EKSTRALIGA  KLS&PLAYARENA: Powrót Snowkids na podium. Dentim pokonuje Beer Boys Manhattan

Po przerwie spowodowanej rozgrywkami fazy grupowej Pucharu Katowic wracamy do zmagań w miejscowych ligach. Przedostatnia 17. kolejka Ekstraligi pokazała nam, do kogo trafi tytuł mistrza. W najlepszym meczu minionej niedzieli rewelacja rozgrywek, Beer Boys Manhattan, próbowała poskromić wielki Dentim, lecz celu osiągnąć się nie udało. Na podium wracają Snowkids, natomiast bez żadnych taryf ulgowych AC Bogucice udowadniają kolejnymi rywalowi swoją klasę. Ekstraliga lada moment zakończy rywalizację, zanim to nastąpi przyjrzyjmy się raportowi 17. kolejki…

Beer Boys Manhattan – Dentim Clinic Katowice  4:9 (2:4)

Hitem 17. kolejki Ekstraligi było starcie rewelacyjnej niespodzianki tego sezonu – Beer Boys Manhattan – z będącym nie do zdarcia Dentimem Clinic Katowice. „Piwosze” jako debiutanci zadziwili wszystkich swoją grą i dzięki temu, że z meczu na mecz zaczęli wchodzić na wyższy poziom, stopień ogrania umożliwił im wywalczenie przepustki na eliminacje do Mistrzostw Polski. Teraz stawką była walka o podium i pokonanie lidera, które nie tylko umocniłoby nowicjuszy na trzecim schodku podium, ale byłoby przede wszystkim wielką sensacją. W mecz udanie weszli goście prowadząc po czterech minutach dwoma bramkami. Najpierw piłkę w siatce po podaniu Macieja Niesyto umieścił Mateusz Górka, a następnie sam Niesyto powtórzył wyczyn kolegi. Wylane na głowy gospodarzy wiadro zimnej wody zmobilizowało ich do odwetu, na który musieliśmy czekać niecały kwadrans. W 12. minucie Mateusz Cyganik strzelił gola kontaktowego, by w 18. minucie Kamil Dolaciński doprowadził do wyrównania. Lecz jego radość nie trwała długo, bowiem dosłownie chwilę później Niesyto po raz drugi wymierza sprawiedliwość golkiperowi Beer Boys. Tuż przed końcem bramkę do szatni pakuje rywalom ponownie Górka i Dentim jedną nogą mógł przekroczyć próg zwycięstwa. Drugą połowę z mocnym akcentem rozpoczęli debiutanci, którzy po strzale Bartosza Nawrockiego w 28. minucie zbliżyli się wynikiem. Jednakże to spotkanie należało do Górki oraz Piotra Makowskiego. Górka w 35. minucie po podaniu Makowskiego oddalił zagrożenie, a chwilę później do akcji wkroczył bramkostrzelny napastnik. W ciągu ostatnich dwunastu minut Makowski w pojedynkę zdemolował defensywę Beer Boys i zdobywając bramki w 38., 43., 48. oraz w 49. minucie przypieczętował kolejny z rzędu triumf Dentimu prowadzący do obrony tytułu mistrza Ekstraligi. Co prawda w międzyczasie na listę strzelców trafił jeszcze Artur Kotecki, ale to za mało, by zatrzymać pędzących niczym lokomotywa podopiecznych Tomasza Kwiotka. Beer Boys walczyli do samego końca, lecz porażka 4:9 niestety pozbawiła ich trzeciego miejsca i na rzecz Snowkids, do których tracą jedynie dwa oczka, musieli zejść na czwartą lokatę.

Chelsea Kenzo – AC Bogucice  1:10 (1:2)

Kolejne z rzędu wysokie zwycięstwo AC Bogucic nad swoim rywalem. Tym razem pod toporem kata znalazła się Chelsea Kenzo. Pierwsza połowa w wydaniu gospodarzy, choć minimalnie przegrana, była naprawdę dobra. Na gol Karola Borysiuka w 3. minucie szybko odpowiedział trzy minuty później Krzysztof Pasternak. Następne minuty to dzielna obrona przed atakami gości oraz próby zagrożenia ich pola karnego. Dopiero w 18. minucie Nicolas Sprus znalazł sposób na umiejscowienie piłki w siatce. Druga połowa była całkowitym przeciwieństwem pierwszej części spotkania. Bogucicki walec w porę się uruchomił i przez kolejne dwadzieścia pięć minut sukcesywnie rozjeżdżał defensywę Chelsea. Ta odsłona bezapelacyjnie należało do jednego aktora – Piotra Bryka. Napastnik zdobył dwie bramki, a przy tym zanotował w całym meczu cztery asysty. Obok niego do gola sprzed przerwy hat-tricka na swoje konto dołożył jeszcze Sprus oraz jedno trafienie Borysiuk; ponadto dublet dorzucił Maksym Kravets. AC Bogucice pokonują Chelsea 10:1 i coraz mocniej trzymają się fotelu wicelidera. Ekipa z Czeladzi niestety na miejscy ósmym.

Nankatsu – Snowkids  2:7 (2:3)

Niedzielę zamknęliśmy interesującym pojedynkiem pomiędzy Nankatsu a Snowkids. Podobnie, jak w poprzednim meczu pierwsza połowa obfitowała w otwartą walkę i naprzemienne ataki. Z przytupem boiskową batalię rozpoczęli Snowkids obejmując dwubramkowe prowadzenie po golach Dawida Wanota w 5. minucie oraz Łukasza Todorskiego w 8. minucie. Nankatsu potrzebowali czternastu minut, by odpowiedzieć na zadane ciosy, a jako pierwszy na listę strzelców ze strony gospodarzy wpisał się Szymon Buszka. Pięć minut później Łukasz Jedyński podwyższył prowadzenie, by w 22. minucie Dawid Kaplyta mógł je zminimalizować. Po zmianie stron Snowkids nie zamierzali już pobłażać gospodarzom serwując nam jednostronną drugą połowę. Bramka Marka Todorskiego, dwa gole Jedyńskiego (plus dwie asysty) oraz trafienie Dominika Cieszyńskiego całkowicie pozamiatały spotkanie. Trzy punkty pomogły Snowkids wrócić na trzeci schodek podium, z kolei Nankatsu z niedowierzaniem nadal nie ustępują miejsca z siódmego szczebla.

Skrzydlaty Byk – Globetek  0:5 (walkower)

FC Speed Pack – pauza

Tabela Ekstraliga – Sezon 2021/2022

PozycjaKlubMZRPBZBS+/-PKTSeria
1171601139469348
W W W W
2171403108426642
W W W W
317120598485036
P W W W
417101695761931
R W P P
51772893771621
R P P R
61751115999-4016
W P P R
717511153101-4816
P P P P
817421157121-6414
P W P P
917411256100-4412
P W P P
109009048-48-3
P P P P