Katowicka Liga Halowa: Hit na korzyść No Name Team. FC Spontan z pierwszymi punktami

Katowicki „Spodek” w sobotni poranek ugościł po raz trzeci halowe rozgrywki. W hicie kolejki w jednostronnym pojedynku górą gracze No Name Team, z kolei z pierwszego triumfu mógł cieszyć się FC Spontan. Pewne zwycięstwa i komplet punktów na swoje konto dopisują Globetek oraz Pryzmat Zabrze, co tylko podkręca atmosferę przed nadchodzącym bezpośrednim starciem tych drużyn w następnej kolejce. A więcej o szczegółach trzeciego tygodnia  Katowickiej Ligi Halowej w poniższym podsumowaniu…

3.Kolejka


MKS Balkony – No Name Team  2:9 (0:5)

Trzecią kolejkę Katowickiej Ligi Halowej rozpoczęliśmy od nokautującej porażki MKSu Balkony z No Name Team. Zanim zawodnicy wyszli na parkiet zapowiadało się na hit sobotniego poranka, lecz podopieczni Marcela Posta tego dnia przyszli zdecydowanie bardziej wyspani, co przełożyło się na lepszą z samego rana formę. Hat-trick Pawła Stochmala w pierwszej połowie praktycznie ustawił pojedynek, a samego napastnika utytułował graczem spotkania. Ta część meczu pod całkowitym dyktandem gości, którzy zdobywając pierwsze gole ułatwili sobie swoją późniejszą sytuację. Po zmianie stron MKS nie mając nic do stracenia zaczął szukać okazji do stworzenia zagrożenia i jedynie Arkadiusz Bywalec oraz Adrian Frańczak zdołali pokonać Miłosza Klisia. Niemniej to za mało, by ugrać coś więcej. Z kolei do puli bramek ekipy „Czerwonych” trzy trafienia dołożył Marcin Hanusek, dwie bramki dorzucił Paweł Musiał, a jedną Patryk Wojda. No Name Team zwycięża 9:2 i tym samym kieruje swe oczy ku koronie z trzeciego miejsca. MKS Balkony na lokacie szóstej z drugą porażką na koncie.

Globetek – FC Astronauts  13:1 (4:0)

Bez żadnych problemów z FC Astronauts poradził sobie lider tabeli – Globetek. Gospodarze odnieśli trzeci triumf z rzędu i trzeci dość wysokich rozmiarów. Ukraińcy zaserwowali gościom aż trzynaście goli, przy czym trzech zawodników mogło pochwalić się hat-trickiem: Maksym Kalach, Valentyn Liakhovkyi i Denis Zharikov, który był najbardziej aktywnym graczem spotkania, dodając do bramek jeszcze trzy asysty. Prócz nich z jednym golem i trzema asystami do protokołu sędziowskiego wpisał się Vladyslav Vaschenko, dwie bramki zanotował Mykola Kravchuk i jedną Valerii Krynytskyi. Trafienie honorowe dla przedostatnich w tabeli „Astronautów” na otarcie łez zdobył Tymoteusz Boroń.

FC Spontan – S.W.i.P. Katowice  5:3 (3:3)

Niespodzianką podczas sobotniego poranka może być zwycięstwo FC Spontanu nad S.W.i.P. Katowice. Goście świetnie weszli w ligę inaugurując ją fantastycznym wynikiem obsadzającym katowicki team na fotelu lidera. Tydzień temu musieli uznać sromotną porażkę z Globetekiem, co sprawiło, że zostali zrzuceni poza podium. Teraz katem okazał się FC Spontan pokonując rywala 5:3. I choć pierwsza połowa była bardzo wyrównana, gdzie zawodnicy schodzili do szatni przy stanie 3:3, to w drugiej części gospodarze wykazali się świetną grą w defensywie oraz skutecznością w polu karnym S.W.i.P.  Taka strategia przyniosła im po ciężkim boju pierwsze trzy punkty plasujące na czwartej pozycji, o jedno oczko wyżej od sobotniego przeciwnika. Bohaterem meczu był Sebastian Mazur, autor dwóch bramek i jednej asysty. Po jednym golu do zwycięstwa dołożyli Damian Jaworski i Jarosław Rosiński. W przypadku S.W.i.P. dwa trafienia Adama Lagi oraz jedna bramka i asysta Rafała Górnego nie wystarczyły, by dokonać zmiany na tablicy wyników. Ponadto z niefortunnym golem do własnej bramki musiał pogodzić się Łukasz Pałys, co tylko wyprowadziło gospodarzy na prowadzenie w początkowym fragmencie zawodów. Znakomita i zaciekła pierwsza połowa, po której goście odrobili trzybramkową stratę, lecz zabrakło pomysłu w dalszej części, wobec czego trzeba szukać punktów w następnej kolejce.

Mix Katowice – Pryzmat Zabrze  7:15 (2:5)

Ostatnie wydarzenie skonfrontowało Mix Katowice z faworytem tego pojedynku, Pryzmatem Zabrze. Goście obserwując dotychczasową formę rywala zapewne uznali, że przyjdzie im zdobyć łatwe punkty. Jednak Mix okazał się niełatwą przeszkodą próbującą nastraszyć jednego z kandydatów do tronu. Do 12. minuty mogliśmy być świadkami wyrównanej gry, bo Mix dotrzymywał kroku Pryzmatowi i walczył jak równy z równym, co pewnie zaniepokoiło przyjezdnych. Lecz po głębokim wdechu kolejne minuty przynosiły cenne bramki pozwalające utrzymywać sporą przewagę. Chwilowe uśpienie w defensywie zabrzańskiej ekipy w drugiej części gry spowodowało, że Mix zaczął wykorzystywać swoje sytuacje i zamieniać je na bramki. Gospodarze walczyli do końca, ale trzy punkty ostatecznie trafiły do faworyta spotkania, który zamknął halowe zmagania wynikiem 15:7. Gwiazdami meczu z pięcioma bramkami oraz trzema asystami zostali Michał Kuźnik i Kamil Majewski. Cztery gole i trzy asysty zanotował Mateusz Miska, a jednym trafieniem popisał się Krzysztof Belka. Natomiast dla Mixu cztery bramki zdobył Ryszard Zając, dwa trafienia i trzy asysty zapisał Damian Biernacki, z kolei Piotr Neumann do puli dołożył gola i asystę. Jeśli chodzi o sytuację w tabeli, Pryzmat na drugim miejscu bezpośrednio rywalizuje z Globetekiem, z którym już niebawem się zmierzy, a Mix Katowice nadal zamyka ligową elitę.

Katowicka Liga Halowa ZIMA 2022

PozycjaKlubMZRPBZBS+/-PKTSeria
110100092316130
W W W W
21080283285524
W W W P
31060471422918
P P P W
41051484533116
P W W R
5104156292-3013
P W W R
6103074875-279
W P P P
7102084584-396
W P P P
81010945125-803
P P P W