Partnerzy Katowickiej Ligi Szóstek w Sezonie 2019/2020

AKS Górnik Wesoła zwycięzcą trzeciej ligi. Wyścig o pozostałe medale. Podsumowanie sezonu KLS 2019/2020 – 3 Liga

Trzecia liga to najniższa klasa rozgrywkowa KLS. Nie znaczy to jednak, że nie dostarczała żadnych wrażeń. Wręcz przeciwnie, miejsca na podium zmieniały się jak w kalejdoskopie. Co prawda o najwyższe nagrody walczyły tylko cztery drużyny, ale nawet pozostała czwórka w trzecioligowych rywalizacjach miała swoje pięć minut. Warto też dodać, iż ze względu na liczbę ekip, spotkania każdy z każdym były rozgrywane czterokrotnie. Nie tracąc już czasu zaglądamy w zakamarki 3 Ligi, która jest ostatnią częścią podsumowania sezonu 2019/2020.

AKS Górnik Wesoła – czarny koń z Wesołej

  AKS Górnik Wesoła jest zespołem, dla którego sezon 2019/2020 był tym pierwszym, debiutanckim rozgrywanym na „rapidowskich” boiskach. Los chciał, że „Górnicy” w chwili rozbudowywania Katowickiej Ligi Szóstek trafili do trzeciej ligi. Skoro taka była kolej rzeczy, to trzeba było podjąć rękawicę, nie patrząc na stopień i poziom rozgrywek. Liga liczyła, w przeciwieństwie do pozostałych, jedynie połowę puli, a więc osiem drużyn dzielnie usiłujących biec w kierunku podium. I z tej niewielkiej grupy jedynie cztery ekipy stać było na zawziętość oraz walkę o punkty. Jedną z nich był właśnie AKS Górnik Wesoła, któremu warto poświęcić nieco więcej uwagi.

  „Górnicy” rozpoczęli sezon od porażki z E.T.B. Dobre Chłopaki (8:6). Chrzest bojowy zaliczony, a stopniowe wdrażanie się w ligowe mecze przerwała tym razem w piątej kolejce przegrana z Kopaczami Złapanki 4:1. W ósmej transzy zawodów po raz drugi E.T.B. dotkliwie pokonuje AKS. Dwa tygodnie potem baty zostają zebrane od Chelsea Kenzo. I w tym momencie podopieczni Krystiana Mondrego mówią: „Dość!”. Szybko wyciągają wnioski z przebytych lekcji i o dziwo zaczynają grać jak z nut. Na tyle dobrze, że od jedenastej kolejki złapali silny wiatr w żagle i już praktycznie do końca sezonu wręcz miażdżyli przeciwników. Osiemnaście zwycięstw z rzędu to absolutny rekord w KLS świadczący o znakomitej formie Zielonych. Jednak wraz z nimi ku mistrzostwu biegli ich najwięksi konkurenci – E.T.B.  Do 22. kolejki liderem był team Dobrych Chłopaków, ale w kluczowym etapie sezonu terminarz skonfrontował wspomniane drużyny. Zwycięstwo Górnika nad E.T.B. sprawiło, że na czele trzecioligowej hierarchii zasiedli zawodnicy z Wesołej i tego miejsca nikomu już nie oddali.

  Swoje mistrzowskie aspiracje potwierdzili także o wiele wcześniej, rozgrywając w międzyczasie dwa turnieje: Zimowy Puchar KLS oraz Letni Puchar KLS. W pierwszym z nich „Górnicy” dotarli do finału, gdzie niestety przy stanie 3:2 musieli uznać wyższość drugoligowego FC Under Forest. Na drugiej wymienionej imprezie przebojem zdominowali rozgrywki pewnie sięgając po złoto. To tylko umocniło ich w wierze, że są w stanie powalczyć z każdym, bez względu na ligowy wymiar. A swoje ambicje i zdobyte doświadczenie przelali na ligę, gdzie niczym czołg poszli do przodu kończąc ostatecznie sezon z trzynastopunktową przewagą nad drugimi Jadymy Chopcy.

  Krystian Mondry stworzył zespół, którego głównym atutem był niesamowicie mocny kolektyw. Każdy z graczy odgrywał ważną rolę w taktycznej układance. Istotnym transferem, a zarazem zaskoczeniem było przejście Marcina Malinowskiego z pierwszoligowego Uwolnić Barabasza. Jednak swoimi umiejętnościami bramkarz sprowadzony do AKSu podczas zimowej przerwy szybko udowodnił swą wartość, którą można było zauważyć nie tylko w lidze, ale przede wszystkim w Letnim Pucharze. Oczywiście triumfy nie byłyby też możliwe bez Szymona Kaizika, okrzykniętego królem asyst i jednocześnie zawodnikiem ligi. Sporą bolączką kapitana zespołu z pewnością była niemożność skorzystania w trakcie drugiej połowy sezonu z takich piłkarzy, jak: Przemysław Duda, Jakub Broda, Mateusz Kaszek czy Marcin Jaszczuk, będący najlepszym strzelcem Górnika. Wspomniana czwórka w dużej mierze przyczyniła się do zwycięstwa letniej imprezy, a ich brak spowodowany kontuzjami był zauważalny w rozgrywkach KLS. Mimo nieobecności klasowych zawodników Górnik pokazał zęby i pod wodzą Mondrego szykuje się na dalsze podboje KLS-owskich zmagań. Tym bardziej, że od następnego sezonu w zielonych barwach zobaczymy najlepszego snajpera trzeciej ligi i już byłej, swojej drużyny  E.T.B. Dobre Chłopaki – Patryka Wierdaka. Z taką siłą rażenia AKS Górnik Wesoła może stać się jedną z najlepszych ekip. Czarnym koniem, którego nikt nie powinien lekceważyć. 

Jadymy Chopcy – zawrotne szczęście sprzyja lepszym

  Sukces, jaki osiągnęli Jadymy Chopcy i to w jakim stylu jest z pewnością sensacyjną wiadomością. Ta nieszablonowa ekipa wraz z początkiem sezonu objawiła się jako jeden z faworytów w wyścigu o czołówkę tabeli. Jednak przez większość okresu znajdowała się w cieniu E.T.B Dobrych Chłopaków oraz AKSu Górnik Wesoła. To te dwie drużyny przede wszystkim twardo rywalizowały o prym w trzeciej lidze. Dopiero, gdy E.T.B. wskutek braków kadrowych i późniejszego odejścia Patryka Wierdaka, zaczęło tracić cenne punkty, Chopcy zamierzali tą nadarzającą się szansę wykorzystać.

   Pojawiająca się niemoc rywala przybliżała do niego Jadymy Chopców. Aż w końcu w 28. kolejce nadeszło decydujące starcie pomiędzy tymi dwoma ekipami. Jadymy Chopcy nie mieli litości nad przeciwnikiem, nokautując go 11:3. Do finału zmagań pozostała jeszcze jedna, zaległa kolejka. W mikołajkowy niedzielny wieczór JC pokonali bez żadnych problemów Dziki Ligota i tym samym wskoczyli na drugie miejsce podium, mając już jeden punkt przewagi nad E.T.B.  A ci z kolei sensacyjnie przegrywają z niżej notowanymi LGT Family. Ta porażka odcisnęła piętno, ostatecznie zrzucając E.T.B. na trzecią lokatę. Te wydarzenia sprawiły, że rzutem na taśmę team, którego motorem napędowym jest nieoceniony Kamil Lewandowski oraz Dominik Zięba, w szczęśliwych okolicznościach zostaje wicemistrzem trzecioligowych potyczek.

E.T.B. Dobre Chłopaki – Niedosyt pozostanie

  Obserwując na bieżąco terminarz i tabelę trzeciej ligi, a przy tym śledząc formę E.T.B. Dobrych Chłopaków można zauważyć, jak z biegiem czasu świetna drużyna, będąca na piedestale, boleśnie zaczęła spadać po szczeblach. W głowach wielu może pojawiać się zatem pytanie: Czy E.T.B. stało się największym przegranym tego sezonu? Z jednej strony można z przykrością odpowiedzieć twierdząco, ale z drugiej trzeba uwzględnić powody takiego obrotu sprawy.

  Ekipa Marcina Janika szturmem przebiegła się po rundzie jesiennej zajmując pierwsze miejsce. Kluczowe były początkowe dwa zwycięstwa z Górnikiem Wesoła, pozwalające na dłuższe górowanie nad rywalami. W dodatku fenomenalny Patryk Wierdak wielokrotnie stawał się postrachem dla bramkarzy, nieraz potrafiąc w pojedynkę wygrać mecz. To na nim spoczywał w większej mierze ciężar gry. Problemy pojawiły się, gdy zespół zaczęły dręczyć braki kadrowe oraz odejście w końcówce sezonu samego Wierdaka. I co najlepsze, do największego wroga w lidze, AKSu. To wszystko sprawiło, że E.T.B. po przerwie spowodowanej restrykcjami przed pandemią gubiło gdzieś formę.

  Kulminacyjnym punktem sezonu była porażka w 22. kolejce z Górnikiem, która zrzuciła Dobrych Chłopaków na drugą pozycję. Ekipa z Wesołej coraz bardziej się oddalała, a Pomarańczowo-czarni mogli powoli zapomnieć o złotym medalu. Pozostało im jedynie pilnować fotela wicelidera. Zwycięstwa nad słabszymi ratowały ich sytuację, lecz równocześnie pojawiła się obawa, gdyż Jadymy Chopcy z impetem deptali rywalowi po piętach. W 28. kolejce Lewandowski i spółka pokonali dość wysoko E.T.B., bo aż 11:3, dzięki czemu zmniejszyli różnicę punktową. W ostatnim, zaległym meczu rundy Dobrym Chłopakom wystarczyło pokonać LGT Family, by utrzymać swoją posadę. A rywale o dziwo sprawili gospodarzom niespodziankę sensacyjnie pokonując ich 6:4. To spotkanie okazało się być gwoździem do trumny pozbawiając ekipę Janika wszelkich nadziei na srebrny medal, gdyż Jadymy Chopcy wygrali swój pojedynek. Jedno oczko straty przesądziło o tym, że E.T.B. upadli na najniższe miejsce podium. Niewiele brakowało, a czwarta Chelsea Kenzo mogłaby zająć trzecie miejsce.

  Jak widać, atmosfera w tabeli w końcówce sezonu była bardzo gorąca i tylko błędy zadecydowały o wszystkich aspektach. Summa summarum, jakby nie było E.T.B. Dobrym Chłopakom towarzyszyło szczęście, które umożliwiło im, przy takiej kolei rzeczy, celebrowanie brązowego medalu. A jak to mówi stare polskie porzekadło, lepszy rydz niż nic.

Chelsea Kenzo – czwarta siła w lidze

  Czwartym przedstawicielem trzecioligowej elity była Chelsea Kenzo. Po zwycięstwie nad E.T.B. w drugiej kolejce zaliczano Białych do kandydatów na podium. Aspiracje potwierdziła również wygrana z Górnikiem w dziesiątym spotkaniu. Jednak do ligowego „pudła” wciąż czegoś brakowało, obsadzając Kenzo na czwartej lokacie. Przełamanie i duży progres nastąpił, gdy w 23. kolejce piłkarze ponownie pokonali Dobrych Chłopaków. To był początek koszmaru E.T.B., ale jednocześnie moment stopniowo zbliżający ekipę Damiana Żmudy do podium. I tutaj stopniowo Jadymy Chopcy mogli czuć oddech na plecach, bowiem Chelsea w końcówce rozgrywek coraz bardziej próbowała postraszyć i stawiać nogi na trzecim szczeblu ligowej drabiny. Ostatecznie Jadymy Chopcy kosztem drużyny Dobrych Chłopaków nieco odskoczyli od rywala, a Kenzo musieli poczuć smak niedosytu z racji jednego oczka straty do brązowego medalu.

  Czwarta siła ligi zawdzięcza swoje wyniki dzięki solidnej postawie najlepszego bramkarza ligi, Krzysztofa Boruty. Ponadto nieustępliwość Marcela Wirka oraz bramki Krzysztofa Pasternaka czy Radosława Piętki w dużej mierze przyczyniły się do dobrej formy Chelsea Kenzo.

Przedstawiciele drugiego świata

  Jak wspomnieliśmy na wstępie trzecią ligę można było podzielić na dwie grupy: tych, którzy śmiało mogli pokusić się o wyższe cele oraz tych, dla których walka o podium stanowiła pewną barierę nie do przekroczenia, w związku z tym pozostawały boje o pozostałe miejsca z dala od dna tabeli.  I w tym przypadku możemy zaliczyć ekipy, zajmujące miejsca od 5-8, czyli Kopacze Złapanki, LGT Family, Dziki Ligota oraz V.I.P. Team Katowice.

  Miano znalezienia się w Top5 otrzymali zawodnicy Kopaczy. Drużyna złożona z polskich graczy oraz obcokrajowców nieraz potrafiła naprzykrzyć się rywalom, a przekonać się o tym mógł w jednym z pojedynków np. w piątej kolejce AKS Górnik (porażka 4:1). Kopacze zbierali punkty przeważnie odnosząc zwycięstwa z zespołami swojej rangi, a piłkarzami napędzającymi grę byli między innymi: Andrea Gigante, Diego Becerra, czy Baligh Hamdi.

  W dole tabeli przyszło rywalizować dwóm drużynom z Ligoty: LGT Family i Dzikom. LGT chwilami miewało przebłyski w postaci niespodziewanego triumfu nad Jadymy Chopcy w 19.kolejce  (6:3), czy w zaległej 20. pokonując zachwycająco E.T.B. (6:4). Z kolei do największych sukcesów Dzików należało wyszarpanie punktu w meczu z Jadymy Chopcy (3:3). Natomiast biorąc pod uwagę bezpośrednie, derbowe starcia pomiędzy LGT a Dzikami, to bilans prezentuje się w następujący sposób: dwukrotne zwycięstwo LGT, jeden remis, a jeden raz z cennych oczek mogli cieszyć się rywale zza miedzy.

  I na koniec zestawienia V.I.P. Team Katowice. Zespół, który był ligowym średniakiem mając na swoim koncie choćby zwycięstwo nad E.T.B.  w piątej kolejce (3:2) czy też z Jadymy Chopcy w 24. spotkaniu (6:5). Był, ponieważ wskutek problemów kadrowych musiał podzielić los drugoligowego Pro Amators i za sprawą meczów oddanych walkowerami podjęto decyzję o wykluczeniu V.I.P. Team’u  z rozgrywek.

Klasyfikacja strzelców

Patryk Wierdak niewątpliwie został królem strzelców trzeciej ligi. Jego 103 bramki budzą ogromny podziw na tle całej Katowickiej Ligi Szóstek. Drugie miejsce podium, z 56 bramkami, zajął Kamil Lewandowski z Jadymy Chopcy. Natomiast 54 trafienia dały Marcinowi Jaszczukowi (AKS Górnik Wesoła) trzecie miejsce podium.

NAGRODY

Nagrody drużynowe oraz indywidualne zostały sponsorowane przez: 

Nagrody indywidualne:

Najlepszy gracz defensywny – Marcel Wirek (Chelsea Kenzo) 

Najlepszym graczem defensywnym trzeciej ligi został 40-letni Marcel Wirek. Obrońca Chelsea Kenzo był nieustępliwy w grze obronnej w 25 spotkaniach. W ciągu tego czasu zdobył 19 bramek oraz zaliczył 11 asyst. Za murowanie dostępu do swojej bramki został nagrodzony pięcioma wyróżnieniami w szóstce tygodnia.

 

Najlepszy gracz ofensywny – Kamil Lewandowski (Jadymy Chopcy) 

Najlepszym graczem ofensywnym nie mógł być nikt inny, jak pomocnik Jadymy Chopcy, Kamil Lewandowski. Ten wszechstronny 23-letni zawodnik rozegrał 23 spotkania, podczas których strzelił 56 goli. Na swoje konto wpisał również 35 asyst. Dzięki niemu w głównej mierze Jadymy Chopcy zajęli trzecie miejsce podium, a sam laureat pojawił się aż 11 razy w szóstkach tygodnia.

.

Najbardziej wartościowy gracz dla zespołu – Marcin Janik (E.T.B. Dobre Chłopaki)

Najbardziej wartościowym graczem dla zespołu został Marcin Janik z E.T.B Dobre Chłopaki. 29-letni kapitan pojawił się na murawie w 25 meczach, w których na swoje konto wpisał 26 bramek i 47 asyst. W szóstce tygodnia wystąpił trzykrotnie.

Najlepszy Młody Zawodnik – Dominik Zięba (Jadymy Chopcy)

Najlepszym młodym zawodnikiem trzeciej ligi został 21-letni Dominik Zięba. Niezwykle ofensywnie usposobiony obrońca wyszedł w pierwszym składzie w 19 pojedynkach, a w nich celebrował 39 goli oraz zanotował 16 asyst. Dzięki solidnej grze siedem razy był wybierany do szóstki tygodnia.

Najlepszy bramkarz – Krzysztof Boruta (Chelsea Kenzo) 

Najlepszym bramkarzem został 39-letni Krzysztof Boruta. Goalkeeper Chelsea Kenzo, choć ma tylko 175 cm wzrostu, swoimi interwencjami w 25 spotkaniach wygrywał nieraz kolegom trzy punkty. Ponadto zanotował dwie asysty. Jego wyczyny zostały docenione w postaci nominacji do szóstki tygodnia, a był wybierany pięć razy.

Najlepszy strzelec – Patryk Wierdak (E.T.B. Dobre Chłopaki) 

Najlepszym strzelcem trzeciej ligi został fenomenalny Patryk Wierdak. 24-letni snajper przez większość sezonu występował w ekipie E.T.B., jednak pod koniec rozgrywek przeszedł do wielkiego rywala, AKSu Górnik Wesoła. Łącznie pojawił się w 21 meczach. Zanotował 28 asyst oraz jako król strzelców stanął na podium mając na swoim koncie 103 bramki! Ten wynik musiał go zaprowadzić do szóstek tygodnia, a w nich pojawił się aż 13 razy. Gratulujemy!

Najlepszy asystent / MVP Ligi – Szymon Kaizik (AKS Górnik Wesoła)

Najlepszym zawodnikiem ligi i jednocześnie piłkarzem, który popisał się największą ilością asyst został Szymon Kaizik. 24-letni pomocnik AKSu Górnik Wesoła w 24 występach strzelił 41 goli, z kolei 54 razy otwierał kolegom z drużyny drogę do światła bramki. Jego postawa musiała być nagrodzona. A nagrodą było pojawienie się w dziewięciu edycjach szóstki tygodnia.

Tym miłym akcentem kończymy podsumowania sezonu 2019/2020 Katowickiej Ligi Szóstek. Sezonu, który był niezwykle widowiskowy. Zobaczyliśmy w nim multum bramek. Byliśmy świadkami spektakli, sensacji oraz niespodzianek. I pomimo pandemii, która nas dotknęła rozgrywki udało się dokończyć, co więcej zespoły zadbały o to, by emocji nie zabrakło aż do ostatniej kolejki.
Wierzymy, że następny rok będzie inny, lepszy i jeszcze bardziej efektowny.

Ponadto przypominamy, że w następnym sezonie nastąpi reorganizacja katowickich zmagań . Dziękujemy za śledzenie KLS i zapraszamy już niebawem…

📢Nadchodzi nowe rozdanie ‼️📢 ➡️Reorganizacja - tak można opisać zmiany które nadchodzą. ➡️Wyjątkowo nowy sezon KLS...

Opublikowany przez Katowicka Liga Szóstek Poniedziałek, 23 listopada 2020