Katowicka Liga Halowa: Koniec rundy zasadniczej

Już tylko jeden krok dzieli nas od poznania halowego mistrza Katowic. Pierwszy weekend lutego był niezwykle intensywny, ponieważ ekipy halowych zmagań rozegrały dwie ostatnie kolejki zamykając tym samym ligową rundę. Przed nami play-offy decydujące o ostatecznym układzie tabeli. Zanim jednak nadejdzie ta najważniejsza faza zawodów rzućmy okiem na to, co działo się we wspomnianych kolejkach. W szóstej kolejce bez niespodzianek, ale za to z ogromnym gradobiciem bramek. Pierwsza czwórka całkowicie zdominowała słabszych rywali nie pozostawiając na nich suchej nitki. Siódma kolejka z kolei miała zweryfikować, kto finalnie zajmie miejsca gwarantujące grę o mistrzostwo w play-offach. Najwięcej emocji wzbudziła konfrontacja Globeteku z No Name Team oraz S.W.i.P. Katowice z MKSem Balkony. Ponadto bez zdobyczy punktowej zasadniczą rundę zamknął Mix Katowice. Działo się wiele, a o wynikach poszczególnych drużyn oraz szczegółach minionego weekendu, zanim będziemy świadkami ostatnich parkietowych batalii, już w poniższym podsumowaniu 6 i 7.kolejki…

6.Kolejka


MKS Balkony – FC Spontan  16:3 (4:2)

Bramkową kanonadę w sobotnie popołudnie zademonstrowali nam jako pierwsi kadrowicze MKSu Balkony rozgramiając 16:3 FC Spontan. MKS od pierwszych minut narzucił własny styl gry i choć po pierwszej połowie goście dzielnie stawiali opór, to po zmianie stron musieli uznać całkowitą dominację MKSu. Zwłaszcza strzelecki pokaz swoich umiejętności zaprezentował Dawid Kobus, któremu udało się zdobyć siedem bramek. Cztery gole i dwie asysty na konto dopisał Arkadiusz Bywalec, Kamil Wojtyłowicz zanotował hat-tricka i asystę, Piotr Kowal bramkę oraz sześć asyst, natomiast Patryk Koschny popisał się dwoma asystami. Z takimi zawodnikami oraz towarzyszącymi im liczbami MKS nie mógł zawieść kibiców i umocnił się na czwartej pozycji. FC Spontan z trzecią porażką z rzędu zajmuje przedostatnie miejsce i jedynie Damianowi Jaworskiemu udało się dwukrotnie umieścić piłkę w siatce, a Krzysztofowi Starko ta sztuka powiodła się raz.

Pryzmat Zabrze – S.W.i.P. Katowice  14:2 (4:0)

Kolejnym spotkaniem jednoznacznie wygranym przez faworyta był pojedynek Pryzmatu Zabrze ze S.W.i.P. Katowice. Gospodarze jak zwykle podeszli do swojego meczu w pełni zaangażowani i już po pierwszej połowie objęli prowadzenie pozwalające utrzymać bezpieczny rezultat. Druga odsłona to zmasowane ataki Pryzmatu zwieńczone oczywiście skutecznością. Składne akcje, mądre rozgrywanie piłek sprawiło, że zabrzańska drużyna rozklepała katowicki team 14:2. Autorem sześciu goli został Kamil Majewski, z kolei czterema bramkami popisali się Michał Kuźnik i Damian Rakowiecki. Cenny udział przy trafieniach kolegów mieli nie tylko wymienieni zawodnicy, ale również Jakub Hepo i Grzegorz Jezierski, którzy do protokołu meczowego wpisali po kilka asyst. Pryzmat Zabrze niezmiennie liderem tabeli z fascynującym dorobkiem kompletu zwycięstw.  S.W.i.P. obecnie na piątej lokacie i pomimo wielu prób jedynie Rafał Górny dwukrotnie zdołał przedrzeć się przez defensywę rywali, by móc idealnie zagrać do Damiana Sadowskiego oraz Kamila Kępki. I to by było na tyle w drugim meczu soboty.

Mix Katowice – Globetek  2:16 (1:8)

Trzecie starcie było kolejnym jednostronnym wojażem faworyta, który upokorzył Mix Katowice aż 16:2. Idealnie rozłożony na połowy rezultat tylko potwierdził potęgę Globeteku absolutnie dominującego na halowym parkiecie. Bramki Piotra Neumanna i Ryszarda Zająca tylko otarły łzy bolesnej porażki, jaką ostatniemu w tabeli Mixowi zaserwowali ukraińscy piłkarze. Pięć bramek Vladyslava Miliaeva, hat-trick Mykoli Kravchuka i Valerii’ego Krynytskyi’ego, dwa trafienia Andrii’a Zhmurchuka i jedno Denysa Zharikova poskładały obronę gospodarzy. Świetną formą błyszczał również Denys Yemets, autor bramki i czterech asyst. Globetek dzielnie walczy o odzyskanie tronu i niezłomnie goni Pryzmat, a dzięki nadrobionemu bilansowi bramkowemu wyprzedził No Name Team spychając konkurenta z drugiego miejsca.

FC Astronauts – No Name Team  2:14 (1:6)

Na koncert strzeleckich popisów zaprosił nas także No Name Team bezapelacyjnie rozkładając na łopatki FC Astronauts 14:2. Dwie szybko strzelone bramki Patryka Wojdy dały prowadzenie, które podopieczni Marcela Posta dowieźli już do końca. NNT przejął całkowitą kontrolę nad meczem, świetnie spisywał się w każdej formacji, co tylko sprawiło, że wysoki wynik będzie kwestią czasu. „Astronauci” szukali swoich okazji, lecz wszelkie próby strzału na bramkę kończyły się fiaskiem. Jedynie Alex Jamróz i Ryszard Domagała skorzystali z chwilowych błędów gości. Lecz ci nie pozostawali dłużni odpłacając się rywalowi celnymi uderzeniami. Prócz Wojdy cztery gole zanotowali Paweł Musiał i Jakub Fitrzyk, a po jednym Konrad Karolewski, Dawid Górski, Dawid Kubek oraz sam kapitan zespołu, Post. Kolejne z rzędu zwycięstwo No Name Team dało cenne punkty, aczkolwiek bilansowo pod względem bramek dosłownie minimalnie po szóstej kolejce wypadł Globetek, co w efekcie zrzuciło „Czerwonych” na trzeci schodek.


7.Kolejka


FC Astronauts – Pryzmat Zabrze  4:20 (1:8)

Po bramkostrzelnej sobocie, podczas której padało mnóstwo goli i faworyci bezapelacyjnie wygrywali swoje spotkania, nadszedł czas na ostatnią kolejkę. Niedziela miała rozstrzygnąć, jak będzie wyglądał końcowy układ w tabeli i kto znajdzie się w zwycięskich play-offach. W pierwszym meczu otwierającym 7.kolejkę Pryzmat Zabrze wręcz zdeklasował FC Astronauts 20:4, nie pozostawiając wątpliwości komu należy się mistrzowski tytuł. Zabrzanie niczym pędząca lokomotywa rozjechali wszystkich rywali pewnie zasiadając na tronie ligi halowej. Ten wynik świadczy o potędze kadry zabrzańskiej ekipy, a co za tym idzie, jeżeli Pryzmat utrzyma formę prezentowaną nam podczas zmagań KLH i nie zaliczy niespodziewanej wpadki, z miejsca będzie murowanym kandydatem do głównego triumfu. Wracając jednak do potyczki z „Astronautami”, od pierwszych minut goście podyktowali rywalom swoje warunki gry, a dynamicznymi atakami skutecznie zwieńczali stworzone akcje. Bohaterem niewątpliwie został Kamil Majewski, który zdobył aż 10 bramek i zanotował 7 asyst. Drugim – po Majewskim – graczem będącym w formie był Kamil Maj, autor dwóch trafień i pięciu asyst. Dwoma golami popisali się także Mateusz Miska, Jakub Hepo, z kolei Łukasz Borkowski wpisał na konto jednego gola, a Krzysztof Belka zamknął swój występ hat-trickiem. Dla „Astronautów” zajmujących szóstą lokatę strzelał trzykrotnie Ryszard Domagała oraz raz piłkę w siatce udało się zmieścić Tomaszowi Skurzokowi.

FC Spontan – Mix Katowice  7:6 (2:2)

FC Spontan i Mix Katowice starli się w małym hicie ostatniej kolejki i już przed pierwszym gwizdkiem sędziego można było wyczuć w powietrzu atmosferę zażartej walki. Ten mecz w głównej mierze był ważny dla Mixu, który w sezonie nie zdołał jeszcze wygrać żadnego spotkania, a konfrontacja z przedostatnim rywalem dawała pewne szanse na wywalczenie upragnionych pierwszych punktów. Początek wymarzony, bowiem goście po kwadransie gry prowadzili dwoma bramkami po strzałach Damiana Biernackiego i Marcina Siekiery. Lecz ich radość szybko ostudzili Jarosław Rosiński i Sebastian Mazur doprowadzając w końcówce do remisu. Po zmianie stron wymiany ciosów ciąg dalszy i gdy Maciej Krok ponownie wyprowadził Mix na prowadzenie, pojawił się cień nadziei na zrealizowanie zamierzonego celu. Jednak gracze Spontanu nie zamierzali się poddawać i w mgnieniu oka podcięli skrzydła katowiczanom. Gol Krzysztofa Starko, dwie bramki Rosińskiego i celny strzał Damiana Jaworskiego podniosły gospodarzy dając im spore prowadzenie. Nie mający nic do stracenia Mix również walczył do samego końca. Kolejne dwie bramki Siekiery, kompletujące napastnikowi hat-tricka, zmniejszyły rozmiary porażki przybliżając się jednocześnie wynikiem do rywala. Szybkiej odpowiedzi po raz drugi udzielił Jaworski, na którą chwilę później, po raz czwarty w tym spotkaniu, odpowiedział Siekiera. Bitwa trwała do ostatniego sygnału syreny, ale zabrakło już czasu, by Mix mógł wyrwać choć jedno oczko ekipie gospodarzy. Było blisko, wszakże zwyciężyli lepsi i tej niedzieli lepszym zespołem okazał się FC Spontan.

S.W.i.P. Katowice – MKS Balkony  6:4 (3:1)

Dwie ostatnie batalie miały zweryfikować pierwszą czwórkę. W pierwszym meczu piąty wówczas S.W.i.P. Katowice podejmował czwarty w tabeli MKS Balkony. Stawka nie była mała, bowiem zwycięzca awansowałby do play-offów i dla każdej z tych drużyn walka o mistrzostwo ligi halowej nadal byłaby otwartą sprawą. W dobrych humorach już po trzech minutach i golu Dawida Kobusa byli goście, lecz chwilę później remis daje pewne uderzenie Mirosława Roszera. Obie ekipy wiedziały o co grają, dlatego pierwsza część zawodów to wyrównana konfrontacja, gdzie mądre rozgrywanie piłki i skuteczne odpieranie ataków wysuwały się na główny plan. Przełamanie nastąpiło tuż przed przerwą, gdy niezawodny Damian Sadowski dwukrotnie pokonuje golkipera Balkonów. Drugą odsłonę S.W.i.P. otwiera trzecim golem Sadowskiego i dzięki temu trzy punkty katowiczanie mieli w garści. MKS nie dawał za wygraną o czym świadczy bramka Arkadiusza Bywalca w 23. minucie zmniejszająca rozmiary porażki. Minutę później rywali karci Krzysztof Szymała, na co potem odpowiada kapitan Balkonów, Paweł Pestka. Ostatnie zdanie należało powtórnie do Szymały, który przypieczętował jakże ważne zwycięstwo S.W.i.P.  Co prawda w końcówce bramkę zdobywa jeszcze Piotr Kowal, jednak to trafienie tylko otarło łzy przyjezdnym, muszących pogodzić się z bolesną stratą punktów i możliwością włączenia się do walki w play-offach przedłużających szansę na podniesienie pucharu.

Globetek – No Name Team  6:3 (3:3)

Drugą batalią mającą miejsce w górnej części tabeli i zarazem zamykającą rundę zasadniczą był hit siódmej kolejki – starcie Globeteku z No Name Team. Identyczna ilość punktów wprawdzie nie określiła nam wyraźnego wicelidera, dlatego też bezpośredni bój pomiędzy tytanami ligi miał wyłonić potencjalnego srebrnego medalistę. Już pierwsze minuty gwarantowały widowisko na najwyższym poziomie. Bramka Vladyslava Vaschenko w 1.minucie i Maksyma Kalacha w 3.minucie dały szybkie prowadzenie gospodarzom, na które niebawem odpowiedział dwoma golami Dawid Buchta. Po kwadransie gry dzięki trafieniu Mykoli Kravchuka Globetek ponownie był górą, lecz tuż przed przerwą Buchta kompletuje hat-tricka i No Name Team ratuje remis. I choć po pierwszej połowie obejrzeliśmy kawał świetnego widowiska zakończonego stanem 3:3, to po zmianie stron Globetek zaczął przejmować kontrolę. Bramka Denysa Yemetsa oraz gole Kravchuka i Kalacha w końcówce przyćmiły uśpionych gości i w rezultacie zaakcentowały cenny laur. Globetek zamknął rundę na fotelu wicelidera, tymczasem No Name Team, niestety uznając wyższość swojego kata, na trzecim schodku halowej hierarchii. Jednak najważniejsze dopiero przed nami, ponieważ forma w play-offach zdefiniuje w ostatecznym rozrachunku kolejność medalistów.

Katowicka Liga Halowa ZIMA 2022

PozycjaKlubMZRPBZBS+/-PKTSeria
110100092316130
W W W W
21080283285524
W W W P
31060471422918
P P P W
41051484533116
P W W R
5104156292-3013
P W W R
6103074875-279
W P P P
7102084584-396
W P P P
81010945125-803
P P P W

RangaZawodnikKlubPozycjaBramki
1polKamil MajewskiPomocnik32
2polArkadiusz BywalecNapastnik23
3polDawid KobusNapastnik22
4polRyszard DomagałaNapastnik22
5polKamil WojtyłowiczPomocnik17
6polMichał KuźnikPomocnik14
7polPaweł MusiałPomocnik14
8ukrMaksym KalachPomocnik13
9polBartosz StalmachPomocnik13
10polPiotr NeumannNapastnik12

RangaZawodnikKlubPozycjaAsysty
1polKamil MajewskiPomocnik18
2polArkadiusz BywalecNapastnik13
3polMichał KuźnikPomocnik13
4polAlex JamrózNapastnik10
5polDawid KobusNapastnik10
6polRyszard DomagałaNapastnik10
7polKamil WojtyłowiczPomocnik9
8ukrVladyslav VashchenkoNapastnik9
9ukrMaksym KalachPomocnik9
10ukrDenys YemetsPomocnik9

RangaZawodnikKlubPozycjaŻ.K.
1polDamian JaworskiNapastnik3
2polKamil MajewskiPomocnik2
3polMateusz MajchrzakZawodnik z pola1
4ukrMaksym KalachPomocnik1
5ukrDenys YemetsPomocnik1
6polWojciech KulaObrońca1
7polŁukasz SzajnaObrońca1
8ukrValerii KrynytskyiPomocnik1
9polŁukasz GaikBramkarz1
10polMarcin HanusekObrońca1

RangaZawodnikKlubPozycjaCZ.K.
1polPatryk KoschnyBramkarz1
2polRyszard DomagałaNapastnik1
3polMateusz MajchrzakZawodnik z pola0
4polŁukasz BorkowskiPomocnik0
5polDawid ZygmuntZawodnik z pola0
6polAleksander TetelaPomocnik0
7polMateusz MiskaPomocnik0
8polSeweryn ZalewskiPomocnik0
9polKamil MajPomocnik0
10polMateusz MasiukPomocnik0

RangaZawodnikKlubPozycja6 tygodnia
1polKamil MajewskiPomocnik4
2polKarol KoperniakBramkarz2
3polArtur WilkBramkarz2
4polDawid KobusNapastnik2
5polPaweł MusiałPomocnik2
6polDamian SadowskiNapastnik2
7polŁukasz GaikBramkarz2
8polMarcel PostNapastnik2
9polRyszard DomagałaNapastnik2
10polKamil MajPomocnik1

RangaZawodnikKlubPozycjaB.Sam.
1polJarosław RosińskiNapastnik3
2polAleksander TetelaPomocnik1
3polKamil WojtyłowiczPomocnik1
4polAdrian TokarskiNapastnik1
5ukrValentyn LiakhovkyiNapastnik1
6polDamian BiernackiNapastnik1
7polDamian SarkowiczPomocnik1
8polŁukasz PałysObrońca1
9polDawid ZygmuntZawodnik z pola0
10polMateusz MiskaPomocnik0