Partnerzy Letniego Turnieju KLS 2020

LETNI TURNIEJ KLS 2020 – Podsumowanie grup A i B 

Rozgrywki piłkarskie przerwane pandemią koronawirusa w wielu krajach zostały wznowione. Również w Polsce możemy cieszyć się powrotem Ekstraklasy oraz pozostałych lig. I choć otwarcie obiektów sportowych umożliwia kontynuację meczów piłkarskich, to Katowicka Liga Szóstek swoje zmagania postanawia odroczyć najprawdopodobniej do września. Jednak by niecierpliwym zawodnikom zrekompensować tą długą przerwę, organizatorzy KLS wychodzą z pomysłem turnieju. I tak, zachowując wszelkie wytyczne oraz ograniczenia wprowadzone przez administrację państwową, przez najbliższy miesiąc na terenie „rapidowskich” boisk rozgrywany będzie Letni Turniej KLS 2020. 

Do zawodów zgłosiło się 25 drużyn, które zostały podzielone na pięć grup. Awans do dalszej pucharowej fazy uzyskają trzy najlepsze ekipy z każdej grupy. Natomiast pozostałe dwójki zagrają w fazie pocieszenia. Nie przedłużając przejdźmy do podsumowań rywalizacji zespołów w grupach A i B, które odbyły się w niedzielę 21 czerwca.

Pełne statystyki dostepne tutaj <–

GRUPA A

W grupie A faworytami do awansu byli zawodnicy Barawaszu, Gwiazdy Borek oraz Katowice CF. I te trzy zespoły nie zawiodły oczekiwań bez problemu osiągając założony cel. W fazie pocieszenia zobaczymy rezerwy KS Silesii Katowice oraz debiutujący Nikisz Thunders. A jak wyglądały poszczególne potyczki? 

Pierwsze miejsce zajęła niezwykle silna drużyna będąca fuzją zespołów KKS Rawa Katowice na czele z niezawodnym Piotrem Makowskim oraz Uwolnić Barabasza. Do szeregu został również dołączony Maksym Kravets, który na co dzień gra w Studenckiej Mocy. I cała ta piłkarska mieszanka bezapelacyjnie zdobyła komplet punktów, tracąc przy tym tylko jedną bramkę.

Tuż za Barawaszem Gwiazda Borki, która ma potencjał, by stać się czarnym koniem turnieju. Młodzi zawodnicy  pokazali, że nie można ich lekceważyć, a o długiej drodze do finału na pewno nikt nie zabroni im pomarzyć. Dwa zwycięstwa, jeden remis i jedna porażka umożliwiły zajęcie drugiego miejsca.

Jako ostatni z teamów mogących cieszyć się z awansu jest drugoligowa drużyna Katowice CF, dawniejsze Bemko Katowice. Pomimo dwóch zwycięstw dwie porażki – w tym decydujące z Gwiazdą, gdzie Patryk Wojda ustanowił wynik meczu już w 1.minucie – usytuowały ich na trzeciej lokacie.

Koniec tabeli zamykają młodzi chłopcy z Nikiszowca, którzy dopiero nabierają doświadczenia w amatorskich ligach oraz rezerwy KS Silesii Katowice, grające w sezonie na zapleczu KLS. W tej bezpośredniej konfrontacji lepsi są debiutanci, którzy pokonali przeciwnika odnosząc jak na razie pierwsze i jedyne zwycięstwo w turnieju, wytargane wręcz w ostatnich minutach spotkania.  Silesianie z kolei urwali cenny punkt ekipie Dawida Zborowskiego, zamykając swoje niedzielne zmagania remisem.

GRUPA B

W grupie B pojedynki zarówno o pierwsze, jak i trzecie miejsce były niesamowicie zaciekłe. Tutaj awans wywalczyli piłkarze Golden Team’u, FC Under Forest i FC Trupy. Natomiast FC Załęże oraz Kosta żegnają się z fazą pucharową.

Golden Team to jeden z pretendentów do walki o tron ekstraklasy KLS, a więc także faworyt tejże grupy. I tak też się stało. „Złoci” sprostali wymaganiom pokonując swoich rywali. Jedyny punkcik urwał im FC Under Forest, obecny lider 2 ligi i triumfator Zimowego Pucharu KLS. Starcie tych zespołów zakończyło się bezbramkowym wynikiem.

Trzecią pozycję wywalczyły sobie FC Trupy, ekipa bazująca na umiejętnościach kilku panów z trzecioligowej Jadymy Chopcy m.in. Kamila Lewandowskiego, który postanowił namówić swoich kolegów do wzięcia udziału w turnieju. Dwie porażki oraz dwa zwycięstwa, w tym najważniejsze nad FC Załęże, dało zasłużony awans do dalszej rundy. 

Trzy punkty nad ostatnią Kostą to za mało, by drugoligowiec, Załęże, mógł zagrać wśród najlepszych. Wielkie brawa natomiast należą się wspomnianej drugiej drużynie, bo Kosta to kolejny debiutant w tego typu rozgrywkach. Co ciekawe panowie z Kostuchny pomimo swojego wieku wynoszącego od 38 do 45 lat wprawdzie nie zdołali wywalczyć żadnego punktu, ani też nie zdobyli żadnej bramki, przy okazji tracąc ich aż 16, nie załamali się i w każdym spotkaniu dawali z siebie maksimum zaangażowania.

W następną niedzielę 28 czerwca rozegrane zostaną mecze grupy C, D i E. Emocji z pewnością nie zabraknie, a świetne widowiska gwarantowane.

Jesteśmy na Patronite.pl ! 
Zostań Patronem i rozwijaj  ligę razem z Nami!
Zobacz nasz profil!