2 LIGA: Gladiators samodzielnymi liderami. Dramaturgia w meczach Max Elektro Team i Ligota Phoenix

Podsumowując 3. kolejkę drugiej ligi fajnie byłoby obejrzeć skróty wideo niektórych spotkań. A działo się wiele. Gladiators wskakują na czoło tabeli, zaś Max Elektro Team, Ligota Phoenix oraz Drive Shaft cudem uciekają spod miecza swych rywali odnosząc z trudem cenne zwycięstwa. Pierwsze punkty lądują na koncie ekipy z Załęża i PKSu Gołąb Ławki. Nie obyło się też bez niespodzianek, ale więcej w podsumowaniu grup A i B drugiej ligi…

Grupa A:

E.T.B. Dobre Chłopaki – Drive Shaft  2:3 (1:1)

Jednym z sobotnich spotkań 2 ligi był mecz grupy A pomiędzy rezerwami E.T.B. Dobrych Chłopaków a Drive Shaft. Drive Shaft udanie weszło w rozgrywki wygrywając w dramatycznych okolicznościach z Crazy Boys 24 oraz przy podobnym scenariuszu zremisowało z No Name Team 5:5. Również w ten weekend zawodnicy postanowili nas przytrzymać w niepewności uciekając spod topora E.T.B. i ostatecznie pokonując trudnego przeciwnika w zażartym pojedynku. Te boiskowe sceny walki wyłoniły bohaterski duet  Michał Rychły – Mateusz Olek, dzięki któremu Drive Shaft z podniesioną tarczą może celebrować cenne trzy punkty dające drużynie drugie miejsce na podium. W przypadku E.T.B. wyróżniającą się postacią był Seung Gyn Gyn Noh, lecz bramka i asysta niestety nie wystarczyły na uratowanie choćby remisu.

Finimondo – Tokyo Drift  4:1 (1:1)

Po zwycięstwie nad FC Załężem Finimondo postanowiło zasmakować kolejnych punktów. Tym razem na drodze Białych stanęło Tokyo Drift. Debiutanci po szybkiej wymianie ciosów do przerwy schodzili przy jednobramkowym wyniku. Opór, jaki stawili gospodarzom utrzymywali do 33.minuty, wówczas mury defensywy Tokyo przekroczył Adrian Dudek celnie uderzając futbolówkę. Przeciwnik złamany, więc można było próbować kolejnych kontr. Po raz drugi do siatki trafia Bartosz Osypiński, a widowisko zamyka ponownie Dudek. Finimondo odnosi zasłużony i cierpliwie wyczekany triumf, który umieszcza ich na czwartej lokacie.

S.W.I.P. Katowice – FC Załęże  2:6 (2:3)

Przełamanie w końcu nastąpiło w szeregach FC Załęża, które po dwóch porażkach pewnie pokonuje S.W.I.P. Katowice. Aczkolwiek już po sześciu minutach zanosiło się na sensację, gdy debiutanci rozgrywek – po golach Dawida Kobusa oraz Rafała Górnego – objęli prowadzenie. Zimny prysznic wylany na ekipę przyjezdnych musiał ich nieźle pobudzić, bo chwilę później Damian Beczek strzela bramkę kontaktową. Pojawiło się światełko w tunelu i przekonanie, że wszystko jest jeszcze możliwe. FC Załęże zabrało się ostro do odrabiania strat, a na efekty nie trzeba było długo czekać. Pierwsza połowa zakończona minimalnym prowadzeniem zespołu Dariusza Schpenia, który też stał się autorem bramki do szatni. Po zmianie stron S.W.I.P. nieco oszołomione szukało swoich szans, lecz niedzielny wieczór należał do duetu Damian Beczek – Sebastian Raszyk. Załęże skutecznie punktuje gospodarzy i tym samym odbija się z dna tabeli w jej środkowe lokaty.

Crazy Boys 24 – Energia United  6:2 (4:2)

Wynikiem 6:2, jak w poprzednim spotkaniu, zakończyła się konfrontacja Crazy Boys 24 z Energią United. Faworytem byli „Szaleni Chłopcy” i z powierzonej im roli wzorowo się wywiązali. Od pierwszych minut narzucili swoje warunki oraz tempo gry, zdobywając przy tym sukcesywnie bramki. Ojcem sukcesu był oczywiście niezawodny snajper, Paweł Pluszke. Jego cztery bramki oraz dwa trafienia i jedna asysta Sebastiana Gajdzika finalnie przyćmiły debiutującą w lidze Energię; ponadto wybiły Crazy Boys 24 na trzecie miejsce podium. Z kolei w obozie rywali dwoma golami mógł jedynie poszczycić się Paweł Pisarczyk, który z meczu na mecz zbiera oklaski za swoją skuteczność.

No Name Team – Ligota Phoenix  4:5 (2:3)

Spektakularne widowisko miało miejsce przy zetknięciu się składów No Name Team z Ligotą Phoenix. Po zeszłotygodniowym wysokim remisie 5:5 z Drive Shaft, No Name także w 3. kolejce było zmuszone do nadludzkiego wysiłku spowodowanego gonitwą za wynikiem. W przypadku Ligoty to spotkanie było pewnego rodzaju rehabilitacją za porażkę 4:0 z Crazy Boys 24.  I wnioski zostały szybko wyciągnięte, bo do 16.minuty „Feniksy” objęły przekonywujące trzybramkowe prowadzenie. No Name już słynie z tego, że łatwo nie odpuszcza i schodząc do szatni pakują gościom dwie bramki. Egzekutorem był duet Marcel Post – Karol Kurzaczek. Po zmianie stron emocjonującego przedstawienia ciąg dalszy. Ligota ucieka o krok rywalom po uderzeniu Krzysztofa Kajzera w 31.minucie. Rozmiar porażki dziesięć minut później zmniejsza Tadeusz Gwiazda. Nie minęła chwila, a Paweł Mrukwa ostudza zapał gospodarzy. Hubert Klimczyk z No Name Team w 49.minucie po podaniu Kurzaczka zamyka worek z bramkami i po ostatnim gwizdku sędziego niestety wraz z kolegami schodzi z murawy z pewnym niedosytem i bólem przegranej. Ligota po niezwykłej walce może z radością patrzeć w kierunku następnych spotkań. Takiego sukcesu, osiągniętego wylanymi kroplami potu oraz pełną determinacją, nie byłoby bez wybitnej formy Pawła Mrukwy. Lewy pomocnik zdobył dwie bramki i zanotował jedną asystę, nie można też zapomnieć o Robercie Kubacie, który do protokołu meczowego trafił z jednym golem oraz dwoma jakże istotnymi w tym wydarzeniu asystami.

FC Gwiazda Borki II – KS Silesia Katowice II  9:3 (3:2)

Drugoligowe potyczki grupy A zamykają rezerwy Gwiazdy Borki wraz z rezerwami KS Silesii Katowice. Biorąc pod uwagę siłę i kadrę Gwiazdy, to gospodarze byli w tym spotkaniu typowani jako faworyci. Choć pierwsza połowa była jeszcze pod znakiem zapytania, gdyż na tablicy wyników widniał wynik 3:2, w drugiej odsłonie gry ekipa Dawida Zborowskiego całkowicie zdominowała Żółtych. Hattrick Damiana Terleckiego oraz Marcina Klimasa już praktycznie skwitował przebieg spotkania. W kadrze gości z kolei Krzysztof Podgórski mógł poszczycić się jednym trafieniem mniej w przeciwieństwie do wspomnianych powyżej zawodników. Nic dodać, nic ująć, rezerwy Gwiazdy odnoszą łatwe zwycięstwo, co stawia ich w roli samodzielnych liderów. A Silesia jako jedyna drużyna bez punktów zamyka ligową stawkę.

MKS Balkony II – pauza


Grupa B:

Kopacze Złapanki – PKS Gołąb Ławki  2:7 (0:2)

Spotkanie Kopaczy Złapanki z PKS Gołąb Ławki było drugim, rozgrywanym w sobotni wieczór meczem. Zakończyło się pierwszą w tym sezonie wygraną ekipy z Mysłowic. Początek zawodów z przewagą PKSu obfitował w liczne ataki i udane interwencje bramkarza gospodarzy. Solidna obrona Kopaczy pękła dopiero tuż przed przerwą, gdy w 23.minucie celnym uderzeniem popisał się Sebastian Krakowiak, który chwilę później asystował przy golu Rafała Stencla. Po zmianie stron Safwan Saeed szybko odpowiedział zmniejszając rozmiar porażki. Lecz sobota należała do świetnie dysponowanych chłopaków z Ławek. Trzy punkty PKS zawdzięcza w głównej mierze swoim pomocnikom. Dominik Smaza notuje hattricka, a Krakowiak prócz bramki dopisuje do swojego konta trzy asysty. Oczywiście na sukces pracowała cała drużyna, lecz tych dwóch graczy wzięło na barki grę całego zespołu. W przypadku Kopaczy jedynie Saeed dwukrotnie znajdował piłce drogę do siatki.

Max Elektro Team – Golden Lions  5:4 (0:2)

Drugoligowe emocje i zacięte starcia towarzyszyły nie tylko kadrom w grupie A. W grupie B takim spotkaniem o życie i śmierć można określić batalię pomiędzy Max Elektro Team a Golden Lions. Jeden z hitów tej kolejki po raz kolejny udowodnił, że w futbolu warto grać do końca, a rzeczy niemożliwe nie istnieją. Pierwsza bramka padła już w 4.minucie, gdy Szymon Urbański wykorzystuje podanie Mateusza Orzechowskiego. Kwadrans później sam asystent staje się głównym egzekutorem, wobec czego „Złote Lwy” do przerwy prowadzą dwoma bramkami. Chwila oddechu, wylany kubeł zimnej wody i trzeba było zakasać rękawy. Max Elektro, mając w pamięci poprzedni przegrany pojedynek z Dynamem Katowice, rzuciło się do ataku, a pierwsze próby przyniosły efekty tuż po gwizdku rozpoczynającym drugą połowę. I tak od 27. do 45. minuty mecz należał do gospodarzy. Całkowity zwrot akcji, a prowodyrem ekspansji był Artur Purzyński gromadząc na swoim koncie dwa gole oraz dwie asysty. Prócz niego na listę strzelców wpisują się: Sebastian Kuchta, Dawid Buczyński i bramkostrzelny goalkeeper, Marcin Sularz. W końcówce szans próbowali szukać przyjezdni, m.in. na swoje konto kolejne trafienie dopisał Urbański, lecz zabrakło przede wszystkim czasu, by móc zmienić losy meczu. Max Elektro w ostrym boju obfitym w kilka żółtych kartek pokonuje Golden Lions 5:4 i wędruje na czwarte miejsce w tabeli.

LGT Squad – Dynamo Katowice  8:4 (5:2)

Dynamo Katowice przed niedzielnym spotkaniem miało komplet punktów, z kolei LGT Squad żyło jeszcze pogromem Korony Katowice. Gdy nadszedł czas pojedynku nic nie wskazywało na to, że LGT również tego dnia łatwo przejedzie się po rywalu. Festiwal bramek rozpoczął już w 2.minucie Aleksander Kordek, by lada moment jego wyczyn powtórzył Łukasz Wykrota. Przy obydwu trafieniach swój udział miał Bartłomiej Kowalczyk. Nieco zamroczone uderzeniami Dynamo musiało szybko się pozbierać. Odpowiedź padła w 7.minucie po strzale Dawida Malordy. Chęci i próby obrony niestety nie pomogły zniwelować ciągle narastających ataków gospodarzy, którzy ani przez chwilę nie myśleli litować się nad rywalem. Trzy asysty Kordka oraz dwa gole Wykroty i bramka Olszyka ustawiły mecz. W drugiej transzy Wykrota dokłada jeszcze dwa celne trafienia, Jacek Pawelczyk jedno i praktycznie jest po meczu. Co prawda Paweł Kołodziej swoim hattrickiem próbuje coś zdziałać, lecz osłabione kadrowo Dynamo musi uznać wyższość lepszego od siebie oponenta. Drużyna z Ligoty zaskoczyła faworytów i poszybowała na fotel wicelidera.

Gladiators – Korona Katowice  13:2 (6:1)

W totalnej rzezi z Koroną Katowice rozprawili się Gladiatorzy. Drużyna złożona z obcokrajowców bez żadnych skrupułów zdeklasowała debiutanta, pozwalając mu jedynie na strzelenie dwóch goli. Istne gradobicie rozpoczął Diego Becerra w 1.minucie, by potem sukcesywnie wraz z kolegami dobijać przeciwnika. David Szilagyi – zdobywając dwie bramki oraz zaliczając pięć asyst – i Alex Bruce Bage – który swoją grą wyrzeźbił hattricka notując przy tym dwie asysty – stali się głównymi oprawcami gości.  Mecz bez historii zakończony bezapelacyjnym triumfem umocnił Gladiators na czele tabeli. A Korona z zerowym dorobkiem punktowym z dołu zerka na współuczestników.

AKS Górnik Wesoła II – Ajaak  1:6 (0:3)

3. kolejka nie była szczęśliwa dla obydwu drużyn z Wesołej. Pierwszy skład przegrał w Ekstralidze z SSC Zamkowe, z kolei rezerwy AKSu swoją pierwszą porażkę odniosły w 2 lidze. Słabszą formę Górnika, błędy w linii defensywnej i brak zrozumienia w wielu wariantach gry skrzętnie wykorzystali gracze Ajaak dając rywalowi solidną lekcję pokory. Zwycięstwo debiutanta 6:1 z pewnością jest niespodzianką kolejki, za kulisami której stał Łukasz Walawender (dwie bramki i dwie asysty) oraz Radosław Łabuziński (dwa gole i jedna asysta). Dla Zielono-białych trafienie honorowe zdobył kapitan zespołu, Krystian Mondry.

Wybrzeże Klatki Schodowej – FC Śląsk Club Ju II  1:3 (1:3)

Grupę B drugoligowych rywalizacji zamykamy starciem Wybrzeża Klatki Schodowej z rezerwami FC Śląsk Club Ju. I podobnie, jak pierwszy skład, również jego druga kadra 3. kolejkę kończy z trzema punktami. Co ciekawe wszystkie bramki spotkania padły w pierwszej połowie. W drugiej części gry byliśmy świadkami nieustępliwej walki oraz udanych interwencji bramkarskich. Bakhromjon Sobirjonov (jeden gol i dwie asysty) wraz z Temurem Nabijonovem (dwa gole) byli dyrygentami tego koncertu, umożliwiając zespołowi awans na trzecie miejsce podium. Honorowe trafienie Jurka Koniecznego niestety nie pomogło WKS w uzyskaniu korzystnego wyniku, wskutek czego jego ekipa wciąż na samym dole tabeli.

Dziki Ligota – pauza

  • Grupa A
  • Grupa B

Tabela 2 Liga Gr A – Wiosna 2021

PozycjaDrużynaMZRPBZBS+/-PKTSeria
112102061223932
W W W W
21291281364528
W W P W
31282265343126
W R W W
41281360362425
P R W W
51281367382925
W W P W
6115154639716
P P R W
7125256055516
P W W P
8114255456-214
R W P P
9124175159-811
W R P P
10123184573-2810
R W W P
11123093987-488
P P P P
121220103185-546
P P P P
131202103878-402
P R P P

Tabela 2 Liga Gr B – Wiosna 2021

PozycjaDrużynaMZRPBZBS+/-PKTSeria
112102074254932
R W W R
212100270294130
W W W W
31281390424825
P W W W
41281361372425
W W P R
51280457332424
W P P P
61262456391720
W P W P
71161455421319
R P W W
8115064650-415
P W W P
9122373367-349
R P P P
10112182165-447
P R P W
111220102552-276
P W P W
12112092758-315
P P P P
1312111035111-764
W P P P

  • 3 Kolejka Gr. A
  • 4 Kolejka Gr. A
  • 3 Kolejka Gr. B
  • 4 Kolejka Gr. B
  • Bramki
  • Asysty
  • Żółte kartki
  • Cz. kartki
  • 6 tyg.
  • Bramki sam.
  • Bramki
  • Asysty
  • Żółte kartki
  • Cz. kartki
  • 6 tyg.
  • Bramki sam.