EKSTRALIGA KLS&PLAYARENA: Dentim Clinic Katowice zwycięża ze Skrzydlatym Bykiem w ciężkim boju. Wiosenna aura zawitała na boiskach Ekstraligi

Nadszedł czas, by już całkowicie wybudzić się z zimowego snu i do rywalizacji na wszystkich szczeblach Katowickiej Ligi Szóstek przystąpić z przytupem. Długo wyczekiwana Ekstraliga nareszcie wznowiła swoje rozgrywki, co nie tylko w pełni już uzupełnia weekendowy terminarz, ale przede wszystkim gwarantuje emocje na najwyższym poziomie. Zwłaszcza walka o mistrzostwo i miejsca premiowane przepustką na Mistrzostwa Polski z pewnością będzie toczyła się do końca sezonu, a także spotęguje aurę nadchodzących wydarzeń. W 10. kolejce zabrakło AC Bogucic oraz Globeteku z powodu przełożenia meczu, niemniej jednak hitowe starcie Skrzydlatego Byka z Dentimem Clinic Katowice wynagrodziło nam długie czekanie na ekstraligowe zmagania. Ponadto z pierwszych trzech punktów w tym roku mogą cieszyć się Snowkids i Nankatsu. Więcej o szczegółach minionego weekendu w podsumowaniu…

Chelsea Kenzo – Snowkids  3:8 (1:1)

W niedzielny wieczór o godzinie 18 po raz pierwszy zabrzmiał gwizdek arbitra rozpoczynający pojedynki najwyższej klasy rozgrywkowej. Ekstraligową wiosnę jako pierwsi zainaugurowali zawodnicy Chelsea Kenzo i Snowkids. Pełne skupienie oraz równowaga w każdej strefie boiska sprawiły, że do przerwy na tablicy wyników widniał jednobramkowy remis. Po zmianie stron nie dający satysfakcji podział punktów zmusił Snowkids do ofensywnych ataków, które z biegiem czasu zaczęły przynosić oczekiwane rezultaty. Goście po bramce Kamila Lewandowskiego w 30. minucie zaczęli z dużą łatwością forsować mur obronny Chelsea, co dawało kolejne gole. Autorami wysokiego triumfu 8:3 zostali: Lewandowski z czterema bramkami i jedną asystą oraz z dwoma trafieniami i dwoma asystami Łukasz Todorski. W szeregach zespołu z Czeladzi między innymi Michał Szafarczyk mógł popisać się dwoma golami. Snowkids pewnym krokiem weszli w wiosenny rytm wzmacniając się na trzeciej lokacie, z kolei Chelsea Kenzo na miejscu przedostatnim.

FC Speed Pack – Nankatsu  2:4 (0:1)

Trzy ważne punkty na początku rundy rewanżowej trafiły na konto Nankatsu, które zmierzyło się z FC Speed Pack. Pierwsza połowa obfitowała w wyrównany pojedynek i twardą walkę o każdą piłkę. Dopiero po kwadransie gry mogliśmy zobaczyć, jak się okazało, jedynego gola autorstwa Marcina Musioła. Skromne prowadzenie co prawda gwarancji wygranej jeszcze nie dawało, ale z pewnością umożliwiało gościom ze spokojem wejść w drugą odsłonę spotkania. I tuż po jej rozpoczęciu Damian Sadowski dwukrotnie zdołał umieścić futbolówkę w siatce, dzięki czemu Nankatsu powiększyli swoją przewagę. Kropkę nad „i” postawił dodatkowo Paweł Krotkiewski, wobec czego trzy oczka jedną nogą były po stronie przyjezdnych. FC Speed Pack na chwilę przebudził się w końcówce meczu, gdy Fabian Wlaź dwukrotnie asystuje Igorowi Kuszowi, a ten zamienia podania na bramki minimalizujące nieuchronną porażkę. Nankatsu na miejscu szóstym, w przypadku rywali niezmiennie obsadzają ósme stanowisko.

Skrzydlaty Byk – Dentim Clinic Katowice  5:7 (0:3)

Najciekawiej zapowiadającym się wydarzeniem inauguracji rundy wiosennej Ekstraligi był hit kolejki, pojedynek Skrzydlatego Byka z Dentimem Clinic Katowice. Z mocnym przytupem w mecz weszli podopieczni Tomasza Kwiotka, którzy konsekwentnie zaczęli realizować wyznaczony przez siebie cel. Już w 7. minucie prowadzenie Dentimowi dał Mateusz Wawoczny. Stawiany przez Skrzydlatego Byka opór został przełamany w 17. i 18. minucie, gdy Piotr Makowski oraz Bartłomiej Kędzierski podwyższają wynik i utrzymują pewną zaliczkę do przerwy. W drugiej połowie mogliśmy być świadkami innego obrazu gry, w którym dominowała wzmożona walka i intensywna wymiana ciosów. Co prawda w 29. minucie gola na 4:0 strzelił Ariel Mnochy, ale to tylko jeszcze bardziej rozwścieczyło „Byki”. W 31. Minucie Tymoteusz Wojdanowski zdobywając trafienie honorowe dał swoim kolegom sygnał do boju, tym samym nadzieje na możliwość uzyskania korzystnego rezultatu. Nawet celny strzał Bartłomieja Bednarza chwilę później nie był w stanie zdemotywować gospodarzy. W ciągu sześciu minut wykorzystali rozluźnienie w szeregach rywala, a stawiając na wysoki pressing zdominowali ten fragment gry. Bramki Bartosza Borowca, Mateusza Komora i drugie trafienie Wojdanowskiego przybliżyły Skrzydlatego Byka do wywalczenia remisu. Dentim, mimo narastających ataków, zdołał odepchnąć siły konkurenta i za sprawą Makowskiego ponownie zwiększyć przewagę. Jednak zawodnicy Piotra Łabusia nie dawali za wygraną ciągle grając do końca oraz szukając dogodnych okazji na bramkę. Akcję Bartosza Borowca tym razem w 45. minucie zamknął Artur Koschny, dzięki czemu dramaturgia widowiska wskoczyła na wyższy poziom. Gospodarze nie ustępowali w swoich naciskach zamykając Dentim w obrębie pola karnego, lecz jeden skuteczny odbiór i kontratak stworzył Makowskiemu szansę na skompletowanie hat-tricka, a przede wszystkim ostatecznie przypieczętowanie niesamowicie istotnego zwycięstwa. Dentim Clinic Katowice na chwilę obecną wskoczył na krzesło lidera, jednakże z uwagi na przełożony mecz AC Bogucic z Globetekiem nie gwarantuje mistrzom Katowic pierwszego miejsca. Natomiast Skrzydlaty Byk, pomimo hartu ducha i walki do samego końca, okupuje piąte miejsce.

Globetek – AC Bogucice (przełożony)

Beer Boys Manhattan – pauza

Tabela Ekstraliga – Sezon 2021/2022

PozycjaKlubMZRPBZBS+/-PKTSeria
1151401125428342
W W W W
214110380374333
P P W W
315101488612731
W W R W
415100581443730
W W P W
51571781602121
W W R P
61651105191-4016
W P P P
71550104580-3515
P P W P
816421056111-5514
P P W P
91431105083-3310
P P P P
109009048-48-3
P P P P