Katowicka Liga Halowa:  Pryzmat Zabrze piłkarskim mistrzem katowickiego parkietu

Po półtora miesięcznej rywalizacji na parkiecie hali w „Spodku” został wyłoniony mistrz Katowickiej Ligi Halowej. Pryzmat Zabrze pod każdym względem bezapelacyjnie zdetronizował inauguracyjny sezon nowych rozgrywek zainicjowanych przez Katowicką Federację Sportów Amatorskich. Tytuł wicemistrza trafił w ręce nieobliczalnego Globeteku, z kolei na trzecim schodku podium stanął No Name Team. MKS Balkony rzutem na taśmę rewanżują się S.W.i.P Katowice i szczęśliwie odzyskują czwarte miejsce. Weekendowe play-offy  były ostatnią prostą kończącą zimowe zawody, które dostarczyły nam pełne emocji widowiska na wysokim poziomie. Pierwsze koty za płoty i choć przyszło nam się już pożegnać z futbolem halowego formatu, to z pewnością stał się początkiem nowego projektu, dzięki któremu amatorski sport w Katowicach jeszcze bardziej zaczyna zyskiwać na popularności.  Z drugiej strony zimowy okres był jedynie namiastką zbliżającej się wielkimi krokami rundy wiosennej Katowickiej Ligi Szóstek, ale zanim na trawiaste boiska wyjdą drużyny rozgrywające w tym roku swoje pierwsze mecze przypomnijmy sobie jeszcze raz, co działo się podczas weekendu, w którym play-offy przypieczętowały halowy sezon…

Już tylko krok, a właściwie rozstrzygnięcie play-offów, dzieliło zabrzański Pryzmat od uniesienia halowego pucharu. Niewątpliwie przyjezdna ekipa, zanim przystąpiła do rozgrywek, z miejsca stała się jednym z głównych pretendentów do tytułu. I naszych oczekiwań nie zawiodła. Od pierwszej kolejki Pryzmat, bądź też innym znany jako Duma Tartanu, zademonstrował wszystkim swój potencjał oraz kadrę bogatą w indywidualności, które tworząc jeden kolektyw poprowadziły drużynę do pierwszego w historii halowego mistrza Katowic. Pędzący niczym pociąg team rozjeżdżał po kolei każdego rywala, zgarniając po drodze możliwy komplet punktów, a więc nie zaznając smaku porażki i co więcej, pokusił się o miano zespołu z najlepszą ofensywą.  Mając w składzie najlepszego strzelca – Kamila Majewskiego, najlepszego zawodnika ligi – Michała Kuźnika, czy Łukasza Gaika niejednokrotnie ratującego kolegów z opresji dzięki swoim bramkarskim interwencjom, złoty medal musiał trafić w ich ręce. Wystarczyło jedynie potwierdzić hegemonię w play-offach, by podnieść wymarzone trofeum. Pewne zwycięstwa ze S.W.i.P. Katowice i No Name Team sprawiły, że cel był bliski realizacji i aby postawić kropkę nad „i” potrzebne były punkty w starciu z Globetekiem.

Globetek, który obok Pryzmatu był kolejnym faworytem do mistrzostwa imponował grą we wszystkich aspektach. Ukraińscy piłkarze stworzyli bardzo silną drużynę, opierającą swoją taktykę na zgraniu, składnym oraz dynamicznym budowaniu akcji i niebywałej skuteczności. Na Globetek nie było mocnych, jedynie Pryzmatowi udało się poskromić zuchwałych obcokrajowców. W ostatnim spotkaniu play-offów, po bezapelacyjnych triumfach nad No Name Team i S.W.i.P. Katowice, czyli podobnie jak oponenci z Zabrza,  to właśnie tym dwóm zespołom przyszło ponownie zmierzyć się w walce o koronę. Jak przystało na wielki hit emocji i dramaturgii nie zabrakło. Globetek ani myślał odpuszczać walcząc do samego końca, lecz minionej soboty Pryzmat po raz kolejny potwierdził parkietową dominację i w decydującym meczu pokonał rywala 3:2. Mimo porażki zawodnikom w żółto-niebieskich trykotach należą się wielkie słowa uznania za dotrzymanie kroku liderowi, gdzie poza wywalczeniem srebrnego medalu dodatkowo można pogratulować świetnej gry w defensywie, bowiem Globetek stracił najmniej bramek spośród wszystkich drużyn halowych zawodów.

Szczęście w ostatnich pojedynkach ligi opuściło No Name Team, stawiany także na czele kandydatów do głównego tytułu. Najwyższy schodek po pierwszych kolejkach nieco się oddalił, włączenie się do walki o wicemistrzostwo było jeszcze realne. Jak na złość problemy kadrowe, spowodowane między innymi kontuzjami, zmusiły Marcela Posta do skorzystania z niewielu graczy i w możliwie optymalnym składzie pozostało rzucić się na swych przeciwników z wiarą ugrania cennych punktów. Ostatecznie porażki z Pryzmatem i Globetekiem, a czempionat ze S.W.i.P. zadecydowały o wywalczeniu brązowego medalu.

Ostatnim śmiałkiem dzielnie zmagającym się w play-offach był również osłabiony kadrowo S.W.i.P. Katowice. Warto też podkreślić, iż kadrowicze w biało-czarnych barwach rzutem na taśmę wtargnęli się do pierwszej czwórki, eliminując z niej w decydującym starciu rundy zasadniczej MKS Balkony. Lecz trzy dające do myślenia i jakże bolesne przegrane nie tylko obnażyły braki katowickiego teamu, ale i po całkowitym zsumowaniu tabeli zrzuciły go na szóstą lokatę… co ciekawe na korzyść wspomnianych Balkonów.

Niemniej jednak pierwszy, najważniejszy dzień play-offów rozświetlił nam podium, na którym zasłużenie pojawiły się zespoły zasługujące na daną kolejność. Całość sobotniego poranka, jak i sezonu zwieńczono wręczeniem nagród drużynowych oraz indywidualnych, które w głównej mierze trafiły na półkę zawodników Pryzmatu Zabrze.

Niedzielna i zamykająca pierwszy sezon Katowickiej Ligi Halowej część play-offów skonfrontowała ze sobą pozostałą czwórkę, co wcale nie musiało znaczyć, że poziom rozgrywanych meczów był niższy niż te mające miejsce w sobotę. Fakt faktem poszczególne zespoły były już pozbawione walki o najwyższy cel, lecz rywalizacja o lepszą lokatę potrafiła stać się motorem napędowym. I najlepiej na tym wyszli gracze MKSu Balkony. Ekipa Pawła Pestki co prawda przegrała szansę gry w sobotnich play-offach w wyniku porażki ze S.W.i.P. podczas ostatniej kolejki, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Zwycięskie bitwy ze słabszymi rywalami w niedzielnej fazie, jak wygrana z Mix Katowice i FC Spontan pozwoliły MKSowi podnieść się i wyszarpać S.W.i.P. utracone jeszcze niedawno czwarte miejsce. Dużym zaskoczeniem oraz też osiągnięciem, które przejdzie do historii Katowickiej Ligi Halowej, był remis 6:6 z FC Astronauts. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że owy wynik był jedynym remisem podczas całego zimowego sezonu. Krótko mówiąc, MKS Balkony choć dysponował silnym składem, to musiał ustąpić w hierarchii silniejszym, a i tak znalezienie się w pierwszej czwórce można traktować jako udane osiągnięcie.

Ze swoich występów mogą być zadowoleni „Astronauci”, którzy mimo pięciu porażek z lwim sercem powalczyli o cenne punkty. Tym bardziej udowodnili charakter w zaciętym boju z Balkonami, gdzie łeb w łeb walczyli o zwycięstwo ostatecznie doprowadzając do remisu. A korzystając ze słabszej formy S.W.i.P. w play-offach wyprzedzili rywala, w efekcie czego piąte miejsce jest dobrym rezultatem.

Halową tabelę zamknęły dwie drużyny, które o punkty mogły jedynie powalczyć między sobą, ponieważ przepaść, jaka je dzieliła od pozostałej części ligowej drabiny okazała się ogromna. W nieco lepszej sytuacji znalazł się FC Spontan kończąc rozgrywki na przedostatnim miejscu. Pokonanie S.W.i.P. oraz Mixu dało sześć oczek i choć blisko było sensacji podczas meczu z MKSem w play-offach, gdzie do pierwszej połowy FC Spontan prowadził 4:1, to po zmianie stron ta przewaga została zniwelowana i gospodarz został przez rywala skarcony. Najsłabszym zespołem, wbrew pozorom, okazał się być Mix Katowice, który niestety stał się chłopcem do bicia dla ligowej konkurencji. Wraz z coraz bardziej oddalającą się szansą na podium dodatkowo pojawiały się bolesne porażki kończące stratą wielu bramek. Wówczas jedynym celem graczy Mixu było zasmakowanie przynajmniej jednego triumfu. Cel, wydawałoby się nieosiągalny, mimo wszystko udało się zrealizować w ostatnim spotkaniu, właśnie ze wspomnianym wyżej FC Spontanem.

NAGRODY

Pryzmat Zabrze - Mistrz
Globetek - Wicemistrz
No Name Team - III Miejsce
S.W.i.P. Katowice - IV Miejsce


Nagrody indywidualne

Najlepszy bramkarz – Łukasz Gaik (Pryzmat Zabrze) -> 1 bramka i 6 asyst
Najlepszy strzelec – Kamil Majewski (Pryzmat Zabrze) –> 32 bramki
Najlepszy asystent – Kamil Majewski (Pryzmat Zabrze) –> 18 asyst
Najmłodszy Młody Zawodnik – Vladyslav Vaschenko (Globetek) -> 11 bramek i 9 asyst
Najlepszy Zawodnik – Michał Kuźnik (Pryzmat Zabrze) -> 14 bramek i 13 asyst



Dziękujemy Sponsorom i Partnerom, którzy nas wspierali podczas rozgrywek Katowickiej Ligi Halowej: ZINA, MAX ELEKTRO, ODNOVA FLOAT&SPA, Pizzeria BIESIADOWO, MAGIC CLEAN-R, STUDIO FRYZJERSKIE „MARIA”, Red Bull, MOSiR Katowice oraz Miasto Katowice.  Serdecznie dziękujemy za współpracę!