EKSTRALIGA  KLS&PLAYARENA: AC Bogucice mistrzem jesieni. Snowkids w ostatniej chwili wkraczają na podium

Ostatnia kolejka Ekstraligi w rundzie jesiennej nie mogła nie dostarczyć nam emocji. Mało tego, losy drużyn doprowadziły do roszady w górnej części tabeli. W hicie kolejki AC Bogucice udowodniły, że korona powinna znaleźć się na ich głowie zamykając rundę w pięknym stylu zwycięstwem nad Beer Boys Manhattan. Fantastycznie z pierwszą fazą rozgrywek żegnają się Nankatsu rzutem na taśmę pokonując Skrzydlatego Byka. Porażkę debiutantów wykorzystali gracze Snowkids przebojem wdrapując się na trzecie miejsce podium. Z kolei na pozycji wicelidera umocnił się Dentim Clinic Katowice, który do rundy wiosennej przystąpi z trzypunktową stratą względem bogucickiego zespołu. O tym, jak wyglądały zmagania 9. kolejki Ekstraligi już w podsumowaniu…

FC Speed Pack – Snowkids  1:10 (0:3)

Łukasz Jedyński oraz Oliwer Zalewski zostali głównymi bohaterami jednostronnego widowiska, w którym Snowkids wręcz znokautowali FC Speed Pack aż 10:1. Jeden gol i cztery asysty Jedyńskiego i analogicznie cztery bramki z jedną asystą Zalewskiego całkowicie ustawiły spotkanie. Po dwa trafienia i jednym zagraniu na swoje konto dopisali Marek Todorski wraz z Kamilem Lewandowskim, a Dawid Wanot jedynie raz zdołał pokonać bramkarza rywali. Snowkids narzucili gospodarzom swoje warunki gry, kontrolowali sytuacje na boisku, co sprawiło, że gracze w biało-czarnych trykotach nie mieli wiele do powiedzenia. Trzy punkty, a przede wszystkim ofensywne nastawienie podrzuciły Snowkids na trzecie miejsce podium, natomiast FC Speed Pack zamyka tę rundę na lokacie siódmej.

Nankatsu – Skrzydlaty Byk  6:5 (2:2)

W dobrym stylu i w dość nieoczekiwanych okolicznościach z jesienią żegnają się Nankatsu. Po morderczym boju ze Skrzydlatym Bykiem zwyciężyli ostatecznie 6:5. Gospodarze pomyślnie weszli w mecz strzelając gola już w 10. minucie, gdy kapitan zespołu – Paweł Krotkiewski – asystował Pawłowi Szklareckiemu. Jednak w szybkim rozrachunku goście nie pozostali dłużni, w efekcie pakując rywalom dwie bramki w ciągu najbliższych pięciu minut. Krzysztof Wietek oraz Tymoteusz Wojdanowski wpisali się na listę strzelców. Trafienie wyrównujące padło dopiero w 22. minucie i znów przy strzale Przemysława Chorosia swój udział miał Krotkiewski. Drużyny zeszły do szatni przy remisowym stanie, co tylko wzmocniło oczekiwania w drugiej połowie. I kibice nie zawiedli się, bowiem spektakl stanął na wysokim poziomie. Z wysokiego C drugą część rozpoczęli Nankatsu, tym razem autorem trzeciej bramki w 35. minucie był sam Krotkiewski, by w 40. po raz trzeci zanotować asystę, w tym przypadku podawał do Rafała Olszynki. Gola kontaktowego chwilę później zdobył Wojdanowski, którego minutę potem kwituje Szymon Buszka. Szybkiej odpowiedzi na zadany cios udzielił Miłosz Ćwielong i goście po raz kolejny zminimalizowali rozmiary porażki. Ostatnie minuty to istna dramaturgia i powtórny pokaz niezwykle aktywnego tego wieczoru Krotkiewskiego, który popisując się w 47. minucie doskonałym przeglądem gry otworzył Grzegorzowi Robakowi drogę do bramki. Przyjezdni walczyli do samego końca, lecz gol w 50. minucie Michała Orzeszyny jedynie pozwolił otrzeć łzy i przełknąć smak gorzkiej porażki. Skrzydlaty Byk z niedosytem schodzi z murawy, punkt był na wyciągnięcie ręki, ale Nankatsu tego wieczoru stanęli na wysokości zadania i powalczyli o dobre imię. Rundę jesienną kończą na ósmym miejscu, a Skrzydlaty Byk niestety musi pokornie zejść poza podium, na piąte miejsce.

Beer Boys Manhattam – AC Bogucice  4:5 (3:2)

W hicie kolejki AC Bogucice nie oszczędziły nam nerwów i do samego końca zawodnicy bawili się naszymi emocjami. W ostatnim starciu rundy jesiennej podopieczni Daniela Synala podejmowali Beer Boys Manhattan, zajmujący przed tym występem trzecie miejsce podium. Wszyscy wiedzieliśmy, że będzie to mecz ciężki i niezwykle zacięty. Nikt się jednak nie spodziewał, że debiutanci ligi tak wysoko podniosą liderowi poprzeczkę. Już w 5. minucie Bartosz Nawrocki dał prowadzenie „Piwoszom”, które na remis pięć minut później zamienił Mariusz Kuchta. Kolejne trzy minuty to szybka wymiana ciosów prowadząca znów do remisu, po golach najpierw Mateusza Cyganika, a następnie po stronie faworytów Kamila Kopcia. Piłka toczyła się od pola karnego do pola karnego, raz po raz stwarzając zagrożenie dwóm bramkarzom. Dopiero celne uderzenie Artura Koteckiego w 22. minucie dało Beer Boys prowadzenie i minimalną przewagę. Po zmianie stron rywalizacja stała się jeszcze bardziej zacięta, zarówno w defensywie oraz w ofensywie obie ekipy radziły sobie bardzo dobrze. Sensacja wisiała w powietrzu, gdy w 41. minucie Kotecki po raz drugi znajduje piłce drogę do siatki, dzięki czemu gospodarze jedną nogą byli bliscy zdobycia trzech punktów i upokorzenia wielkiego lidera. To, co działo się w ciągu ostatnich minut przeszło nasze najśmielsze oczekiwania, a żaden reżyser nie powstydziłby się napisania takiego scenariusza. AC Bogucice po raz kolejny pokazały niezłomny charakter i wolę walki udowadniając nam, że tytuł mistrza w tym sezonie należy się zdecydowanie im. Gole Kamila Kopcia w 45. minucie, Gustawa Tomkowicza w 48. oraz gwóźdź do trumny wbity dosłownie w końcówce meczu przez Tomasza Nolewajkę całkowicie przechyliły szalę na korzyść „Zielonych”. AC Bogucice bezlitośnie wyrwali triumf Beer Boys z rąk wygrywając 5:4 i tym samym z dziewięcioma zwycięstwami z rzędu kompletują zestaw oczek stawiający ich po rundzie jesiennej w roli niepokonanego do tej pory potencjalnego mistrza. A Beer Boys Manhattan pozostaje pogodzić się z porażką oraz zejściem na czwarty schodek ligowego podwórka.

Globetek – Dentim Clinic Katowice  5:8 (0:4)

Na koniec ekstraligowego zestawienia ciekawy pojedynek zaserwowali nam piłkarze Globeteku oraz Dentimu Clinic Katowice. Do 35. minuty spotkanie należało do Dentimu, który trzymał rękę na pulsie, kontrolował tempo meczu i skutecznie nokautował rywali. Osiem bramek, w tym hat-trick Ariela Mnochego, Piotra Makowskiego oraz jedno trafienie Mateusza Górki i Jakuba Stefaniaka praktycznie ustawiły wydawałoby się jednostronną potyczkę. Lecz chwilę później pewni zwycięstwa goście nieco zlekceważyli rywala pozwalając mu na wykorzystanie błędów. Od 39. minuty to gracze Globeteku bez żadnej presji zaczęli punktować gości. Dwie bramki Denysa Zharikova, Kyryla Kolmohortseva i jeden gol Andriija Riznika, co prawda nie dały chociażby remisu, lecz zminimalizowały rozmiary porażki. Dentim w swoim ostatnim spotkaniu jesieni zgarnia trzy punkty umacniając się na drugiej pozycji, ciągle uznając wyższość Bogucic. Natomiast Globetek będzie szykował się na mecze rewanżowe z szóstego miejsca.

Chelsea Kenzo – FC Under Forest  5:0 (walkower)

KLASYFIKACJA STRZELCÓW PO RUNDZIE JESIENNEJ

Tytuł najlepszego strzelca Ekstraligi po rundzie jesiennej trafił do Mateusza Górki z Dentimu Clinic Katowice. Pomocnik mistrza Katowic aż 17 razy pokonał bramkarzy rywali. Drugie miejsce zajął Artur Koschny, który dla barw Skrzydlatego Byka uzbierał 14 goli. Na trzecim miejscu podium znalazł się z 11 trafieniami Michał Orzeszyna również reprezentujący Skrzydlatego Byka. 11 bramek na swoim koncie ma także dwóch graczy Beer Boys Manhattan: Artur Kotecki i Bartosz Nawrocki.

  • Bramki
  • Asysty
  • Żółte kartki
  • Cz. kartki
  • 6 tyg.
  • Bramki sam.

                                                                                                     **************************

To była niesamowita runda i jak na Ekstraligę przystało poziom rozgrywek zagwarantował nam emocje najwyższego kalibru. Były niespodzianki, ale również zaskoczenia i rozczarowania. Miejsca na podium zmieniały się jak w kalejdoskopie, lecz dwa od początku były pewnie obsadzone. Zwycięstwo AC Bogucic nad Dentimem okazało się kluczowe i sprawiło, że już do samego końca bogucicki zespół nie zamierzał ustępować mistrzowi Katowic z tronu. Jednak nic nie jest jeszcze przesądzone, pozostała runda rewanżowa, a więc kolejne dziewięć spotkań, które zweryfikują wszystko. Każdy został ze sobą skonfrontowany, poznał swoje mocne i słabe strony, co będzie można wykorzystać i przechylić na swoją szansę. Ale o tym przekonamy się w następnym roku, a na chwilę obecną jeszcze raz zerknijmy na tabelę, by zapamiętać, jak skompletowała najlepsze drużyny na koniec jesiennej rundy…

Tabela Ekstraliga – Sezon 2021/2022

PozycjaKlubMZRPBZBS+/-PKTSeria
1990047212627
W W W W
2980168254324
W W W W
3950444291515
W P W W
495044846215
W W P P
5940559451412
P W P P
693153551-1610
R P W P
793153352-1910
P P W P
893062941-129
P W P W
992252852-248
R P P W
1091082049-290
P P P P