EKSTRALIGA  KLS&PLAYARENA: AC Bogucice przerywają hegemonię Dentimu. Weekend niespodzianek

Za nami już 2. kolejka Ekstraligi, a to dopiero początek wielkiej rywalizacji o prym Katowic. Nic nie jest pewne i nic nie trwa wiecznie, nawet panowanie Dentimu Clinic na katowickich boiskach. W hicie kolejki, jeśli nie sezonu, AC Bogucice pokonują słynną ekipę i tym samym przewodzą ekstraligowej hierarchii. Namieszały również nowe zespoły, które ani myślą ustępować w niczym tym doświadczonym i zaprawionym w boju. Ten weekend obfitował w emocje, bramki i przede wszystkim sensacyjne niespodzianki. Futbol ma wiele imion i potrafi zaskakiwać. O szczegółach przeczytacie już w poniższym podsumowaniu…

FC Speed Pack – Skrzydlaty Byk   3:10 (2:5)

Od pewnego zwycięstwa 10:3 z FC Speed Pack niedzielne zmagania Ekstraligi rozpoczęli zawodnicy Skrzydlatego Byka. Ich minimalna porażka z Dentimem w poprzednim tygodniu stała się trampoliną do jeszcze większej mobilizacji w starciu z kolejnym rywalem. Wraz z początkiem meczu wszystko układało się po myśli gości, którzy wykazali się cierpliwością w rozgrywaniu piłki, schematycznym budowaniem akcji i co najważniejsze, wysoką skutecznością. W obydwu połowach narzucali swoje warunki gry, co w efekcie przeniosło się na zasłużony triumf. Najbardziej aktywnym piłkarzem Skrzydlatych Byków był Bartosz Borowiec, notując sześć asyst i dwukrotnie trafiając do bramki. Prawdopodobnie to dopiero kęs umiejętności teamu z Zabrza, który z biegiem czasu może nas nasycić przyjemnym dla oka kawałem futbolu.

Chelsea Kenzo – Nankatsu  5:3 (1:1)

Pierwsza z niespodzianek minionej niedzieli i zarazem druga z rzędu wpadka Nankatsu. Po dość wyrównanym boju, niestety musieli uznać wyższość Chelsea Kenzo. Beniaminek podszedł do spotkania bez kompleksów, co było widać już od pierwszych minut, gdy Przemysław Trzcina w 3. minucie daje swojej drużynie prowadzenie. Odpowiedź padła dopiero w 16. minucie po golu Przemysława Chorosia, z podania Marcina Musioła. Jednobramkowy remis do przerwy był tylko początkiem strzelaniny. Po wyjściu na murawę, po ponownej asyście Musioła, tym razem w światło bramki trafia Paweł Szklarecki. Radość Nankatsu nie trwała długo, gdyż chwilę później Radosław Piętka i Łukasz Popadeńczuk cieszą się ze zdobytych goli. Gdy wydawało się, że Chelsea przechyliła szalę na swoją korzyść, w 33. minucie Szymon Buszka sprawia, że przyjezdni znów wracają do gry. W meczu pełnym walki, to jednak gospodarze wykazują się zimną krwią i lepszą skutecznością. Bramki Krzysztofa Pasternaka i Damiana Żmudy w 41. oraz 42. minucie przypieczętowują pierwsze trzy punkty, a Popadeńczuk – który dwukrotnie asystował kolegom – wraz z Piętką słusznie zostali uznani zawodnikami tego starcia.

Dentim Clinic Katowice – AC Bogucice  3:5 (1:2)

Początek sezonu 2021/2022 nie rozpieszcza Dentimu Clinic Katowice oraz AC Bogucic. Terminarze dla obydwu drużyn nie są łaskawe, konfrontując je z silnymi oponentami. I już w 2. kolejce doszło do hitowego starcia pomiędzy mistrzem, a wicemistrzem Katowic. W Sezonie Wiosna 2021 lepsi okazali się podopieczni Tomasza Kwiotka wygrywając 8:2, tym samym zapewniając sobie pewny tytuł. Lecz po wakacjach doszło do kilku roszad, transferów i zespoły mogły ponownie stanąć naprzeciw siebie. AC Bogucice, niezwykle zmotywowane oraz napełnione wolą rewanżu i jednocześnie pragnieniem ukarania za ostatnią klęskę, od pierwszych minut rzucili się na osłabiony kadrowo tego dnia Dentim.
W 14. minucie dopiero Mateusz Górka silnym uderzeniem z rzutu wolnego otwiera worek z bramkami. Goście, mimo straty bramki, nie ulegli presji, krok po kroku realizując swój cel. Na jego efekty czekaliśmy prawie do przerwy, gdy w 23. i 24. minucie Kamil Kopeć najpierw doprowadza do wyrównania, a następnie daje swojej drużynie prowadzenie. Taki obrót sprawy podgrzał jeszcze bardziej atmosferę spektaklu. Po zmianie stron bogucicki team konsekwentnie kontynuował plan, a kolejne rezultaty przyszły w mgnieniu oka. Gol Michała Michalaka w 30. minucie oraz trzecie trafienie Kopcia chwilę później nieoczekiwanie przyparły Dentim do muru. W 34. minucie odpowiedzi zdołał udzielić Bartosz Nowotnik, lecz i jego starania zostały przyćmione w 40. minucie przez Jakuba Kaczmarka. Gospodarze nie poddawali się, zamierzając odrobić straty. Strzał Bartłomieja Kędzierskiego w 45. minucie regulaminowego czasu jedynie zmniejszył rozmiary porażki, ponieważ tego dnia mistrzowie Katowic i brązowi medaliści mistrzostw Polski nie byli już w stanie przechylić szali na swoją korzyść. Nieobecność takich zawodników, jak: Ariel Mnochy, Marcin Rosiński, czy Piotr Makowski z pewnością dała się odczuć. Aczkolwiek w tym hicie kolejki AC Bogucice były zespołem lepszym, dobrze przygotowanym mentalnie i to team Daniela Synala jako pierwsza drużyna w Katowickiej Lidze Szóstek zmusiła Dentim do kapitulacji. Niesamowite widowisko, które dostarczyło nam nie tylko wielu emocji tej niedzieli, ale przede wszystkim namieszało w ekstraligowej tabeli. Czyżby bogucicki walec zamierzał odzyskać utraconą koronę?

Beer Boys Manhattan – Snowkids  6:4 (2:1)

Kolejna niespodzianka, której autorem są gracze Beer Boys Manhattan. W pierwszym meczu ulegli sromotnie FC Under Forest i również w bieżącej konfrontacji, zanim zabrzmiał gwizdek sędziego, faworytem potyczki byli Snowkids. Lecz ku zdziwieniu wszystkich debiutanci rozegrali naprawdę solidne spotkanie, utrzymując swoją przewagę zarówno w pierwszej, jak i w drugiej części gry. „Piwosze” nie przestraszyli się doświadczonych rywali, obydwie ekipy w pogoni za bramkami narzuciły wysokie tempo, co tylko spotęgowało emocje tego show, zakończonego wynikiem 6:4. Autorami pierwszych zdobytych w tym sezonie trzech punktów byli w głównej mierze: Bartosz Nawrocki, który zdobył hattricka i zanotował jedną asystę oraz Kamil Jurski, kończąc mecz z dwoma golami i dwoma asystami. Pierwsze koty za płoty, zatem można próbować swoich sił z następnymi Goliatami.

Globetek – FC Under Forest  6:2 (5:0)

Ostatnie spotkanie zamykające rozgrywki Ekstraligi i zarazem ostatnia już niespodzianka tej kolejki. Globetek pewnie uporał się z brązowym medalistą ubiegłego sezonu, FC Under Forest, odnosząc zasłużony czempionat 6:2. Debiutujący w lidze gospodarze już w pierwszej połowie przesądzili o wyniku, bowiem do przerwy objęli aż pięciobramkowe prowadzenie. Druga transza była już bardziej wyrównana i przede wszystkim w lepszym wydaniu zawodników z Podlesia. Ukraińcy stworzyli solidny zespół mogący włączyć się do ligowej stawki. Już minimalna porażka z AC Bogucicami podczas inauguracji może stanowić dowód, jak silnym kolektywem dysponuje Globetek. Niemniej na chwilę obecną „Żółci” zgarniają trzy oczka, dzięki hattrickowi Romana Vakhuli, dwóm bramkom Vladyslava Vaschenki i jednemu trafieniu Denysa Yemetsa.

Tabela Ekstraliga – Sezon 2021/2022

PozycjaDrużynaMZRPBZBS+/-PKTSeria
155002114715
W W W W
2540126141212
P W W W
353023823159
W P W W
453022122-19
W P W W
552122328-57
P R P W
65203221756
P W P P
752031922-36
W P W P
851131525-104
W R P P
951041525-103
P W P P
1051041727-102
P P P P

  • Bramki
  • Asysty
  • Żółte kartki
  • Cz. kartki
  • 6 tyg.
  • Bramki sam.