2 LIGA: Hart ducha Vestry Vesteris. Poznaliśmy laureatów podium każdej z grup na drugoligowym podwórku

Ostatnia, zaległa 19. kolejka, przeniesiona z 3 kwietnia na czerwcowy kalendarz, zakończyła rozgrywki każdej z grup 2 Ligi. Nasze oczy najbardziej były zwrócone na hit weekendu, jakim był pojedynek o podium pomiędzy Vestrą Vesteris a Crazy Boys 24 oraz sytuację w grupie A, gdzie o koronę walczył No Name Team z Falcons. Najważniejsze, że po ciężkim i nieprzewidywalnym sezonie w końcu mogliśmy wyłonić medalistów. Jeżeli spojrzymy na wyniki oraz tabele, w ogólnym zestawieniu miejsca na podium w szczególności zostały obsadzone przez nowicjuszy, którzy utarli nosa doświadczonym zespołom. Debiutanci ruszają w świat po kolejne wyzwania, ale zanim to nastąpi wróćmy pamięcią do końcówki tego emocjonującego sezonu…

Grupa A:

No Name Team – Golden Lions  9:0 (3:0)

No Name Team mistrzem grupy A 2 ligi. Los chciał, by rywalizacja o królewski tron pomiędzy ekipą Marcela Posta a rewelacyjnymi Falcons toczyła się do ostatniej kolejki. Nic nie było pewne, ani też nic nie zostało w minionym tygodniu przesądzone. O wszystkim decydowała zaległa kolejka, który minimalnie zweryfikowała zwycięzcę. Obie drużyny nie miały sobie równych w lidze. Co prawda każda z nich zgubiła po drodze cenne punkty, jednakże w dwóch bezpośrednich, a zarazem decydujących starciach górą okazali się być „Czerwoni”. Po niedzielnym, jednostronnym triumfie nad Golden Lions, NNT z przewagą jednego punktu nad drugimi Falcons, mogli celebrować zdobyty tytuł. A ten zapewnił hat-trick Mateusza Mullera oraz dublet Posta, Patryka Wojdy i Adama Pochopina. Ponadto, gdyby spojrzeć na statystyki, również pod względem zarówno strzelonych (191), jak i puszczonych bramek (43), No Name Team dominował na swoim podwórku. Niemniej „Sokoły” zasługują na słowa podziwu i gromkie brawa, gdyż debiutując w katowickich rozgrywkach pokazali się z jak najlepszej strony oferując nam futbol na wysokim poziomie. W przypadku Golden Lions, będących przeciwnikiem mistrzów w ubiegłą niedzielę, dziewiąta lokata okazała się być szczytem możliwości „Złotych Lwów” w bieżącym sezonie.

Club Ju Internationals – NashivKatowice  6:8 (2:3)

Trzecią oraz czwartą siłą grupy A zostały drużyny tego dramatycznego pojedynku. Co prawda poza podium znaleźli się zwycięzcy potyczki, czyli NashivKatowice, lecz o medal walczyli do samego końca. Wystarczyło spojrzeć na przebieg sobotniego meczu. Gdy po dwunastu minutach trzybramkowe prowadzenie objęli goście, Club Ju natychmiastowo rzucił się do odrabiania strat. Dwa gole Temura Nabijonova przywróciły jemu i kolegom nadzieje na zmianę rezultatu. Te zaczęły narastać w drugiej części, po skompletowaniu przez napastnika hat-tricka. Widowisko weszło na wyższy poziom po drugim w tym dniu golu Moroza. Odpowiedzią był celny strzał Hameda Gharecche w 37. minucie i ponowne przywrócenie remisowego stanu. W 39. minucie Pavlo Derkach pozwala NashivKatowice po raz kolejny wyjść na prowadzenie, które w następnych minutach po trafieniu Bakhromjona Sobirjonova w 41. i czwartym już trafieniu Nabijonova w 44. minucie wyszarpuje rywalowi z rąk Club Ju. Jednakże ostatnie trzy minuty należały do gości. Trzecia meczowa bramka Yevhenni’ego Litvinskyi’ego, gol Anatolii’ego Tarakhonycha oraz kompletujący hat-tricka Morozowi strzał wręcz wbił gospodarzom gwoździa do trumny obracając spotkanie o 180 stopni i pieczętując Ukraińcom dziewiąty mecz bez porażki. Mimo świetnej passy NashivKatowice zajęło czwarte miejsce, z kolei Club Ju Internationals z przewagą czterech punktów może świętować zdobycie brązowego medalu.

FC Dream Team – F.C. Pawiak Sosnowiec  2:6 (2:3)

Wielką sensacją minionej kolejki oraz przede wszystkim całego sezonu jest postawa FC Dream Team. Gospodarze przez większą część sezonu falowali na granicy podium i czwartego miejsca. Praktycznie nagrodę mieli w kieszeni, lecz ostatnie słabsze występy sprawiły, że młodzież została pozbawiona nie tylko pozycji, ale i formy. Wybitnym dowodem potwierdzającym tezę powinna być porażka FC Dream Team z najsłabszym w lidze sosnowieckim Pawiakiem. Pawiak zakończył rozgrywki jedynie z pięcioma punktami oraz 214 puszczonymi bramkami, stając się tym samym chłopcem do bicia. Jednakże goście w sobotnim spotkaniu w końcu powiedzieli „Dość!” i w ostatniej chwili uratowali honor pokonując wyżej notowanego rywala. Autorem wysokiego triumfu 6:2 został Paweł Ćmak, któremu udało się zdobyć trzy bramki oraz zanotować trzy asysty. Tym oto sposobem Pawiak, choć na dnie tabeli, to zwieńczył sezon pierwszym zwycięstwem w swojej ligowej historii. Lepiej później niż wcale, jak mawia stare porzekadło. Tymczasem FC Dream Team z niedosytem ostatecznie zszedł na piątą lokatę.

FC Załęże – FC Internationale  5:6 (1:4)

Ligowe zmagania w emocjonujących okolicznościach zakończyli gracze FC Załęża i FC Internationale. Tym bardziej że to goście po pierwszej połowie prowadzili aż 4:1. Dramaturgia spotkania wzrosła, gdy FC Załęże w 37. minucie doprowadziło sensacyjnie do wyrównania po drugim golu Oskara Chałupki. Gdy w 40. minucie Dariusz Schpeń przechylił szalę na swoją korzyść, rywale niezwłocznie rzucili się do odrabiania strat. W ciągu dwóch następnych minut Andrii Dzoba oraz Oleksandr Shapran zdołali wyrwać gospodarzom z rąk trzy punkty pokonując ich boleśnie 6:5. Złość i niedosyt pozbawił Załęże awansu na piątą lokatę, wobec czego finalnie typowana na jednego z faworytów do podium drużyna uplasowała się na siódmym szczeblu grupy B.  Z kolei FC Internationale oczko niżej, na ósmej pozycji, mogło liczyć na wyższe noty, lecz istniejącego potencjału debiutanci nie potrafili w pełni wykorzystać.

Kopacze Złapanki – KM Katowice  5:0 (walkower)

Kopacze Złapanki zakończyli sezon na szóstym miejscu. W przypadku KMu Katowice rozgrywki zostały zakończone na lokacie dziesiątej.

Falcons – FC Wódka Juniors  5:0 (walkower)

Dziki Ligota – pauza

Pauzujące w tej kolejce Dziki Ligota zamknęły katowickie rozgrywki z bilansem czterech zwycięstw, co finalnie dało im jedenaste miejsce.

KLASYFIKACJA STRZELCÓW  GRUPY A

Najlepszym strzelcem grupy A 2 ligi został Patryk Wojda. Pomocnik No Name Team uzbierał 51 bramek w 20 występach. Na drugim miejscu uplasował się Vadym Moroz z NashivKatowice, który strzelił 45 goli. Trzecia lokata przypadła napastnikowi i filarowi Club Ju Internationals. Temur Nabijonov zakończył sezon z 40 trafieniami.

Tabela 2 Liga Grupa A – Sezon 2021/2022

PozycjaKlubMZRPBZBS+/-PKTSeria
12421211914314865
W W W W
22421121616110064
W P W W
3241626117863149
P P W P
4241437110803045
W W W W
5241329135963941
P P P P
62413110115734240
P P P W
724131101221071540
W W W P
8241221096712537
W W W W
924741379105-2625
W P R P
1024811580130-5022
W W P P
1124402046144-989
W W P P
1224122153214-1615
P P R W
1324212140135-950
P P P P


Grupa B:

Scousers II – FC Sporting Zabrze  3:9 (0:3)

Mistrzem grupy B jednogłośnie i niepodważalnie została drużyna Sportingu Zabrze. Swoją dominację debiutanci z Zabrza potwierdzili sobotnim zwycięstwem nad rezerwami Scousers. Choć Mateusz Chlebek mógł poszczycić się zdobytym hat-trickiem, to przeciwko Ukraińcom i przodującym im Przemysławowi Smolakowi „Żółto-czerwoni” tego dnia nie mieli szans. Zabrzanie od początku sezonu imponowali wysoką formą, dynamicznym i ofensywnym futbolem oraz wysoką skutecznością. Na szczególną uwagę zasługuje przede wszystkim niezwykle szczelna defensywa, bowiem 43 stracone bramki robią wrażenie. Sporting wygrał aż 21 pojedynków, z czego trzykrotnie musiał uznać wyższość rywali. Nie przeszkodziło to jednak w sięgnięciu po swoje pierwsze w  katowickich rozgrywkach trofeum. Tymczasem Scousers II po sezonie w kratkę umiejscowili się w samym środku tabeli, na siódmym miejscu.

PKS Gołąb Ławki – Wybrzeże Klatki Schodowej  4:3 (1:2)

Najciekawszym starciem ostatniej, zaległej kolejki grupy B była konfrontacja rewelacji sezonu – PKSu Gołąb Ławki – z Wybrzeżem Klatki Schodowej, z pewnością patrzącego na rozgrywki z wielkim niedosytem. Fotel wicelidera po rundzie jesiennej wiosną brutalnie został odebrany WKS-owi właśnie przez „Gołębie”, które utrzymały świetną passę jedenastu spotkań bez porażki. Ekipa z Ławek dominowała nad swoimi rywalami potwierdzając to najwyższą w grupie skutecznością (153 bramki) oraz drugą, po Sportingu, linią oporu (72 stracone gole). Mimo to nie udało się przeskoczyć ośmiopunktowej przepaści do Sportingu. Niemniej srebrny medal potwierdza niesamowity kolektyw i potencjał mysłowickiej drużyny. Czego w ostatnich kolejkach nie można powiedzieć o formie Wybrzeża Klatki Schodowej. Start sezonu znakomity w wydaniu WKSu, problemy zaczęły pojawiać się w rewanżach, gdzie wpadki powodowały powolne zejście w dół tabeli. Ostateczna szósta lokata i dziesięć punktów straty do podium mówią same za siebie. WKS plamę na honorze pragnął zmazać wygraną z PKSem w meczu kończącym drugoligowe zmagania. I było blisko, bowiem do przerwy prowadził 2:1. Lecz po zmianie stron „Gołębie” rozwinęły skrzydła przechylając w swoim stylu szalę spotkania na własną korzyść. Ich czempionat 4:3 pokazał klasę pomiędzy drużynami oraz przykład, jak walczyć o cele do samego końca.

Ligota Phoenix – CAR LAB Ogniem i Szklanką  2:2 (1:0)

Trzecią siłą grupy B została ekipa CAR LAB Ogniem i Szklanką, która po sobotniej rywalizacji zremisowała 2:2 z Ligotą Phoenix. CAR LAB już w poprzedniej kolejce zabezpieczył się przed ewentualną wpadką i zapewnił sobie brązowy medal. Wystarczyło jedynie dopiąć wszystko na ostatni guzik, by w fajnym stylu zwieńczyć sezon. I chociaż po pierwszej połowie pojawiły się problemy w postaci skromnej przewagi Ligoty, to po zmianie stron Jędrzej Bakalarz po raz kolejny ratuje kolegów z opresji. Co ciekawe po rundzie jesiennej drużyna z Rudy Śląskiej nie należała do grona faworytów. Siódme miejsce spowodowane słabszymi występami zrzuciło z podium debiutantów rozgrywek. Jednakże wiosną z przytupem Ogniem i Szklanką sukcesywnie zaczęło odrabiać straty punktowe i wykorzystując przy tym potknięcia konkurencji stopniowo maszerowało w górę, by ostatecznie otworzyć i zamknąć za sobą drzwi podium. „Feniksy” tymczasem znalazły swój czas podczas meczów rewanżowych, gdzie zgromadzone po drodze oczka pomogły im podskoczyć z dolnej części tabeli na ósme miejsce.  

FC Eagles – Skład Węgla i Papy Katowice  10:4 (4:1)

Równą formę w trakcie całego sezonu zanotowali gracze FC Eagles oraz Składu Węgla i Papy Katowice. Właściwie popularny S.W.i.P. obie rundy zakończył na dziewiątej lokacie, w przypadku „Orłów” nastąpił skok o jedno miejsce wzwyż, na piąte miejsce. Zaległa kolejka skonfrontowała właśnie te dwie ekipy podczas sobotniej potyczki, która zakończyła się wyraźnym zwycięstwem FC Eagles. Najbardziej barwnymi postaciami byli z dwoma bramkami Piotr Oracz i Andrzej Dors, dublet zanotowali także Damian Beczek i Daniel Stefański. Po drugiej stronie barykady hat-trickiem występ zwieńczył Adam Laga.

FC Astronauts – Finimondo  25:2 (10:1)

Zdobycie piętnastu bramek w wygranym przez FC Astronauts 25:2 spotkaniu z Finimondo umożliwiło Ryszardowi Domagale rzutem na taśmę wywalczenie korony króla strzelców, a jego zespołowi wygrania czwartego w sezonie meczu. „Astronauci”, choć zajęli przedostatnie miejsce grupy B, zamknęli sezon w pozytywnych nastrojach. Jak na debiutantów, którzy dopiero poznawali struktury katowickich rozgrywek zagrali kilka dobrych meczów. Najsłabszym zespołem ligowej stawki okazało się Finimondo. Jeden triumf i jeden punkt to ogólny bilans mającej doświadczenie już w tego typu zawodach ekipy. Zabrakło przede wszystkim optymalnej kadry oraz szczęścia, bo gdy było wszystko, to Finimondo potrafiło zagrać dobry mecz.

MKS Balkony II – Futsal Team  0:5 (walkower)

Futsal Team zamknął sezon na wysokiej czwartej pozycji. Futsalowcy wielokrotnie zachwycali nas swoim stylem gry, zgraniem i wynikami. Bezbramkowy remis z PKSem Gołąb Ławki, dwukrotne pokonanie Wybrzeża Klatki Schodowej, czy zwycięstwo nad Sportingiem Zabrze podkreślały jedynie potencjał debiutującej w lidze drużyny. Na starcie sezonu było pierwsze miejsce, potem stopniowo wszystko toczyło się w okolicach podium, do którego niestety zabrakło trzech punktów. Niemniej jednak Futsal Team pokazał się z dobrej strony, co pozytywnie wróży w przyszłych rozgrywkach.

Tymczasem rezerwy MKSu Balkony finalnie obsadziły dziesiątą lokatę. Co ciekawe MKS jesienią mógł zagrozić pierwszej trójce, lecz wiosną nierówna forma oraz notoryczne braki kadrowe doprowadziły do tego, że drugi skład popularnego zespołu z 1 ligi z meczu na mecz musiał ustępować konkurencji i pokornie zejść na niższe szczeble.

Tokyo Drift – pauza

Tokyo Drift zakończyło drugoligowe zmagania na jedenastym stanowisku. Zadziorność i walka do samego końca nie zawsze szły w parze z wysoką skutecznością gwarantującą zespołowi cenne punkty. Takie niespodzianki, jak pokonanie choćby Wybrzeża Klatki Schodowej nie były częstością i z silniejszymi od siebie rywalami niestety nie miały już prawa bytu.

KLASYFIKACJA STRZELCÓW  GRUPY B

Najskuteczniejszym strzelcem grupy B 2 ligi został Ryszard Domagała. Napastnik FC Astronauts, dzięki świetnej formie w ostatniej kolejce, uzupełnił swoje meczowe konto i zamknął je z 44 bramkami w 19 występach. Blisko sięgnięcia korony był napastnik Scousers II, Mateusz Chlebek, lecz mając 36 goli przegrał rywalizację z Domagałą. Na najniższym schodku podium stanęło dwóch graczy z 34 trafieniami na koncie. Łukasz Bartol z Futsal Team oraz Bartosz Jasiulek z PKSu Gołąb Ławki zamykają strzelecką klasyfikację.

Tabela 2 Liga Grupa B – Sezon 2021/2022

PozycjaKlubMZRPBZBS+/-PKTSeria
1242103140439763
P W W W
2241743153728155
W W W W
3241527110743647
W P W R
4241437126586844
W R W W
52412111116823437
P W W W
62411498789-237
P P P P
7241031192112-2033
W P P P
8249411109117-831
P P W R
9248511100112-1229
P R P P
1024104108194-1329
W P P P
1124621679121-4220
P W P W
12244317111194-8315
W W P W
1324112273209-1361
P W P P


Grupa C:

KS Silesia II Katowice – Bonito Murcki  5:14 (2:5)

Niedzielna potyczka Bonito Murcki z Silesią II Katowice była tylko boiskową formalnością potwierdzającą mistrzowskie aspiracje ekipy z Murcek. Mecz pod całkowitą kontrolą gości, którzy dotkliwie ukarali katowiczan. Aczkolwiek Silesia nie pozostawała dłużna i resztkami sił próbowała stawić czoła mocniejszemu rywalowi. Hat-trick Wojciecha Michałowego oraz dwa gole Mateusza Jeszonka były tego idealnym dowodem. Niemniej jednak tego dnia w formie był Sebastian Kornas i Bartłomiej Mączka. Pierwszy z napastników strzelił sześć bramek, drugi popisał się hat-trickiem i pięcioma asystami. Nic więc dziwnego, że z takimi graczami Bonito zostało hegemonem grupy C uzyskując dziewięciopunktową przewagę nad drugą Vestrą, czy też mając najsilniejszą zarówno ofensywę (171 bramek) jak i defensywę w lidze (53 stracone bramki).

Vestra Vesteris – Crazy Boys 24  5:2 (1:0)

Największy hit kolejki w grupie C oraz najciekawsze spotkanie drugoligowych boisk. W walce o podium los podczas ostatniej kolejki skonfrontował ze sobą Vestrę Vesteris i Crazy Boys 24. Obie drużyny przez cały sezon wyróżniały się znakomitą formą. Dużym zaskoczeniem była w szczególności postawa debiutującej w rozgrywkach Vestry Vesteris, która jako jedyny zespół w rundzie jesiennej nie zaznała ani jednej porażki, co więcej zebrała aż najwięcej remisów rzutem na taśmę w poszczególnych spotkaniach ratując punkty. To wszystko umożliwiło jej wskoczenie przebojem na trzecie miejsce podium. Tymczasem Crazy Boys 24 pierwszą część sezonu zakończyło tuż za plecami konkurenta, lecz z identyczną ilością punktów. Zatem walka o medale toczyła się do ostatnich kropli potu. A tych najwięcej wylali w bezpośrednim starciu gracze Vestry pokonując CK24  5:2. Vestra od samego początku wrzuciła na wyższy bieg mając świadomość stawki, o jaką przyszło jej grać. Dwa gole Cypriana Heisinga i Karola Mierzwy oraz bramka i dwie asysty Mateusza Piotrkowicza poprowadziły Vesteris do zwycięstwa i przypieczętowania sezonu wicemistrzostwem grupy C. Crazy Boys w meczu o być albo nie być niestety nie podołali wyzwaniu, efektem czego boleśnie zostali wyrzuceni poza podium, na czwartą lokatę.

Falstart United – Victoria Katowice  14:3 (10:1)

Piąte miejsce przypadło Falstartowi United, który swoją lokatę zabezpieczył wysoką wygraną z Victorią Katowice. Ten mecz należał w głównej mierze do Krystiana Kubata, strzelca ośmiu bramek. Debiutujący Falstart zanotował udany start w ligowe rozgrywki, obsadzając nawet trzecie miejsce podium. Jednakże dobra seria z czasem została przerwana i ekipa została zmuszona zejść na piąty szczebelek. Na słowa uznania zasługuje także Victoria Katowice, która w przeciwieństwie do rywala jesieni nie mogła zaliczyć do optymistycznych scenariuszy. Odrodzenie nastąpiło dopiero wiosną, gdzie z meczu na mecz poznawaliśmy prawdziwe oblicze Victorii. Katowicki team finalnie zakończył sezon na ósmej pozycji, lecz gdyby uzyskaną z biegiem czasu formę utrzymywali od pierwszej kolejki, kto wie, może zrobiłoby się w górze tabeli jeszcze ciekawiej.

Max Elektro Team – pauza

Pauzujące w zaległej kolejce Max Elektro Team szczęśliwie wywalczyło brązowy medal. Sytuacja na podium od pierwszej kolejki zmieniała się jak w kalejdoskopie. Początkowo tronu pilnowali gracze Max Elektro, jednakże małe wpadki oraz lepsza dyspozycja rywali zrzuciła ekipę na niższe schody. Po rundzie jesiennej zakończonej wicemistrzostwem przyszedł czas na ciężką wiosnę, podczas której trzeba było się nieźle napracować, by utrzymać się na szczycie. Zadanie zostało zrealizowane, dzięki czemu można już odetchnąć z ulgą.

FC Burgut – FC Gwiazda Borki II  5:0 (walkower)

FC Burgut solidną formą bezpiecznie obsadził szóste miejsce. Obcokrajowcy niejednokrotnie potwierdzali swoją skuteczność wysokimi zwycięstwami, co z pewnością przełożyło się na ostateczną lokatę.

Lepiej w katowickich rozgrywkach radził sobie drugi skład Gwiazdy Borki. Dziewiąta pozycja na pewno jest takim otarciem łez po fatalnym sezonie pierwszej kadry w 1 lidze.

Biksa – pauza

Biksa jako kolejny z debiutantów wystarczająco dobrze zakończyła sezon wędrując finalnie na siódmą pozycję.

Nam Strzelać Nie Kazano – pauza

*Nam Strzelać Nie Kazano – KS Silesia II Katowice  6:3 (1:2) – zaległy mecz z 28 maja 2022

Nam Strzelać Nie Kazano dzięki zwycięstwu nad Silesią II Katowice w zaległym spotkaniu wyprzedziło rywala w ligowym zestawieniu i tym oto sposobem każda z drugoligowych ekip zakończyła zmagania z przynajmniej jednym zwycięstwem na koncie. Cztery punkty podrzuciły drużynę NNKT na dziesiąte miejsce, tymczasem Silesia oczko niżej.

PKS Katoszony i Energia Katowice uległy rozpadowi w drugiej części sezonu.

KLASYFIKACJA STRZELCÓW  GRUPY C

Korona króla strzelców grupy C trafiła w ręce Krystiana Kubata. Napastnik Falstartu United w 23 występach zgromadził na swoim koncie 68 bramek zostawiając rywali daleko w tyle. Z 45 golami na drugim miejscu uplasował się napastnik Vestry Vesteris, Mateusz Piotrkowicz. Tuż za nim, jako trzeci w generalnej klasyfikacji znalazł się Paweł Pluszke z Crazy Boys 24, któremu udało się 43 razy pokonać bramkarzy rywali.

Tabela 2 Liga Grupa C – Sezon 2021/2022

PozycjaKlubMZRPBZBS+/-PKTSeria
12320121715311861
W W W W
2231571169789152
W W W W
3231634140568451
P W W W
4231625123784550
W P W P
5231427140954544
P W P W
6231139150856536
P P W W
723821388144-5625
R W W P
823801580162-8224
W P W P
923721495108-1322
P W P P
1023112170230-1604
P W P P
1123102256189-1333
P P P P
12231111110386170
P P P P
13124084465-210
P P P P

 

***********

Dziękujemy Sponsorom i Partnerom, którzy nas wspierali podczas rozgrywania sezonu KLS 2021/2022: ZINA, MAX ELEKTRO, PIZZERIA BIESIADOWO, ODNOVA FLOAT&SPA, MAGIC CLEAN-R, STUDIO FRYZJERSKIE „MARIA”, MOSiR Katowice oraz Miasto Katowice. Serdecznie dziękujemy za współpracę!