EKSTRALIGA  KLS&PLAYARENA: Bramkarskie parady zwieńczeniem bezbramkowego remisu. Charakter domeną AC Bogucic

W 3. kolejce Ekstraliga przyniosła nam futbol na wysokim poziomie. Bezbramkowy remis pomiędzy FC Under Forest a FC Speed Pack okraszony niesamowitymi interwencjami bramkarzy był namiastką kolejnych wydarzeń. A wśród nich prócz pewnego zwycięstwa Dentimu mogliśmy być świadkami porażki ekipy z Wesołej oraz zaskakującego triumfu Studenckiej Mocy nad Snowkids. Ponadto w bezpośrednim starciu z Nankatsu prawdziwy charakter wojowników pokazali gracze AC Bogucic kradnąc rywalowi cenne punkty…

FC Under Forest – FC Speed Pack  0:0 (0:0)

Zmagania 3. kolejki na ekstraligowych boiskach rozpoczęli zawodnicy FC Under Forest oraz FC Speed Pack. Mecz ten sensacyjnie zakończył się trzecim w historii zawodów Katowickiej Ligi Szóstek bezbramkowym remisem. Niesamowite spotkanie obfitujące w deszcz emocji, gdzie pierwszoplanowymi bohaterami byli bramkarze. Obie drużyny podeszły do potyczki z ofensywnym nastawieniem, jednak interwencje Jakuba Korka oraz, po stronie gości, Bartosza Golika były głównymi atrakcjami niedzielnego popołudnia. Zwłaszcza postawa bramkarza FC Speed Pack zasługuje na wielkie brawa i uznania, bo Golik dwoił się i troił strzegąc własnego pola karnego. Zapewne niedosyt pozostanie, aczkolwiek cenny punkt w ostatecznym rozrachunku może okazać się dla każdego niezwykle zbawienny. Natomiast my możemy sobie tylko zażyczyć więcej tak wyrównanych starć niosących ze sobą emocje na wysokim poziomie.

AKS Górnik Wesoła – SSC Zamkowe  5:7 (2:3)

Kolejne spotkanie zakończyło się dość zaskakującym wynikiem  z uwagi na doświadczenie i ogranie gospodarzy. Otóż SSC Zamkowe pokonało faworyta tej batalii, AKS Górnik Wesoła. Ekipa Krystiana Mondry, grająca nieco w osłabieniu, weszła w mecz z przytupem. Po golu Patryka Wierdaka oraz fenomenalnym uderzeniu z dystansu Mateusza Różańskiego do 9.minuty prowadziła już 2:0. Wydawałoby się, że Górnicy trzymają rękę na pulsie, jednak czarne chmury dopiero zaczęły się nad nimi zbierać. W krótkim odstępie czasu do gry bierze się Jakub Kaczmarek, który nie tylko dwukrotnie pokonuje bramkarza rywali, ale asystuje przy trzecim golu, dzięki czemu Czarno-złoci do przerwy obejmują prowadzenie. Po zmianie stron przedstawienia w wykonaniu gości ciąg dalszy. Tym razem ostatnie zdanie należało do duetu Jakub Sito – Krzysztof Bloch. AKS próbował odpowiedzieć na zadany cios, ale świetna postawa Różańskiego tego dnia nie wystarczyła, by powstrzymać dobrze dysponowaną ekipę z Będzina. Błędy indywidualne i niewykorzystane sytuacje sprawiły, że Biało-zieloni ponoszą drugą porażkę z rzędu. Z kolei Zamkowe wyciągnęło wnioski z zeszłego tygodnia, a to przyczyniło się do tego, że na chwilę obecną wskoczyli na trzecie miejsce podium.

E.T.B. Dobre Chłopaki – Dentim Clinic Katowice  3:12 (1:6)

Pewny triumf faworyta, który wręcz zdemolował defensywę E.T.B. Dobrych Chłopaków. Dentim Clinic Katowice bez problemów odnosi przekonywujące zwycięstwo 12:3 i dzięki temu staje się samotnym liderem Ekstraligi. Zarówno pierwsza, jak i druga połowa pod dyktando ekipy Tomasza Kwiotka, gdzie gole były tylko kwestią czasu. A katem gospodarzy był nie kto inny, jak sam Piotr Makowski. Napastnik przypieczętował trzy punkty w ostatnich dziesięciu minutach zdobywając cztery bramki. Na listę strzelców wpisali się również między innymi: Marcin Grzywa (dwie bramki i dwie asysty), Bartłomiej Kędzierski (dwa gole i dwie asysty), Karol Kotowski (dwie bramki i asysta), Maciej Niesyto (jeden gol i dwie asysty) oraz podpora linii defensywnej, Marcin Rosiński (jedna bramka i trzy asysty). Dentim wygrywa po raz trzeci, a E.T.B. w konfrontacji z tak silnym przeciwnikiem nie powinno pluć sobie w brodę.

Studencka Moc – Snowkids  6:4 (3:1)

Największa niespodzianka spośród spotkań Ekstraligi w 3. kolejce. Po zwycięstwach z FC WTS oraz Nankatsu zespół Snowkids obstawiano w roli faworyta w starciu z ostatnimi w tabeli Studentami. Jak mawia stare piłkarskie porzekadło, futbol potrafi być nieprzewidywalny i nikogo nie można lekceważyć. Powracający po przerwie, spowodowanej pauzą za czerwoną kartkę, Maksym Kravets bierze sprawę w swoje ręce i daje całej ekstraligowej elicie do zrozumienia, że Studencka Moc nie zamierza być chłopcem do bicia. Mimo bramki Łukasza Todorskiego oraz szybkiego objęcia prowadzenia przez gości, to Ukraińcy przejmują inicjatywę i zaczynają dyktować własne tempo. Hattrick Kravetsa w pierwszej połowie oraz jedno trafienie w końcówce spotkania ustawiło to niezwykle interesujące wydarzenie. Studencka Moc pokonując 6:4 Snowkids zbiera pierwsze punkty w sezonie, a przy tym odbija się od ligowego dna. Z kolei goście bacznie pilnują fotelu wicelidera i taki zimny prysznic z pewnością sprawi, że przy najbliższej okazji już w następnym tygodniu będą chcieli się szybko zrehabilitować.

Nankatsu –AC Bogucice  3:4 (3:2)

Ostatni mecz Ekstraligi okrzyknięto mianem ligowego hitu, a konfrontacja Nankatsu z AC Bogucicami od dłuższego czasu budzi najwięcej emocji. Co ciekawe AC Bogucice jako mistrz Katowic do tej pory nie byli w stanie pokonać nieobliczalnej ekipy Pawła Krotkiewskiego. Aż do tej chwili, gdzie w dramatycznych okolicznościach wręcz wyszarpali cenne punkty. Już w 3.minucie kapitan Nankatsu – Paweł Krotkiewski – dał prowadzenie swoim kolegom. Podwójna odpowiedź padła niebawem, gdy Tomasz Nolewajka oraz Gustaw Tomkowicz przechylają szalę na swoją korzyść. Jednak to nie był koniec wymiany ciosów, bo Krzysztof Zając dwoma bramkami sprawia, że gospodarze schodzą do szatni przy stanie 3:2. „Familia” dotknięta bolesną stratą punktów w minionym tygodniu, gdy świetny comeback w ostatnich minutach meczu zaliczyli zawodnicy FC WTS, tym razem nie zamierzała łatwo odpuścić starcia. Po przerwie podopieczni Daniela Synala wyszli na murawę zmotywowani oraz z wiarą, że ten wieczór będzie w zasięgu ich ręki. Konsekwentna gra przyniosła efekty w postaci bramek Karola Jakubczyka i Karola Borysiuka. AC Bogucice pokazując charakter i zachowując pełną koncentrację przełamują passę porażek z Nankatsu zdobywając pierwsze trzy punkty w Ekstralidze. Natomiast gospodarzom nie pozostaje nic innego, jak szybko podnieść się po drugiej porażce z rzędu i ostrzyć zęby na zbliżającego się w niedzielę kolejnego konkurenta.

FC WTS – pauza

Ekstraliga KLS&Playarena

PozycjaDrużynaMZRPBZBS+/-PKTSeria
1101000106218530
W W W W
21081166293725
P W W R
31062241221920
W W W R
41052357391817
P W R R
5105054638815
W W P W
6104242932-314
W R P W
7104153551-1613
W P W R
8103074381-389
P P W P
9103073156-259
W P W P
10103072759-328
P P P P
11100010356-530
P P P P

  • 3 Kolejka
  • 4 Kolejka

DataStrona głównaG./Wyn.Na wyjeździeLigaMiejsce spotkania
Ekstraliga KLS & Playarena - Wiosna 2021
Ekstraliga KLS & Playarena - Wiosna 2021
Ekstraliga KLS & Playarena - Wiosna 2021
Ekstraliga KLS & Playarena - Wiosna 2021
Ekstraliga KLS & Playarena - Wiosna 2021

DataStrona głównaG./Wyn.Na wyjeździeLigaMiejsce spotkania
Ekstraliga KLS & Playarena - Wiosna 2021
Ekstraliga KLS & Playarena - Wiosna 2021
Ekstraliga KLS & Playarena - Wiosna 2021
Ekstraliga KLS & Playarena - Wiosna 2021
Ekstraliga KLS & Playarena - Wiosna 2021

  • Bramki
  • Asysty
  • Żółte kartki
  • Cz. kartki
  • 6 tyg.
  • Bramki sam.