2 Liga 

Les BG vs Śląskie Laboratoria Analityczne 2:16 (1:7)

Pomimo dotkliwej porażki swojego zespołu francuscy zawodnicy nie mają się czym martwić. W końcu plan minimum w postaci 2 zdobytych bramek i tym razem został wykonany. ŚLA również nie ma na co narzekać, ponieważ po tej wysokiej wygranej ich bilans bramkowy powraca w końcu na dodatnie tory i przy odrobinie szczęścia taki już pozostanie. Najwięcej do powiedzenia francuskiemu bramkarzowi mieli Daniel Nowak oraz Piotr Olszowski, duet ten  zdobył w tym meczu aż 11 bramek i 8 asyst.

MAX Elektro Team vs KS Silesia II Katowice 7:2 (5:0)

MAX Elektro po historycznym remisie 0:0 wraca do punktowania i spokojnie pokonuje zespół KS Silesii II. Silesianie ze swojej strony z pewnością nie pogardziliby chociaż jednym wynikiem, w którym nie tracą bramki, nawet jeżeli miałby to być remis, ale jakby to powiedzieć… w wizji ich szkoleniowca nie ma na to miejsca. Tutaj nikt się nie oszczędza i gra na 100% czego dowodem jest ilość bramek strzelona w ich meczach. Co prawda póki co Silesia częściej traci gole, niż sama strzela, ale miejmy nadzieję, że to tylko kwestia czasu, aż skład się dotrze i zacznie punktować. Największym postrachem obrony Silesii w tym meczu był duet Purzyński-Biegiesz, gdzie pierwszy, aż trzy razy asystował, a drugi tyle samo razy pokonał bramkarza rywali.

FC Załęże vs Scousers 7:2 (4:0)

Piłkarze Scousers podobnie jak ich znajomi z Silesii postawili w tym tygodniu na wynik 7:2. Co prawda jest to porażka, ale 5 bramek w plecy byliby nawet po walkowerze, więc mimo porażki mecz ten można zaliczyć do grona tych udanych. FC Załęże to wymagająca drużyna, która postawi postawić swoim rywalom ciężkie warunki, a zobrazowaniem tego jest wynik 4:0 na koniec pierwszej połowy. W drugiej Scousers trochę namieszało w planach Załęża zdobywając dwa trafienia po sytuacyjnych strzałach Krzysztofa Pindura. Wynik nadal pozostał lekko jednostronny i tym sposobem FC Załęże awansuje na piąte miejsce w drugiej lidze. Warto dodać, że hat-tricka w tym meczu zdobył Dariusz Schpeń.

1FC Katowice vs Wybrzeże Klatki Schodowej 6:2 (2:2)

Pomimo licznych wysiłków reprezentantów Wybrzeża Klatki Schodowej to 1FC Katowice dyktowało warunki w tym meczu. Dryblingi niepowtarzalnego Mateusza Sielskiego sprawnie dostarczały piłkę w okolice pola karnego WKSu, skąd reszta drużyny sprawnie transportowała ją do bramki. Niebezpiecznie dla 1FC zrobiło się w 17 minucie kiedy po trafieniu Jana Sadela WKS dogonił rywali ustanawiając wynik na 2:2. Remis ten utrzymał się przez kolejne 10 minut, po czym WKS stracił gdzieś swój rytm, co pozwoliło 1 FC zdobywać kolejne trafienia i ustanowić końcowy wynik meczu na 6:2. Spośród bramek drugiej połowy warto wyróżnić rzut wolny z prawie połowy boiska, który potężnym strzałem przekuł na bramkę Piotr Wieczorek.

KM Katowice vs Veni Vidi Vici 14:1 (7:1)

VVV pomimo nadziei drzemiącej gdzieś w sercach swoich zawodników  niestety nie utrzymało dostatecznie zwartej obrony przeciwko drużynie KMu Katowice.  KM nie czekając zbyt długo na samoczynny rozwój wypadków szybko wziął się do roboty i już po 8 minutach wynik wskazywał 3:0 na ich korzyść. VVV sprawnie wykorzystało wtedy rozluźnienie przeciwników, by strzelić honorową bramkę, która niestety była już ostatnim trafieniem wysłanników Cezara w tym spotkaniu. KM panował nad sytuacją na boisku i dzięki pewnej grze oraz niemałej pomocy ofensywnego duetu Wierzbicki-Cieszyński sprawnie kierował piłkę do siatki rywali.

Crazy Boys 24 vs Pro Amators 5:6 (2:1)

Był to zdecydowanie najbardziej wyrównany mecz tej kolejki. Przysłowiowy szlagier nie zawiódł i po naprawdę długim, bo aż 20 minutowym początkowym zawieszeniu broni worek z bramkami został otwarty, a ceremonii tej dokonało Pro Amators. Crazy Boys szybko dołączyło do zabawy strzelając dwie bramki i obejmując prowadzenie jeszcze przed przerwą. Druga połowa również była bardzo wyrównana, co doprowadziło do remisu 3:3 na 10 minut przed końcem meczu. Po pięciominutowej przerwie w zdobywaniu bramek szkoleniowcy obu zespołów stracili w końcu cierpliwość i postawili wszystko na jedną kartę przechodząc w tryb ultraofensywny. Bramki padały niczym wystrzały w rosyjskiej ruletce: 46` CB, 47` PA, 48` CB, 48` PA, 49` PA i to trafienie było już ostatnim strzałem, który osiągnął swój cel. Podsumowując, po niesamowitej końcówce Pro Amators wytargują Krejzolom 3 punkty i powoli zmierzają w górne rejony tabeli.

Finimondo vs FC Under Forest 2:15 (2:6)

Finimondo po włosku oznacza chaos, bezład, galimatias oraz mętlik i z całym szacunkiem dla jego zawodników tłumaczenia te celnie podsumowują niedzielną sytuację na boisku. Under Forest widząc już na horyzoncie pojedynki z czołówką ligi przeprowadziło sobie trening strzelecki przy okazji ostatniego w tej rundzie meczu z drużyną z dolnej części tabeli. Finimondo za to podążając za mottem “szczęśliwi punktów nie liczą”  kompletuje już 9 porażkę na swoim koncie. 

Bemko Katowice vs Golden Lions 10:3 (1:1)

Drużyna Lwów po udanej pierwszej połowie niestety nie wytrzymała tempa spotkania narzuconego przez Bemko w drugiej części spotkania. Na pewno mają czego żałować, bo remis z Bemko mógłby namieszać w tabeli i byłby ogromnym zaskoczeniem dla innych drugoligowych zespołów. Bemko jednak nie mogło do tego dopuścić i zdobyło w drugiej połowie aż 9 bramek, dzięki czemu oddaliło od siebie zagrożenie straty punktów i nadal pozostaje w bliskiej pogoni za miejscami dającymi okazję na awans do pierwszej ligi. Po hat-tricku w tym meczu zdobyli dwaj zawodnicy Bemko, są to Denys Zharikov oraz Sergii Buksyr.

3 Liga

Jadymy Chopcy vs V.I.P. Team Katowice 10:6 (5:1)

Końcowy wynik 10:6 obrazuje, że Vipowie jednak skusili się na czarującą ofertę wycieczki we własne pole karne. Zanim jednak wycieczka się rozpoczęła pierwszą bramkę V.I.P. Team zdobył w 13`, wychodząc tym samym na prowadzenie, lecz zaraz potem wycieczka się rozpoczęła. Za kółko wsiadł Kamil Lewandowski i już po siedmiu minutach swojego rajdu po rapidzie miał on na swoim koncie 4 bramki i asystę. Cóż za zawodnik, rośnie nam chyba nowy Hołowczyc. Jak wiadomo takie tempo zużywa dużo paliwa, którego zaczęło trochę brakować Chopcom w drugiej połowie. Tym razem Vipowie nie pozostawali dłużni i zaraz po stracie bramki skutecznie odpowiadali. Nie udało im się jednak do końca zatrzymać Kamila, który po ostatnim gwizdku opuścił boisko z dorobkiem 7 bramek oraz 2 asyst. Po stronie Vipów największym przeciwnikiem takich wycieczek był Kamil Perzanowski, który w geście protestu zdobył aż 3 trafienia. 

FC Kopacze 7 – 0 LGT Family

LGT Family w tę niedzielę sprawiło sobie rodzinny seans filmowy. Na pierwszy ogień poszły filmy akcji i nie mogło w tym zacnym repertuarze zabraknąć słynnego agenta (0)0:7. W rolę Jamesa Bonda wcielili się znani ze swojej skuteczności zawodnicy FC Kopaczy, a najlepiej z nich w tej wymagającej roli odnaleźli się Łukasz Gajda oraz Sławomir Hyży. Niestety nie zostali oni nominowani do gali Oscarów. Mimo to wierzymy, że wszystko jeszcze przed nimi. 

Dziki Ligota vs E.T.B. Dobre Chłopaki 1:13 (0:5)

Zima nadchodzi i zbiera pierwsze żniwa. Dzikom pomimo grubego futra ciężko było w pełni podołać wyzwaniu Dobrych Chłopaków, którzy urządzili sobie niezłe polowanie. Niestety tak to już bywa na polowaniach, że Dziki rzadko kiedy dostają szansę na zbliżenie się do swoich rywali. Dobre Chłopaki bez większych problemów kontrolowali sytuację na boisku w czym jak zwykle bardzo pomocny był Patryk Wierdak, który był autorem aż połowy goli strzelonych w tym meczu. 

Chelsea Kenzo vs AKS Górnik Wesoła 5:2(3:1)

Chelsea Kenzo po ważnym zwycięstwie z AKSem utrzymuje się na szczycie, a Górnicy zostają przez to nieco w tyle za grupą walczącą o awans do drugiej ligi, nie jest to odległość, której nie da się nadrobić i samych meczy do końca sezonu pozostało jeszcze na szczęście dosyć sporo, jednak lepiej cały czas trzymać rękę na pulsie. Na boisku Chelsea dosyć szybko zdobyła trzy bramki, na co Górnicy odpowiedzieli że swojej strony dwoma trafieniami, a  wynik 3:2 utrzymujący się od 27 do 47 minuty dawał obu drużynom nadzieję na 3 punkty. Ostatnie minuty jednak lepiej zaplanowali zawodnicy Chelsea Kenzo, którzy dwoma trafieniami w paru ostatnich minutach zabezpieczyli swoje zwycięstwo. Najwięcej bramek w tym meczu zdobył Radosław Piętka z Chelsea.