Podsumowanie 12. kolejki 1 ligi KLS

Wyrównane i emocjonujące starcie lidera ze Studencką Mocą oraz zaskakujące zwycięstwo Internationals K-ce & Club Ju. Poza tym mnóstwo bramek godnych obejrzenia. To wszystko i jeszcze więcej w dwunastym podsumowaniu 1 ligi Katowickiej Ligi Szóstek.

OldStars Team II – Internationals K-ce & Club Ju  3:6 (1:2)

Niedzielna dwunasta transza katowickich zmagań rozpoczęła się od wielkiej niespodzianki. Wyżej klasyfikowana ekipa OldStars Team dość wysoko przegrała ze znajdującym się w strefie spadkowej Internationals K-ce & Club Ju. OldStarsi oceniani byli jako faworyci tego spotkania, lecz realia okazały się nieco inne. „Międzynarodowcy” konsekwentnie bronili się przed atakami rywala, sami też wykorzystując swoje szanse w kontratakach. I tak, ku zdziwieniu wszystkich, zdołali ustrzelić aż sześć bramek. Trzy punkty sprawiły, że z ostatniego miejsca goście wskoczyli na przedostatnią lokatę.

Silesia United – Golden Team  1:6 (1:5)

W spotkaniu, które jako jedyne zostało zaplanowane na godzinę 18:00 takiej niespodzianki, jak w poprzednim meczu się nie doczekaliśmy. Golden Team bezapelacyjnie pokonał Silesię United. Mądra i konsekwentna gra już w pierwszej połowie dała „Złotym” pewne zwycięstwo, gwarantujące utrzymanie się na trzecim miejscu podium.

FC WTS – Kreple Ochojec  10:3 (2:2)

Pojedynek chłopaków z FC WTS oraz Krepli z Ochojca również rozstrzygnął się wysokim wynikiem z korzyścią dla faworyta meczu. Choć do pierwszej połowy Kreple dzielnie się bronili i schodzili do szatni z dwubramkowym remisem, to po zmianie stron już tak kolorowo nie było. Ostatecznie dziesięć goli i cenny triumf wciąż stawia FC WTS na fotelu wicelidera. Tylko dwa punkty dzielą młody zespół od prowadzących w tabeli zawodników AC Bogucice. A Kreple ze łzami w oczach po raz pierwszy zamykają pierwszoligową tabelę.

Nankatsu – MKS Balkony  2:1 (1:1)

Pierwszy z hitów tego wieczoru, a biorąc pod uwagę miejsce zamieszkania zawodników  obydwu drużyn, można by go nazwać derbami osiedla Paderewskiego. Niezwykle zacięty pojedynek, co widać również po końcowym rezultacie. To wszystko świadczy o tym, jak bardzo piłkarzom zależało na tej rozgrywce. Nikt nie odpuszczał, a walka toczyła się do ostatniego gwizdka. Jednak tego dnia zwycięzca musiał być jeden i byli nim Nankatsu. Po ciężkim boju uplasowali się na czwartym miejscu.

Old Boys Witosa – FC Gwiazda Borki  9:0 (1:0)

Krótko i na temat… mecz bez historii. Podbudowana ostatnim pogromem nad Silesią United FC Gwiazda wyszła na murawę z zamiarem powalczenia, przynajmniej o punkt, z mistrzem KLS ubiegłego sezonu – Old Boys Witosa. I ten zamysł w pierwszej połowie gościom szedł zgodnie z planem. Konsekwentna gra w defensywie odpierała liczne ataki piłkarzy z Witosa, czego efektem jest jednobramkowe prowadzenie gospodarzy do przerwy. A po gwizdku rozpoczynającym drugą połowę, czar jakby nagle prysł, a balonik nadziei na korzystny wynik pękł. Old Boysi postawili na twardą i efektywną grę. Szybko rozwiązali worek z bramkami, ostatecznie niestety gromiąc FC Gwiazdę aż 9:0. Old Boysi wskoczyli na ósme miejsce, z kolei Borki bezpiecznie utrzymują się na dwunastej lokacie.

TS RLŚG Katowice – Uwolnić Barabasza  5:2 (1:2)

Kolejnym spotkaniem w terminarzu 12.kolejki był mecz pomiędzy TS RLŚG Katowice a zespołem Uwolnić Barabasza. I chociaż faworytem byli „Górnicy”, to o dziwo Barabasze zdołali nieźle nastraszyć rywali. Ich prowadzenie w pierwszej połowie z pewnością zaskoczyło samych gospodarzy. Koniec końców kres obaw został rozwiany w drugiej części gry, gdy TS RLŚG wzięli się w garść i czterokrotnie umieścili piłkę w siatce przeciwnika. 

Studencka Moc  – AC Bogucice 2:2 (1:1)

W przedostatnim starciu AC Bogucice podejmowali Studencką Moc. Hit zaplanowany na godzinę 20:00 obfitował w emocje i dramaturgię do ostatnich minut gry. Na prowadzenie wyszli „Studenci”, dzięki efektownej bramce Maksyma Kravetsa z rzutu wolnego. Niepokój w szeregach Bogucic chwilę później rozwiał Daniel Kuliga. W drugiej połowie również mogliśmy być świadkami zaciętej rywalizacji. Tym razem jako pierwsi gola zdołali zdobyć liderzy KLS, a strzelcem po raz drugi został Kuliga. Studencka Moc nie poddawała się i walczyła do końca. Trud opłacał się, gdy tuż przed końcem spotkania sędzia przyznaje im rzut karny. Kravets pewnie wykorzystuje swoją szansę i po raz drugi wpisuje się na listę strzelców. Remis nie zagroził Bogucicom w utrzymaniu pierwszego miejsca, a „Studentom” szóstej lokaty. Jednak zawodnicy Daniela Synala muszą być ostrożni, bo FC WTS wielkimi krokami depcze im po piętach i jedna, mała wpadka może ich drogo kosztować. 

KKS Rawa Katowice – KS Silesia Katowice  8:7 (3:4)

Zmagania 1 ligi kończy mecz KKS Rawy Katowice z KS Silesią Katowice. I tak jak w zapowiedzi, po tym spotkaniu mogliśmy spodziewać się energicznej gry oraz festiwalu bramek. Bohaterem oczywiście został Piotr Makowski, który aż czterokrotnie pokonał bramkarza rywali, zaliczając także dwie asysty. Silesianie słyną z kolei z gry do samego końca, a wynik 8:7 idealnie odzwierciedla ich postawę. Świetny pokaz walki, brak nudy i tylko jeden zwycięzca. Tego dnia była nim Rawa Katowice.