EKSTRALIGA KLS&PLAYARENA: Faworyci zaliczają świetne wejście w sezon. Dwa hity na inaugurację Ekstraligi

Po wakacyjnej przerwie w końcu doczekaliśmy się rywalizacji wśród hegemonów. Tym bardziej że zespoły nie próżnowały i prócz sparingów swój czas poświęciły na poszukiwanie wzmocnień. Kilka drużyn walczących w poprzednim sezonie zniknęło z ekstraligowej mapy, lecz pojawili się nowi, głodni gry i piłkarskich emocji. Pierwsza kolejka zaserwowała nam dwa hity z debiutantami, z głównym udziałem mistrza Katowic, Dentimu oraz AC Bogucic. Na wstępie rozgrywek oczywiście można zadać wiele pytań, lecz po pierwszej kolejce niespodzianek nie było, a faworyci notują udany start. Więcej przeczytacie w poniższym podsumowaniu…

FC Under Forest – Beer Boys Manhattan  7:2 (2:1)

Od przekonywującego zwycięstwa sezon rozpoczęła ekipa FC Under Forest, która podejmowała debiutanta, Beer Boys Manhattan. I chociaż w pierwszej połowie goście stoczyli ostrą walkę, czego efektem było minimalne prowadzenie zespołu z Podlesia, to w drugiej części Aleksander Skrobol i spółka pokazali nowicjuszom, czym jest doświadczenie. Drogę do triumfu w głównej mierze wyznaczyli bracia Jakubczyk, tego dnia narzucając rywalom własne warunki gry. Karol Jakubczyk zakończył mecz z hattrickiem, natomiast Dawid zanotował dwie asysty i strzelił jednego gola. Z kolei w teamie Beer Boys tylko Arturowi Koteckiemu dwukrotnie udało się pokonać Miłosza Klisia.

Snowkids – Chelsea Kenzo  5:1 (0:1)

Chelsea Kenzo jest jedyną drużyną, która awansowała z 1 ligi i zdecydowała się na rywalizację z najsilniejszymi. W końcu, jak się uczyć, to tylko od najlepszych. Na pierwszy ogień zawodnikom wicemistrza minionego sezonu przyszło skonfrontować się ze Snowkids. Beniaminek odważnie podszedł do spotkania, bowiem już w 13. minucie po golu Przemysława Trzciny objęli prowadzenie, które ku zdziwieniu wszystkich utrzymali do przerwy. Taki stan rzeczy z pewnością nie satysfakcjonował gospodarzy, wobec czego druga transzę rozpoczęli z impetem. Pressing się opłacał, a nowy nabytek zespołu – Łukasz Guzy – w 31. minucie doprowadza do remisu, jednocześnie otwierając worek z bramkami. Od tej chwili batuta dyrygenta tego koncertu należała już do Snowkids, którzy do puli dołożyli jeszcze cztery trafienia. Wykazując się charakterem pokazali rywalom ich miejsce w szeregu, a Guzy z dwoma golami został okrzyknięty zawodnikiem meczu.

Dentim Clinic Katowice – Skrzydlaty Byk  5:4 (2:2)

Najciekawsze miało dopiero nadejść. Po meczach wprowadzających w ekstraligowe bitwy harmonogram niedzieli doprowadził nas do dwóch hitów kolejki. Pierwszym z nich było starcie mistrza Katowic, triumfatora Pucharu Katowic oraz brązowego medalisty Mistrzostw Polski 6tek – Dentimu Clinic Katowice – z nową, w szeregach Katowickiej Ligi Szóstek, ale dobrze wszystkim znaną pod nazwą AKS Grzybowice ekipą prowadzoną przez Piotra Łabusia – Skrzydlaty Byk. Z marszu drużyna z Zabrza staje się jednym z faworytów o tron Ekstraligi, dlatego też Dentim już na wstępie nie miał łatwego zadania. Na pierwszego gola musieliśmy czekać do 15. minuty, gdy do bramki trafił Bartosz Nowotnik. Skrzydlate Byki nie pozostały dłużne i w zaledwie siedem następnych minut objęli prowadzenie. Najpierw z podania Filipa Borowca bramkę zdobył Dawid Kaciuba, by chwilę później Borowcowi przy golu asystował jego brat, Bartosz. Trafienie wyrównujące tuż przed przerwą celebrował Bartłomiej Bednarz i mieliśmy dwubramkowy remis. Po zmianie stron kontrolę na boisku przejęli podopieczni Tomasza Kwiotka, którzy po dwóch bramkach Mateusza Górki, w 39. i 40. minucie, oraz precyzyjnym strzale Bartłomieja Kędzierskiego w 47. nieco odskoczyli od przeciwnika. Jednak Skrzydlatym Bykom tak łatwo nie można podciąć skrzydeł, a wolę walki i serce zostawili w końcówce spotkania, gdy Michał Orzeszyna dwukrotnie pokonuje Pawła Grzywę. Niestety zabrakło już czasu na wywalczenie cennego remisu i trzy punkty lądują na koncie mistrza Katowic.

AC Bogucice – Globetek  4:3 (2:1)

W drugim widowisku piłkarze AC Bogucic oraz Globeteku również wznieśli się na wyżyny swoich umiejętności, by podwyższyć atmosferę „rapidowskich” boisk. Z wysokiego C mecz rozpoczęli wicemistrzowie poprzedniego sezonu, po golach Karola Borysiuka oraz debiutującego w klubowych barwach Bogucic – Jakuba Kaczmarka. Po kwadransie gry, z wynikiem 2:0, gospodarze pozwolili się zaskoczyć przyjezdnym po trafieniu Antona Krasko w 19. minucie, lecz prowadzenie dowieźli do przerwy. Po zmianie stron Globetek z wiarą w uzyskanie korzystnego rezultatu zaczął bez żadnych kompleksów narzucać tempo meczu. Bramki Vladyslava Vaschenki tuż po przerwie oraz strzał Romana Vakhuli w 36. minucie przechyliły szalę na korzyść gości. Jednak byli mistrzowie Katowic, mimo narastającej z minuty na minutę presji, nie zamierzali się poddawać. Walka o piłkę toczyła się na każdym metrze boiska, a zawodnicy obydwu drużyn wylewali hektolitry potu, by ugrać pierwsze punkty. Dopiero w końcówce liczne ataki bogucickiego walca przyniosły oczekiwane efekty. W 46. minucie po składnej akcji, z podania Kaczmarka, swoją szansę na gola wykorzystuje kolejny debiutant, Maksym Kravets. Ale dramaturgia przedstawienia sięgnęła dopiero zenitu, gdy tuż przed końcem gwoździa do trumny przybił Tomasz Nolewajka, również precyzyjnie obsłużony asystą Kaczmarka i tym samym obaj podopieczni Daniela Synala zostali mianowani bohaterami tego morderczego boju.

Nankatsu – FC Speed Pack  3:7 (2:2)

Terminarz pierwszej kolejki najwyższej klasy rozgrywkowej kończy mecz Nankatsu z FC Speed Pack. W tym przypadku było trudno wyłonić faworyta, jednakże biorąc pod uwagę staż szóstkowych gier oraz nieprzewidywalny styl gry to Nankatsu powinno wyjechać z kompletem oczek. Pierwsza część obfitowała w wiele ciekawych sytuacji, z czego obie ekipy wykorzystały po dwie akcje. Wydawało się, że po drugim gwizdku sędziego rozpoczynającego spotkanie będziemy mieli kontynuację walki łeb w łeb, lecz goście zaczęli przejmować inicjatywę i po dwubramkowym remisie do przerwy, spotkanie finalnie zakończyło się jednostronnym zwycięstwem FC Speed Pack 7:3. Cenne trzy oczka zagwarantował autor hattricka – Rafał Rak, oraz strzelec dwóch bramek i kreator jednej asysty – Wiktor Krzewiński. Dla Nankatsu dwa gole zdobył Grzegorz Robok, natomiast Marcin Musioł swoim strzałem ogólnie rozpoczął ten piłkarski festiwal.

Tabela Ekstraliga – Sezon 2021/2022

PozycjaDrużynaMZRPBZBS+/-PKTSeria
155002114715
W W W W
2540126141212
P W W W
353023823159
W P W W
453022122-19
W P W W
552122328-57
P R P W
65203221756
P W P P
752031922-36
W P W P
851131525-104
W R P P
951041525-103
P W P P
1051041727-102
P P P P

  • Bramki
  • Asysty
  • Żółte kartki
  • Cz. kartki
  • 6 tyg.
  • Bramki sam.