„Nie tylko piłką człowiek żyje” – Łukasz Owczarczyk – Old Boys Witosa

Robert Stanowski – Łukasz, w piłkę grać potrafisz, czego dowodem na to jest zdobyte Mistrzostwo Katowickiej Ligi Szóstek
w pierwszym premierowym sezonie. Wszyscy wiemy, że walka toczyła się do ostatniej sekundy meczu ze Studencką Mocą, gdzie ostatecznie wygraliście 2-1 i sięgnęliście po złote medale dosłownie wyrywając je z rąk idącej łeb w łeb drużynie TS RŚLG Katowice. Powiedz nam jak wspominasz tamte wydarzenia?

Łukasz Owczarczyk – Witam serdecznie wszystkich sympatyków Katowickiej Ligi Szóstek.
Z dużym sentymentem wspominam tamten okres i cieszę się, że przez prawie 3 lata mogłem być częścią zespołu Old Boys Witosa. W 1 lidze byliśmy beniaminkiem, a w dodatku bardzo charakternym  i otwarcie mówiliśmy, że mierzymy w miejsce na pudle. Pierwszego miejsca chyba jednak nikt się nie spodziewał. Przez większą część sezonu dominowały przecież takie drużyny jak KKS Rawa Katowice, TS RŚLG Katowice, czy nasi młodsi koledzy z osiedla Witosa. Gra z Nimi była dla nas dużym wyzwaniem sportowym ale dzięki temu radość z wygranych była jeszcze większa.

Bardzo dokładnie pamiętam mecz ze Studencką Mocą i niesamowite emocje towarzyszące nam tuż po jego zakończeniu. Równolegle z nami grała drużyna TS RŚLG Katowice, która swój mecz wygrała i z pozycji lidera oglądała nasz mecz przy stanie 1:1. Myślę, że ciążąca na nas w tamtym czasie presja ale też wiara w zwycięstwo pomogła nam ten mecz wygrać. Cała drużyna była bardzo zmotywowana, na boisku zawsze walczyliśmy do ostatniego gwizdka i… jak pokazał ten mecz to się opłaciło ponieważ w doliczonym czasie gry bramkę na 2:1 strzałem z dalekiej odległości i zamieszaniu podbramkowym zdobył Artur Wodniok. Wybuchła radość. Zostaliśmy mistrzami ligi.

Źródło – KLS 

Źródło – KLS 

Przypomnę, że udział w rozgrywkach ligowych jeszcze w poprzedniej formule ( Playarena przyp. red.)  rozpoczynaliśmy od 3 ligi. Po pierwszym sezonie z pierwszego miejsca zdobyliśmy awans do 2 ligi, ten sam scenariusz powtórzyliśmy dwukrotnie najpierw w 2 lidze a potem w tej najważniejszej czyli mistrzowskiej. To był mój ostatni mecz w drużynie Old Boys i z tego miejsca chciałbym podziękować swoim kolegom z drużyny, a w szczególności Danielowi Szocikowi, który zaprosił mnie do gry w drużynie. Ten facet skleił naprawdę solidną drużynę i należą mu się za to słowa uznania.

Źródło – KLS

RS – W drugim sezonie już Mistrzostwa nie obronicie, ale co najważniejsze, to nikt wam tego nigdy już nie zabierze. Czy słabsza dyspozycja w aktualnym sezonie wzięła się z braku możliwości gry na najwyższych obrotach non stop i przyszedł czas spuszczenia z tonu, czy może odwrotnie i to rywale podkręcili tempo np. AC Bogucice czy wasi młodsi koledzy z FC WTS ?

ŁO – Wracając jeszcze na chwilę do pierwszego pytania my naprawdę nie spodziewaliśmy się, że zaczniemy osiągać tak dobre wyniki w mistrzowskim sezonie. Przełomowym momentem były dla nas dwa zwycięstwa najpierw 3 marca nad Rawą Katowice 5:3 a tydzień później 10 marca ten sam rezultat z TS RŚLG Katowice. Wtedy zaczęliśmy realnie myśleć o końcowym zwycięstwie. Musiały pojawić się wzmocnienia w składzie, a to z kolei oznaczało mniejszą liczbę minut na boisku niektórych zawodników. Pojawiła się presja na wynik i jak to w życiu bywa  w drużynie wkradły się pierwsze nieporozumienia. Tuż po sezonie w okresie wakacyjnym te nieporozumienia narastały i uznałem, że jest to dobry moment na rezygnację z gry.
Z powodu szerokiego zakresu obowiązków niestety nie śledzę bieżących wyników. Kolejny sezon dla mistrza jest zawsze trudniejszy. Już w sezonie 2018/2019 wiele drużyn ostrzyło sobie na nas zęby. Każda drużyna chce się rozwijać, a w Katowickiej Lidze Szóstek jest bardzo wielu młodych utalentowanych zawodników. Poziom z roku na rok rośnie, a dla nas wiek też jest pewną barierą. Jest bardzo wiele elementów w życiu zawodników takich jak praca, rodzina, treningi, kontuzje, czas na rehabilitację, dieta, nałogi. To wszystko jest składową drużyny.
Patrząc na wyniki Old Boys Witosa to w kilku meczach na pewno zabrakło szczęścia, a i rywale prezentują się naprawdę solidnie. Mimo wszystko jestem przekonany, że Old Boys Witosa jeśli nie w tym, to na pewno w kolejnym sezonie pokażą lepsze wyniki. Najważniejsze to brak kontuzji i drużynowa, waleczna gra do ostatniego gwizdka.

RS – Wiadomo, że teraz grać w piłkę nie możemy, lecz z tego co się dowiedzieliśmy, to nie tylko piłką żyjesz na co dzień.  Twoim drugim ( lub pierwszym?) zainteresowaniem jest również  Squash, gdzie do tego jesteś Prezesem założonego Stowarzyszenia „Squashowice Kopalnia Squasha Stowarzyszenie Sportowe”. Powiedz nam o co dokładnie chodzi w tej dyscyplinie.

ŁO – To prawda, nie tylko piłką nożną żyję na co dzień. Obecnie moim pierwszym zainteresowaniem jest Squash, który
w odróżnieniu od piłki nożnej jest sportem indywidualnym. W tej kategorii sportowej czuje się zdecydowanie lepiej ponieważ wynik meczu zależy wyłącznie ode mnie. Jest to niezwykle dynamiczna dyscyplina sportowa, która wymaga bardzo dobrej kondycji, koordynacji ruchowej, mocnej psychiki i oczywiście techniki gry z rakietą.

Źródło – Łukasz Owczarczyk

Na początku gry w squasha zawodnika serwującego wybiera się w drodze losowania (kolejne sety rozpoczyna zawodnik, który wygrał set poprzedni). W squasha gramy do 11 wygranych punktów (przy stanie 10:10 – do dwóch punktów przewagi). Każda akcja (bez względu na to, kto serwował) kończy się zdobyciem punktu przez jednego z zawodników. Profesjonalne mecze turniejowe toczą się do 3 wygranych setów (czyli rozegramy maksymalnie 5 setów – tzw. „best of five”). Mecze sparingowe czy ligowe często grane są do 2 wygranych setów (czyli rozegramy maksymalnie 3 sety – tzw. „best of three”). Między setami dozwolona jest 90 sekundowa przerwa.

Wygrany z losowania wybiera stronę kortu (prawą bądź lewą), z której chce rozpocząć grę. Jeżeli zawodnik serwujący poprawnie wykona serwis i w trakcie wymiany zdobędzie punkt – kolejny serwis wykonuje tym razem z przeciwnej strony kortu (i tak na przemian, aż do straty punktu). Jeżeli zawodnik wykona serwis błędnie lub przegra wymianę – serwowanie przejmuje przeciwnik, wybierając stronę, z której woli rozpocząć. Zazwyczaj (gdy nasz przeciwnik jest praworęczny) rozpoczynamy serwowanie od strony prawej, gdyż odbiór z backhandu jest uderzeniem dla większości zawodników trudniejszym niż forehand.

Aby serw był prawidłowy muszą zostać spełnione następujące warunki: serwujący musi mieć przynajmniej jedną nogę w kwadracie serwisowym nie dotykając nią żadnej z linii ograniczających kwadrat; zagrywana piłka musi uderzyć BEZPOŚREDNIO w ścianę frontową (niedozwolony jest serwis z pośredniczącą ścianą boczną); piłka musi uderzyć POWYŻEJ czerwonej linii serwisowej znajdującej się na środku ściany przedniej, ale poniżej górnej linii autowej; piłka po odbiciu od frontowej ściany powinna spaść na przeciwległe pole serwisowe (przekraczając linię poprzeczną i linię środkową na podłodze.

Odbierający serw może stać w dowolnym miejscu pod warunkiem, że swoim ustawieniem nie przeszkadza serwującemu. Piłka zanim wykona kozioł na polu serwisowym przeciwnika, może odbić się zarówno od ściany bocznej, jak i od ściany tylnej, która jest szklana. Może też być odebrana bezpośrednio z powietrza (tzw. volley’em) przez przeciwnika.

Podczas gry piłka może uderzyć w dowolną liczbę ścian. Jedyny warunek – musi uderzyć w przednią ścianę zanim upadnie na podłogę. Punkt można stracić gdy wykonamy niepoprawny serwis; gdy trafimy w górną linię autową lub powyżej niej; gdy trafimy w “blachę” lub poniżej niej; gdy piłka uderzy w sufit/górną siatkę; gdy  piłka wyleci z kortu; gdy piłka wykona dwa kozły na podłodze zanim ją odbierzemy; gdy dwukrotnie uderzymy piłkę rakietą podczas jednego zagrania; gdy odebrana piłka nie doleci do przedniej ściany; gdy piłka po zagraniu odbije się od podłogi przed dotarciem do przedniej ściany; gdy poprzez swoje ustawienie na korcie uniemożliwimy odbicie przeciwnikowi już przygotowanemu do uderzenia (tzw. „stroke”); gdy po własnym uderzeniu trafi w nas (wracająca od przedniej ściany) piłka.

Jeżeli uważasz, że podczas Twojej gry nastąpiło przeszkadzanie zawsze możesz zgłosić tzw. LET`a (i tylko LET`a). Robi się to poprzez podniesienie ręki i słowa „LET please”. Zazwyczaj jeżeli przeciwnik przeszkadza Ci w dojściu do piłki gra się LET`a (czyli powtarza akcję). Również gdy uważasz, że zagrywając piłkę możesz zrobić krzywdę przeciwnikowi zgłaszasz LET`a i wstrzymujesz uderzenie. Bezpieczeństwo na korcie jest najważniejsze! Jeżeli przeciwnik przeszkadza
w bezpośrednim uderzeniu piłki ma miejsce tzw. „STROKE”. Stroke polega na automatycznym przyznaniu punktu.
W interpretacji LET`ów i STROK`ów jest wiele obszarów spornych – kontrowersje na tym tle występują bardzo często nawet na profesjonalnych turniejach, dlatego do każdego meczu turniejowego obowiązkowo przydzielany jest sędzia. Rozróżnianie sytuacji LET/STROKE/NOT LET wymaga trochę doświadczenia na korcie. Na początku zasady podejmowania tych decyzji mogą się wydawać nieco trudne, jednak z biegiem czasu i upływem godzin na korcie można nabrać wprawy 🙂

Najważniejszą zasadą gry w squasha jest zachowanie bezpieczeństwa na korcie. Oznacza to szczególną uwagę przy przygotowywaniu zamachu i uderzaniu piłki, tak aby przypadkiem nie uderzyć rakietą lub piłeczką rywala. Zbyt szeroki zamach może spowodować groźny uraz. Podobnie jest z uderzaniem piłki, gdy przeciwnik stoi przed nami, na linii odbicia w kierunku przedniej ściany. W sytuacji zagrożenia – wstrzymaj grę! Żaden punkt (nawet piłka meczowa) nie jest wart Naszego zdrowia.

RS – Jako działacz w tym sporcie zorganizowałeś już turniej w Squasha „Śląski Squash Open vol. 5, Puchar Prezydenta Miasta Katowice”. Czy mógłbyś coś więcej opisać czego dotyczy cały cykl? Z tego co mi wiadomo, to jest to powiązane z Mistrzostwami Śląska w Squasha prawda?

ŁO – W dniu 27.03.2019 w Bytomiu, odbyła się III Konferencja “Śląski Squash 2019”, podczas której wszystkie zebrane kluby postanowiły powołać do życia Śląski Związek Squasha – “Śląski Squash” 

Dla naszego środowiska było to bardzo ważne wydarzenie, które zapowiadało wiele pozytywnych zmian. Już we wrześniu Śląski Związek Squasha wraz z zrzeszonymi klubami postanowił zorganizować największą imprezę na Śląsku to jest cykl 8 turniejów (kategorii B+) eliminacyjnych do III Indywidualnych Mistrzostw Śląska – Katowice 2020.

Każdy z klubów zrzeszonych w Śląskim Związku Squasha stanął przed zadaniem organizacji jednego turnieju w swoim klubie. Wyniki każdego turnieju liczone są do rankingu całego cyklu oraz do rankingu OPEN i DAMSKI prowadzonego przez Polski Związek Squasha a także regionalnego rankingu śląskiego. Harmonogram całego cyklu przedstawiał się następująco:

  • 12.10.2019 – VitaSport Żory
  • 16.11.2019 – Squash and More Orzech
  • 14.12.2019 – Kopalnia Formy Jastrzębie Zdrój
  • 11.01.2020 – Silesia Club Bytom (S4S)
  • 08.02.2020 – SquashOK Katowice
  • 07.03.2020 – Squash Point Sosnowiec
  • 18.04.2020 – SquashFit Katowice
  • 23.05.2020 – Enjoy Bielsko Biała
  • sierpień 2020 – Finały III Indywidualnych Mistrzostw Śląska – Katowice 2020

Niestety sytuacja w której wszyscy się znaleźliśmy spowodowała odwołanie wydarzeń sportowych. Ostatnim rozegranym turniejem był turniej w Squash Point Sosnowiec.

Organizowany przez Nasze Stowarzyszenie Squashowice Kopalnia Squasha Turniej „Śląski Squash Open vol. 5, Puchar Prezydenta Miasta Katowice”, który odbył się 08.02.2020r. był naszym debiutem organizacyjnym.

Był to bardzo ekscytujący okres w moim życiu, który obfitował w wiele ciekawych i pozytywnych rozmów z Urzędem Miasta Katowice, a w szczególności z Wydziałem Edukacji i Sportu, sponsorami, zawodnikami. Dzięki zaangażowaniu wielu osób udało nam się nawiązać współpracę z 14 sponsorami co przyczyniło się do wzrostu atrakcyjności naszego turnieju pod względem wysokości nagród pieniężnych i ilości nagród rzeczowych. Na wysokości zadania stanęli też właściciele klubu SquashOK w którym organizowany był turniej ponieważ przez zawodami w klubie trwał remont związany ze zwiększeniem powierzchni użytkowej i rozbudową z 4 do 7 kortów. Tym samym klub SquashOK stał się zaraz po Enjoy Bielsko Biała największym klubem na Śląsku pod względem ilości kortów. Przekłada się to w dużym stopniu na komfort zarówno dla organizatorów jak i samych zawodników.

W naszym turnieju ostatecznie wzięło udział 63 zawodników w kategorii OPEN i 16 zawodniczek w kategorii Damskiej. Było to dla nas bardzo ważne doświadczenie ale też wyraźny sygnał, że jesteśmy gotowi na organizację dużych imprez sportowych w naszej dyscyplinie takich jak turnieje kategorii A (najwyższa kategoria w Polsce).
Na ten moment nie wiemy jak potoczy się harmonogram całego cyklu. Prawdopodobnie będziemy mogli wyjść na korty dopiero po wyznaczeniu daty wdrożenia czwartego etapu odmrażania gospodarki, gdyż kluby squasha są w kategorii działalności siłowni i klubów fitness.

Źródło – Łukasz Owczarczyk

Źródło – Łukasz Owczarczyk

Źródło – Łukasz Owczarczyk

Źródło – Łukasz Owczarczyk

Źródło – Łukasz Owczarczyk

RS – Jak wygląda zainteresowanie Squashem w Polsce? Są jakieś kluby, drużyny, Mistrzostwa Polski w tej dyscyplinie? Co trzeba zrobić aby zostać taką najlepszą „rakietą” w Squasha ?

ŁO – Zainteresowanie squashem w Polsce zdecydowanie rośnie. Nie znam dokładnych statystyk ale jestem pewny, że liczba aktywnych graczy sięga kilkuset tysięcy osób w Polsce. Pod względem ilości organizowanych imprez sportowych w Polsce naprawdę mamy w czym wybierać. Liczba wydarzeń jest bardzo duża, każdy zawodnik bez względu na poziom gry z pewnością znajdzie coś dla siebie.

Rozgrywki squasha w Polsce możemy podzielić na rozgrywki indywidualne seniorskie OPEN i DAMSKI OPEN, juniorskie (5 kategorii wiekowych OPEN i 5 kategorii), rozgrywki indywidualne Masters dla osób, które ukończyły 35 lat podzielone również na męskie i damskie oraz regionalne takie jak chociażby nasz Śląski ranking squasha.

Oprócz rozgrywek indywidualnych prowadzona jest również Polska Liga Squasha / Drużynowe Mistrzostwa Polski.
W naszym województwie mamy 1 dywizję damską z 4 zgłoszonymi drużynami oraz 3 dywizje męskie (20 drużyn). Razem jest to ok. 180 osób. To pokazuje jak dużym zainteresowaniem Squash cieszy się w Polsce a w szczególności w naszym regionie.

Wszystkie wyżej wymienione rozgrywki organizowane są pod Patronatem Polskiego Związku Squasha ale to nie wszystko. W naszym mieście działa kilka klubów m.in. SquashOK, Arena SQUASH, SquashFit a w ościennych miastach warto zaznaczyć Squash Point w Sosnowcu i S4S Silesia w Bytomiu. Każdy klub prowadzi swoją własną wewnętrzną ligę, liczba osób grających w ligach w w/w klubach waha się między 60 a ponad 100 więc jest to bardzo dobry wynik. Są też gracze umawiający się na treningi z trenerami, sparingi czy osoby, które chcą spróbować swoich sił po raz pierwszy.

Najważniejsze rozgrywki to oczywiście Indywidualne Mistrzostwa Polski OPEN, Drużynowe Mistrzostwa Polski i Mistrzostwa Polski Masters.

Indywidualne Mistrzostwa Polski OPEN poprzedza określona ilość turniejów kategorii A podczas których zawodnicy zdobywają punkty do swojego rankingu po to aby być wyżej rozstawionym i mieć większe szanse na zajęcie wysokiego miejsce w konkretnym turnieju. Aktualnym liderem rankingu jest holender mieszkający na stałe w Polsce Piedro Schweertman, który co ciekawe jest wielokrotnymi mistrzem Holandii a także aktualnym trenerem Reprezentacji Polski w Squasha. Bardzo barwna postać, w ubiegłym roku miałem okazję widzieć grę Piedro na żywo podczas turnieju A w Bydgoszczy w którym również brałem udział. Niestety polskim seniorskim zawodnikom bardzo dużo brakuje do poziomu światowego ale pomału się to zmienia. Młode pokolenie coraz śmielej stawia swoje kroki w światowym squashu czego przykładem jest Mistrzostwo Europy Juniorów zdobyte w 2019 przez Karinę Tymę, która na co dzień trenuje zagranicą. Z kolei aktualnym Mistrzem Polski  jest 19 letni Filip Jarota z klubu Squash Zone Club Szczecin.

Na to aby zostać najlepsza rakietą w squasha recepta jest prosta J żelazna konsekwencja, ciężkie treningi, nie tylko na korcie ale również poza nim, treningi crossfitowe, siłowe, sparingi, turnieje, odpowiednia dieta, fizjoterapia, wsparcie rodziny, odpowiedni trener. Wszystkie te elementy składają się w jedną całość i to samo dotyczy każdej innej dyscypliny sportowej. Bardzo ważny jest też wiek w którym rozpoczynam swoją przygodę z daną dyscypliną sportową i przede wszystkim czy jest to coś co kochamy robić.

Nasze Stowarzyszenie w regionie śląskim jest drugim Stowarzyszeniem pod względem liczby zgłoszonych drużyn do Polskiej Ligi Squasha, wystawiliśmy 4 drużyny 1 damską i 3 męskie. Aktualnie nasze pierwsze drużyna męska jest liderem drugiej dywizji i zmierza po awans do pierwszej dywizji na Śląsku. Jeśli tak się stanie będziemy grali w finale drużynowych mistrzostw Śląska w których możemy mierzyć się z najlepszymi zawodnikami w Polsce i Europie.

Źródło – Łukasz Owczarczyk

RS – Gdybyś miał zachęcić nasze sportowe grono do sprawdzenia się w Squasha w kilku słowach. Co m.in. Ciebie zachęciło do poświęcania czasu tej dyscyplinie?

ŁO – Squash został uznany przez magazyn Forbes najzdrowszym sportem na świecie. W rankingu pod uwagę brano ilość spalanych kalorii, wpływ gry na gibkość, siłę i wytrzymałość, a także ryzyko kontuzji. W czasie zaledwie 30 minutowej sesji gry w squasha znacząco poprawia się praca serca oraz płuc. Szybkie wymiany i potrzeba nieustannego pozostawania w ruchu świetnie wpływa na siłę oraz ogólną wytrzymałość ciała. Praca całego ciała w czasie gry poprawia jego gibkość i poprawia mięśnie pleców i brzucha.

Squash znalazł się na szczycie składającej się z 10 rodzajów sportów, zestawianych w badaniu: squash, wioślarstwo, wspinaczka górska, pływanie, kolarstwo górskie, koszykówka, kolarstwo, bieganie, pięciobój nowoczesny, boks.

Squasha mogą uprawiać zarówno małe dzieci, jak i osoby dorosłe, a ponadto squash jest sportem halowym, dzięki czemu można uprawiać go przez cały rok, niezależnie od pory roku i pogody. Gra daje niesamowitą satysfakcję, okupioną dużym zmęczeniem. Pozwala to na znaczącą redukcję stresu nagromadzonego w ciągu całego dnia.  Squash to rywalizacja ze samym sobą, ze skoncentrowaniem i dyscypliną. Wygrywa ten kto opanuje umiejętność koncentracji na właściwych nawykach, schematach, regułach i taktyce.

Jeśli wśród czytelników są osoby zainteresowane spróbowaniem swoich sił w Squasha serdecznie zapraszamy do kontaktu. Nasze Stowarzyszenie skupia wokół siebie trenerów dla dorosłych a także prowadzimy Akademię Squasha dla dzieci. Współpracujemy z takimi osobami jak na przykład Patrycja Jankowska była reprezentantka Polski w piłce nożnej i trener grup młodzieżowych w Akademii Piłkarskiej „Młoda GieKSa” i reprezentacji Polski kobiet do lat 15.

Dane kontaktowe: 

Źródło – Łukasz Owczarczyk

Źródło – Łukasz Owczarczyk

Źródło – Łukasz Owczarczyk

Źródło – Łukasz Owczarczyk

RS – Dzięki za wywiad i ciekawe informacje na temat Squasha i oby jak najszybciej do zobaczenia na boisku!

ŁO – Dziękuję bardzo! Życzę wszystkim dużo zdrowia i do zobaczenia na boisku albo na korcie !

Jesteśmy na Patronite.pl ! 
Zostań Patronem i rozwijaj  ligę razem z Nami!
Zobacz nasz profil!