EKSTRALIGA  KLS&PLAYARENA: Dentim i Makowski punktują kolejnego rywala. Cudowny comeback FC WTS.

Lutowe zmagania Ekstraligi zamykamy dwoma hitami. Dentim Clinic Katowice po wyrównanej pierwszej połowie ostatecznie pokonuje AKS Górnik Wesoła, z kolei FC WTS w dramatycznych okolicznościach zalicza niesamowity comeback wyrywając AC Bogucicom pewny triumf i ratując cenny punkt. Ponadto zwycięstwa odnoszą ekipy FC Under Forest i FC Speed Pack oraz po ciężkiej przeprawie z Nankatsu zawodnicy Snowkids.

SSC Zamkowe – FC Under Forest  5:11 (2:4)

Po porażce z Dentimem zespół z Podlesia szybko się obudził i wrócił na odpowiednie tory. Dowód? Wysokie zwycięstwo nad SSC Zamkowe pokazało moc mistrza 2 ligi poprzedniego sezonu. Zawodnicy  FC Under Forest od pierwszych minut kontrolowali spotkanie i swoją przewagę utrzymywali do końca. Szczególnie podczas drugiej odsłony gry goście uwierzyli, że mogą tego dnia nie tylko nadrobić stosunek straconych w miniony weekend bramek, ale przede wszystkim zgarnąć pierwsze w Ekstralidze trzy punkty. Ekipę Under Forest cechował silny kolektyw prowadzący do tego, że prawie każdy z graczy mógł celebrować swojego gola. A najwięcej na koncie miał ich Mateusz Rawicki, który popisał się hattrickiem oraz dwoma asystami. Z kolei gospodarze próbowali coś ugrać, jednak pięć bramek to za mało na świetnie dysponowany team FC Under Forest.

FC Speed Pack – Studencka Moc  7:0 (3:0)

Trzy punkty w Ekstralidze i w swoim pierwszym sezonie w Katowickiej Lidze Szóstek zdobywa również FC Speed Pack. Drużyna Krzysztofa Ruszkowskiego wręcz zmiażdżyła Studencką Moc aż 7:0. Festiwal strzelecki rozpoczął Daniel Wieczorek oraz wspomniany Ruszkowski i sukcesywnie już do końca meczu wraz z całym zespołem podtrzymywali znakomitą formę. Najbardziej aktywny był Wieczorek, który zdobył hattricka oraz zaliczył jedną asystą. Studencka Moc bez swojego asa, Maksa Kravetsa, pauzującego za czerwoną kartkę nie potrafiła znaleźć pomysłu na grę. Wszelkie próby ataku były niwelowane przez gospodarzy. Dzięki zwycięstwu FC Speed Pack na chwilę obecną zajmuje trzecią lokatę tabeli, a Studenci niestety zamykają peleton i będą zmuszeni szukać punktów w następnych tygodniach.

Dentim Clinic Katowice – AKS Górnik Wesoła  9:4 (3:3)

Jeden z hitów drugiej kolejki najwyższej klasy rozgrywkowej. Dentim Clinic Katowice podejmował AKS Górnik Wesoła – mistrza dawnej 3 ligi KLS i zwycięzcy Letniego Pucharu. Już od pierwszych minut można było poczuć gorącą atmosferę oraz rywalizację na wysokim poziomie, którą rozpoczął w 6.minucie Bartłomiej Kędzierski. Radość nie trwała zbyt szybko, bowiem chwilę później Mateusz Malec po podaniu Patryka Wierdaka doprowadza do wyrównania. Gdy w 15.minucie Piotr Makowski daje ponowne prowadzenie Dentimowi, Mateusz Tuleja strzela gola wyrównującego. Końcówka pierwszej połowy została zaakcentowana przez dwóch najaktywniejszych graczy: najpierw Piotr Makowski w 23.minucie trafia po raz drugi, by potem swoje drugie trafienie zapisał na konto Mateusz Malec. Trzybramkowy remis do przerwy jeszcze bardziej wzmocnił dramaturgię niesamowitego starcia. Jednak po zmianie stron pałeczkę przejął już zespół Tomasza Kwiotka, który rozpędzony niczym pociąg powoli punktował rywala, dzięki czemu ostatecznie zwyciężył bitwę zamykając ją rezultatem 9:4. Chwilowa dekoncentracja gości pozbawiła ich nadziei na uzyskanie korzystnego wyniku. Szarże fenomenalnego Piotra Makowskiego oraz jego pięć goli i dwie asysty uczyniły z niego bohatera tego hitowego spotkania i przyniosły Dentimowi kolejny triumf w katowickich rozgrywkach. Ze świetnej strony pokazał się także Bartłomiej Kędzierski notując dwie bramki i dwie asysty. Z kolei gra AKSu w głównej mierze opierała się na nowych nabytkach drużyny z Wesołej: Mateuszu Malcu, Mateuszu Tulei oraz Patryku Wierdaku, który strzelił dla Górnika czwartego gola.

AC Bogucice – FC WTS  4:4 (3:1)

Pauzujące w miniony weekend AC Bogucice skonfrontowały się w niedzielę z FC WTS. Mecz, który można określać mianem nie tylko kolejnego hitu kolejki, ale również batalii pomiędzy mistrzem, a wicemistrzem KLS poprzedniego sezonu. Z wysokiego C rozpoczęli gospodarze, gdy w 5.minucie Karol Borysiuk strzela pierwszego gola po podaniu Gustawa Tomkowicza. W 10.minucie Tomkowicz zostaje ukarany żółtą kartką, a sytuację wykorzystują goście zdobywając trafienie wyrównujące po bramce Bartosza Żurka. Pomocnik bogucickiego zespołu kilka minut później rehabilituje się i sam umieszcza piłkę w siatce, a następnie asystuje Danielowi Kulidze, który zamienia podanie na trzybramkowe prowadzenie. Wydawałoby się, że zespół Daniela Synala trzyma rękę na pulsie i kontroluje pojedynek. Niemniej jednak młodzież z Witosa nie zamierzała się łatwo poddawać, a mając na uwadze srogą porażkę ze Snowkids w poprzedniej kolejce, pragnęli ją jak najszybciej wymazać z pamięci. Wiara na uzyskanie korzystnego rezultatu pojawiła się w 28.minucie. Wówczas rozmiary przegranej zmniejszył Nicolas Sprus. Mistrzowie ciągle atakowali, a trafienie Karola Jakubczyka coraz bardziej przybliżało ich do zwycięstwa. Powiedzenie, że w futbolu wszystko jest możliwe i gra się do końca idealnie odzwierciedla przebieg tej bitwy. Gole Filipa Kotalczyka w 49. oraz Nicolasa Sprusa w 50.minucie ratują cenny punkt wręcz wyrwany rywalom z rąk. Niesamowity comeback młodzieży z Witosa w końcówce meczu sprawia, że dla takich chwil warto zajmować się piłką nożną.

Snowkids – Nankatsu  6:4 (3:2)

W ostatnim spotkaniu Ekstraligi Snowkids skrzyżowali miecze z Nankatsu. Obydwie ekipy w poprzedniej kolejce swoje mecze efektownie wygrały, wobec czego zapowiadało się interesujące wydarzenie. Rywalizacja była zauważalna na każdym metrze boiska, a kanonadę strzelecką rozpoczęli gospodarze. Nankatsu nie pozostawało dłużne, szybko odpowiadając na kolejne gole przeciwnika. Niewielkie prowadzenie Snowkids do przerwy było tylko namiastką kolejnych dwudziestu pięciu minut, w których także zobaczyliśmy tyle samo trafień. Snowkids dzięki konsekwentnej grze, cierpliwości oraz budowaniu składnych akcji zwyciężają 6:4. Nankastu po wyrównanej walce tym razem schodzi z boiska pokonane, a dwie bramki Oliwera Zalewskiego oraz trzy asysty Daniela Sławca zagwarantowały Niebieskim następne trzy punkty plasujące ich na fotelu lidera Ekstraligi.

E.T.B. Dobre Chłopaki – pauza

Ekstraliga KLS&Playarena

PozycjaDrużynaMZRPBZBS+/-PKTSeria
1101000106218530
W W W W
21081166293725
P W W R
31062241221920
W W W R
41052357391817
P W R R
5105054638815
W W P W
6104242932-314
W R P W
7104153551-1613
W P W R
8103074381-389
P P W P
9103073156-259
W P W P
10103072759-328
P P P P
11100010356-530
P P P P

  • 2 Kolejka
  • 3 Kolejka

DataStrona głównaG./Wyn.Na wyjeździeLigaMiejsce spotkania
Ekstraliga KLS & Playarena - Wiosna 2021
Ekstraliga KLS & Playarena - Wiosna 2021
Ekstraliga KLS & Playarena - Wiosna 2021
Ekstraliga KLS & Playarena - Wiosna 2021
Ekstraliga KLS & Playarena - Wiosna 2021

DataStrona głównaG./Wyn.Na wyjeździeLigaMiejsce spotkania
Ekstraliga KLS & Playarena - Wiosna 2021
Ekstraliga KLS & Playarena - Wiosna 2021
Ekstraliga KLS & Playarena - Wiosna 2021
Ekstraliga KLS & Playarena - Wiosna 2021
Ekstraliga KLS & Playarena - Wiosna 2021

  • Bramki
  • Asysty
  • Żółte kartki
  • Cz. kartki
  • 6 tyg.
  • Bramki sam.