2 LIGA: Rezerwy Gwiazdy Borek z cudownym comebackiem. Dziki Ligota oraz Ajaak z cennymi punktami

Na drugoligowych boiskach podczas 10. kolejki działo się wiele. W grupie A najciekawszymi wydarzeniami okazały się być pojedynki rezerw. Rezerwy Gwiazdy Borki powracają z zaświatów, by wywalczyć z rezerwami E.T.B. istotny punkt, z kolei Ligota Phoenix była bliska utraty punktów z rezerwami Silesii Katowice. W grupie B natomiast Ajaak w końcówce spotkania przechylają szalę na swoją korzyść, a Dziki Ligota ratują się przed klęską. Więcej szczegółów już w poniższym podsumowaniu…

Grupa A:

Crazy Boys 24 – S.W.I.P. Katowice  4:7 (2:2)

Po trzech zwycięstwach z rzędu Crazy Boys 24 niestety ulegają będącym ostatnio w dobrej formie graczom S.W.I.P. Katowice. To właśnie goście rozpoczęli spotkanie z impetem, gdzie duet Dawid Kobus – Rafał Górny już w 3. minucie ustanowił dwubramkowe prowadzenie. Chwilę później radosne nastroje ostudzili Sebastian i Robert Gajdzik doprowadzając w ciągu minuty do wyrównania. Po pierwszej, zaciętej połowie wydawało się, że w drugiej części gry nadal będziemy oglądać równy pojedynek. Lecz S.W.I.P. nieco wysoko postawił rywalom poprzeczkę, coraz odważniej przejmując inicjatywę. Ostatecznie katowiczanie pokonują „Szalonych Chłopców” 7:4, a bohaterem spotkania został Górny, który był głównym kreatorem gry notując cztery asysty oraz strzelając dwie bramki. Wskutek porażki CK24 spadli na piątą lokatę, a S.W.I.P. tuż za gospodarzami tego spotkania.

Energia United – Tokyo Drift  15:3 (9:0)

Przekonywującą wygraną swoim kibicom zaserwowała Energia United pokonując Tokyo Drift aż 15:3. Od początku meczu inicjatywę przejęli gospodarze prowadząc w pierwszej połowie już 9:0. To tylko wzmocniło morale tych zawodników, że trzy punkty mają w kieszeni. W drugiej odsłonie pewnie przypieczętowali triumf kolejnymi bramkami. A na pochwałę w szczególności zasłużył Paweł Pisarczyk zdobywając dziesięć goli i dwie asysty.

No Name Team – Finimondo  18:6 (9:2)

Podobnie efektownym wynikiem zakończyła się potyczka No Name Team z Finimondo. Gospodarze bez żadnej litości zdeklasowali przeciwnika 18:6. Dominacja od pierwszego gwizdka sędziego, składne akcje oraz bezwzględna skuteczność przyczyniła się do tego, że No Name umocnił się na trzecim miejscu podium. Z kolei ojców tego gromkiego sukcesu triumfująca drużyna miała kilku. Tadeusz Gwiazda zapisał na swoim koncie pięć bramek i trzy asysty, Jakub Kapuściok zakończył mecz z trzema golami i ośmioma asystami, Marcel Post zdobył pięć bramek i miał tylko jedną asystę, Vladyslav Melnyk ustrzelił hattricka, a jednym trafieniem mógł się pochwalić Dawid Górski. Nawet bramkarz, Paweł Szuścik, poszczycił się jedną asystą. Natomiast po drugiej stronie barykady Bartosz Osypiński był tym, który dla Finimondo zmniejszył rozmiary porażki, trafiając do notesu sędziego z hattrickiem oraz asystą.

E.T.B. Dobre Chłopaki II – FC Gwiazda Borki II  4:4 (2:1)

Jeden z najlepszych meczów grupy A skonfrontował ze sobą rezerwy E.T.B. Dobrych Chłopaków oraz rezerwy Gwiazdy Borki. Początek wyśmienity dla ekipy gospodarzy, którzy już w 1. minucie po trafieniu Seung Gyn Gyn Noha objęli prowadzenie. Po kwadransie gry mieliśmy już kolejnego gola, którego dla E.T.B. zdobył Mariusz Jałowy. Trafienie kontaktowe chwilę później strzela Oliwer Sitko, przywracając nadzieje przyjezdnym. Lecz te w drugiej połowie powoli zanikały, bo dwa celne uderzenia Seung Gyn Gyn Noha sprawiły, że w 37. minucie na tablicy widniało już 4:1. Nie mająca nic do stracenia Gwiazda postawiła na ofensywny futbol i ruszyła do ataku. Bramki Damiana Terleckiego, Macieja Szymańskiego oraz Oliwera Sitko strzelone w ostatnich dziesięciu minutach wywołały euforię, gdyż ten niesamowity comeback wręcz wyszarpał Dobrym Chłopakom pewne zwycięstwo z rąk.  

MKS Balkony II – FC Załęże  3:7 (1:5)

FC Załęże nadal na fali, tym razem ogrywając rezerwy MKSu Balkony. Hattrick Jakuba Pustelnika oraz dwie bramki Damiana Beczka i Dariusza Schpenia zagwarantowały zdecydowany triumf plasujący graczy gości na czwartym miejscu. Mądrze budowane ataki pozycyjne i zdecydowane kończenie akcji  sprawiły, że komplet oczek FC Załęże zapewniło sobie w pierwszej części gry. Po przerwie Balkony już nieco odważniej stawiły opór rywalom, czyniąc tą część gry bardziej wyrównaną i nie tak jednostronną. W obozie gospodarzy bramkarz, Mariusz Leśkiewicz szczęśliwie znalazł piłce drogę do bramki, a Mateuszowi Simonowi ta sztuka udała się podwójnie.

Ligota Phoenix – KS Silesia Katowice II  3:2 (1:0)

Ligota Phoenix wychodząc na boisko naprzeciw rezerwom Silesii Katowice nie spodziewała się, że ten pojedynek może okazać się tak trudną przeprawą po punkty. Silesianie już od pierwszych minut udowodnili, że nie czują strachu przed wiceliderem. A dowodem tego może być fakt, że pierwszy gol dla Ligoty padł dopiero w 20. minucie po strzale Grzegorza Waleriańczyka. Druga odsłona to wzajemna kontynuacja stwarzania podbramkowych sytuacji. I o dziwo w korzystnej znaleźli się goście, gdy 40. minucie trafienie wyrównujące zdobył Arkadiusz Pytel, a dwie minuty później prowadzenie dał Mateusz Jeszonek. Dramaturgia sięgnęła zenitu, a sensacja wisiała w powietrzu. Lecz w 49. minucie Robert Kubat cudem ratuje remis. I gdy Silesia pragnęła utrzymać cenny wynik do końca mecz, tuż przed gwizdkiem sędziego, precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego Grzegorz Waleriańczyk stawia kropkę nad „i”. Feniksy po raz kolejny powstają z popiołów, by wciąż być w walce o tytuł mistrza. A do pierwszego Drive Shaft tracą jedynie punkt. Rezerwy Silesii niestety muszą przełknąć gorycz porażki i nadal zamykają ligową tabelę grupy A.

Drive Shaft – pauza


Grupa B:

Golden Lions – Korona Katowice  6:7 (4:4)

Grupę B otworzyliśmy emocjonującym i niepozornym spotkaniem pomiędzy Golden Lions a Koroną Katowice. Sugerując się tabelą faworytem powinny być „Złote Lwy”, lecz Korona sprawiła niemałą niespodziankę. Po pierwszej wyrównanej, czterobramkowej połowie, druga część gry przybrała jeszcze bardziej ekscytujący charakter. Koniec końców w meczu niesamowitej walki oraz obfitym w wiele szczególnej urody bramek lepszą drużyną okazała się Korona Katowice wygrywając minimalnie 7:6. A bohaterem tych pierwszych trzech punktów w sezonie był Michał Plichta, zdobywca czterech goli i jednej asysty.

LGT Squad – Gladiators  2:6 (1:4)

Remis sprzed tygodnia nie przełożył się zbytnio negatywnie na morale zawodników Gladiators, ponieważ swoje spotkanie z LGT Squad pewnie wygrali. Już po kwadransie gry objęli trzybramkowe prowadzenie. W dalszej części gry kontrolowali tempo gry narzucając rywalowi swoje warunki. Mimo walki LGT było bezradne wobec ataków m.in. Diego Becerry, strzela trzech goli. Goście umocnili się na fotelu lidera, a LGT niestety spada na miejsce szóste.

Wybrzeże Klatki Schodowej – Kopacze Złapanki  1:4

Kopacze Złapanki w starciu z Wybrzeżem Klatki Schodowej odnieśli zasłużone zwycięstwo 4:1, lecz w tle mogliśmy być świadkami przykrego incydentu. Otóż niefortunny upadek w walce o piłkę Jakuba Czarnucha wyeliminował zawodnika WKS z dalszej części gry. Kontuzja przyczyniła się do zatrzymania czasu i wydłużenia oczekiwania na końcowy rezultat. WKS wciąż bez triumfu zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, a Kopacze wspinają się po drabinie sięgając powoli trzeciego miejsca podium.

Max Elektro Team – AKS Górnik Wesoła II  7:4 (3:1)

Swoją szansę pościgu za Gladiators w minioną niedzielą przekreślili gracze rezerw AKSu Górnika Wesoła ulegając Max Elektro Team 7:4. Gdy po piętnastu minutach gospodarze prowadzili już trzema bramkami, Górnicy dopiero zaczęli gonić wynik. Lecz z każdym kolejnym golem gości, Max Elektro kwitowała swoimi skutecznymi atakami. Finalna wygrana podrzuca Max Elektro na piątą lokalizację, z kolei AKS bezpiecznie na stanowisku wicelidera. Jednakże po tej kolejce traci już cztery punkty do pierwszego miejsca. Jeśli chodzi o kwestie indywidualne, to trzy punkty w głównej mierze gospodarzom zapewnili: Patryk Wronka (jedna bramka i trzy asysty) oraz Artur Purzyński (dwa gole i jedna asysta).

FC Śląsk Club Ju II – Ajaak  2:3 (0:2)

Dwa ostatnie spotkania pierwszej niedzieli czerwca to istne widowiska okraszone dramaturgią. Pierwszym z nich był pojedynek rezerw FC Śląsk Club Ju z Ajaak. W 16. i 18. minucie prowadzenie gościom dali Tomasz Łabuś i Łukasz Walawender. Ajaak potrzebowali dwóch minut, by pokazać, kto w tym spotkaniu będzie górą. Aczkolwiek FC Śląsk nie zamierzał się poddawać i tym razem to Temur Nabijonov w ciągu dwóch minut, bo w 32. i 34. zmienia losy tego wydarzenia. Walka o wszelki centymetr boiska, sportowa agresja oraz nieustępliwość towarzyszyła nam z każdą zbliżającą się do końca minutą. I gdy gospodarze byli przekonani, że zejdą z boiska przynajmniej z jednym oczkiem, Krystian Kopiec, w ostatniej chwili przesądza o jakże cennym triumfie Ajaak. Passa porażek nieprzerwanie obstawia obcokrajowców z FC Śląsk na siódmym miejscu, natomiast Ajaak tracąc trzy punkty do Górników z Wesołej uplasowali się na trzecim miejscu podium.

Dziki Ligota – PKS Gołąb Ławki  2:2 (0:1)

Drugim bojem obfitym w emocje była rywalizacja Dzików Ligota z PKS Gołąb Ławki. O tym, jak zacięty i wyrównany był ten pojedynek może świadczyć fakt, iż na pierwszego gola doczekaliśmy się dopiero tuż przed przerwą, gdy precyzyjnym uderzeniem popisał się Bartosz Jasiulek. Szybkiej kontry po zmianie stron ze strony Dzików goście pewnie się nie spodziewali, efektem czego po strzale Bogusława Kaczmara mieliśmy już remis. W 34. minucie Dominik Smaza znów daje prowadzenie Gołębiom, by w 41. minucie Arnold Czupryna zdołał doprowadzić do wyrównania. Najwięcej stresu przyniosła ostatnia sytuacja meczu, po której sędzia zdecydował się podyktować rzut karny. Z tej konfrontacji oraz próby nerwów zwycięsko wyszedł Tomasz Hadzik ratując Dzikom ten niebywale znaczący remis.

Dynamo Katowice – pauza

  • Grupa A
  • Grupa B

Tabela 2 Liga Gr A – Wiosna 2021

PozycjaDrużynaMZRPBZBS+/-PKTSeria
112102061223932
W W W W
21291281364528
W W P W
31282265343126
W R W W
41281360362425
P R W W
51281367382925
W W P W
6115154639716
P P R W
7125256055516
P W W P
8114255456-214
R W P P
9124175159-811
W R P P
10123184573-2810
R W W P
11123093987-488
P P P P
121220103185-546
P P P P
131202103878-402
P R P P

Tabela 2 Liga Gr B – Wiosna 2021

PozycjaDrużynaMZRPBZBS+/-PKTSeria
112102074254932
R W W R
212100270294130
W W W W
31281390424825
P W W W
41281361372425
W W P R
51280457332424
W P P P
61262456391720
W P W P
71161455421319
R P W W
8115064650-415
P W W P
9122373367-349
R P P P
10112182165-447
P R P W
111220102552-276
P W P W
12112092758-315
P P P P
1312111035111-764
W P P P

  • 10 Kolejka Gr. A
  • 11 Kolejka Gr. A
  • 10 Kolejka Gr. B
  • 11 Kolejka Gr. B