Partnerzy Katowickiej Ligi Szóstek w Sezonie 2019/2020


Podsumowanie 24. kolejki KLS

24 kolejkę Katowickiej Ligi Szóstek możemy zapisać pod trzema określeniami: emocjonująca, widowiskowa i pełna niespodzianek. A one praktycznie miały miejsce w każdej z trzech lig. Piłka nożna jest nieprzewidywalna i czasem nawet faworyci mogą się o tym boleśnie przekonać. Cóż tu więcej mówić, zapraszamy do podsumowania…

1 Liga

Niedziela, 18 października 2020

Silesia United – KS Silesia Katowice  3:2 (1:2)

Inaugurację poczynań pierwszej ligi rozpoczęliśmy od dwóch pojedynków, które miały miejsce równolegle o godzinie 19:00. Pojedynków jakże zaciętych i charakteryzujących się grą do ostatnich minut. W pierwszym z nich na boisku spotkali się piłkarze Silesii United i KS Silesii Katowice. Dla obydwu zespołów z dołu tabeli był to niezwykle ważny mecz, gdyż tylko jeden z nich mógł przerwać ciągnącą się przez kilka kolejek gorycz porażek. Zarówno gospodarze, jak i goście skutecznie grali w strefie defensywnej i dopiero w 21.minucie doczekaliśmy się pierwszego gola w wykonaniu Piotra Urbasia. Radość nie trwała długo, bo minutę później Mateusz Czarnota doprowadza do remisu. Tuż przed gwizdkiem kończącym połowę Kamil Jasica, po samotnym rajdzie przez większą część boiska i minięciu kilku rywali, asystuje do Piotra Urbasie, a ten zamienia podanie na drugą bramkę. Do przerwy Silesia Katowice z dobrymi humorami i nadziejami na upragnione zwycięstwo. Jednak po zmianie stron Silesia United nie zamierzała rezygnować z ataków. Coraz częstsze pressingi sprawiły, że gospodarze ponownie doprowadzają do remisu, a pięć minut przed końcem spotkania te decydujące trafienie zdobywa Marcin Maszka. United przerywają passę dziewięciu porażek z rzędu, a team z Katowic niestety musi jeszcze poczekać na trzy punkty. Na chwilę obecną zespoły wciąż na bezpiecznej pozycji w tabeli.

 

Zostań Patronem KLS!
Zajrzyj na nasz profil! 


Golden Team – Gwiazda Borki  4:2 (2:1)

Drugim wspomnianym zaciętym pojedynkiem była potyczka Golden Team’u z Gwiazdą Borki. Pomimo ostatnich wysokich zwycięstw „Złoci” tym razem musieli przejść nie lada przeprawę przez mury Czerwonych. Mecz rozpoczął się pomyślnie dla gospodarzy. Dwie bramki Roberta Kocura i wydaje się, że Golden ma zwycięstwo w kieszeni. Nic z tych rzeczy, bo Gwiazda nie zamierzała składać broni. Gol kapitana, Dawida Zborowskiego, tuż przed przerwą, a następnie niefortunne trafienie samobójcze gospodarzy sprawiło, że klub z Borek wyrównuje. To tylko rozwścieczyło przeciwnika, który postawił wszystko na jedną kartę i sukcesywne ataki przyniosły korzyści. Kolejne dwie bramki zmieniły losy meczu i ostatecznie Golden Team pokonuje Gwiazdę. Oczywiście przyjezdnym należą się brawa za świetną postawę i próbę walki do samego końca. Goście na miejscu dziesiątym, „Złota Drużyna” na trzeciej lokacie.

Studencka Moc – FC WTS  2:4 (0:2)

Godzinkę później hit kolejki: Studencka Moc kontra FC WTS. Statystki przemawiały za młodzieżą z Witosa, jednakże przed meczem Ukraińcy wyglądali na pewnych siebie i było wiadomo, że ten mecz nie zakończy się pogromem którejś ze stron. Początek wymarzony dla gości. Dwie bramki Nicolasa Sprusa dały prowadzenie ekipie z Witosa. Odpowiedzią po przerwie był celny strzał napastnika Studenckiej Mocy, Maksyma Kravetsa. Ale młodych to nie przestraszyło i raz po raz próbowali atakować pole karne rywali. Aż w końcu przebili się przez obronny mur i strzelili kolejne dwa gole. Wynik, tuż przed końcowym gwizdkiem, ponownie zamknął Kravets. „Studenci” 2, FC WTS 4, przy czym w tabeli sytuacja bez zmian, czyli gospodarze na piątej lokacie, a goście wciąż są wiceliderami.

Old Boys Witosa – AC Bogucice  1:8 (1:2)

O tej samej porze na boisku obok mogliśmy być świadkami ostrej walki pomiędzy liderem z Bogucic a OldBoysami z Witosa. Po pierwszej, nieustępliwej połowie można było przeczuwać, że najlepsze dopiero przed nami. Aczkolwiek druga odsłona gry to bramkowy koncert zawodników Daniela Synala. Gospodarze mimo wszelkich starań nie potrafili przerwać wojaży Żółto-czarnych, którzy zaczęli grać jak z nut, definitywnie kończąc twardy spektakl pogromem 8:1. A bohaterami spotkania jak zwykle niezmordowani: Karol Borysiuk i Daniel Kuliga.

TS RLŚG Katowice – MKS Balkony  0:5 (walkower)
SSC Zamkowe – MKS Balkony (mecz towarzyski) – odwołany


Internationals K-ce & Club Ju – Nankatsu  3:5 (2:3)

Wykorzystując potknięcie Studenckiej Mocy gracze Nankatsu mieli jeden cel… wygrać z niżej notowanym Internationals K-ce & Club Ju. Zadanie proste do wykonania, ale nieraz plany mogą się pokrzyżować. Rozpoczęcie spotkania wymarzone dla Nankatsu. Dwie bramki i w ciągu pięciu minut wychodzą na prowadzenie. Problemy pojawiły się, gdy kontaktowego gola zdobył Mohamed Hussein. Rezultat po raz drugi stara się zmienić Marcin Musioł. Ale Hussein nie dawał za wygraną i swoimi dwiema późniejszymi asystami pomógł kolegom uzyskać remis. Dopiero końcówka meczu stała się istnym pokazem zmotywowanych do zwycięstwa Nankatsu, którzy dokładają do swojej puli jeszcze dwa kolejne trafienia i efektownie pokonują „Międzynarodowców”. Dzięki temu goście umacniają się na czwartym szczeblu, a Internationals niestety notuje skok w strefę spadkową.

 

KKS Rawa Katowice – Kreple Ochojec  6:9 (2:5)

Do niespodzianki doszło w starciu KKS Rawy Katowice z Kreplami Ochojec. Po wznowieniu rozgrywek Kreple przeszli metamorfozę poprawiając jakość swojej gry, a przede wszystkim efekty w postaci wyników. Tym razem stanęli naprzeciwko Piotra Makowskiego i Rawy. I chyba nawet sam lider zespołu nie spodziewał się takiego przebiegu meczu. Do ósmej minuty rywale prowadzili już trzema bramkami. Czas było zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Ale każda odpowiedź gospodarzy była ripostowana odzewem z obozu rywala. Piłkarze z Ochojca nie uznawali półśrodków raz po raz bombardując bramkę Rawy. Koniec końców trzy punkty sensacyjnie lądują na konto Krepli, które dzięki czterem trafieniom Miłosza Pilcha i hattrickowi Rafała Tkaczewskiego wskakują na strefę barażową. Mimo wszelkich starań Piotra Makowskiego, autora trzech goli, „Rawiarze” notują trzecią porażkę z rzędu.

OldStars Team II – Uwolnić Barabasza  4:1 (2:1)

Rywalizacje pierwszej ligi kończą gracze OldStars Team II i Uwolnić Barabasza. Po fantastycznym comebacku z meczu z Silesią Katowice w minionym tygodniu „Stare Gwiazdy” pełni wiary w swoje możliwości starały się utrzeć nosa „Barabaszom”. I ten zamiar się udał, bowiem pewnie zwyciężyli odnosząc kolejny triumf. Z przytupem zaczęli goście, ale dalsze losy spotkania kontrolowali już Czerwoni. Tym samym wskoczyli na dziewiątą lokatę.

2 Liga

Niedziela, 18 października 2020

Les BG – FC Under Forest  0:5 (walkower)

Śląskie Laboratoria Analityczne – Crazy Boys 24  2:4 (0:3)

W drugiej lidze na rozgrywki 24. kolejki nikt nie miał prawa narzekać. Prócz walkowera, oddanego przez nieobecne już Les BG na rzecz lidera, FC Under Forest, mogliśmy być świadkami dwóch sensacyjnych niespodzianek. Jedną z nich było zwycięstwo Crazy Boys 24 nad Śląskimi Laboratoriami Analitycznymi. I to te dwie ekipy rozpoczęły niedzielne zmagania. Był moment, gdzie ŚLA szli jak burza, depcząc po drodze swych rywali. Chwila nieuwagi i losy się odwróciły. Od trzech kolejek to przeciwnicy wykorzystują słabości ŚLA, w dodatku nie pozwalając im na strzelenie więcej niż dwóch bramek. Tym razem katem Białych byli znajdujący się tuż nad strefą barażową „Szaleni Chłopcy”. Z wysokiego C i bez żadnych kompleksów rozpoczęli spotkanie. Kilka składnych akcji i już do przerwy na tablicy widniało 0:3. Po zmianie stron reprezentanci Śląskich Laboratoriów Analitycznych ruszyli szturmować bramkę przeciwnika. Jednak dwa trafienia Karola Kurzyńskiego tego dnia nie wystarczyły, by zmienić rezultat na własną korzyść. Crazy Boys 24 ostatecznie wygrywają, a ich wybawcą został Marek Kozień, który trzykrotnie wpisał się na listę strzelców. Pomocnik uratował swoich kolegów i przedłużył ucieczkę od strefy barażowej, z kolei ŚLA wciąż na miejscu piątym.

1FC Katowice – Veni Vidi Vici  8:2 (2:0)

Z kolan powoli powstaje drużyna 1FC Katowice, która notuje trzecie z rzędu zwycięstwo. Przeciwnikiem było Veni Vidi Vici, ale w niedzielę zbytnio nie potrafiło znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną grę ofensywną gospodarzy. 1FC kontrolowało przebieg meczu, skutecznie odpierając wszelkie zagrożenia ze strony VVV. Dopiero w drugiej połowie pojawiło się więcej okazji na strzelenie bramek, a tym samym coraz to większe pogrążanie gości. W głównej mierze to zasługa Macieja Pająka (trzy gole) oraz Marcina Bzowskiego (2 gole i 2 asysty), którzy dokładając swoją cegiełkę przybliżyli kolegów w wyścigu o podium. 1FC Katowice teraz traci tylko trzy punkty do KM Katowice, a Veni Vidi Vici bezpiecznie obsadza środek tabeli.

Max Elektro Team – Wybrzeże Klatki Schodowej  4:3 (2:1)

Wielkie emocje miały miejsce podczas pojedynku Max Elektro Team z Wybrzeżem Klatki Schodowej. Uwzględniając tabelę wyżej notowanym zespołem było Max Elektro, ale na boisku WKS niczym nie odstępowało od swojego rywala. Początek zaczął się wyśmienicie dla gospodarzy, którzy już po kwadransie gry prowadzili dwoma bramkami. Gol kontaktowy padł chwilę później i po przerwie wymiany ciosów ciąg dalszy. Żaden z zespołów nie zamierzał odpuszczać. Twarda gra towarzyszyła uczestnikom na każdym metrze boiska. Ale dopiero przy końcu widowiska dramaturgia wzrastała jeszcze bardziej. Mimo wielu prób radość po ostatnim gwizdku sędziego mogło okazywać Max Elektro, wobec czego z powrotem wskoczyło na siódmy szczebel ligowej tabeli. Natomiast, jeśli chodzi o indywidualności to tytuł zawodników meczu otrzymali: Patryk Bawołek (trzy bramki) i po drugiej stronie barykady, Karol Gołębiewski (dwa gole).

Finimondo – KS Silesia II Katowice  3:8 (1:2)

Małym hitem możemy nazwać starcie dwóch drużyn dzielnie walczących o uniknięcie strefy barażowej. W lepszej sytuacji znajdowali się gracze rezerw Silesii, wszak po ostatnich kolejkach dostawali ostre baty. Finimondo za to stało przed olbrzymią szansą, by wykorzystać niemoc gości i sukcesywnie zbierać punkty, by wyskoczyć ze strefy barażowej. Z tego planu nici, bowiem Silesia o dziwo wypunktowała przeciwnika wysoko go ogrywając aż 8:3. Oklaski należą się Pawłowi Todorskiemu, zdobywcy hattricka. W takich spotkaniach ważne są zwycięstwa i każde oczka. W tym przypadku w formie byli „Silesianie” i swoją szansę wykorzystali.

 Katowice C.F. – Pro Amators  8:3 (5:2)

Katowice C.F. tej niedzieli skrzyżowały miecze z Pro Amators. Zapowiadał się interesujący pojedynek, bowiem obie ekipy w rundzie wiosennej prezentują wysoki poziom. Wydawało się, że Pro Amators są właśnie tą drużyną, która byłaby w stanie przerwać dobrą passę gospodarzy lub chociaż powalczyć o remis. Jednakże nie tym razem, a o to już się postarał Piotr Neumann, pakując przyjezdnym trzy bramki w ciągu dziesięciu minut. Zdezorientowani Pro Amators ruszyli naprzeciw siłom konkurenta, ale bez skutku. Trzy trafienia wobec ośmiu golom teamu z Katowic, w tym czwarte dołożył jeszcze wspomniany Neumann, to wielka przepaść podkreślająca, w jak fenomenalnej formie w ciągu wznowienia rozgrywek KLS znaleźli się czerwono-niebiescy.

KM Katowice – Scousers  10:4 (5:2)

Drugi z rzędu i zarazem pewny sukces wypracowali piłkarze KM Katowice. Tego wieczoru pokonali Scousers. W obydwu partiach gry dominowali nad rywalem, dyktowali swoje warunki i narzucali tempo meczu. Osiągnięcie tego celu nie byłoby możliwe bez tercetu braci Todorskich oraz Piotra Górskiego, który trafiał czterokrotnie w światło bramki.

FC Załęże – Golden Lions  1:3 (1:0)

Na początku drugoligowych potyczek wspomnieliśmy o niespodziankach i również tym wątkiem je zakończymy. Faworytem w spotkaniu przeciwko Golden Lions byli przedstawicieli FC Załęża i nikt nie przypuszczałby, że będący w strefie spadkowej goście mogą sprawić sensację. Futbol bywa okrutny, o czym potem przekonali się gospodarze. Pierwsza połowa na ich korzyść. Skromne, jednobramkowe prowadzenie niczego nie gwarantowało, ale dawało cień nadziei na zwycięstwo. Ta nadzieja po przerwie niestety  bezpardonowo została odebrana. Golden Lions niczym uskrzydleni zaczęli dominować na murawie i w ciągu ostatnich pięciu minut wręcz wytargali z rąk rywala trzy punkty. Mimo tego „Złote Lwy” niezmiennie w czerwonej strefie, a wpadka gospodarzy na szczęście nie zagroziła ich pozycji w tabeli. Chociaż wyniki pozostawiają wiele do życzenia.

3 Liga

Niedziela, 18 października 2020

LGT Family – Kopacze Złapanki  3:15 (1:5)

Na początek otwieramy worek z bramkami. A rozwiązali go piłkarze LGT Family oraz Kopaczy Złapanki. Start wręcz idealny dla gospodarzy, bowiem już w 1.minucie objęli prowadzenie. A potem kanonada strzelecka się zaczęła. Sześć goli Diego Becerry oraz trzy trafienia Andrei Gigante sprowadziły gospodarzy w trybie natychmiastowym na ziemię. Reszta bramek to już kwestia czasu. Zwycięstwo cenne, ale raczej Kopacze wyżej niż na piąte miejsce nie wskoczą.

V.I.P. Team Katowice – Jadymy Chopcy  6:5 (2:3)

Jedyna niespodzianka tej kolejki w trzeciej lidze. Po serii klęsk, jakich na polu „rapidowskich” bitew doznali zawodnicy V.I.P. Team Katowice, teraz przyszła kolej na znaczne triumfy. Tym razem ich ofiarą stali się faworyci spotkania, Jadymy Chopcy. Chociaż nie obyło się bez twardej i zażartej walki. Ta rozpoczęła się w 6.minucie i trwała dosłownie do ostatnich sekund, gdyż wówczas padły dwa decydujące gole, dzięki którym z boiska zwycięsko mógł schodzić V.I.P.  Zespołowi Jadymy Chopcy nie pomogły nawet cztery bramki Dominika Zięby oraz pięć asyst Kamila Lewandowskiego. Mimo to goście bezpiecznie na czwartej lokacie.

AKS Górnik Wesoła – Chelsea Kenzo  8:3 (1:2)

Mieliśmy niespodziankę, był również i hit kolejki. A w nim zaprezentowały się ekipy AKSu Górnika Wesoła oraz Chelsea Kenzo. Pewniakiem byli Górnicy, choć Chelsea w ostatniej kolejce pokonała nie kogo innego , jak samo E.T.B. Przed spotkaniem pojawiały się zakusy na wygranie tej rywalizacji i do pierwszej połowy goście swój cel konsekwentnie realizowali, a reasumując kolejno trzy razy obejmowali prowadzenie. Ale na Górników nie ma mocnych. Zdołali przechylić szalę na swoją korzyść i odnieśli przekonywujące zwycięstwo. A autorami sukcesu jak zwykle zostali Szymon Kaizik (4 gole i 3 asysty) oraz Michał Łucki (3 bramki i 2 asysty)

E.T.B. Dobre Chłopaki – Dziki Ligota  7:2 (4:0)

Podsumowanie, a zarazem trzecioligowe zawody zamykają wiceliderzy E.T.B. Dobre Chłopaki gładko wygrywając z ostatnimi Dzikami z Ligoty. Man of the Match został oczywiście filar zespołu, Patryk Wierdak, który popisał się czterema trafieniami i jedną asystą. Niezwykle aktywny na boisku był również Łukasz Mazela, wyróżniający się przy tym między innymi trzema asystami.

Nasz partner Ligi KLS – ZINA Katowice wychodzi  ze świetną propozycją oferty dla drużyn.
Szczególnie oferta idealna dla drużyn które nie posiadają strojów przed zbliżającymi się rozgrywkami KLS
Treningi wznowione, przygotowania do sezonu idą pełną parą, dlatego i my nie zwalniamy tempa i z tego też powodu przygotowaliśmy dla całej społeczności KLS promocje na 3 różne nowe modele kompletów piłkarskich. Podane niżej ceny obowiązują przy zakupie min 10 kompletów:
KOMPLETY
1. Komplet ILUVIO SENIOR
cena po rabacie – SR 74 zł (koszulka + spodenki + herb/ksywa + numer)
cena po rabacie – SR 44 zł (koszulka + herb/ksywa + numer)
2. Komplet FORMATION SENIOR
cena po rabacie – SR 80 zł (koszulka + spodenki + herb/ksywa + numer)
cena po rabacie – SR 50 zł (koszulka + herb/ksywa + numer)
*3. Komplet TIGRA SENIOR
cena po rabacie – SR 130 zł (komplet z nadrukami)
cena po rabacie – SR 102 zł (koszulka z nadrukami)
Getry Libra – cena po rabacie +17 zł do każdego kompletu
*Komplet Tigra to koszulki sublimowane z dowolnym wzorem i kolorami. Można przejrzeć wzory z których można skorzystać, przedstawione są w różnych wariantach kolorystycznych, które można jednak zestawić dowolnie, możemy oczywiście także wykonać projekt indywidualny. Do koszulek Tigra nie doliczamy kosztów nadruków, ilość nadruków jest dowolna. https://zina.pl/pl/i/Sublimacja/53
Czas realizacji zamówienia z nadrukami to ok 5-7 dni roboczych / max 10-14 dni roboczych przy zamówieniu strojów TIGRA
Z chęcią wykonamy wizualizację produktów w danych kolorach, w tym wypadku prosilibyśmy o kontakt z nami.
Poniżej także podsyłamy katalog online do przejrzenia wszystkich dostępnych produktów: https://zina.pl/public/assets/ZINA-Katalog-high.pdf, ceny katalogowe nie są cenami ostatecznymi, od nich przysługuje oczywiście rabat (35% na hasło KLS, zakupy klubowe do indywidualnej wyceny).
W razie jakichkolwiek pytań zapraszamy do kontaktu:
tel 32 781 43 79
katowice@zina.pl
bądź zapraszamy osobiście do naszego salonu w Katowicach, ul Warszawska 61.
Udanego sezonu! 😉

Jesteśmy na Patronite.pl ! 
Zostań Patronem i rozwijaj  ligę razem z Nami!
Zobacz nasz profil!