2 Liga 

Golden Lions vs 1FC Katowice 1:14 (0:6)

Mecz bez większej historii. 1FC zgodnie z założeniami nie dało Goldenom żadnych szans na zwycięstwo. Co więcej pomiędzy 20, a 40 minutą meczu wprowadzili oni w życie prawdziwe oblężenie ostrzeliwując bramkę Golden Lions bez chwili wytchnienia i tym samym rozbijając ich obronę w pył. Lionsi też mieli swój moment chwały, a było to w 42 ‘, kiedy to Kamil Klimczyk zdobył honorowe trafienie przy stanie 0:13. Po 4 bramki w tym meczu zdobyli Piotr Bochnak i Aleksander Rutkowski, a aż 5 asystami popisał się Mateusz Sielski. 

Scousers vs MAX Elektro Team 1:5 (1:3)

Scousers’om pomimo wysiłków niestety nie udało się tym razem zaskoczyć rywali, MAX Elektro przyszło na ten mecz porządnie przygotowane pod względem zarówno taktycznym jak i fizycznym. Po o dziwo bezbramkowych 15 minutach obie drużyny w końcu wkroczyły do akcji. Spotkanie otworzyło MAX Elektro, zaraz później Scousers strzeliło na remis chcąc tym samym przekazać Elektrykom, że remis to naprawdę fajny wynik i nie ma sensu go zmieniać. Niestety MAX Elektro nie przejęło się postulatem przeciwników i kontynuowało strzelanie goli, by jeszcze przed przerwą wyjść na dwubramkowe prowadzenie. Druga połowa również przebiegała pod dyktando MAX Elektro, mając po swojej stronie wynik mogli oni spokojnie bronić przewagi, szukając jednocześnie okazji na zdobycie kolejnych bramek. Najwięcej bramek w tym meczu zdobył Dawid Buczyńki z MAX Elektro. 

Bemko Katowice vs Śląskie Laboratoria Analityczne 14:2 (10:0)

Bemko po raz kolejny w tym sezonie gromi swoich przeciwników. Tym razem zdemolowane zostały Śląskie Laboratoria Analityczne, które osłabione poważnymi brakami kadrowymi miały poważne problemy z organizacją swojej gry. Kontuzje 3 kluczowych zawodników mocno wpłynęły na ich grę, a co za tym idzie też na wynik tego spotkania, a szkoda, ponieważ patrząc na wcześniejsze wyniki obu drużyn liczyliśmy na wyrównany pojedynek. Zamiast tego byliśmy świadkami gradu goli, który sprawił, że już po 25 min gry wynik wskazywał 10:0. Największym pogromcom Laboratoriów okazał się Mirosław Kędziora, który zdobył aż 7 bramek w tym spotkaniu.

Pro Amators vs KM Katowice 0:5(Walkower)

Pierwszy walkower tego sezonu w drugiej lidze. Zgodnie z zasadami drużynie Pro Amators odjęty został jeden punkt, a KM musi zadowolić się wynikiem 0:5.

 

KS Silesia II Katowice vs FC Under Forest 1:24 (1:12)

Under Forest wraca do tego co wychodzi im póki co najlepiej, czyli solidnego testowania bramkarza niżej notowanych rywali. Dokładniej mówiąc to cała obrona KS Silesii miała ręce pełne roboty, która trochę ich przytłoczyła. Piłka wpadała do ich siatki średnio raz na dwie minuty co pokazuje jak bardzo Under Forest naciskało na rywali. W pewnym momencie nawet napastnik Silesii tak się przejął tym, że piłka raz za razem wpada do ich siatki, że aż sam postanowił pobawić się w bramkarza i niczym Suarez obronił ręką strzał Forestów. Co niestety dla niego poskutkowało czerwona kartka i rzutem karnym, który na gol zamienił bramkarz Under Forest. Jest to nowy rekord zespołu z Podlesia, jeżeli chodzi o strzelone przez nich bramki w jednym meczu, po 7 kolejkach Underzy zdobyli już prawie setkę bramek! Najaktywniejsi w strzelaniu KS Silesii byli Mateusz Muller, Robert Sega i Paweł Beczała.

Wybrzeże Klatki Schodowej vs Les BG    11:2 (4:0)

Wynik, który raczej nikogo nie zaskoczył. Zaskoczeniem za to mogą być braki kadrowe Les BG, przez które pojawili się oni w klatce w zaledwie 5 osób. WKS wykazał się gestem fair play z własnej woli zdejmując jednego z zawodników z pola, dzięki czemu całe spotkanie odbyło się w formule 5v5. Dużo miejsca na boisku i brak zmian u rywali pozwoliły zawodnikom WKS na samodzielne rajdy zakończone próbami dogrania piłki do lepiej ustawionych kolegów. Les BG szczelnie broniło się przez pierwsze 13 minut, lecz potem zaczęło już powoli brakować im sił.  Druga połowa była już bardzo jednostronna, ale za to w końcówce, gdy WKS już się rozluźnił Les BG znalazło swoją szansę i zdobyło 2 trafienia na pocieszenie. Najlepszymi zawodnikami tego zostali wybrani dwaj bardzo aktywni w ataku obrońcy WKSU: Jakub Czarnuch i Jerzy Konieczny. 

Crazy Boys 24 vs FC Załęże  3:5  (3:2)

Najbardziej wyrównany mecz tej kolejki drugiej ligi. Załęże trochę przespało początek meczu, z czego bez zawahania skorzystali Krejzole. Dwa szybkie trafienia w 2 i 4 minucie narzuciły spore tempo gry, ale na szczęście Załęże obudziło się w porę i nie pozwoliło Crazy Boys’om na strzelenie większej ilości bramek bez odpowiedzi. Po 10 minucie to oni wzięli sprawy w swoje ręce skutecznie goniac wynik i ustanawiając wynik na 2:2. Crazy Boys nie chcieli tak tego zostawić i strzelili tuż przed przerwą bramkę do szatni. W drugiej połowie Załęże wykorzystało swoje doświadczenie i zapanowało nad wynikiem spotkania. Zero straconych bramek i aż trzy zdobyte trafienia ukoiły ich nerwy i dały im cenne zwycięstwo. 4 z 5 trafień dla Załęża zdobył duet Dariusz Schpeń i Bartosz Wierzba.

Veni Vidi Vici 5:2 Finimondo 2:1

Finimondo poprzez kolejna porażkę pozostaje jedyna drużyną bez zwycięstwa w 2 lidze. Veni Vidi Vici za to utrzymuje się zaskakująco wysoko będąc obecnie na aż 6 miejscu. Strzelanie rozpoczęło Finimondo wychodząc na skromne prowadzenie w 13′. Niestety dla nich w końcówce pierwszej połowy oraz na początku drugiej VVV skutecznie utorowało sobie drogę do ich bramki zamieniając w ciągu parunastu minut nieciekawe dla nich 0:1 na przyjemniejsze dla oka 4:1. Finimondo nieśmiało odpowiedziało jeszcze jednym trafieniem, jednak niestety nie poszli oni za ciosem. Ta sama sztuka udała w samej końcówce VVV, które tym samym ustanowiło wynik spotkania na 5:2. Najwięcej bramek w tym meczu zdobył Krystian Ćwikliński z VVV.

3 Liga

Chelsea Kenzo vs V.I.P. Team Katowice 11:0 (3:0)

Po zadziwiająco jednostronnym meczu Chelsea obejmuje prowadzenie w trzeciej lidze. Co prawda jest to ekipa znana z tego, że jak tylko może to nie oszczędza rywali strzelając im tyle bramek ile wlezie, jednak w meczu z Vipami spodziewaliśmy się bardziej wyrównanego wyniku. Tym bardziej, że pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 3:0, który jeszcze nie rozstrzygał meczu. W drugiej połowie jednak przewaga Chealsea była naprawdę widoczna na boisku. Przemysław Trzcina oraz Michał Tyrchan raz za razem znajdowali sposób, by ominąć obronę rywali, która przez brak jakichkolwiek zmienników miała naprawdę ciężką sytuację i musiała skapitulować aż 8 razy. 

Dziki Ligota vs FC Kopacze 1:9 (6:0)

Kopacze bardzo dobrze poradzili sobie w starciu z Dzikami. Przy konsekwentnie budowanej sporej przewadze bramkowej nie musieli się martwić o końcowy wynik spotkania. Pierwsza połowa zakończona wynikiem 0:6 pozwoliła im się rozluźnić i w drugiej nie zobaczyliśmy już aż tylu bramek. Dziki miały przed sobą naprawdę ciężkie zadanie poprzez braki kadrowe, które poskutkowały brakiem zmienników i koniecznością oszczędnego zarządzania swoimi siłami. Wśród Kopaczy najbardziej efektywni byli dwaj napastnicy Fabio Trevisan oraz Baligh Hamdi. Ten pierwszy może pochwalić się aż 5 asystami, a drugi 4 bramkami na swoim koncie.

E.T.B. Dobre Chłopaki vs Jadymy Chopcy 5:2 (3:1)

Tak oto Dobre Chłopaki okazały się tym razem lepsze od Chopcow. Pewna i konsekwentna gra zarówno w ataku jak i w obronie pozwoliła im w pięknym stylu wygrać to spotkanie. Wszystkie 5 bramek po ich stronie podzielili między sobą Rafal Cimander i Patryk Wierdak, którzy to swoimi strzałami nadali temu spotkaniu kontrolowany przez siebie rytm. Chopcy dwa razy skutecznie odpowiedzieli na poczynania rywali, jednak było to za mało, by ich dojechać i wywalczyć cenne punkty. E.T.B. Dobre Chłopaki dzięki temu zwycięstwu zrównają się punktami z czołówką, gdzie na drugim miejscu mamy aż 4 zespoły które mają po 12 punktów! Co oznacza, że dokładnie połowa drużyn trzeciej ligi jest obecnie egzekwo na drugim miejscu. W tym i Chopcy i Chłopaki, jednak ci drudzy mają najlepszy bilans bramkowy, co pozwala im zająć pozycje najbliżej lidera.

AKS Górnik Wesoła vs LGT Family 8:2 (3:1)

Rodzinka z ligoty pomimo tego, że gra dosyć stabilnie i rzadko kiedy traci bardzo dużo bramek niestety nadal pozostaje jedyną drużyną bez żadnych punktów, okupując tym samym ostatnie miejsce w trzeciej lidze. 6 meczy i 6 porażek to może nie najlepsze statystyki, ale poprzez już i tak słabą sytuację przegrana 8:2 z AKSem nie powinna ich za bardzo boleć. AKS jest jedną z tych drużyn, która bez problemu potrafi znaleźć dla siebie dużo miejsca w polu karnym rywali, co pokazał nam tydzień temu odgrywając identycznym wynikiem ówczesnego lidera, czyli VIP Team. To spotkanie otworzyła bramka dla drużyny z ligoty. Zaskakujący strzał w 3 minucie lekko wytrącił AKS z równowagi, który chwilę był na straconej pozycji, jednak później znalazł już sposób na obronę Rodzinki. Hat-tricka zarówno bramek jak i asysty w tym meczu zdobył Szymon Kaizik.