a ten swojej szansy nie zmarnował rzutem na taśmę wyszarpując Vestrze cenne punkty. Apogeum wrażeń, niesamowita dynamika meczu w wykonaniu obydwu zespołów oraz liczne bramki były gwarancją spektaklu na najwyższym poziomie. Kurtyna opadła zostawiając Max Elektro Team w drugim rzędzie. Vestra dwa rzędy dalej za ligowym podium, lecz najważniejsze dla piłkarzy oraz sympatyków teamu, że wciąż z wolnym od porażek kontem.

KS Silesia II Katowice – FC Gwiazda Borki II  3:5 (2:4)

Terminarz grupy C wieczorną porą skrzyżował rękawice dwóch rezerwowych składów pierwszoligowych zespołów. KS Silesia II Katowice, której morale odrobinę się podniosły po sensacyjnym wywalczeniu punktu z Max Elektro Team w zeszły weekend, do pojedynku z FC Gwiazdą Borki II przystąpiła z nadzieją na korzystny wynik. Jednak z tą samą myślą na murawę wyszli goście i już w 3. minucie objęli prowadzenie po strzale Macieja Szymańskiego. Tyle samo czasu potrzebował Dawid Błachut, by doprowadzić do wyrównania. Starania pomocnika w błyskawicznym stylu skwitował chwilę później Jakub Ledwożyw i po nim dwukrotnie piłce drogę do siatki, kompletując przy okazji hat-tricka, znajdował Szymański. Swoją szansę po błędzie rywali wykorzystał także Dawid Strzoda, zmniejszając tym samym po kwadransie gry rozmiary porażki. W kolejnych minutach, aż do przerwy, gra nieco się uspokoiła. Początek drugiej części zawodów charakteryzował się mocnym przytupem. Gdy w 26. minucie Strzoda ponownie wbija bramkę Gwieździe zbliżającą Silesię do remisu, dwie minuty później sen o punktach zamienia w koszmar po raz drugi Ledwożyw. Drużyny budowały ataki pozycyjne skutecznie przy tym broniąc się we własnym polu karnym. Rezerwy Gwiazdy wykazały się tego dnia lepszą dyspozycją, wzmacniając się na ósmej lokacie.

Biksa – Crazy Boys 24  5:9 (1:5)

Paweł Pluszke notuje kolejny niesamowity występ w swojej karierze. Napastnik Crazy Boys 24 podczas pojedynku z Biksą zdobył aż siedem bramek zapewniając swojemu zespołowi solidne zwycięstwo w postaci wyniku 9:5. Choć prowadzenie w 9. minucie objęli gospodarze, to boiskowa rzeczywistość szybko zweryfikowała dalsze losy meczu. W drugiej części Biksa stawiła silny opór, dzięki czemu spotkanie przybrało innych barw, a główna w tym zasługa między innymi autora hat-tricka, Marka Piernikarczyka. Gra stała się bardziej wyrównana, walka toczyła się na każdym skrawku murawy, lecz przewaga zgromadzona sprzed przerwy finalnie pomogła CK24 zebrać komplet punktów. Faworyt naszych oczekiwań nie zawiódł, odhaczył kolejny triumf do kolekcji, a postawa Pluszke wzmocniła jego drużynę na trzecim schodku ligowego podium, zostawiając za sobą Vestrę z czteropunktową stratą.

FC Burgut – pauza

Tabela 2 Liga Grupa C – Sezon 2021/2022

PozycjaKlubMZRPBZBS+/-PKTSeria
12320121715311861
W W W W
2231571169789152
W W W W
3231634140568451
P W W W
4231625123784550
W P W P
5231427140954544
P W P W
6231139150856536
P P W W
723821388144-5625
R W W P
823801580162-8224
W P W P
923721495108-1322
P W P P
1023112170230-1604
P W P P
1123102256189-1333
P P P P
12231111110386170
P P P P
13124084465-210
P P P P

RangaZawodnikKlubPozycjaBramki
1polKrystian KubatNapastnik68
2polMateusz PiotrkowiczNapastnik45
3polPaweł PluszkeNapastnik43
4polBartłomiej MączkaNapastnik40
5uzbHassan XamidovNapastnik38
6polMichał KrzywdaNapastnik37
7polKarol MierzwaNapastnik30
8polTomasz BanaszakPomocnik28
9polArtur PurzyńskiObrońca26
10polPaweł PisarczykNapastnik25

RangaZawodnikKlubPozycjaAsysty
1uzbHassan XamidovNapastnik35
2polIgor DarnowskiPomocnik28
3polKarol MierzwaNapastnik23
4polMarek PiernikarczykNapastnik22
5polBartłomiej MączkaNapastnik21
6polMateusz KaczmarowskiPomocnik20
7polMichał KrzywdaNapastnik20
8polMateusz PiotrkowiczNapastnik20
9uzbZafar KazakovPomocnik19
10uzbMehroj HaydarovPomocnik16

RangaZawodnikKlubPozycjaŻ.K.
1uzbNodir ShabonovBramkarz5
2polSebastian GajdzikPomocnik4
3polIgor DarnowskiPomocnik3
4polOktawiusz RudekObrońca3
5polMateusz JałochaPomocnik3
6polArtur GrzymiesławskiBramkarz3
7polDaniel PoloczekPomocnik3
8uzbHassan XamidovNapastnik2
9polHenryk SzymańskiPomocnik2
10uzbMehroj HaydarovPomocnik2

RangaZawodnikKlubPozycjaCZ.K.
1uzbNodir ShabonovBramkarz1
2polDaniel WarzechaPomocnik0
3polKamil GóralczykObrońca0
4engStefan WilsonPomocnik0
5polAxel CzajkowskiObrońca0
6polDenis KantnerPomocnik0
7polTomasz StencelObrońca0
8polDamian DługoszObrońca0
9polPaweł GalosObrońca0
10polMateusz CzarneckiPomocnik0

RangaZawodnikKlubPozycja6 tygodnia
1polKrystian KubatNapastnik10
2polMichał KrzywdaNapastnik9
3polMateusz PiotrkowiczNapastnik9
4polMarcin SularzBramkarz7
5polŁukasz WidemanBramkarz7
6polBartłomiej MączkaNapastnik7
7polPaweł PluszkeNapastnik6
8polTomasz BanaszakPomocnik6
9uzbHassan XamidovNapastnik5
10polArtur PurzyńskiObrońca5

RangaZawodnikKlubPozycjaB.Sam.
1polPaweł MuszolikObrońca2
2polAdrian KaczmarczykObrońca2
3engStefan WilsonPomocnik1
4polDawid BłachutPomocnik1
5polJakub SoczykPomocnik1
6polPiotr BednarzObrońca1
7uzbHassan XamidovNapastnik1
8polKonrad GórczyńskiPomocnik1
9polIgor KubisaNapastnik1
10polBartłomiej BorowskiObrońca1