Partnerzy Letniego Turnieju KLS 2020

LETNI TURNIEJ KLS 2020 – Podsumowanie pierwszej części II fazy turnieju

Słoneczna aura nie opuszczała boisk „Rapidu”. Nie opuściły ich również emocje towarzyszące Letniemu Turniejowi KLS, który wszedł w II fazę grupowych zmagań. W pierwszą niedzielę lipca rozegrane zostały mecze dwóch grup mistrzowskich i jednej z grup pocieszenia. Tym razem gra drużyn weszła na jeszcze wyższy poziom, bo stawką było znalezienie się wśród najlepszych. Jak wyglądała walka na polu bitwy i kto miał szczęście znaleźć się w finałowym starciu już w podsumowaniu, do którego zapraszamy…

Grupy Mistrzowskie:
Grupa A
W grupie A, która swoją drogą okazała się bardzo wyrównana znalazły się takie drużyny, jak: Barawasz, FC Trupy, Hiacynt Tychy, Old Boys Witosa i Wybrzeże Klatki Schodowej. I w takiej kolejności owa rywalizacja została zakończona. Po przebojowej ścieżce w poprzedniej fazie, gdzie Barawasze nie mieli sobie równych wygrywając mecz za meczem, tym razem napotkali nie lada przeszkodę. Remisy z FC Trupami oraz Hiacyntem Tychy z pewnością zasługują na szczególną uwagę. Klasę teamu Piotra Makowskiego i Maksyma Kravetsa podkreśliło wysokie zwycięstwo nad WKS aż 7:0. Dzięki temu Barawasze usiedli na fotelu lidera.

FC Trupy i Hiacynt Tychy to zespoły, które finiszują z tą samą ilością punktową, udowadniając, że myślą o turnieju na poważnie. Przede wszystkim podziw należy się debiutantowi z Tychów, który nieźle miesza w nogach swoich rywali. Bezpośredni pojedynek pomiędzy dwoma ekipami zakończony skromnym zwycięstwem Trupów, to właśnie kolegów Kamila Lewandowskiego lokalizuje na drugiej pozycji. Hiacynt będący czarnym koniem zawodów czekał na ostateczny werdykt związany z sytuacją TS RLŚG, bowiem do fazy finałowej awansują dwie drużyny z pierwszych miejsc i dwie z najlepszą punktacją z trzecich lokat. Ale na chwilę obecną rzutem na taśmę tyski team może już myśleć o grze wśród najlepszych.

W starciu z najlepszymi nie zobaczymy Old Boysów z Witosa, dla których turniej już się zakończył. Do puli wylanych kropel potu i wybieganych kilometrów zabrakło szczęścia. Triumf nad WKS oraz hattrick młodego Nicolasa Sprusa z FC Trupami w dramatycznych okolicznościach to za mało, by wspiąć się na szczyt tabeli. Różnica punktu i pojawiłoby się światełko tunelu. A tak turniej żegna dzielnych Old Boysów.

Stawkę zamyka Wybrzeże Klatki Schodowej, które okazało się, kolokwialnie mówiąc, dostawcą punktów. Cztery porażki i zero bramek obnażyło braki w szeregach WKSu. Ale brawa za przebycie tak trudnej drogi i stawienie czoła silniejszym rywalom.

Zostań Patronem KLS!
Zajrzyj na nasz profil! 


Grupa B
W tym przypadku nie było wątpliwości, że walka o miejsca premiujące awans będzie toczyła się pomiędzy drużyną Shadows, Golden Team’u i TS RLŚG Katowice. I o dziwo „Cienie” przeszli przez grupę niczym burza, bezapelacyjnie pokonując każdego. A dwie stracone bramki pokazują, jak dobrze zorganizowana jest ich gra defensywna. Jeden z faworytów, tudzież czarnych koni tego turnieju.

Liderzy grupy postawili wysoko poprzeczkę dwóm ekipom, które grają na co dzień w pierwszej lidze KLS. Mowa tu o Golden Teamie oraz TS RLŚG. Dopiero decydujące starcie „Złotych” z „Górnikami”, z którego zwycięsko wyszli ci pierwsi, otworzyło drzwi do dalszej rundy. „Górnicy” teraz muszą cierpliwie czekać na rozstrzygnięcie rozgrywek w mistrzowskiej grupie C, gdyż od tego zależy, czy odpadną z turnieju, czy też może otrzymają od losu szczęśliwy bilet do finału z trzeciego miejsca.

Niedzielną transzę w grupie B zamykają Katowice CF i KS Silesia Katowice. Konkurencja była niestety za silna, by te ekipy mogły liczyć na coś więcej. Jedynie bezpośrednia rywalizacja pomiędzy nimi mogła sprawdzić, kto jest w lepszej formie. Remis okazał się sprawiedliwym wynikiem i podziałem punktów. A korzystniejszy bilans bramkowy usytuował Katowice CF na czwartej lokacie.

Grupy Pocieszenia:

Grupa A
Tej niedzieli w Pucharze Pocieszenia udział wzięły tylko drużyny z grupy A i tutaj również wrażeń oraz dreszczyku emocji nie zabrakło. Faworytem oczywiście byli pierwszoligowi Nankatsu. Team Pawła Krotkiewskiego po dość niefortunnym początku turnieju w końcu wszedł na wyżyny swoich umiejętności pokazując prawdziwe oblicze. Trzy zwycięstwa i zaskakujący remis z KS Brynovią zapewniły awans do fazy finałowej.

Wiceliderem grupy zostali zawodnicy FC Załęża. W konfrontacji z Nankatsu minimalnie przegrali, z kolei w potyczce z 1FC Katowice zdołali uratować cenny punkt dzięki bramce Michała Buciora. Do tego doszły oczka zdobyte w spotkaniach z rezerwami Silesii oraz KS Brynovią. To wystarczyło, by kontynuować grę w dalszych tygodniach.

Najciekawiej zapowiadała się batalia o trzecie miejsce, bowiem 1FC Katowice oraz KS Brynovia nie zamierzały przeciwnikom tanio oddać swej skóry. Oba zespoły walczyły do ostatnich minut gry szukając punktów w każdym spotkaniu. Efektem tej zaciętej rywalizacji był identyczny bilans punktowy, meczowy, jak i bramkowy. Nawet bezpośredni mecz zakończył się bezbramkowym remisem. O wyniku i przyszłości tego jakże emocjonującego współzawodnictwa zadecydowało losowanie. Opatrzność w tym przypadku stanęła po stronie 1FC Katowice. W związku z tym chłopaki z Brynowa, a także piłkarze rezerw KS Silesii Katowice, którzy odnotowali cztery sromotne lania, muszą pożegnać się z turniejem.

Losowanie KS Brynovia vs 1FC Katowice

Jednak to nie koniec piłkarskich zmagań, ponieważ został jeszcze deser, a wisieńką na torcie będzie prawdziwa wojna w mistrzowskiej grupie C. W grupie, w której ciężko wyłonić faworyta. Los sparował ze sobą takie zespoły, jak: AC Bogucice, AKS Górnik Wesoła, FC Under Forest, E.T.B Dobre Chłopaki i FC Gwiazdę Borki. O tym, kto z tego wojażu wyjdzie obronną ręką przekonamy się już za tydzień. W tle zobaczymy również wyrównaną partię spotkań w grupie B pucharu pocieszenia.  A zatem zacierajmy ręce i do następnej niedzieli…

  • Bramki
  • Asysty
  • Żółte kartki
  • Czerwone kartki
  • Bramki sam.

Jesteśmy na Patronite.pl ! 
Zostań Patronem i rozwijaj  ligę razem z Nami!
Zobacz nasz profil!