Katowicka Liga Halowa: Pryzmat Zabrze zwycięża w hicie kolejki.  S.W.i.P Katowice na czele tabeli

Organizatorzy Katowickiej Federacji Sportów Amatorskich z wielkim przytupem odpalili długo wyczekiwany nowy projekt. W pierwszą niedzielę Nowego 2022 Roku, tj. 2 stycznia, ruszyła Katowicka Liga Halowa. Pierwszy sezon rozgrywek został zainaugurowany na hali katowickiego „Spodka” i przyciągnął zainteresowanie samej telewizji TVP3 Katowice. Przyglądając się zmaganiom ośmiu drużyn można powiedzieć, że 1. kolejka zweryfikowała potencjalnych faworytów. Jedynie w ostatnim, hitowym meczu mogliśmy być świadkami fantastycznego i zawziętego widowiska. Lecz o tych wydarzeniach krótko przeczytamy w początkowym podsumowaniu zimowych zawodów KLH…

1.Kolejka


Globetek – FC Spontan  10:2 (5:1)

Pierwszy sezon rozgrywek halowych otworzyła rywalizacja Globeteku z FC Spontan. Biorąc pod uwagę, że Globetek na co dzień występuje w Ekstralidze Katowickiej Ligi Szóstek to drużyna złożona z Ukraińców była faworytem tego spotkania. Gospodarze szybko przejęli inicjatywę, nie pozwalając rywalowi na rozgrywanie piłki. Sumiennie budowane ataki pozycyjne przynosiły gola za golem, wobec czego mecz zakończył się wysokim zwycięstwem Globeteku 10:2. Najbardziej wyrazistymi postaciami, z hat-trickiem na koncie, byli Vladyslav Vaschenko i Valentyn Liakhovkyi. Dwa gole do puli dołożył Maksym Kalach, z kolei po jednej bramce zanotowali Mykola Kravchuk oraz Vladyslav Miliaev. FC Spontan szukał swoich okazji, lecz jedynie Dawid Mol zdołał dwukrotnie pokonać golkipera gospodarzy. Globetek okazał się ekipą lepszą, a ze swoją grą z pewnością może ubiegać się o najwyższe miejsca.

MKS Balkony – FC Astronauts  13:4 (6:0)

Jako drudzy na parkiecie pojawili się zawodnicy MKSu Balkony oraz FC Astronauts. MKS to zespół walczący o punkty w 1 lidze KLS i w tym meczu ekipa Pawła Pestki wobec drugoligowego FC Astronauts była bezapelacyjnym faworytem. Pierwsza część pod całkowitym dyktandem „Żółtych”, którzy rozdawali karty nie pozwalając gościom na jakiekolwiek ruchy zagrażające ich bramce. Po zmianie stron „Astronauci”, nie mając nic do stracenia, postanowili pokusić się przynajmniej o strzelenie bramek. Ta sztuka udała im się czterokrotnie, dwa gole zanotował Ryszard Domagała, a po jednym na listę strzelców wpisali Tymoteusz Boroń i Łukasz Szajna. Mimo prób i starań cztery trafienia to za mało, by powstrzymać świetnie dysponowanych gospodarzy. Kolejne bramki padały jak na zamówienie, a najbardziej aktywnym graczem Balkonów był Adrian Frańczak, autor czterech trafień. Obok niego po dwa gole strzelili: Kamil Wojtyłowicz, Dawid Kobus oraz kapitan zespołu – Paweł Pestka. Z jedną bramką mecz zamknęli Arkadiusz Bywalec i Patryk Koschny; ponadto gola samobójczego niefortunnie musiał zaakceptować pomocnik FC Astronauts, Damian Sarkowicz. MKS Balkony triumfując 13:4 staje się na chwilę obecną drugim pretendentem do halowego tytułu mistrza Katowic.

Mix Katowice – S.W.i.P Katowice  0:14 (0:7)

W trzeciej potyczce dnia S.W.i.P Katowice podejmował Mix Katowice. To jednostronne spotkanie zakończyło się niewątpliwym zwycięstwem S.W.i.P, który pogromił katowicki Mix aż 14:0. Siedem bramek w pierwszej części gry oraz siedem w drugiej odsłonie całkowicie obnażyło umiejętności gospodarzy. Goście kontrolowali mecz, narzucili własne warunki i praktycznie urządzili sobie strzelecki trening przed zbliżającymi się kolejnymi pojedynkami. Na parkiecie przede wszystkim brylował Rafał Górny pakując rywalom pięć bramek. Tym samym rezultatem mógł się poszczycić Leszek Jańczyk. Dwa gole w protokole sędziowskim zapisał Krzysztof Szymała, jeden Łukasz Pałys, natomiast Aleksander Tetela niefortunnie skierował futbolówkę do własnej bramki. Bezradność Mixu wobec schematycznej i skutecznej taktyki gości zrzuciła ekipę na ostatnie miejsce w tabeli, a S.W.i.P po 1. kolejce zasiadł na jej czele.

Pryzmat Zabrze – No Name Team  2:1 (2:0)

Ostatnie starcie halowych rozgrywek wedle zapowiedzi okazało się prawdziwą wisienką na torcie i jak przystało na hit dnia, nie zawiodło naszych oczekiwań. Dobrze znany w zabrzańskim środowisku Pryzmat skrzyżował miecze z wymagającym No Name Team, grającym w drugoligowych szeregach Katowickiej Ligi Szóstek. Na dobrą sprawę obydwie drużyny mają za sobą wielokrotne udziały w różnych amatorskich zawodach, więc doświadczenie i indywidualne umiejętności graczy w tym spotkaniu stały na wysokim poziomie. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego trudno było wyłonić faworyta, lecz do przerwy w lepszych nastrojach byli gospodarze prowadząc 2:0 po golach Daniela Rakowieckiego w 5. minucie i Kamila Majewskiego w 17.  Po zmianie stron Pryzmat nieco zwolnił tempo, co wykorzystali goście, a właściwie Konrad Karolewski w 27. minucie. Widowisko okraszone szybką wymianą piłek, dynamicznymi i licznymi akcjami oraz twardą grą ostatecznie zakończyło się minimalnym triumfem Pryzmatu Zabrze 2:1. No Name Team walczył do ostatniego tchu i mimo porażki mógł zejść z parkietu z podniesionym czołem, ponieważ ekipa Marcela Posta wciąż należy do grona potencjalnych pretendentów do tytułu.

Katowicka Liga Halowa ZIMA 2022

PozycjaKlubMZRPBZBS+/-PKTSeria
1440032151712
W W W W
243013614229
W W W P
343013011199
P W W W
442023524116
W P P W
542022735-86
P W P W
641031431-173
P P W P
74103252413
W P P P
840041560-450
P P P P

  • Bramki
  • Asysty
  • Żółte kartki
  • Cz. kartki
  • 5 tyg.
  • Bramki sam.

DataStrona głównaG./Wyn.Na wyjeździeLigaMiejsce spotkania

DataStrona głównaG./Wyn.Na wyjeździeLigaMiejsce spotkania