Wywiad z cyklu „ Nie tylko piłką człowiek żyje”

Filip Kozicki

Filip Kozicki – 1FC Katowice

 

Robert Stanowski – Filip, w rozgrywkach KLS występujesz w drużynie założonej przez Mateusza Sielskiego – 1FC Katowice. Nawiązywać to ma do drużyny 1FC Katowice z dużego boiska, czy zamysł wyszedł kompletnie przypadkowo. Jak to jest w końcu z waszą drużyną

Filip Kozicki – Z tego co mi wiadomo  założyciel 1FC Katowice  w KLS czyli Mateusz Sielski nigdy nie grał  w tej „Prawdziwej” drużynie z dużego boiska ale niektórzy koledzy z drużyny grali bądź kiedyś reprezentowali właśnie  tenże klub i po prostu “Sielak” dogadał się z Prezesem 1FC i tak powstał taki mix graczy z orlika oraz z dużego boiska.

RS – W KLS występujesz od samego początku, a patrząc po statystykach widać, że jak grasz, to stwarzasz różnicę – statystyki nie kłamią bo jak  na obrońcę, to wynik 15 bramek w 15 spotkaniach zeszłego sezonu oraz obecnego gdzie wystąpiłeś w zaledwie 6-ciu meczach zdobywając 12 bramek i notując 5 asyst, prezentują się całkiem okazale. Jednak mimo wszystko tych spotkań nie jest za wiele, kto wie, może właśnie brak Twojej obecności spowodował, że 1FC Katowice w sekcji 6-tek nie znajduje się aktualnie w 1 lidze?

FK – Fakt, dość sporadycznie  pojawiam się na  meczach rozgrywanych w KLS,  gdyż po prostu nie mam na to czasu. Co do mojej drużyny  uważam,  że jest to spowodowane brakiem graczy. Zazwyczaj kiedy gramy  w podstawowym składzie to wygrywamy z każdym czy to 1, 2, 3 liga, ale rzadko kiedy mamy ku temu okazję bo non stop przynajmniej dwie osoby odpadają i potem jest taka sinusoida, że wygrywamy z najlepszymi a przegrywamy z najgorszymi. Mamy w skladzie kilku zawodników na pewno topowych w calej lidze bez podziału na poziom, na przykład Mateusz  Sielski. Ziomek jest niesamowity i jak gra na 100% to każdy może tylko patrzeć i rozkładać bezradnie ręce.  

RS – Ktoś by mógł pomyśleć – „Kim jest ten Filip, że piszemy o nim wywiad. Przecież jest dużo lepszych zawodników w czołowych drużynach!” – W tym właśnie momencie chciałem abyśmy przeszli do wyjaśnień czego będzie dotyczyć nasz najbliższy cykl, a mianowicie chodzi o dyscypliny w którym gracze występujący w KLS osiągają również sukcesy w innych sportach. W tym przypadku Twoją drugą ( albo pierwszą?) dyscypliną sportową którą uprawiasz, jest Lacrosse. Powiedz nam o co chodzi dokładnie w Lacrosse ?

Lacrosse jest uważany za najstarszą  i zarazem za najszybszą dyscyplinę sportową na świecie. Jest protoplastą wielu sportów, chociażby hokej na lodzie wywodzi sie z „Laxa”, a nie na odwrót. Sport podchodzi od rdzennych Indian z Ameryki Północnej, na początku plemiona rozwiązywały poprzez udział w meczu setek ludzi konflikty, a potem przerodziło się w stricte grę zespołową. Pierwszymi Europejczykami, którzy mieli kontakt z tymże sportem byli osadnicy w Ameryce Północnej  w 1683 roku, a na Stary Kontynent sport dotarł około 1700 roku. W Polsce pierwsze wzmianki były w 1933r. lecz za początek istnienia  uznawany jest rok 2007 (wtedy powstał pierwszy klub na terenie naszego kraju). To tyle w ogromnym skrócie o historii Lacrosse.  A jak wygląda? i czym się się wyróżnia na tle innych sportów? Ja na to mówię często hokej na trawie połączony z Rugby. Gra się na boisku podobnym jak wszystkim dobrze znana piłka nożna czyli 60m na 100m po 10 zawodników w drużynie. 4 kwarty po 20 minut każda ( 1 bramkarz, 3 obrońców,  3 pomocników,  3 napastników). Piłkę przemieszcza się w kiju zakończonym główką oraz siatką i trzeba po prostu jak praktycznie w każdej dyscyplinie strzelić jak najwięcej goli do bramki o wymiarze 1,8m na 1,8m. Piłka jest okrągła  i waży  tyle samo co krążek do hokeja i też jest z kauczuku. Strzały  dochodzą do 180km na godzinę wiec jest co bronić. Teraz zaczynają się schody bo można przeszkodzić zawodnikowi na wiele sposobów takich jak uderzenie kijem praktycznie po całym ciele, kontakt ciałem czyli krótko mówiąc wywalenie kogoś z butów, a nie dotykanie się tylko bark w bark jak jest to na przykład w piłce nożnej, możliwości jest sporo a nawet jak w hokeju dozwolone są bójki 😉 . Na pewno nadane miano najszybszej dyscypliny sportowej na dwóch nogach nie jest na pokaz. Lacrosse  był na Olimpiadzie w 1904 oraz 1908 roku ale jak na przykład karate kyokushin został wycofany gdyż  był  za „bardzo kontaktowy” na szczęście  w 2028 roku ma znowu pojawić się na Olimpiadzie. 

Jest Jeszce odmiana “Box – Lacrosse” bardziej dynamiczna i kontaktowa. Praktycznie te same zasady jak normalny Lacrosse lecz gra sie na boisku takim jak rozgrywane są mecze w hokeju na lodzie po 6 zawodników w drużynie oraz można tam praktycznie wszystko. Taka wolna amerykanka w skrócie. Jest to zdecydowanie sport numer jeden dla mnie, poświęcam praktycznie 10 miesięcy w roku na wyjazdy po całym świecie związane z rozgrywkami albo przygotowaniem do ligi. Sportem nr dwa jest bez wątpienia  komputer. W tym też dobrze sobie radzę, a dokładniej, to w grze o nazwie “Soldat” (Mistrzostwo Świata 1v1 oraz 2 miejsce drużynowo  w grze komputerowej gdzie gra kilka milionów osób można chyba uznać za sukces), choć to już stare dzieje. To jest sport jak każdy inny i po prostu od dobrych kilku lat już nie jestem w stanie pogodzić jednego i drugiego więc wybrałem Lacrosse. Dopiero potem jak mam wolny niedzielny wieczór to idę pograć w piłkę i pomóc kolegom  z drużyny.

Źródło – Facebook Filip Kozicki

Źródło – Walkirie Katowice

RS – Jesteś   zawodnikiem drużyny AZS Legion Katowice z siedzibą na Ul. Bankowej w Katowicach. Czy jest to klub wyłącznie dla Studentów ?  jak można się dostać i zostać „katowickim Legionistą”, oraz jak długo Ty jesteś aktywnym zawodnikiem?

FK – Jesteśmy pod szyldem AZS bo po prostu mamy z tego dobre profity jak za darmo boiska, siłownie czy basen. Ja nigdy nie byłem studentem, a reprezentuje barwy klubu AZS Legion Katowice wiec spokojnie jest to klub do każdego, czy człowieka z tytułem profesora bądź osoby po szkole średniej. U mnie leci dziewiąty rok jak czynnie gram w klubie. Zacząłem w 2012 roku też dość przypadkowo, bo nie wiedziałem, że coś takiego jest w Polsce, a tym bardziej w Katowicach. Znałem wcześniej ten sport z filmów albo z transmisji odmiany “box Lacrosse” na Eurosporcie. Skończyłem szkołę sportową o profilu Siatkarskim, ale męczyłem się grając w siatkę ( za mało kontaktu) i szukałem czegoś nowego.

Źródło – Facebook Silesia Cup

Źródło – Facebook AZS Legion Katowice

RS – Z tego co się orientuję, to AZS Legion Katowice obchodzi w tym roku swoje 10-lecie istnienia. W tym okresie przypadło wam świętowanie z srebrnego medalu Polskiej Ligi Lacrosse w sezonie 2014/2015 oraz brązowego w sezonie 2018/2019. Powiedz nam jak dokładnie wygląda liga Lacrosse, zasady, liczba drużyn, terminarz.

FK – Zgadza się,  w marcu świętowaliśmy 10-lecie powstania klubu oraz urodziny sekcji żeńskiej. Co by tu pisać – po prostu było grubo. W sezonie 2014/2015 zdobyliśmy srebrny medal ale w drugiej lidze, więc do najlepszych wtedy nam sporo brakowało. W sezonie 2018/2019 już jako klub z najwyższej ligi, po niezwykle emocjonującym meczu z drużyną z Warszawy wywalczyliśmy po dogrywce brąz Polskiej Ligi Lacrosse. Liga w Polsce wygląda coś na styl ligi futbolu amerykańskiego. Gramy co weekend od marca do czerwca. Co do zasad to zależy od zgłoszonych drużyn w danym roku. Trzeba pamiętać, że to nie jest piłka nożna i nie mamy milionów na granie, a wszystko opłacamy z własnej kieszeni i czasem jest tylko 8 drużyn, a czasem 13. Zazwyczaj gramy po 2 mecze każdy z każdym, potem faza pucharowa oraz weekend mistrzów. Co za tym idzie, daje nam to na jedna drużynę 25 meczów minimum w sezonie.

Źródło – AZS Legion Katowice

Źródło – AZS Legion Katowice

RS – W 2018 roku odbyły się Mistrzostwa Świata w Izraelu w których reprezentowałeś Polskę!. Powiedz nam jak to wyglądało od strony organizacyjnej. Powołanie do drużyny, zgrupowania, sam turniej. Z tego co wiemy, to organizowaliście akcje zbiórkowe aby móc w ogóle pojechać do Izraela. Czy MŚ odbywają się cyklicznie co roku ?

FK – To prawda. Przez 3 lata grałem sobie bo grałem w ten sport ale nagle trener przesadził mnie z pomocnika na obrońcę i wystrzeliłem jak Filip z Konopii. Dwa razy z rzędu dostałem statuetkę za najlepszego obrońcę ligi i tak mnie jakoś dostrzeżono, że może spróbujemy go w Reprezentacji i już się potoczyło z górki!  Dostałem się jako pierwszy zawodnik ze Śląska do Reprezentacji Polski oraz zostałem włączony do wąskiego składu na Mistrzostwa Świata w Izraelu. Niesamowita euforia oraz wspomnienia na zawsze kiedy stoisz na boisku i słuchasz oraz śpiewasz Mazurka Dąbrowskiego, czujesz, że żyjesz. Czujesz dumę na lata, że mogłeś reprezentować kraj na arenach międzynarodowych obojętnie czy to bierki, Lacrosse czy piłka. Przeżycie nie do opisania, spełnienie marzeń bo każdy kto w coś gra na poważnie chce reprezentować swój kraj. Sam turniej w Izraelu nie był moim pierwszym w trykocie biało czerwonym. Pierwszy raz zagrałem z Orzełkiem na piersi na Mistrzostwach Europy w “Box Lacrosse” w Finlandii 2017 roku wiec wiedziałem z czym to się je, ale wróćmy do Izraela. kompletowanie na ten turniej składu trwało dwa lata. Praktyczne co miesiąc zgrupowania szerokiej kadry i z każdym miesiącem zostało nas co raz mniej, aż do tego jedynego składu.  Byliśmy  w Izraelu 3 tygodnie, w same lato. Granie w piłkę przy 40 stopniowym upale jest straszne, a wyobraźcie sobie do tego jeszcze kask na głowie, no nie było łatwo. Sam turniej nie poszedł po naszej myśli. Na 50 reprezentacji zajęliśmy  miejsce w połowie, a liczyliśmy na top 15. No cóż, taki jest sport. Na pewno doświadczenie i wspomnienia wyniesione z mistrzostw gdzie grały reprezentacje z każdego kontynentu, są na plus. Co do zbiórki to tak, zrobiliśmy jako związek lacrosse w Polsce zbiórkę na “Polak Potrafi”. Wyjazd całej kadry kosztował ponad 500 tysięcy złotych. Udało nam się znaleźć trochę sponsorów oraz coś zebrać podczas zbiórki więc z pół miliona zostało  może 1/3 z tego co tak było sumą bardzo wysoką. Mistrzostwa Europy jak i Świata odbywają się cykliczne co 4 lata jak w piłkę nożną.  2 lata przerwy obok siebie, zaś mistrzostwa w Box Lacrosse również co 4 lata w latach nieparzystych czyli co roku jest impreza światowa albo europejska. W tym roku w lipcu miały odbyć się mistrzostwa Europy we Wrocławiu, na które miały przyjechać 28 reprezentacje z Europy, czyli praktycznie większość Państw,  niestety… Koronawirus chciał inaczej i zawody się nie odbędą, a szkoda bo niesamowita szansa na rozpropagowanie  sportu w Polsce

Źródło – AZS Legion Katowice

Źródło – AZS Legion Katowice

Źródło – Filip Kozicki

Źródło – Filip Kozicki

 RS – Powiedz nam gdzie możemy śledzić informacje na temat ligowych rozgrywek w których występuje Legion Katowice. Czy mecze są transmitowane w internecie lub telewizji?

FK – Najlepiej wejść na nasz profil na Facebook AZS Legion Katowice , tam wszystko na bieżąco dodajemy i informujemy o wydarzeniach związanych z ligą czy innymi eventami. Federacja tez ma fanpage – Polska Federacja  Lacrosse. Co do transmisji większość meczów wrzucanych jest na Youtube, a niektóre są transmitowane na żywo przez Internet.  Oczywiście zapraszam,  żeby przyjść na żywo popatrzeć na Stadion  Śląski bo tam zazwyczaj gramy nasze mecze.

RS – Na sam koniec jak byś mógł w krótkim zdaniu opisać czym może zachęcić dyscyplina Lacrosse do jej uprawiania. Czym zachęcono Ciebie ?

FK – Chcesz spróbować coś nowego?  Uwielbiasz kontakt fizyczny oraz dynamikę w sporcie? To świetnie,  właśnie znalazłeś sport dla siebie!  Ja naprawdę trenowałem wiele dyscyplin z większym bądź mniejszym sukcesem, ale Lacrosse to sport idealny. Techniczny sport plus kontakt fizyczny z dużą ilością biegania i myślenia, to dla mnie najważniejsze cechy, które mnie urzekły i chyba co najważniejsze, to atmosfera w drużynie – każdy by za każdego w ogień wskoczył!

RS – Dziękujemy za wywiad i życzymy powodzenia w przyszłych meczach i turniejach Lacrosse w Legionie oraz i meczach w KLS ! 

FK – Dziękuję bardzo! Mam nadzieję,  że kogoś zainteresowałem czymś  nowym!

Źródło – Filip Kozicki

Jesteśmy na Patronite.pl ! 
Zostań Patronem i rozwijaj  ligę razem z Nami!
Zobacz nasz profil!