2 LIGA: Gladiators mistrzem drugiej ligi! Play offy rozstrzygają o końcowej tabeli

W 13. kolejce drugiej ligi emocje sięgały zenitu, bowiem play offy miały rozstrzygnąć, kto zostanie zwycięzcą najniższej klasy rozgrywkowej. Ale więcej o sobotnich i niedzielnych spotkaniach ostatniej kolejki już w podsumowaniu…

Grupa A:

KS Silesia Katowice II – Crazy Boys 24  2:3 (0:1)

Drugoligowe zmagania ostatniej kolejki rozpoczęli w sobotę zawodnicy rezerw Silesii Katowice oraz Crazy Boys 24. Faworytem spotkania bezapelacyjnie byli goście, co też podkreślili w całym spotkaniu. Aczkolwiek nie można zarzucić braku zaangażowania Silesii, która mimo porażki 3:2 pokazała się z dobrej strony. Pierwsze trzydzieści pięć minut sprawiło, że na tablicy wyników mieliśmy trzybramkowe prowadzenie „Szalonych Chłopców” po dwóch bramkach Pawła Pluszke oraz jednej Roberta Gajdzika. Końcówka należała do Silesii, która nie miała praktycznie nic do stracenia. Ofensywne próby ataku na bramkę rywala zamienione zostały na celne strzały Tymoteusza Dziwosza oraz Arkadiusza Pytla. Crazy Boys 24 ostatecznie zajmują czwarte miejsce, a rezerwy Silesii niestety zamykają tabelę grupy A.

Tokyo Drift – No Name Team  0:8 (0:4)

Hattrick Grzegorza Gołuckiego oraz Grzegorza Hachuły przyćmił w sobotni wieczór Tokyo Drift. No Name Team kontrolując mecz od pierwszych minut zdeklasował rywala aż 8:0, dzięki czemu wywalczył sobie drugie miejsce w tabeli. Nic dodać, nic ująć.

S.W.I.P. Katowice – Gwiazda Borki II  2:7 (1:0)

Pierwsza drużyna Gwiazdy Borki w niedzielę mogła cieszyć się z zasłużonego zdobycia mistrzostwa 1 ligi, z kolei rezerwy mimo zajęcia dopiero szóstego miejsca, również zakończyły sezon w dobrym stylu. Pokonując S.W.I.P. Katowice 7:2 drugi skład Czerwonych udowodnił, że ma potencjał i potrafi zagrozić przeciwnikom. Po pierwszej połowie niespodziewanie jednobramkowe prowadzenie objęli gospodarze, lecz po zmianie stron Gwiazda pokazała swoje kły i szybko odrobiła straty. Główna w tym zasługa Patryka Wojdy, strzelca dwóch bramek oraz Marcina Kremera, który mógł się pochwalić jednym golem i trzema asystami.

Ligota Phoenix – Energia United  5:0 (walkower)

FC Załęże – E.T.B. Dobre Chłopaki II  5:0 (walkower)

Drive Shaft – MKS Balkony II  5:0 (walkower)


Grupa B:

PKS Gołąb Ławki – LGT Squad  1:12 (0:3)

Jeżeli na boisko wybiega LGT Squad od razu wiadomo, kto zapisze się w historii spotkania. W meczu przeciwko PKS Gołąb Ławki goście wręcz znokautowali młody zespół aż 12:1. A katem Gołębi był nie kto inny, jak Aleksander Kordek (trzy bramki i trzy asysty) oraz Igor Grzybek (cztery gole i jedna asysta). Pewne narzucenie swoich warunków oraz lekkość gry od pierwszego gwizdka sędziego musiały zwiastować licznymi bramkami. Dzięki temu LGT zajęło trzecie miejsce podium grupy B.

Kopacze Złapanki – Gladiators  3:3 (1:0)

Jednym z niezwykle ciekawych starć była konfrontacja będących w fenomenalnej formie Kopaczy Złapanki z Gladiatorami. O dziwo na prowadzenie po kwadransie gry wyszli gospodarze po golu Damiana Kurtoka i tę przewagę utrzymali do przerwy. Po zmianie stron sygnał do walki dał Diego Becerra, który w ciągu dwóch minut zdołał przechylić szalę na swoją korzyść. W 38. minucie Piotr Kowalski doprowadził do wyrównania, by lada moment znów patrzeć, jak jego zespół wyciąga kolejną piłkę z siatki, tym razem po trafieniu Alexa Bruce Bage’a. Końcówka boju to istna dramaturgia, a stalowymi nerwami wykazał się w 49. minucie Piotr Grajek, który ratuje Kopaczom cenny punkt. Pomimo remisu Gladiators wygrywają grupę B, z kolei Kopacze zajęli miejsce tuż za podium.

Ajaak – Max Elektro Team  4:3 (3:3)

Drugim hitem w grupie B była batalia pomiędzy Ajaak a Max Elektro Team. Szybkie prowadzenie już w 2. minucie za sprawą Patryka Wronki objęli goście. Jednakże chwilowe rozkojarzenie wykorzystali zawodnicy Ajaak, gdy w 3. minucie Aleksander Rykowski doprowadza do remisu, a Krystian Kopiec w 8. minucie podwyższa rezultat. Powiew silnego wiatru mogliśmy poczuć w samej końcówce pierwszej połowy, gdy w 20. minucie Artur Purzyński przywraca Max Elektro nadzieje, a chwilę później ponownie Wronka wyprowadza kolegów na drogę ku zwycięstwu. Tuż przed przerwą role się odwracają i Rutkowski po raz drugi znajduje sposób na bramkarza rywali. Trzybramkowy remis musiał spotęgować emocje w drugiej transzy i pomimo tego, że ujrzeliśmy w niej zaciekłą walkę oraz rozsądny futbol to triumfator tego wydarzenia mógł być tylko jeden. Mianowicie po raz drugi Kopiec precyzyjnym strzałem w 35. minucie zmienia wynik na 4:3 przypieczętowując tym samym jakże cenne trzy punkty. Ajaak wywalczyli sobie fotel wicelidera swojej grupy, a Max Elektro ulokowało się na siódmej pozycji.

Korona Katowice – Wybrzeże Klatki Schodowej  2:13 (1:5)

Słaby sezon reprezentanci Wybrzeża Klatki Schodowej postanowili sobie odbić w ostatniej kolejce wychodząc naprzeciw Koronie Katowice, która również rozgrywek nie może zaliczyć do udanych. Goście wręcz oblężyli pole karne gospodarzy, a hattrick między innymi Kamila Makowskiego oraz Roberta Segi po srogim pogromie 13:2 nad rywalem wyniósł WKS na jedenastą pozycję. Natomiast Korona niestety zamyka ligową tabelę.

Dynamo Katowice – Dziki Ligota  9:3

W dobrym stylu drugoligowe potyczki kończy Dynamo Katowice pokonując Dziki Ligota 9:3. Bohaterem wydarzenia był doświadczony Dawid Malordy, który pięciokrotnie pokonywał bramkarza rywali. Dynamo świetnie spisywało się w każdej formacji, a to z kolei przełożyło się na sukcesywne wyprowadzanie ataków, stwarzane sytuacje podbramkowe i w efekcie na lepszą skuteczność. Ekipa Dynama uplasowała się na miejscu siódmym, zaś Dziki Ligota ostatecznie osiedli na dziesiątej lokacie.

Golden Lions – FC Śląsk Club Ju II  4:5 (1:1)

Ostatnim spotkaniem 15. kolejki w grupie B była rywalizacja Golden Lions z rezerwami FC Śląsk Club Ju. Po jednobramkowym remisie w pierwszej części gry, druga połowa okazała się być istną wymianą ciosów. Nikt nie zamierzał odpuszczać, co skutkowało ofensywnym nastawieniem obydwu drużyn. Sportowa agresja towarzyszyła zawodnikom w każdej minucie, lecz ostatecznie próbę nerwów wytrzymali goście wygrywając 5:4, gdzie ojcem sukcesu z hattrickiem na koncie był Hassan Xamidov. Jest to trzeci triumf obcokrajowców z rzędu, który wybił ich na szóstą pozycję w tabeli. Golden Lions pomimo zadziorności zakończyło sezon na miejscu przedostatnim.

PLAY-OFFY

Play Offy drugiej ligi odbyły się w ostatnią niedzielę czerwca i miały wyłonić pierwszą szóstkę stworzoną z trzech ekip grupy A oraz B. Mecze półfinałowe oraz finał rozgrywane były 2×15 minut, co tylko mogło dać nam jeszcze większe emocje oraz dramaturgię spotkań. O tym, jak prezentowały się owe wydarzenia, krótko w poniższym podsumowaniu…

Mecz o 5. miejsce

LGT Squad – FC Załęże  10:3 (4:1)

W meczu o 5. miejsce zagrały LGT Squad oraz FC Załęże. Mimo świetnej formy, jaką prezentowała ostatnimi czasy drużyna FC Załęża, goście niestety dostali dość mocną lekcję pokory. LGT zwyciężyło 10:3, a na pochwały zasłużyło niezastąpione trio Aleksander Kordek – Igor Grzybek – Łukasz Wykrota.

1 Półfinał

Gladiators – No Name Team  2:2 (2:1) k. 2:1

W pierwszym półfinale zwycięzca grupy B – Gladiators – skrzyżował miecze z wicemistrzem grupy A – No Name Team. Po siedmiu minutach gospodarze prowadzili już 2:0, po golach Mohameda Saada oraz Baligha Hamdiego. Chwilę później gola kontaktowego zdobył Marcel Post. W dramatycznych okolicznościach triumf Gladiatorom wyrywa z rąk w 29. minucie Tadeusz Gwiazda. O wyniku meczu ostatecznie zadecydowały rzuty karne, a tę nerwówkę wytrzymali obcokrajowcy wygrywając 2:1.

2 Półfinał

Drive Shaft – Ajaak  3:1 (0:1)

Drugi półfinał to rywalizacja pomiędzy liderem grupy A, Drive Shaft, a zespołem z drugiego miejsca grupy B – Ajaak. Po pierwszej połowie w lepszej sytuacji znaleźli się goście, którzy po bramce Radosława Łabuzińskiego w 14. minucie objęli prowadzenie. Po zmianie stron Drive Shaft ruszył do ataku, odwracając losy spotkania i pokonując rywala 3:1. Bramki na swoje konto dwukrotnie zapisał Bartłomiej Leszner oraz z jednym golem Mateusz Olek.

Mecz o 3. miejsce

No Name Team – Ajaak  1:1 (0:0) k. 1:2

Mecz o 3. miejsce miał się rozstrzygnąć pomiędzy No Name Team a Ajaak. Pierwsza bezbramkowa połowa przyniosła nam gole w drugiej części gry. W 19. minucie Tadeusz Gwiazda dał prowadzenie No Name Team, a w pogoni za marzeniami o trzecie miejsce podium nie ustawali gracze Ajaak. Gol w 29. minucie Wojciecha Szczepaniuka przywrócił utracone nadzieje. Podobnie, jak w poprzednim meczu Ajaak musiało zmierzyć się z presją konkursu jedenastek. I tę loterię zwyciężają w postaci wyniku 2:1, co umożliwiło gościom postawienie nogi na trzecim schodku podium.

Finał

Gladiators – Drive Shaft  2:0 (0:0)

W pojedynku finałowym naprzeciw siebie stanęły ekipy Gladiators oraz Drive Shaft. Los okazał się sprawiedliwy i zestawił ze sobą zespoły, które zostały zwycięzcami swoich grup. Zarówno Gladiators, jak i Drive Shaft prezentowały futbol na wysokim poziomie, rozważnie budując ataki pozycyjne oraz trzymając się założonych przed meczem ustaleń taktycznych. Gdy w pierwszej połowie na tablicy wyników widniał remis, wszystko musiało rozstrzygnąć się w drugiej części gry lub ewentualnie w rzutach karnych. Presję spotkania udźwignęli gospodarze, którzy po golach Mohameda Amine oraz Alexa Bruce Bage’a w końcówce bitwy pokonali Drive Shaft 2:0. Gladiators zostali mistrzem drugiej ligi!