2 LIGA: Debiutanci w dobrym stylu ruszyli do boju

Zmagania Katowickiej Ligi Szóstek znów powróciły na „rapidowskie” boiska i już w pierwszym weekendzie września obfitowały w wiele emocji. Na start rozgrywek rywalizację podejmowały jedynie drużyny w 1 oraz 2 lidze. Działo się wiele, tym bardziej, że w szeregach KLS mogliśmy ujrzeć sporo debiutantów. I niech was nie zmyli słowo „debiutant”, bo w piłce nożnej wszystko jest możliwe, a nowicjusze udowodnili, że nie zamierzają być chłopcami do bicia.

2 liga to świat weteranów oraz debiutantów pragnących utrzeć doświadczonym ekipom nosa. Pierwsze koty za płoty. Nowicjusze częściowo wykazali się odważną postawą i nie przebierając w środkach zaserwowali nam ciekawe widowiska na wysokim poziomie. O tym, co w skrócie działo się podczas pierwszej kolejki w grupach A, B i C drugiej ligi przeczytacie w poniższym podsumowaniu…

Grupa A:

Falcons – Dziki Ligota  11:1  (6:0)

W jedynym sobotnim meczu grupy A 2 ligi Dziki Ligota skonfrontowały się z debiutującą w rozgrywkach drużyną Falcons. Jednak to gospodarze wznieśli się na wyżyny swoich umiejętności demonstrując w efektowny sposób siłę i charakter. Szybkie prowadzenie objęli już w 3. minucie, a po pierwszej połowie zasłużenie prowadzili 6:0. Po zmianie stron festiwalu strzeleckiego ciąg dalszy, w wyniku czego Falcons pewnie pokonują Dziki aż 11:1, stając się tym samym liderem Grupy A. Bohaterem spotkania był Patryk Maroń, wpisując na swoje konto cztery gole oraz dwie asysty.

FC Dream Team – Kopacze Złapanki   4:3 (2:2)

Niesamowicie wyrównanym pojedynkiem było starcie kolejnego nowicjusza, FC Dream Team, który podejmował doświadczonych Kopaczy Złapanki. W poprzednim sezonie Kopacze byli na fali wygrywając mecz za meczem i wszystko wskazywało na to, że na inaugurację zagrają w dobrym stylu. Początek wręcz wymarzony, bo po golach Przemysława Andrejczyka w 4. minucie oraz Mikołaja Poloka w 5. minucie obejmują szybkie prowadzenie. Gola kontaktowego zdobywa chwilę później Łukasz Szymkiewicz, a po dwudziestu minutach do wyrównania doprowadza Kacper Piorun. Atmosfera po pierwszej połowie mocno się podgrzała i kwestią czasu był wzrost jej temperatury. Po zmianie stron Polok wpisuje na swoje konto drugiego gola i znów Kopacze przejmują pałeczkę. Jednakże końcówka należała już do Dream Team’u. Bramki Pioruna w 44.  oraz Dawida Piekarskiego w 50. minucie przypieczętowują sensacyjnie wytargane z rąk Kopaczy zwycięstwo.

FC Załęże – KM Katowice  7:3  (4:2)

Jeszcze dwa sezony temu pojedynek pomiędzy FC Załężem a KM Katowice należałby do tych najbardziej widowiskowych. W minionym sezonie KM ze względu na problemy kadrowe grał poniżej oczekiwań, ostatecznie zamykając pierwszoligową tabelę. Obecnie nastąpiły pewne przetasowania w kadrze, które mają być początkiem czegoś nowego. W niedzielę podczas pierwszej kolejki obie ekipy ponownie się spotykają, by znów sprawić, by ich starcia okrzyknąć jednym z hitów. Początek z mocnym akcentem dla graczy FC Załęża, którzy już w 12. minucie prowadzili 4:0. Rozdrażnieni goście zdołali szybko odpowiedzieć na zadane ciosy i po kwadransie gry na tablicy wyników widniało 4:2. Takim rezultatem zawodnicy skończyli pierwszą część gry, a po zmianie stron za sprawą Andrzeja Todorskiego w 34. minucie KM minimalizuje rozmiary porażki. Pojedynek stał się kulą emocji, jak to miało miejsce w zmierzchłych czasach. Jednak ostatnie zdanie tego dnia należało do ekipy gospodarzy. Gol Michała Buciora oraz dwa trafienia Oskara Chałupki w ostatnich minutach meczu jasno określiły zwycięzcę tej konfrontacji. FC Załęże pokonuje KM Katowice 7:3, a bohaterem hitu był Chałupka, który zakończył rywalizację hattrickiem oraz autor dwóch trafień i dwóch asyst, Mirosław Kandziora.

FC Wódka Juniors – Golden Lions  1:9 (1:2)

W imponującym stylu drugoligowe zawody rozpoczęli piłkarze Golden Lions pewnie deklasując debiutanta – FC Wódkę Juniors – aż 9:1. Dość interesująca i wyrównana pierwsza połowa, zakończona minimalnym prowadzeniem gości, była przeciwieństwem drugiej części gry, która już całkowicie została przez nich zdominowana. Najbardziej wyróżniającym się graczem był strzelec czterech bramek, Mateusz Mały. Prócz niego na listę strzelców wpisywali się: Damian Wiatr (dwie bramki i trzy asysty), Dawid Poczwardowski (dwa gole i jedna asysta) oraz Szymon Urbański (jedna bramka i dwie asysty).

FC Internationale – Nashiv Katowice  3:3 (2:1)

Nie tylko pojedynki pomiędzy polskimi drużynami potrafią wzbudzić sporo emocji oraz dostarczyć wielu wrażeń. W szeregach Katowickiej Ligi Szóstek znalazły się także zespoły, których kadry składają się z obcokrajowców, co swoją drogą nas cieszy pod kątem rozgłosu samej ligi. W niedzielę jednym z ostatnich meczów grupy A była rywalizacja FC International z Nashiv Katowice. Warto dodać, że obie ekipy debiutują w naszych rozgrywkach i już na inaugurację zaprezentowały widowisko na najwyższym poziomie. Mecz zakończył się sprawiedliwym trzybramkowym remisem. Ten fakt pokazuje, że będą to drużyny, których w następnych kolejkach nie będzie można zlekceważyć. Zawodnikiem meczu w teamie FC International z jednym golem został Serhii Silvestruk, natomiast w przypadku Nashiv Jakub Nowak popisał się dwoma celnymi strzałami i jedną asystą.

No Name Team – Gladiators II (przełożony)

F.C. Pawiak Sosnowiec – pauza

  • Bramki
  • Asysty
  • Żółte kartki
  • Cz. kartki
  • 6 tyg.
  • Bramki sam.
  • Tabela 2 Liga Grupa A
  • 1 Kolejka
  • 2 Kolejka

Tabela 2 Liga Grupa A – Sezon 2021/2022

PozycjaDrużynaMZRPBZBS+/-PKTSeria
1550047133415
W W W W
244004493512
W W W W
3540131161512
W W W P
454012617912
P W W W
543101761110
R W W W
6330013589
W W W
75203252326
P P P W
851131524-94
W P P P
94103161423
P P P W
104013927-181
R P P P
104013624-181
P R P P
1250051249-370
P P P P
135005640-34-1
P P P P


Grupa B:

FC Astronauts – Futsal Team  0:6 (0:2)

Grupę B rozpoczęliśmy od pojedynku dwóch debiutantów, w którym lepszym zespołem okazał się Futsal Team. FC Astronauts mimo walecznej postawy niestety nie zdołali zaskoczyć bramkarza rywali. Zawodnicy Futsal Team’u umiejętnie rozklepali gospodarza 6:0, wykorzystując wypracowane sytuacje i to oni w pierwszej kolejce gromadzą trzy punkty.

FC Eagles – Tokyo Drift  5:7 (3:5)

Mecz pełen emocji, nieustępliwej walki i kontrowersyjnych sytuacji. Tokyo Drift podejmowało debiutanta, FC Eagles, i już od pierwszych minut sędzia miał dużo pracy. Początek zdecydowanie zaakcentowany przez gospodarzy, którzy za sprawą Daniela Stefańskiego obejmują w 4. minucie prowadzenie. Wyrównanie nastąpiło w 11. minucie, gdy futbolówkę w siatce umieścił Damian Jaworski. Radość gości nie trwała długo, bowiem chwilę później Jakub Pustelnik daje przewagę swojej drużynie. Wymiana ciosów wciąż trwała, gdy w 18. minucie Mateusz Okrój stawia na remis, by chwilę później patrzeć, jak FC Eagles po raz kolejny wychodzą na prowadzenie. Tokyo nie poddawało się i próbowało jeszcze przed przerwą zmienić losy spotkania. Gole Sebastiana Mazura, Przemysława Granka oraz Przemysława Zielińskiego sprawiają, że goście schodzą do szatni przy stanie 3:5. Po zmianie stron widowisko wskoczyło na wyższy level i niekoniecznie pod względem atrakcyjności. Twardą grę o każdym kawałek boiska i nerwówkę mogliśmy zobaczyć do końca tej części gry. Szybkie trafienie po gwizdku sędziego rozpoczynającego mecz zanotował Pustelnik i „Orły” minimalizują rozmiary porażki. Bitwa nabiera rumieńców, gdy w 38. i 45. minucie bramki zdobywa Jaworski. W międzyczasie Damian Beczek z FC Eagles zostaje ukarany czerwoną kartką za ostry faul, natomiast tuż przed końcem, za zagranie ręką, czerwony kartonik – za dwie żółte – ujrzał sam Jaworski. Bramka Przemysława Lechowicza w 47. minucie niczego nie zmieniła, wobec czego Tokyo Drift ostatecznie wygrywa z gospodarzami 7:5.

Finimondo – FC Ogniem i Szklanką  2:7 (1:5)

Satysfakcję oraz radość z udanego wejścia w rozgrywki Katowickiej Ligi Szóstek można było dostrzec na twarzach ekipy nowicjuszy – FC Ogniem i Szklanką, którzy pokonali pewnie Finimondo 7:2. Już od pierwszych minut goście wyraźnie podkreślili swoją przewagę, schodząc do szatni przy stanie 5:1. Kontrola spotkania oraz dojrzały, jak na debiutanta, przegląd gry po zmianie stron przyniósł kolejne dwie bramki. Finimondo mimo nabytego już doświadczenia tego dnia nie zdołała sprostać rywalowi i musiało uznać jego wyższość. Ojcami pierwszego w sezonie sukcesu było dwóch zawodników: Dawid Leszków (dwie bramki i dwie asysty) oraz Łukasz Zawolik (dwa gole i jedna asysta).

S.W.I.P. Katowice – Wybrzeże Klatki Schodowej  2:3 (0:0)

Kolejny pojedynek w grupie B, gdzie emocje sięgały zenitu, a wylane krople potu były ocierane przez zawodników do ostatnich minut gry. Zważywszy na słabą formę graczy Wybrzeża Klatki Schodowej w minionym sezonie, to S.W.I.P. Katowice był zdecydowanym faworytem spotkania. Jednak wszystko weryfikuje boisko, a po pierwszej połowie mieliśmy bezbramkowy remis. Losy widowiska miała rozstrzygnąć druga transza zawodów. Warto dodać, że od 18. minuty goście grali w osłabieniu po czerwonej kartce Kamila Makowskiego. Mimo to tuż po przerwie to oni zdołali objąć prowadzenie po golu Jakuba Czarnucha. Radość nie trwała długo, gdy lider zespołu gospodarzy, Rafał Górny, w 32. minucie doprowadza do wyrównania. W 39. minucie Czarnuch po raz drugi decyduje się na strzał, który przynosi kolejnego gola dla WKSu. I również chwilę później z tego samego zdarzenia ponownie cieszą się gracze S.W.I.P., tym razem po trafieniu Aleksandra Zajdla. Gdy wydawało się, że starcie zakończy się remisem, Wybrzeże Klatki Schodowej, po trzecim już golu Czarnucha w ostatnich sekundach boju, rzutem na taśmę wyszarpuje przeciwnikowi cenne trzy punkty z rąk.

PKS Gołąb Ławki – Ligota Phoenix  4:4 (3:1)

W pierwszej kolejce Grupa B notuje inną potyczkę, podczas której tempo gry toczyło się na wysokich obrotach. PKS Gołąb Ławki skrzyżował miecze z Ligotą Phoenix i już od pierwszych minut walka o każdą piłkę była dość mocno zaakcentowana. Gdy w 9. minucie Grzegorz Waleriańczyk otwiera worek z bramkami, dając tym samym prowadzenie Ligocie, „Gołębie” szybko kwitują zaistniałą sytuację przechylając szalę na swoją korzyść. Schodząc do szatni przy stanie 3:1, po bramkach Bartosza Pilarka, Jakuba Jaworskiego oraz Bartosza Jasiulka, to oni stali się faworytem do wygrania pojedynku. W drugiej połowie Waleriańczyk ponownie pokonuje bramkarza rywali strzelając gola kontaktowego. Gra obydwu drużyn była niezwykle zacięta, mecz opierał się na szybkiej wymianie ciosów, a ten w 46. minucie gościom zadał Sebastian Krakowiak. Jednakże, jak mawia stare piłkarskie porzekadło, iż gra się do samego końca, tak zawodnicy z Ligoty wzięli je sobie głęboko do serca, a szczególnie Paweł Mrukwa. Pomocnik swoją wzorową postawę przypieczętowuje w 48. oraz 50. minucie dwoma trafieniami ratującymi jakże cenny remis w tym niesamowitym starciu.

Scousers II – MKS Balkony II  2:1 (1:0)

Ostatnim meczem było starcie rezerw Scousers z rezerwami MKSu Balkony. Jak na rezerwy pierwszoligowych zespołów mecz okazał się bardzo wyrównanym pojedynkiem, o czym świadczy bezbramkowa pierwsza połowa. Po drugim gwizdku sędziego rozpoczynającego zawody to gospodarze ruszyli do ataku. W 29. minucie świetnie dysponowanego bramkarza gości pokonuje Paweł Karpiel i bitwa zaczęła nabierać rumieńców. Walka o piłkę była widoczna w każdej minucie. Jednak, gdy Balkony w 45.minucie tracą drugą bramkę po strzale Michała Krawczyka, wszelkie nadzieje na uzyskanie korzystnego rezultatu rozpłynęły się w powietrzu. Gola honorowego, który praktycznie już niczego nie zmienił, zdołali strzelić w samej końcówce tego niesamowicie zażartego boju.

Sporting Zabrze – pauza

  • Bramki
  • Asysty
  • Żółte kartki
  • Cz. kartki
  • 6 tyg.
  • Bramki sam.
  • Tabela 2 Liga Grupa B
  • 1 Kolejka
  • 2 Kolejka

Tabela 2 Liga Grupa A – Sezon 2021/2022

PozycjaDrużynaMZRPBZBS+/-PKTSeria
1550047133415
W W W W
244004493512
W W W W
3540131161512
W W W P
454012617912
P W W W
543101761110
R W W W
6330013589
W W W
75203252326
P P P W
851131524-94
W P P P
94103161423
P P P W
104013927-181
R P P P
104013624-181
P R P P
1250051249-370
P P P P
135005640-34-1
P P P P


Grupa C:

KS Silesia II Katowice – Vestra Vesteris  4:7 (1:2)

W grupie C jedynym spotkaniem rozegranym w sobotę była konfrontacja rezerw Silesii Katowice z debiutującą w KLS, Vestrą Vesteris. Zawodnicy obydwu drużyn rozpoczęli mecz z pełnym pressingiem, czego efektem były bramki w pierwszych dziesięciu minutach: dwie w wykonaniu Mateusza Piotrkowicza oraz jedno trafienie Kamila Brudkowskiego dla Silesii. Po zmianie stron gola wyrównującego zdobył Dawid Strzoda, dając tym samym kolegom nadzieje na uzyskanie korzystnego wyniku. Nowicjusze byli innego zdania, a zwłaszcza Piotrkowicz, który na swoje konto dopisał kolejne dwa trafienia i chwilę później sam asystował przy golu Mateusza Zbiega. Katowiczanie nie rezygnowali ciągle szukając szans na zmianę rezultatu, lecz bramki Grzegorza Zbroi czy Strzody niczego już nie wniosły, gdyż Tobiasz Krawczyk oraz Kuba Pulut przekreślają je w ostateczny sposób. Vestra pokonuje rezerwy Silesii 7:4 i wyjeżdża z „Rapidu” z trzema punktami.

Biksa – FC Burgut  4:3 (2:1)

Kolejna konfrontacja, podczas której miecze skrzyżowały dwie nowe drużyny. Biksa w 9. minucie jako pierwsza rozpoczęła gradobicie bramek po strzale Adriana Piernikarczyka z podania Konrada Łubianki. Trzy minuty później Hassan Xamidov doprowadza do wyrównania, co tylko wzbogaciło dawkę wrażeń tego widowiska. Tuż przed przerwą Jakub Majcher po podaniu Łubianki daje prowadzenie Biksie, a po zmianie stron, przez niefortunne uderzenie Xamidova do własnej bramki, gospodarze uzyskują dwubramkową przewagę. Co ciekawe w 30. minucie Marek Piernikarczyk jeszcze podwyższa wynik i znów przy golu asystował niezwykle aktywny w tym spotkaniu Łubianka. FC Burgut nie mając nic do stracenia postawił wszystko na jedną kartę. Xamidov chcąc się zrehabilitować bierze całą grę na swoją barki, a efekty są widoczne w 39. minucie, gdy z jego podania Mehroj Haydarov zamienia asystę na gola, a chwilę później sam Xamidov wymierza rywalom sprawiedliwość. Jednak pozostało już zbyt mało czasu, by przedrzeć się przez szczelną defensywę Biksy i to gospodarze zamykają swój debiut w postaci triumfu.

Falstart United – FC Gwiazda Borki II  5:2 (2:0)

Inauguracja sezonu nie okazała się zbyt szczęśliwa dla graczy Gwiazdy Borki. Pierwsza drużyna odniosła porażkę z debiutantem, również rezerwy Gwiazdy podzieliły ten sam los. W pojedynku z nowym zespołem – Falstart United – to podopieczni Dawida Zborowskiego zaliczyli falstart, uznając niestety wyższość nowicjusza. Zarówno w pierwszej, jak i w drugiej połowie gospodarze rozważnie podeszli do spotkania starając się kontrolować mecz i sukcesywnie znajdować piłce drogę do siatki. Strzelec dwóch goli, Krystian Kubat, oraz autor bramki i asysty – Igor Darnowski – przyczynili się do okazałego zwycięstwa 5:2 . W ekipie z Borek celnymi strzałami popisał się kapitan zespołu, Dawid Zborowski oraz Oliwer Sitko.

Nam Strzelać Nie Kazano – Max Elektro Team  1:15 (0:6)

Mecz bez historii. Max Elektro Team zdeklasowało aż 15:1 debiutanta o oryginalnej nazwie Nam Strzelać Nie Kazano. I w tym przypadku gol honorowy to jedyne, na co było stać gospodarzy. Goście byli bezlitośni wobec rywala kontrolując tempo meczu od początku do samego końca. Na listę strzelców wpisała się prawie cała kadra Biało-niebieskich, a z hattrickiem występ zakończyli Dawid Buczyński oraz Kamil Korus. Po pierwszej kolejce Max Elektro Team pewnie zasiadło na fotelu lidera.

Energia United – Bonito Murcki  1:6 (1:3)

Bonito Murcki jako kolejny z debiutantów rozpoczęli rozgrywki KLS od przekonywującego zwycięstwa. Ofiarą gości padła już ograna w lidze Energia United. Choć początek udanie rozpoczęli Pomarańczowi od bramki Michała Trybusa w 12. minucie, to przyjezdnym po prostu trzeba było dać chwilę czasu na rozkręcenie się i udzielenie odpowiedzi. Od 20. minuty mecz toczył się już pod dyktando Bonito, które definitywnie rozprawiło się z rywalem 6:1. Najbardziej wyróżniającym się graczem był Bartłomiej Mączka (jedna bramka i trzy asysty). Dwa gole na swoje konto wpisał również Kamil Oszek.

Victoria Katowice – Crazy Boys 24  0:5 (0:4)

Na koniec drugoligowych zmagań na boisku pojawili się Crazy Boys 24, którzy byli zdecydowanym faworytem w starciu z ostatnim już debiutantem, Victorią Katowice. Mimo walecznej postawy i próby stwarzania podbramkowych sytuacji, to „Szaleni Chłopcy” schodzą z boiska z uśmiechami na twarzy. Pewny czempionat zagwarantował nie kto inny, jak sam Paweł Pluszke, inaugurując swój występ hattrickiem.

PKS Katoszony – pauza

  • Bramki
  • Asysty
  • Żółte kartki
  • Cz. kartki
  • 6 tyg.
  • Bramki sam.
  • Tabela 2 Liga Grupa C
  • 1 Kolejka
  • 2 Kolejka

Tabela 2 Liga Grupa C – Sezon 2021/2022

PozycjaDrużynaMZRPBZBS+/-PKTSeria
1550055134215
W W W W
254103883013
W W R W
344003172412
W W W W
453022612149
P W P W
553023322119
W W W P
65302212019
W P P W
742202212108
W R R W
852031527-126
P P W P
94112191544
P W R P
1041031220-83
P P W P
114004426-220
P P P P
1250051339-260
P P P P
135005876-680
P P P P