EKSTRALIGA  KLS&PLAYARENA: AC Bogucice podcinają skrzydła Bykom. Cenny remis Chelsea Kenzo

„Bogucicki walec” wciąż nie do zatrzymania. W hicie kolejki po emocjonującym widowisku AC Bogucice pokonują Skrzydlatego Byka i umacniają się na fotelu lidera. Chelsea Kenzo wychodzi z opresji i ratuje cenny punkt w starciu z FC Speed Pack. Ponadto pierwsze zwycięstwo w sezonie odnoszą Nankatsu, a Snowkids pewnie wygrywają z Globetekiem. Warto też nadmienić o walkowerze przyznanym Dentimowi, z powodu problemów kadrowych ekipy FC Under Forest. Tak pokrótce prezentowała się 3. kolejka Ekstraligi, a na więcej zapraszamy do podsumowania…

FC Speed Pack – Chelsea Kenzo  3:3 (1:2)

Rywalizację w Ekstralidze rozpoczęliśmy od interesującego wydarzenia, podczas którego naprzeciwko siebie stanęły dwie równe ekipy. Ograny już w najwyższej klasie rozgrywkowej FC Speed Pack podejmował beniaminka, Chelsea Kenzo. Pomimo tego, że już w 2. minucie – z podania Macieja Radziejewskiego – Fabian Wlaź pakuje gościom pierwszą bramkę, to ostatnie zwycięstwo nad Nankatsu widocznie podbudowało zespół z Czeladzi. Po podaniu Łukasza Popadeńczuka w 5. minucie, Przemysław Trzcina przywraca Chelsea nadzieje na walkę o korzystny wynik. Na kolejnego gola musieliśmy czekać do 17. minuty, gdzie już sam Popadeńczuk decydując się na strzał daje drużynie prowadzenie. Po zmianie stron w identycznym stylu z wysokiego C mecz rozpoczął FC Speed Pack. Tym razem Wlaź asystuje Radziejewskiemu, a ten doprowadza do wyrównania. W 32. minucie, po indywidualnej akcji, niesamowicie aktywny tego wieczoru Wlaź wyprowadza gospodarzy na stan 3:2. Pięć minut potem niezawodny Popadeńczuk strzela jakże ważnego gola ratującego cenny remis. Walka toczyła się do końca, lecz Chelsea urywa rywalowi punkt, dzięki czemu obsadziła czwartą lokatę tabeli, tuż nad FC Speed Pack.

Nankatsu – Beer Boys Manhattan  4:0 (1:0)

Po zeszłotygodniowym zwycięstwie nad Snowkids ekipa Beer Boys Manhattan czekała na linii boiskowej na team Pawła Krotkiewskiego. Biorąc pod uwagę, że Nankatsu od dwóch meczów nie zdołało wywalczyć choćby jednego punktu, wynik tego starcia wciąż pozostawał sprawą otwartą. Pierwsza połowa to wyrównana i zacięta walka oraz skuteczne odpieranie wzajemnych ataków. Dopiero tuż przed przerwą Nankatsu obejmują prowadzenie. Druga transza obfitowała w dogodne okazje z rzutów wolnych, których goście nie potrafią zamienić na bramki. Chwilę potem dochodzi do dość kontrowersyjnej sytuacji, podczas której jeden z zawodników „Piwoszy” pada faulowany w polu karnym, lecz sędzia główny był innego zdania. Nankatsu wykorzystując ten fakt ruszyli do ataku i zamieniają swoją akcję na bramkę. Owe zdarzenie na tyle rozbiło szeregi przyjezdnych, że w późniejszym czasie zaczęli popełniać błędy, co z kolei byłą konsekwencją utraty dwóch kolejnych goli. Nankatsu, dzięki barwnej grze i dwóm trafieniom Marcina Musioła oraz interwencjom Szymona Buszki, odnoszą pierwsze zwycięstwo w sezonie. Natomiast w przypadku Beer Boys można się zastanawiać, co by było, gdyby wówczas został podyktowany rzut karny. Jednak zapadła inna decyzja i debiutanci chcąc nie chcąc musieli się z nią pogodzić. A mimo prób nie potrafili zmienić przebiegu spotkania, dlatego trzeba jak najszybciej wyciągnąć z tego wieczoru wniosku i przygotować się na kolejnego rywala. 

Snowkids – Globetek  8:3 (3:2)

Rozdrażnieni ostatnią wpadką z nowicjuszem gracze Snowkids nie mogli sobie pozwolić na niespodziankę z następnym debiutantem, Globetekiem. Początek wręcz wymarzony dla gospodarzy, gdy po dziesięciu minutach prowadzili już 3:0. Reszta pierwszej części gry należała do Globeteku, a właściwie do Denysa Yemetsa, który swoimi podaniami najpierw w 11. minucie otworzył drogę do bramki własnemu bramkarzowi, Maksymowi Kisielovi, a tuż przed przerwą Vladyslavovi Vaschence. Minimalne prowadzenie Snowkids jeszcze niczego nie gwarantowało, lecz w drugiej połowie z impetem serwują nam kolejne trzy gole. Zdezorientowani piłkarze gości odpowiadają trafieniem Denysa Zharikova, ale w końcówce regulaminowego czasu Snowkids dokładają jeszcze dwa gole, ostatecznie wygrywając 8:3. Tego wieczoru bohaterem został Łukasz Jedyński, zapisując na swoje konto jedną bramkę i dwie asysty. Za dobrą grę został wyróżniony także Kamil Lewandowski notując dwa trafienia i asystę, z kolei Oliwer Zalewski dwukrotnie pokonał bramkarza rywali. Snowkids po trzech kolejkach wskoczyli na fotel wicelidera, zrzucając na trzecie miejsce podium Dentim Clinic Katowice.

AC Bogucice – Skrzydlaty Byk  5:4 (1:1)

Cóż to był za mecz. W hicie 3. kolejki spotkaniem na szczycie była konfrontacja AC Bogucic ze Skrzydlatym Bykiem. Od początku widowiska mogliśmy obejrzeć kawał świetnego futbolu na wysokim poziomie, gdzie żaden z zespołów nie zamierzał odstawiać nogi. Dopiero po dziesięciu minutach gry Kamil Kopeć rozpoczął strzelecki festiwal. Wyrównanie padło kilka minut później za sprawą Tymoteusza Wojdanowskiego. I to by było na tyle, jeśli chodzi o bramkowe celebracje. Druga odsłona tego spektaklu to istna wymiana ciosów oraz pokaz kolektywnej gry i  technicznych umiejętności z obydwu stron. Gdy w 28. minucie Artur Koschny daje prowadzenie „Bykom”, w 29. minucie najpierw Tomasz Nolewajka studzi zapał gości, a w 31. wicemistrzowie Katowic podwyższają wynik. Agresja sportowa i nerwówka towarzyszyła nam na każdym kroku, a najbardziej przełomowym momentem była sytuacja, podczas której dwóch graczy Skrzydlatego Byka zostało ukaranych żółtą kartką. To w efekcie przyczyniło się do liczebnej przewagi Bogucic, co wykorzystał Karol Borysiuk strzelając czwartego gola dla „Zielonych”. Gdy wszystko wróciło do normy Bartosz Borowiec w 41. minucie przywraca drużynie nadzieje na wywalczenie korzystnego rezultatu. Jednakże w 44. minucie, po indywidualnej akcji z dryblingiem, Maksym Kravets stawia kropkę nad „i”. Co prawda do końca spotkania pozostało jeszcze trochę czasu, lecz trafienie Michała Orzeszyny w 50. minucie było strzałem na otarcie łez. AC Bogucice dzięki ambicji pokonują kolejnego rywala z górnej półki, zasiadając tym samym na najwyższej półce ekstraligowej tabeli. Ekipie Piotra Łabusia należą się słowa uznania i szacunku za podjętą walkę oraz dostarczenia nam maksymalnej dawki emocji, zachwycając przy tym swoim stylem gry. 

FC Under Forest – Dentim Clinic Katowice  0:5 (walkower)


Tabela Ekstraliga – Sezon 2021/2022

PozycjaDrużynaMZRPBZBS+/-PKTSeria
155002114715
W W W W
2540126141212
P W W W
353023823159
W P W W
453022122-19
W P W W
552122328-57
P R P W
65203221756
P W P P
752031922-36
W P W P
851131525-104
W R P P
951041525-103
P W P P
1051041727-102
P P P P

  • Bramki
  • Asysty
  • Żółte kartki
  • Cz. kartki
  • 6 tyg.
  • Bramki sam.