EKSTRALIGA  KLS&PLAYARENA: Dentim Clinic Katowice obronił mistrzowski tytuł. AC Bogucice i Snowkids na pozostałych schodach podium

Po 18. kolejce zmagań najwyższej klasy rozgrywkowej Katowickiej Ligi Szóstek poznaliśmy najważniejszą obsadę podium. Dentim Clinic Katowice obronił tytuł i z miażdżącą przewagą ponownie został najlepszym zespołem Katowic. Na fotelu wicelidera, podobnie, jak w poprzednim sezonie, usiadły AC Bogucice. Z kolei trzecie miejsce trafiło do Snowkids. Stawkę zespołów z awansem na eliminacje do Mistrzostw Polski 6-tek uzupełnili Beer Boys Manhattan. Raport z ostatniej kolejki oraz przebiegu sezonu na podwórku Ekstraligi już w podsumowaniu…

To już jest koniec. Dentim Clinic Katowice po raz drugi nie miał sobie równych, wobec czego mistrzowska korona znów trafiła do gabloty Tomasza Kwiotka. Faworyci nie zawiedli, choć po rundzie jesiennej ich sytuacja nie wyglądała kolorowo. Jedyna porażka, którą doznali z AC Bogucicami zrzuciła obrońców tytułu na drugie miejsce. Dopiero udany rewanż z ekipą Daniela Synala pozwolił powrócić na właściwie tory ligowej tabeli i już do samego końca dyktować rywalom warunki. Siła rażenia w postaci bramkostrzelnych zawodników sprawiła, że Dentim zamyka sezon z największą liczbą zdobytych bramek – 139. Nic dziwnego, skoro w składzie ma się króla strzelców – Mateusza Górkę czy takich piłkarzy, jak Piotr Makowski i Ariel Mnochy. Pod względem linii obronnej katowicki dream team niestety plasuje się na drugim miejscu. Mając 46 straconych goli ustępuje tylko w tej kwestii Bogucicom. Doświadczenie, mocna kadra i przede wszystkim silny kolektyw zespołu poprowadziły Dentim do kolejnych sukcesów. Teraz przed czempionami wyjazd na eliminacje do Mistrzostw Polski 6-tek, a więc następny krok ku wielkości i sławy.

Mecz ostatniej kolejki: Dentim Clinic Katowice – Globetek  5:0 (walkower)

Mecz ostatniej kolejki: AC Bogucice – Beer Boys Manhattan  6:3 (4:2)

W ostatniej kolejce Ekstraligi los chciał, by AC Bogucice zagrały z rewelacją sezonu, Beer Boys Manhattan. Dla debiutantów czwarte miejsce już było niesamowitym sukcesem, co więcej zuchwale włączyli się do walki o podium. Lecz ostatecznie doświadczeni rywale okazali się mocniejsi, wobec czego czwarta lokata dająca przepustkę na eliminacje do Mistrzostw Polski 6-tek trafia w ręce „Piwoszy”. Niedzielne spotkanie było niezwykle ważne dla bogucickiej drużyny, która co prawda miała przed sobą jeszcze zaległy mecz z Globetekiem – spowodowany brakami kadrowymi Globeteku wskutek obecnej wojny na Ukrainie – ale by mieć spokój duszy i ciała najlepiej było zweryfikować wszystko wraz z końcem sezonu.

Mobilizację podopiecznych Daniela Synala można było zauważyć już po pierwszym gwizdku sędziego, gdy do piłki doszedł Nicolas Sprus i precyzyjnym uderzeniem dał prowadzenie Bogucicom. Goście odpowiedzieli kilka minut później bramką Kamila Dolacińskiego. Jednak nie zrobiło to wrażenia na „Zielonych”, którzy trzymali przyjezdnych w ryzach przez pierwszą część spotkania. Dwa gole Maksyma Kravetsa oraz drugie trafienie Sprusa znacznie podwyższyły prowadzenie. Tuż przed przerwą jeszcze Artur Kotecki postarał się zmniejszyć rozmiary porażki i przywrócić nadzieje kolegom. Po zmianie stron mecz stał się bardziej zacięty. W 28. minucie Kravets kompletuje hat-tricka powiększając bezpieczną przewagę. Beer Boys nie zamierzali się poddawać, czego dowodem była odpowiedź Bartosza Nawrockiego w 31. minucie. Lecz tego dnia to Bogucice zdecydowanie były lepszym zespołem, a swoją siłę przypieczętowali golem Artura Kubickiego w 39. minucie i końcowym rezultatem 6:3.

Drugie miejsce zapewnione, choć ten sezon Daniel Synal i jego zawodnicy będą wspominać z pewnym niedosytem. Po rundzie jesiennej i efektownym zwycięstwie nad Dentimem bogucicki walec zajmował pierwsze miejsce. Problemy kadrowe oraz znaczące porażki wiosną z czołowymi zespołami: Dentimem, Snowkids czy Skrzydlatym Bykiem sprawiły, że AC Bogucice zostały brutalnie zrzucone z ligowego tronu. Na szczęście zespół w porę się obudził i w następnych spotkaniach znów mogliśmy obserwować dawną „Familię”. Srebrny medal oraz przepustka na eliminacje do Mistrzostw Polski 6-tek ponownie trafiają do rąk Synala i spółki. Co prawda czeka ich jeszcze zaległa potyczka ze wspomnianym Globetekiem*, ale żaden wynik niczego już tutaj nie zmieni. Ukraińcy z kolei nie mogą zaliczyć tego sezonu do udanych. Cztery wygrane wraz z jednym remisem uplasowały żółto-niebieską ekipę w dole tabeli i pomimo walki oraz serca zostawionego na murawie rywale niestety okazali się silniejsi.

UWAGA: AC Bogucice mają przed sobą zaległy mecz z Globetekiem w ramach 10. kolejki z 13 marca. Niemniej jednak żaden wynik nie będzie miał wpływu na sytuację bogucickiego zespołu.

*************************************** AKTUALIZACJA z dn. 12 czerwca *********************************************

Globetek – AC Bogucice  1:12 (0:5) – zaległy mecz z 10. kolejki

AC Bogucice w zaległym spotkaniu z Globetekiem, zamykającym ostatecznie wszelkie rywalizacje Ekstraligi, bezapelacyjnie pokonały Ukraińców 12:1. Mecz całkowicie pod dyktando ekipy Daniela Synala był tylko czysto formalnym potwierdzeniem zdobycia wicemistrzostwa najwyższej klasy rozgrywkowej katowickich zmagań. Najbardziej wyróżniającą się postacią był Grzegorz Jezierski, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców oraz zanotował pięć asyst. Obok niego trzy bramki i trzy asysty do meczowej puli dołożył Karol Borysiuk, hat-trickiem popisał się także Nicolas Sprus. Nic dodać, nic ująć, bogucicki walec po raz kolejny rozjechał swojego rywala mocnym akcentem zamykając sezon.

*******************************************************************************************************************************


Natomiast Beer Boys Manhattan z miejsca można okrzyknąć czarnym koniec Ekstraligi. Debiutanci rozgrywek nie przestraszyli się hegemonów i jak z równy z równym walczyli o każde punkty. Z początkiem sezonu nikt nie wskazywał, że to właśnie „Piwosze” śmiało powędrują na szczyt tabeli, by na chwilę zasiąść na podium. Gdy z kolejki na kolejkę ważne triumfy pozwoliły Beer Boys zapewnić sobie przepustkę na eliminację do Mistrzostw Polski 6-tek, wzrastała także ich pewność siebie oraz wiara we własne możliwości. Rewelacja sezonu, wielka niespodzianka, świetnie zapowiadający się zespół, który w następnym okresie może przebojem wbić się do grona faworytów.

Mecz ostatniej kolejki: Snowkids – FC Speed Pack  10:2 (3:1)

Snowkids trzecią siłą Ekstraligi. Niedzielne, jednostronne spotkanie z FC Speed Pack zakończone pogromem 10:2 było tylko formalnością w zapewnieniu sobie brązowego medalu. Potyczka miała dwóch bohaterów: Bartosz Marędowski strzelił cztery bramki i zanotował jedną asystę, z kolei Marek Todorski popisał się trzema asystami oraz jednym trafieniem. Obok nich hat-trickiem występ zamknął Dawid Wanot, a Łukasz Todorski dwoma golami.  Kapitan Snowkids, Marek Todorski, udźwignął presję i poprowadził ekipę na podium. Choć w zasięgu ręki był także fotel wicelidera, lecz finalnie minimalna przewaga punktowa Bogucic zrobiła swoje. Niemniej jednak sezon można uznać za udany, a jego kontynuacją z pewnością będzie gra w eliminacjach na Mistrzostwach Polski 6-tek.

Jeżeli chodzi o FC Speed Pack, siódma lokata pokazała, że do czołówki chłopakom jeszcze brakuje. Mimo walecznych starć nie potrafili sprostać wyzwaniom ponosząc olbrzymie straty. Środek tabeli jest dobrym wynikiem, który w przyszłym sezonie może znacznie zaprocentuje.

Mecz ostatniej kolejki: Skrzydlaty Byk – Nankatsu  12:12 (5:8)

Skrzydlaty Byk znany też jako ZK Grzybowice Zabrze wraz ze startem sezonu na katowickich boiskach typowany był na jednego z potencjalnych faworytów rozgrywek Ekstraligi. Lecz pomimo potencjału oraz doświadczenia obecna kampania nie może być zaliczona do udanych. Wpadki i potknięcia w najważniejszych starciach sprawiły, że podium coraz bardziej się oddalało, wobec czego w grę wchodziła jedynie walka o przepustkę na eliminację do Mistrzostw Polski 6-tek. Również na tym polu zabrakło szczęścia i ekipa Piotra Łabusia niestety zakończyła sezon poza burtą, na piątym miejscu. Jedynym pozytywnym akcentem może być trzecie miejsce pomocnika zespołu, Artura Koschnego, w ogólnej klasyfikacji strzelców.

Ponadto braki kadrowe w końcówce zmagań zmusiły prezesa drużyny do oddania dwóch meczów walkowerem, a w ostatnim starciu przeciwko Nankatsu jego ekipa wystąpiła w pięcioosobowym składzie. Podobnie też jak Nankatsu, które także nie może zaliczyć bieżących rozgrywek do udanych. Szóste miejsce, biorąc pod uwagę silną konkurencję nie jest złym wynikiem, ale wracając wspomnieniami w przeszłość wszyscy pamiętamy, jak nieobliczalną drużyną potrafi być ekipa Piotra Krotkiewskiego. Dlatego też ostatnie spotkanie dwóch przegranych bardziej obfitowało w grę „for fun”, w której co ciekawe nie zabrakło emocji. Rzadko spotykany dwucyfrowy remis 12:12 sprawił, że nawet w takim charakterze widowisko przeszło do historii ekstraligowych zawodów. Bohaterem spotkania był niezawodny Artur Koschny i to dzięki temu wydarzeniu zanotował jakże sześć cennych bramek umożliwiających mu wejście na trzeci schodek podium w generalnej klasyfikacji strzelców. Prócz goli zanotował także sześć asyst. Obok niego hat-trickiem popisali się Filip Borowiec oraz Sylwester Sobczyk. Ponadto w meczu wziął udział Piotr Łabuś, który przez chwilę mógł poczuć boiskowe emocje rozgrywek Katowickiej Ligi Szóstek. Natomiast po drugiej stronie barykady najskuteczniejsi byli Paweł Szklarecki i Mateusz Bugnacki. Oboje zwieńczyli występ czterema trafieniami.

Tabela Ekstraliga – Sezon 2021/2022

PozycjaKlubMZRPBZBS+/-PKTSeria
1171601139469348
W W W W
2171403108426642
W W W W
317120598485036
P W W W
417101695761931
R W P P
51772893771621
R P P R
61751115999-4016
W P P R
717511153101-4816
P P P P
817421157121-6414
P W P P
917411256100-4412
P W P P
109009048-48-3
P P P P

W ostatniej kolejce zabrakło na murawie „Hetmana” jedynego beniaminka Ekstraligi – Chelsea Kenzo. Pauza sprawiła, że ekipa z Czeladzi wcześniej mogła zakończyć ligowe zmagania. Co prawda Chelsea zajęła miejsce w dole tabeli, lecz nie ostatnie, a cztery wywalczone triumfy i dwa remisy powinny napawać optymizmem przed następnym sezonem. Zebrane po drodze doświadczenie z pewnością przełoży się na grę i kto wie, może w Ekstralidze narodzi się nowy czarny koń.


Klasyfikacja strzelców

Koronę króla strzelców Ekstraligi sezonu 2021/2022 zdobył Mateusz Górka. Pomocnik Dentimu Clinic Katowice strzelił 37 bramek w 14 występach. Na drugim miejscu uplasował się drugi gracz mistrzowskiej drużyny, Piotr Makowski, który uzbierał na swoim koncie 27 goli. Trzecie miejsce podium zajął pomocnik Skrzydlatego Byka, Artur Koschny, zamykając sezon z 25 trafieniami.

 

**********

Dziękujemy Sponsorom i Partnerom, którzy nas wspierali podczas rozgrywania sezonu 2021/2022: ZINA, MAX ELEKTRO, PIZZERIA BIESIADOWO, ODNOVA FLOAT&SPA, MAGIC CLEAN-R, STUDIO FRYZJERSKIE „MARIA”, MOSiR Katowice oraz Miasto Katowice. Serdecznie dziękujemy za współpracę!