2 LIGA: FC Załęże nie pozwala powstać Feniksom z popiołu. Max Elektro Team i LGT Squad dostawcami widowiskowego remisu

Na drugoligowych boiskach było niezwykle ciekawie. Na usta ciśnie się świetna forma Michała Buciora i FC Załęża, które zdominowało Ligotę Phoenix oraz sześciobramkowy remis Max Elektro Team i LGT Squad okraszony dramaturgią. Ponadto zacięty spór, z którego obronną ręką wychodzi S.W.I.P. Katowice i trwająca nadal imponująca passa Kopaczy Złapanki. O wynikach i podsumowaniu 8. kolejki grup A i B drugiej ligi słów kilka poniżej…

Grupa A:

Drive Shaft – Tokyo Drift  5:0 (1:0)

Na świetnej drodze ku mistrzostwu 2 Ligi są gracze Drive Shaft, którzy w sobotę pokonali bez żadnych trudności Tokyo Drift. Gospodarze byli niepodważalnie lepszą drużyną, choć w pierwszej połowie Tokyo dzielnie się broniło przegrywając jedynie jedną bramką. Opór został złamany w drugiej części gry i tym samym DS nieprzerwanie zasiadają na fotelu lidera.

MKS Balkony II – Finimondo  4:2 (1:2)

Finimondo do meczu z rezerwami Balkonów podeszło z wiarą, że w końcu przełamią passę trzech porażek z rzędu. Choć w spotkanie dobrze weszli gospodarze po bramce Pawła Lukosza w 5.minucie, to ostatecznie po pierwszej połowie w lepszej sytuacji było Finimondo za sprawą Adriana Dudka, strzelca dwóch goli. Po zmianie stron szybkie wyrównanie po trafieniu Mateusza Simona i mieliśmy kilkanaście minut zaciętej rywalizacji. Defensywa gości legła w gruzach w końcówce zawodów. Gole Simona w 46. minucie, a potem w 50. wyraźnie podkreśliły grubą linią przewagę Balkonów, a samemu obrońcy pomogły w kompletacji hattricka.

Energia United – S.W.I.P. Katowice  1:2 (0:0)

Rzadkością na „rapidowskich” boiskach jest obserwacja spotkania, w którym nie padają hokejowe wyniki. Podczas potyczki Energii United ze S.W.I.P. Katowice mogliśmy być świadkiem nieustępliwego na każdym kroku pokazu formacji obydwu drużyn. Bezbramkowa pierwsza runda musiała przynieść w drugiej części jakieś gole. Dopiero w 34. minucie Marcin Krawiecki jest tym prekursorem celebracji po udanym strzale w światło bramki. Dwie minuty później odpowiedzi udzielił Dawid Kobus, dzięki czemu mecz rozpoczął nam się od nowa. Gdy wydawało się, że takim dawno nie widzianym rezultatem zakończy się to starcie, Kobus w 45. minucie wbija Energii gwóźdź do trumny. S.W.I.P. pokonuje Energię 2:1 i wskakuje na ósmą lokatę w tabeli, tuż nad Pomarańczowymi.

No Name Team – E.T.B. Dobre Chłopaki II  8:5 (5:1)

Hattrickiem zachwycili w meczu z rezerwami E.T.B. Dobre Chłopaki Marcel Post i Tadeusz Gwiazda. Ich świetna postawa zagwarantowała ekipie No Name Team trzy punkty plasujące ich na trzecim miejscu. Gospodarze w pierwszej części gry podkreślili swoją dominację, lecz po przerwie będąc pewnym zwycięstwa nieco odpuścili. Chwilowa nieuwaga mogła być powodem sporej niespodzianki, bo E.T.B. wykorzystując błędy zaczęło gonić wynik. Jednakże czujność w porę wybudziła z drzemki piłkarzy NNT, którzy zdołali uniknąć wpadki.

Ligota Phoenix – FC Załęże  2:4 (0:2)

Hit kolejki w grupie A drugiej ligi. Po sensacyjnym remisie w dramatycznych okolicznościach z Drive Shaft, zespół z Załęża wyszedł naprzeciw będącej od kilku spotkań na fali Ligocie Phoenix. Z wysokiego C rozpoczęli walkę goście po podaniu Michała Buciora w 6. minucie do Grzegorza Morawca. Sam asystent dwie minuty potem staje się egzekutorem i Załęże prowadziło do przerwy 2:0. Po drugim gwizdku sędziego rozpoczynającego niedzielne wydarzenie do pracy wzięli się gospodarze. Bramki Roberta Kubata oraz Krzysztofa Kajzera nieco uprzykrzyły życie przyjezdnym. W międzyczasie na listę strzelców zdołał się wpisać Szymon Pustelnik i na tamtą chwilę Załęże prowadziło 3:2. Dzieła zniszczenia  w 47. minucie dokonał po raz drugi Bucior, przypieczętowując zwycięstwo własnej drużynie. Triumfatorzy bojowiska obsadzają wciąż piąte miejsce, z kolei Ligota znalazła się w tarapatach. Mimo porażki wciąż utrzymuje pozycję wicelidera, lecz potknięcie sprawiło, że punktowo zrównała się z No Name Team.

Crazy Boys 24 – FC Gwiazda Borki II  4:1 (3:0)

Ostatnie zaplanowane spotkanie w grupie A pomiędzy Crazy Boys 24 a rezerwami Gwiazdy Borki zakończyło się sukcesem gospodarzy. Ten dzień z pewnością długo zapamięta napastnik „Szalonych Chłopców” – Paweł Pluszke – który po raz kolejny w swojej karierze skompletował hattricka i zanotował jedną asystę. Honorowa bramka, mimo wielu prób ataku, to jedyna nagroda pocieszenia  dla zespołu z Borek. Crazy Boys 24 zdecydowanym krokiem gonią czołówkę z podium zajmując czwartą lokatę

KS Silesia Katowice II – pauza


Grupa B:

Wybrzeże Klatki Schodowej – Gladiators  0:11 (0:5)

Wybrzeże Klatki Schodowej było całkowicie bez szans wobec miażdżących sił lidera. Gladiators wygrywając kolejne spotkanie, tym razem wynikiem 11:0, pokazali swoją potęgę z grupie B. Hattrick Baligha Hamdi’ego, Mohamed Amine oraz Javi Ramosa były szczególnym okraszeniem tego jednostronnego pojedynku. A WKS wciąż bez zwycięstw w nowym sezonie.

Max Elektro Team – LGT Squad  6:6 (3:5)

W hicie grupy B doszło do prawdziwej bitwy, w której oba zespoły zapomniały o grze obronnej i tej niedzieli postanowiły urządzić strzelecki festiwal. Max Elektro Team skrzyżowało miecze z LGT Squad i już w pierwszych minutach czuć było unoszący się boiskowy pył. Zawodnicy grali odważnie, bez żadnych półśrodków i zahamowań szukając okazji do pokonania bramkarza rywali. Do pierwszej połowy na dobrej drodze byli goście wygrywając ją 5:3. Ale po przerwie Max Elektro wbiło kolejne biegi gromem szturmując szyki LGT. I gdy w 45. minucie Patryk Wronka przebojem przechyla szalę na swoją korzyść, dając prowadzenie gospodarzom 6:5, chwilę później cenny remis ratuje Łukasz Wykrota. Mecz walki zakończony sześciobramkowym remisem wydaje się być sprawiedliwym rezultatem, zwłaszcza, że żadna z drużyn nie zasługiwała na porażkę. W szeregach Max Elektro Team wspomniany Wronka był tym, na którym opierała się gra, a jego bramka oraz trzy asysty zasługują na pochwałę. W obozie LGT mogliśmy doszukać się dwóch czołowych zawodników, a byli nimi: Aleksander Kordek (dwie bramki i trzy asysty) oraz Wykrota (dwa gole).

FC Śląsk Club Ju II – Kopacze Złapanki  4:6 (2:3)

Wielkie wyrazy szacunku należą się Kopaczom Złapanki, którzy w fenomenalnym stylu deklasują kolejnego konkurenta. Tym razem przyszło im stoczyć walkę z rezerwami FC Śląsk Club Ju i już w 4. minucie Tomasz Nabiałkowski otworzył worek z bramkami. Dwie minuty później sam asystował przy golu Dariusza Ryrycha. Odpowiedź padła chwilę później po precyzyjnym uderzeniu Hassana Nabijonova. W 11. minucie na listę strzelców po raz drugi trafia Ryrych, podwyższając wynik spotkania. A przed końcem połowy ponownie Nabijonov jest tym, który zmniejsza rozmiary porażki. Druga transza przyniosła nam tyle samo bramek. Do 34. minuty na murawie zrobiło się naprawdę gorąco. Duet braci Nabijonov – Hassan i Temur – wzięli na swoje barki grę drużyny. Temur Nabijonov dwukrotnie dotrzymał kroku przeciwnikowi doprowadzając w 32., a następnie 34. minucie do remisu. Gdy w protokole sędziego widniał remis 4:4, ostatnie zdanie należało już do Nabiałkowskiego, który swoimi kolejnymi dwoma trafieniami daje Kopaczom zasłużone zwycięstwo.

Dziki Ligota – AKS Górnik Wesoła II  0:4 (0:0)

Rezerwy AKSu Górnik Wesoła w niedzielę rozegrały solidny mecz pokonując Dziki Ligota 4:0. Skoncentrowana drużyna z Mysłowic grała rozważny futbol, pilnując każdej formacji, co pomogło bramkarzowi, Marcinowi Malinowskiemu, zachować czyste konto. Ze strzelonych bramek z kolei mogą cieszyć się Kamil Szyszko oraz Michał Łucki – oboje znajdowali piłce dwukrotnie drogę do siatki. Udany występ zanotował również kapitan zespołu, Krystian Mondry, który zaliczył trzy asysty.

Dynamo Katowice – Ajaak  2:8 (1:4)

Po ostatniej wygranej wydawało się, że Dynamo Katowice wraca do ligowej gry z przytupem. Niestety nie wszystko poszło zgodnie z planem. Idealny wstęp do pojedynku, gdy w 5. minucie Łukasz Miernik daje prowadzenie ekipie Katowic. Ale chwilę później to zawodnicy Ajaak zaczęli się rozkręcać. Całkowicie zdominowane obydwie połowy przyniosły bramki i w efekcie mecz zakończył się bezapelacyjnym akcentem Ajaak 8:2. Wyróżniającym się graczem był Łukasz Walawender, któremu przypisano jedno trafienie oraz trzy asysty. Goście udanie gonią czołówkę, zajmując obecnie czwarte miejsce w tabeli.

Golden Lions – PKS Gołąb Ławki  3:4 (3:2)

Grupę B zamykała rywalizacja Golden Lions z PKS Gołąb Ławki. „Złote Lwy” po niefortunnej serii porażek pragnęły w końcu odnieść upragnione zwycięstwo, tym bardziej, że rywal był w zasięgu ręki. Początek spotkania wymarzony, bo już w 2. minucie Szymon Urbański daje prowadzenie Lwom. W 6. minucie ich radość hamuje Bartosz Jasiulek. Z kolei w 12. i 13. minucie gospodarzom dwukrotnie udaje się pokonać bramkarza przyjezdnych, którzy przed przerwą, po podaniu Jasiulka i trafieniu Jakuba Jaworskiego, minimalizują porażkę. Druga odsłona gry to walka w środku pola i liczne próby ataków z obydwu stron. Jednak większą skutecznością cechowali się goście.  Zmotywowani zdołali zdobyć jeszcze dwa gole i tym samym rzutem na taśmę wygrywają to jakże interesujące oraz dramatyczne widowisko.

Korona Katowice – pauza

  • Grupa A
  • Grupa B

Tabela 2 Liga Gr A – Wiosna 2021

PozycjaDrużynaMZRPBZBS+/-PKTSeria
112102061223932
W W W W
21291281364528
W W P W
31282265343126
W R W W
41281360362425
P R W W
51281367382925
W W P W
6115154639716
P P R W
7125256055516
P W W P
8114255456-214
R W P P
9124175159-811
W R P P
10123184573-2810
R W W P
11123093987-488
P P P P
121220103185-546
P P P P
131202103878-402
P R P P

Tabela 2 Liga Gr B – Wiosna 2021

PozycjaDrużynaMZRPBZBS+/-PKTSeria
112102074254932
R W W R
212100270294130
W W W W
31281390424825
P W W W
41281361372425
W W P R
51280457332424
W P P P
61262456391720
W P W P
71161455421319
R P W W
8115064650-415
P W W P
9122373367-349
R P P P
10112182165-447
P R P W
111220102552-276
P W P W
12112092758-315
P P P P
1312111035111-764
W P P P

  • 8 Kolejka Gr. A
  • 9 Kolejka Gr. A
  • 8 Kolejka Gr. B
  • 9 Kolejka Gr. B
  • Bramki
  • Asysty
  • Żółte kartki
  • Cz. kartki
  • 6 tyg.
  • Bramki sam.