Partnerzy Katowickiej Ligi Szóstek w Sezonie 2019/2020


Podsumowanie 29. kolejki KLS

Na boiska Katowickiej Ligi Szóstek zawitała zima. Przy aurze pierwszego śniegu, towarzyszącego nam w przedostatniej kolejce, rozegrane zostały spotkania, w których emocje z pewnością podgrzały niedzielną temperaturę. W hicie dnia FC WTS sensacyjnie pokonuje AC Bogucice, wobec czego kwestia tytułu mistrzowskiego pierwszej ligi wciąż pozostaje niewyjaśniona. Podobnie sytuacja wygląda na zapleczu, gdzie walka o koronę zostanie rozstrzygnięta dopiero w ostatnim meczu sezonu. Terminarze i ligowe tabele ułożyły się w taki sposób, że na ostateczne werdykty będziemy musieli poczekać do końca rozgrywek. Ale przedtem spójrzmy, co działo się w 29. kolejce na „rapidowskich” boiskach…

 1 Liga          
Niedziela, 29 listopada 2020

Golden Team – TS RLŚG Katowice  5:0 (walkower)

Internationals K-ce & Club Ju – Silesia United  5:3 (1:0)

Wynik meczu pomiędzy Internationals K-ce & Club Ju  a Silesią United pozostawał wielką niewiadomą, ponieważ trudno było wskazać w tym spotkaniu głównego faworyta. Bynajmniej tabela nie zawsze odzwierciedla końcowego rezultatu. I tak też było we wspomnianym wydarzeniu, które zwyciężyli, zajmujący miejsce barażowe, „Międzynarodowcy”. Po przełamaniu fatalnej passy, teraz odcinają zielone kuponiki dające im cenne punkty. Mecz bardzo wyrównany, a pierwsza połowa zakończona skromnym jednobramkowym prowadzeniem dzięki uderzeniu Nabila Boukarcha. Po zmianie stron tempo narzuciły obydwie strony, kusząc się na odważniejszy styl, gdzie w efekcie mogliśmy zobaczyć większą ilość bramek. Jednak hattrick Nabila oraz dwa gole Khasanboya Khomidova wystarczyły, by w tym twardym boju pokonać Silesię 5:3. Dla gości dwie bramki między innymi zdobył Mateusz Czarnota.

Zostań Patronem KLS!
Zajrzyj na nasz profil! 


OldStars Team II – Old Boys Witosa  9:6 (5:3)

Grad goli mogliśmy obejrzeć w starciu „starszyzny”. OldStars Team II podejmował Old Boysów z Witosa. Pojedynek, w którym nie zabrakło walki do ostatnich minut, mimo iż przyjezdni, jak to bywało w ciągu minionych tygodni, wchodzili na murawę w okrojonym składzie. Już w 1.minucie Tomasz Baran, po podaniu Karola Jakubczyka, dał prowadzenie swojej drużynie. Nie minęło kilka minut, a sam Jakubczyk podwaja wynik. Gol kontaktowy pada chwilę później. I to był sygnał nadchodzącego gradobicia. Gdy w 12.minucie było 1:3 dla Old Boysów, Krzysztof Hajduczek z OldStars dał popis swoich strzeleckich umiejętności. Do końca pierwszej połowy zdobył cztery trafienia i na tablicy wynik zamienił się na 5:3. Niesamowity comeback podziałał na gospodarzy motywująco, więc nie zamierzali się zatrzymywać. Zmęczeni brakiem zmian goście szukali drogi do bramki, lecz ten dzień należał do drużyny „Starych Gwiazd”, która ostatecznie wygrywa 9:6. Bohaterem oczywiście został Hajduczek, a po drugiej stronie barykady Karol Jakubczyk, a także wpisujący trzy trafienia na swoje konto Tomasz Baran.

KS Silesia Katowice – Nankatsu  2:11 (0:5)  

Bez problemów z Silesią Katowice poradzili sobie Nankatsu. Drużyna z najlepszą defensywą w lidze już w 2.minucie ostro zabrała się do roboty otwierając spotkanie. Rozważnie grający pogromcy AC Bogucic skrupulatnie  budowali swoje ataki pozycyjne, sukcesywnie kończąc je bramkami. Osłabieni kadrowo „Silesianie” dwoili się i troili, by móc zagrozić bramce Szymona Buszki, lecz w tej kwestii byli bezsilni. I gdy w protokole sędziego Nankatsu spokojnie prowadzili 11:0, w ostatnich minutach, z resztkami nadziei, Silesia próbowała powalczyć przynajmniej o gole kontaktowe. I te wpadły w końcówce spotkania. Najpierw Grzegorz Zbroja w szczęśliwych okolicznościach zdobywa trafienie honorowe, a chwilę przed ostatnim gwizdkiem sędziego na otarcie łez Kamil Jasica precyzyjnym strzałem z dystansu zamyka wieczorny występ. Nankatsu umacniają się na trzecim miejscu podium, a na listę strzelców wpisali się: niezawodny kapitan zespołu – Paweł Krotkiewski – i Dawid Kaplyta (oboje mogą pochwalić się hattrickiem), a po dwa trafienia dokładają Marcin Musioł z Mateuszem Bugnackim.

AC Bogucice – FC WTS  3:9 (3:2)

Hit ostatniej niedzieli listopada oraz mecz, który decydował o tytule mistrza Katowickiej Ligi Szóstek. Spotkanie, którego emocje od tygodnia były pompowane, bowiem będący liderem zespół z Bogucic skonfrontował się w bezpośredniej bitwie z wiceliderem – FC WTS. Porażka Bogucic z Nankatsu sprawiła, że FC WTS  traciło do rywala tylko cztery punkty. Zwycięstwo każdej z drużyn, albo wyłoniłoby już w 29. kolejce mistrza KLS, czyli AC Bogucice, bądź też musielibyśmy czekać  z ogłoszeniem tego werdyktu do ostatniego meczu sezonu. W każdym razie obie ekipy musiały zmierzyć się z wielką presją. Pierwsza połowa w znakomitym wydaniu gospodarzy, którzy swoją drogą nie mieli w składzie kilku kluczowych graczy. Mimo to walczyli odważnie i już w 3.minucie Karol Borysiuk daje prowadzenie na 1:0. Odpowiedź padła w 6.minucie po golu Filipa Kotalczuka. W 8.minucie Przemysław Trzcina wyprowadza Bogucice na ponowne prowadzenie. Ale ta radość nie trwa długo, ponieważ w 11.minucie po raz kolejny do wyrównania doprowadzają goście, dzięki trafieniu Nicolasa Sprusa. Kilka minut później Dawid Stawski podnosi stawkę i do przerwy Żółto-czarni pozostają w lepszych humorach. W drugiej połowie w szeregach ekipy Daniela Synala niestety pojawiły się problemy sprawiające, że w odróżnieniu do pierwszej części gry oglądaliśmy całkiem inny zespół. Wykorzystała to młodzież z Witosa rozpoczynając tuż po gwizdku sędziego swój strzelecki festiwal. Inicjatorem był Nicolas Sprus, a kropkę nad „i” przypieczętował Bartosz Chwila.
FC WTS sensacyjnie pokonuje AC Bogucice 9:3, dzięki czemu zbliżyło się tylko jednym punktem do pierwszego miejsca podium, wciąż obsadzonego przez obecnych liderów. Cztery bramki Sprusa oraz hattrick Bartosza Chwili pokazują siłę młodej drużyny, a co za tym idzie, o końcowych losach bitwy o tron zadecyduje ostatnia kolejka. FC WTS zmierzy się wówczas z Silesią Katowice, a Bogucice z Kreplami Ochojec. Jedna wpadka, jeden błąd może diametralnie zmienić układ w tabeli. Rywale są w zasięgu ręki, ale futbol bywa nieprzewidywalny i lubi zsyłać nam niespodzianki. Emocje po raz kolejny sięgnęły zenitu. Pojawia się zatem pytanie: Czy walec z Bogucic wytrzyma presję i otrząśnie się na tyle, by w swoim stylu, z przytupem dopełnić dzieła wjeżdżając po mistrzowską koronę?

Gwiazda Borki – KKS Rawa Katowice  9:5 (6:2)

Przeciwko Rawie Katowice wystąpili zawodnicy z Gwiazdy Borki. Ta runda bez wątpienia wychodzi gospodarzom, dla których nie ma rzeczy niemożliwych. Świadczy już o tym objęcie przez nich szybkiego prowadzenia, a sygnał do startu dał sam kapitan Czerwonych, Dawid Zborowski. Koledzy z zespołu po tym wyczynie dostali wiatru w żagle i w rewelacyjnym stylu do 22.minuty prowadzili aż 6:0. Taki obrót sprawy musiał zirytować samego Piotra Makowskiego, nie zamierzającego stać na boisku z założonymi rękami. Dwa trafienia i do przerwy mamy 6:2. A po przerwie Zborowski znów rozpoczyna spotkanie. Makowski nie pozostaje dłużny i dokłada kolejne dwa gole. Na boisku zawodnikom z pewnością towarzyszyły wielkie emocje. Koniec końców Gwiazda w świetnym stylu zamyka to wydarzenie wygrywając 9:5. Finalnie pięć bramek lidera Rawy – Makowskiego – to za mało, by tego dnia pokonać rywala. Rawa po kolejnej porażce spada na dziewiątą lokatę. A Gwiazda kosztem Old Boysów awansowała na szóste miejsce. Fantastyczny dzień Zborowskiego, który na swoje konto wpisał  trzy bramki i jedną asystę z pewnością napędził cały zespół. Kapitanowi kroku dotrzymał również Patryk Wojda popisując się hattrickiem, ponadto dwa gole Damiana Terleckiego i jeden Grzegorza Nguyen Khac zakończyły sprawę.

Uwolnić Barabasza – Studencka Moc  3:5 (1:2)

Ukraińskim zawodnikom ze Studenckiej Mocy czoła próbowali stawić przedstawiciele z Uwolnić Barabasza. Po swojej nieobecności na boisko powraca Maksym Kravets, który wyraźnie zaakcentował swoją grę w tym spotkaniu. „Studenci” pokonują gospodarzy, a sam kreator celebruje dwie bramki i notuje trzy asysty. Do sukcesu dołożył się też z dwoma golami Yevhen Verhun. Z kolei wśród „Barabaszy” m.in. Patryk Bożek dwukrotnie pokonywał bramkarza rywali.

MKS Balkony – Kreple Ochojec  7:3 (2:2)

Spotkaniem zamykającym pierwszoligowe zmagania była potyczka pomiędzy MKS Balkony a Kreplami Ochojec. Po dwóch porażkach z rzędu piłkarze Balkonów w końcu wzięli się w garść i to starcie zdecydowanie wygrali. Chociaż do szatni schodzili przy dwubramkowym remisie. Druga połowa należała już do Żółtych, którzy wręcz rozklepali defensywę Krepli. Wyróżniającym się graczem był Marek Dziuk. Jego hattrick oraz dwie asysty ustawiły wynik meczu. Dwa gole zanotował również Grzegorz Jezierski, a w składzie z Ochojca tyle samo ustrzelił Maks Godula. MKS Balkony na ósmej pozycji, natomiast Kreple na przedostatnim miejscu w strefie spadkowej.

SSC Zamkowe – Dziki Ligota  6:3 (1:2) – mecz towarzyski

2 Liga     
Niedziela, 29 listopada 2020

Les BG – KM Katowice  0:5 (walkower)

Veni Vidi Vici – Pro Amators  5:0 (walkower)

Śląskie Laboratoria Analityczne – Max Elektro Team  12:3 (5:2)

Drugoligowe rozgrywki zostały otwarte przez zawodników Śląskich Laboratoriów Analitycznych oraz Max Elektro Team. Zapowiadało się na interesujące zawody, które okazały się jednostronnym widowiskiem. ŚLA od początku pokazało rywalom kto rządzi na boisku i nie ustępowało ani przez chwilę. Trzy bramki Przemysława Wandzela i Daniela Nowaka oraz dwa gole Karola Gajdy, Daniela Skrzypca, czy Sebastiana Kunickiego przeciwko choćby dwóm trafieniom Kamila Korusa to gigantyczna przepaść, z której bezwzględnie wyszli gospodarze. Te trzy punkty nie zmieniły układy w tabeli, wobec czego ŚLA na miejscu piątym, a Max Elektro na siódmym.

Finimondo – 1FC Katowice  4:22 (2:10)

Najwyższy wynik tej kolejki przeszedł już do historii. Z przedostatnim Finimondo w dość bolesnym stylu rozprawili się gracze 1FC Katowice. I choć to gospodarze otworzyli, a zarazem zamknęli strzelecką kanonadę, to nie potrafili znaleźć sposobu na świetnie zorganizowanych rywali. Bohaterów sukcesu było wielu: Aleksander Rutkowski (8 goli), Piotr Bochnak (6), Konrad Taszycki (5), ale to główny kreator gry, Mateusz Sielski – który zdobył jednego gola, a przy tym zaliczył aż dziesięć asyst – stał się motorem napędowym zwycięskiego zespołu. To wszystko sprawiło, że 1FC przebojem wdarło się na trzecie miejsce podium.

FC Under Forest – FC Załęże  4:2 (1:1)

Jedno z najciekawszych spotkań zeszłej niedzieli, podczas którego na murawę wyszły składy FC Under Forest oraz FC Załęża. Nie było wątpliwości, kto może wyjść z tej potyczki cało, lecz dla gości pojawił się cień szansy, gdyż gospodarze przystąpili do meczu w bardzo okrojonym składzie. Wprawdzie po pierwszej części gry mieliśmy remis 1:1, to po zmianie stron uderzenie nastąpiło ze strony lidera. FC Under Forest ciągle na czele, zaliczając dwunasty mecz bez porażki, a w nadchodzącą i ostatnią już kolejkę czeka ich mecz o wszystko z Katowicami C.F. Zwycięzca tej bitwy zostanie mistrzem drugiej ligi.

Scousers – Golden Lions  5:5 (4:2)

Z pozoru być może mecz niezbyt wymagających drużyn zakończył się rewelacyjnym widowiskiem, w którym mogliśmy być świadkami wielu bramek i przede wszystkim nie opuszczających ani przez sekundę wielkich emocji. Scousers skrzyżowało miecze z Golden Lions. Gdyby spojrzeć na przebieg spotkania, można by je podzielić na kompromisowe porozumienie. Bowiem w pierwszej części gry to Scousers dyktowali warunki gry, skutecznie prowadząc do przerwy 4:2. Druga odsłona to zdecydowane przejęcie kontroli przez „Złote Lwy”. Świetny comeback gości sprawił, że w ostatniej minucie cudem doprowadzili do remisu. Ten jakże wyrównany pojedynek nie tylko wypchnął Golden Lions z czerwonej strefy na strefę barażową, ale przede wszystkim wskazał autorów sukcesu. Jakub Tabała ze Scousers wpisał dwa trafienia na swoje strzeleckie konto, natomiast Adrian Woźnicki oraz bramkarz „Złotych Lwów” – Szymon Urbański – również zdobyli po dwa gole i to oni najbardziej zaakcentowali ten występ.

Wybrzeże Klatki Schodowej – Crazy Boys 24  5:10 (1:7)

Crazy Boys 24 powrócili w dobrym stylu i pokonali na wyjeździe Wybrzeże Klatki Schodowej. Po kadrowych problemach i nierównej formie w końcu mogliśmy zobaczyć zespół z potencjałem. A obecność niezawodnego Pawła Pluszke z pewnością zagwarantowała cenne trzy punkty. Wspomniany zawodnik sam pięciokrotnie był katem bramkarza gospodarzy, w dodatku zaliczył jedną asystę.

KS Silesia II Katowice – Katowice C.F.  1:11 (0:6)

29 kolejkę drugiej ligi zamyka spotkanie Katowic C.F. z rezerwami Silesii Katowice. Dla wicelidera było to niesamowicie ważne starcie z dwóch powodów. Po pierwsze zwycięstwo przybliżało ich do walki o mistrzowski tytuł, a po drugie kolejny triumf sprawiał, że ekipa pod wodzą kontuzjowanego Dawida Prusko może pobić rekord FC Under Forest pod względem wygranych spotkań z rzędu. Wątpliwości nie było, Katowice C.F. wysoko pokonali gospodarzy. Silny kolektyw i skrzętnie budowane ataki pozycyjne pomogły w odniesieniu cennego sukcesu. Piotr Neumann oraz Denis Zharikov między innymi zostali uznani za Man of the match tego strzeleckiego pokazu. Po drugiej stronie barykady Silesia wraz z bramkarzem Michałem Szczeciną, pomimo braku kadrowych, walczyła ile sił w płucach, by zmniejszyć rozmiary porażki. Efektem czego mogła cieszyć się jedynie z honorowego trafienia, które po samotnym rajdzie zdobył Kamil Jasica. Dzięki temu wynikowi Katowice C.F. nie tylko ułatwiły sobie sytuację stawiającą ich w roli faworytów do korony drugiej ligi – ponieważ już za niedługo decydujące starcie z FC Under Forest – ale również pobili rekord ligowych rywali. 29.kolejka wynagrodziła ich trud dwunastym zwycięstwem z rzędu, gdzie w sytuacji ekipy z Podlesia wyczyn ten miał rozmiar passy jedenastu triumfów, licząc od startu sezonu.

Nikisz Thunders – Golden Lions  10:4 (6:2) – mecz towarzyski

3 Liga
Niedziela, 29 listopada 2020 – zaległa 15.kolejka

Dziki Ligota – V.I.P. Team Katowice  5:0 (walkower)

Jadymy Chopcy – Kopacze Złapanki  6:3 (1:2)

Jadymy Chopcy odnieśli cenny czempionat nad Kopaczami Złapanki i ten mecz okazał się chyba najbardziej interesującym spotkaniem wśród trzecioligowych drużyn. Zaskoczeniem dla gospodarzy z pewnością było prowadzenie do przerwy, jakie zapewnili sobie Kopacze po dwóch golach Dariusza Ryrycha. Ale po wyjściu na murawę Jadymy Chopcy wręcz pojechali po rywalach strzelając cztery, jakże ważne bramki dosłownie w ciągu ostatnich siedmiu minut. Ojcami wytarganego wręcz sukcesu zostali: Kamil Lewandowski (trzy bramki i dwie asysty) oraz Dominik Zięba (dwa gole i dwie asysty).

Chelsea Kenzo – LGT Family  10:3 (1:3)

Zaskakująco dobrze w mecz weszli zawodnicy LGT Family, prowadząc do pierwszej połowy 3:1. Swój udział miał w tym Igor Grzybek dwukrotnie umieszczając piłkę w siatce.  Z takim stanem rzeczy Chelsea Kenzo nie mogła się pogodzić, dlatego w drugiej odsłonie postawiła na bardziej ofensywny futbol i taka zmiana strategii niezwykle się opłaciła. Dziewięć goli, w tym hattrick Mateusza Ryczko, zapewniły faworytom oczekiwane zwycięstwo.

AKS Górnik Wesoła – E.T.B. Dobre Chłopaki  11:1 (4:1)

Zanosiło się na hit trzecioligowych rozgrywek, lecz AKS Górnik Wesoła bez żadnego wysiłku wyjechał z tego spotkania z trzema punktami. Honorowy gol E.T.B. tylko odrobinę zmniejszył na papierze dość wysoki i niespodziewany wynik. Aczkolwiek należy wziąć pod uwagę osłabienie kadrowe gości. Nie zmienia to faktu, że AKS umacnia się na fotelu lidera, E.T.B. tuż za nim, a Konrad Żymlok i Mateusz Górka z hattrickami na koncie to główni sprawcy tego rezultatu.

Nasz partner Ligi KLS – ZINA Katowice wychodzi  ze świetną propozycją oferty dla drużyn.
Szczególnie oferta idealna dla drużyn które nie posiadają strojów przed zbliżającymi się rozgrywkami KLS
Treningi wznowione, przygotowania do sezonu idą pełną parą, dlatego i my nie zwalniamy tempa i z tego też powodu przygotowaliśmy dla całej społeczności KLS promocje na 3 różne nowe modele kompletów piłkarskich. Podane niżej ceny obowiązują przy zakupie min 10 kompletów:
KOMPLETY
1. Komplet ILUVIO SENIOR
cena po rabacie – SR 74 zł (koszulka + spodenki + herb/ksywa + numer)
cena po rabacie – SR 44 zł (koszulka + herb/ksywa + numer)
2. Komplet FORMATION SENIOR
cena po rabacie – SR 80 zł (koszulka + spodenki + herb/ksywa + numer)
cena po rabacie – SR 50 zł (koszulka + herb/ksywa + numer)
*3. Komplet TIGRA SENIOR
cena po rabacie – SR 130 zł (komplet z nadrukami)
cena po rabacie – SR 102 zł (koszulka z nadrukami)
Getry Libra – cena po rabacie +17 zł do każdego kompletu
*Komplet Tigra to koszulki sublimowane z dowolnym wzorem i kolorami. Można przejrzeć wzory z których można skorzystać, przedstawione są w różnych wariantach kolorystycznych, które można jednak zestawić dowolnie, możemy oczywiście także wykonać projekt indywidualny. Do koszulek Tigra nie doliczamy kosztów nadruków, ilość nadruków jest dowolna. https://zina.pl/pl/i/Sublimacja/53
Czas realizacji zamówienia z nadrukami to ok 5-7 dni roboczych / max 10-14 dni roboczych przy zamówieniu strojów TIGRA
Z chęcią wykonamy wizualizację produktów w danych kolorach, w tym wypadku prosilibyśmy o kontakt z nami.
Poniżej także podsyłamy katalog online do przejrzenia wszystkich dostępnych produktów: https://zina.pl/public/assets/ZINA-Katalog-high.pdf, ceny katalogowe nie są cenami ostatecznymi, od nich przysługuje oczywiście rabat (35% na hasło KLS, zakupy klubowe do indywidualnej wyceny).
W razie jakichkolwiek pytań zapraszamy do kontaktu:
tel 32 781 43 79
katowice@zina.pl
bądź zapraszamy osobiście do naszego salonu w Katowicach, ul Warszawska 61.
Udanego sezonu! 😉

Jesteśmy na Patronite.pl ! 
Zostań Patronem i rozwijaj  ligę razem z Nami!
Zobacz nasz profil!