Katowicka Liga Halowa: Pryzmat Zabrze samodzielnym liderem. Wygrana FC Astronauts w twardym boju

W czwarty weekend halowych rozgrywek nasze oczy w głównej mierze były zwrócone na bezpośredni pojedynek, w którym Globetek skonfrontował się z Pryzmatem Zabrze. Jednogłośny czempionat Pryzmatu sprawił, że Globetek musiał ustąpić przeciwnikowi najwyższego miejsca podium. Bez żadnych problemów punkty zdobył MKS Balkony gromiąc Mix Katowice, z kolei No Name Team lepszy w starciu ze S.W.i.P. Katowice. Dawki wrażeń dostarczyli nam także gracze FC Astronauts i FC Spontan rozgrywając niesamowicie wyrównane zawody. Lecz o szczegółach wspomnianych spotkań w podsumowaniu 4. kolejki Katowickiej Ligi Halowej…

4.Kolejka


MKS Balkony – Mix Katowice  17:5 (11:1)

Arkadiusz Bywalec i Paweł Pestka zostali bohaterami jednostronnego spotkania, podczas którego MKS Balkony wręcz zdewastował Mix Katowice zamykając łatwy mecz wynikiem 17:5. Sam Bywalec aż ośmiokrotnie zdołał pokonać bramkarza rywali, dorzucając przy tym dwie asysty. Z kolei kapitan zespołu – Pestka – zanotował świetny występ popisując się dwoma golami i sześcioma asystami. W tym festiwalu bramek swoje pięć minut miał także Adrian Frańczak schodząc z parkietu z czterema trafieniami i dwoma celnymi podaniami. Prócz nich na liście strzelców dwukrotnie znalazł się Kamil Wojtyłowicz, a jednego gola przypisano Patrykowi Koschnemu. MKS od pierwszych minut przycisnął Mix nie pozwalając na zbyt wiele przeciwnikowi. Dopiero po zmianie stron goście przebudzili się i nieco przystopowali ofensywne ataki Balkonów, samemu szukając szczęścia pod bramką gospodarzy. Piłkę w siatce dwukrotnie umieścili Piotr Neumann i Ryszard Zając, jeden raz ta sztuka udała się Aleksandrowi Teteli. MKS po dwóch porażkach z przytupem stanął na nogi i powędrował na czwarte miejsce, natomiast katowicki Mix bez zmian i bez punktów zamyka ligową tabelę.

S.W.i.P. Katowice – No Name Team  6:10 (2:5)

Trzeci triumf z rzędu notuje No Name Team pokonując tym razem S.W.i.P. Katowice 10:6. Goście rozpoczęli potyczkę z wysokiego C  i nie dając rywalowi szans obstrzeliwali jego bramkę. Dwie bramki i dwie asysty kapitana NNT – Marcela Posta – oraz dwa trafienia, jakie zaserwował gospodarzom Thomasa Wielek i jedno Grzegorz Nguyen-Khac udanie zamknęły pierwszą część spotkania. W końcówce o dwa gole pokusił się S.W.i.P., które z pewnością dały kopa, by jeszcze powalczyć o punkty po przerwie. W drugiej połowie mogliśmy obejrzeć już bardziej wyrównany mecz i choć jej początek znów należał do „Czerwonych”, to wraz z biegiem czasu S.W.i.P. coraz częściej zagrażał bramce ratującego kolegów z wielu opresji Miłosza Klisia. Pomimo tego Wielek i Nguyen-Khac do swojej puli dołożyli jeszcze po jednym golu, a dwa trafienia Pawła Musiała i jedno Jakuba Fitrzyka sprawiły, że przewaga bramkowa nieco się zwiększyła. W przypadku gospodarzy najbarwniejszą postacią był Krzysztof Szymała, autor czterech bramek. S.W.i.P. po udanym starcie teraz przyjmuje na klatę trzecią porażkę zrzucającą ekipę na przedostatnie miejsce, z kolei No Name Team dzielnie na trzeciej lokacie wciąż walczy o najwyższy stopień.

Pryzmat Zabrze – Globetek  9:4 (2:2)

Hitem sobotniego poranka czwartego tygodnia halowych zmagań była prawdziwa batalia na czele tabeli pomiędzy Pryzmatem Zabrze a Globetekiem. Oba zespoły przed wejściem na parkiet nie zaznały smaku porażki i ten dzień miał rozstrzygnąć, kto zostanie samodzielnym liderem. Pierwsza połowa to zawzięte starcie, gdzie każdy walczył o piłkę i nie odstawiał nogi. Na gola otwierającego mecz musieliśmy poczekać do 9. minuty, gdy Mateusz Majchrzak wykorzystał podanie Michała Kuźnika. W 15. minucie Valentyn Liakhovkyi swoim niefortunnym zagraniem dał gospodarzom powód do radości, wobec czego Pryzmat prowadził już dwoma golami. Końcówka należała do Globeteku, a dzięki trafieniom Valeriiego Krynytskyi’ego i Vladyslava Vaschenko goście doprowadzili do szybkiego wyrównania. Lecz po zmianie stron widowiskowa walka gdzieś zanikła zamieniając się w jednostronne spotkanie. Pryzmat wykorzystując uśpioną defensywę przyjezdnych zmaksymalizował swoje ataki, co skutkowało kolejnym bramkami. Hat-trick Kamila Maja, dwa gole Kamila Majewskiego i po jednym trafieniu Kuźnika oraz Majchrzaka sprawiły, że Pryzmat w świetnym i przekonywującym stylu zwyciężył w bardzo ważnym pojedynku dającym drużynie z Zabrza pierwsze miejsce. Co prawda Kostiantyn Ivasiuk i Maksym Kalach trafili na listę strzelców, jednak dwie bramki to za mało, by tej soboty wyszarpać Pryzmatowi punkty. Globetek kończy passę trzech wygranych i w następnych kolejkach pozostaje czyhać na błąd swojego oprawcy, a przede wszystkim unikać wszelkich wpadek kosztujących utratę fotelu wicelidera.

FC Astronauts – FC Spontan  8:6 (4:4)

W ostatnim, zaplanowanym na czwartą kolejkę meczu FC Astronauts skrzyżowali miecze z ekipą FC Spontan. Spotkaniu od pierwszych minut towarzyszyły ofensywne ataki ze strony obydwu zespołów, co w efekcie przynosiło bramki. Ostra wymiana ciosów i dynamiczne kontrataki sprawiły, że do przerwy na tablicy wyników widniał czterobramkowy remis. W drugiej odsłonie zawodnicy kontynuowali swoją strategię raz po raz częstując strzałami bramkarzy rywali. Rywalizacja toczyła się do ostatniego gwizdka sędziego, lecz końcowe minuty należały do „Astronautów”, którzy uzyskując dwubramkową przewagę ostatecznie pokonują gości 8:6. Bohaterami jakże wyrównanego i pełnego emocji widowiska zostali z hat-trickiem na koncie Ryszard Domagała oraz Bartosz Stalmach. Po jednym trafieniu zanotowali Alex Jamróz i Tymoteusz Boroń, który jednocześnie przypieczętował kolegom triumf. Po drugiej stronie barykady Damian Jaworski był najbardziej aktywnym zawodnikiem strzelając gospodarzom cztery bramki. Mimo starań i zostawionemu na parkiecie sercu FC Spontan zasiada na szóstym miejscu, natomiast FC Astronauts oczko wyżej od swojego sobotniego konkurenta.

Katowicka Liga Halowa ZIMA 2022

PozycjaKlubMZRPBZBS+/-PKTSeria
110100092316130
W W W W
21080283285524
W W W P
31060471422918
P P P W
41051484533116
P W W R
5104156292-3013
P W W R
6103074875-279
W P P P
7102084584-396
W P P P
81010945125-803
P P P W