Źródło – Daniel Synal

„Piłkarska Familia z Bogucic” – Wywiad z Danielem Synalem (rozmowa: Kamil Jasica)

 

AC Bogucice. Drużyna, która jeszcze niedawno zaczynała przygodę w amatorskim sporcie, teraz niezłomnie pilnuje fotelu lidera w pierwszej lidze KLS. O wspólnej pasji do piłki nożnej, przyjaźni i dążeniu do sukcesu opowiada nam prezes, a zarazem kapitan bogucickiego zespołu, Daniel Synal.

Kamil Jasica: Na wstępie może zaczniemy od genezy powstania drużyny. Jak doszło do jej założenia?

Daniel Synal: Drużyna powstała dokładnie 15 czerwca 2017 roku, a założona została przez grupę kolegów z osiedla Wajdy w Bogucicach. Z kolei ja przejąłem ją w połowie 2018 roku.

KJ: A skąd pomysł na nazwę?

DS: Nazwa AC Bogucice wynikła spontanicznie. A od czasu przejęcia zespołu przez moją osobę i zebrania aktualnego składu podczas jednego ze spotkań integracyjnych skrót AC zaczęliśmy tłumaczyć jako Alkoholic Club (śmiech). I tak dumnie reprezentujemy naszą dzielnicę występując w żółto-czarnych koszulkach z napisem Bogucice na piersiach.

KJ: Czy w takim razie wszyscy zawodnicy są mieszkańcami Bogucic, czy może jest ktoś spoza granic dzielnicy, bądź Katowic?

DS:  Oczywiście duża część drużyny pochodzi z Bogucic, aczkolwiek są chłopaki z innych dzielnic (Wełnowiec, os. Witosa, Podlesie itd) czy choćby takich miast jak, Zabrze czy Siemianowice Śląskie.

KJ: Istotnym elementem zgrania zespołu są treningi. Jak to wygląda w waszym przypadku?

DS: Połączyła nas pasja do futbolu. Z tą myślą, na ile pozwala nam czas, pogoda czy fundusze, trenujemy i sparujemy na orlikach, bądź zamkniętych obiektach. Częste spotkania i treningi sprawiają, że staliśmy się niesamowicie zgraną ekipą.

Źródło – Daniel Synal

Źródło – Daniel Synal

KJ: Dobrze. Skoro mamy za sobą szczegóły powstania drużyny, to może teraz o samych rozgrywkach. Ale zanim przejdę do obecnego sezonu, opowiedz, jak ewoluowała wasza przygoda z amatorską piłką?

DS: Drużyna swoją przygodę zaczynała we wcześniej formie rozgrywek, jaką była Playarena. Tam walczyła o punkty przez dwa sezony w drugiej lidze. Ale to raczej można potraktować jako zbieranie doświadczenia, które z czasem owocuje właśnie w KLS, gdzie występujemy od sezonu 2018/2019. Poza tym część zawodników gra w innych ligach, także tych halowych i niewykluczone, że w przyszłości również zespół AC Bogucice będzie znany na wielu arenach. Jednak ze względu na popularność rozgrywek staramy się przede wszystkim skupiać na Katowickiej Lidze Szóstek.

Źródło – Daniel Synal

Źródło – Daniel Synal

KJ: Powiedz, co sądzisz o samej inicjatywie stworzenia Katowickiej Ligi Szóstek jako kolebce amatorskiej piłki nożnej w Katowicach i okolicach?

DS: Katowicka Liga Szóstek to z pewnością bardzo ciekawa opcja miłego spędzenia czasu, sportowej rywalizacji, czy po prostu realizowania swojej pasji. Jest również świetną możliwością reklamy dla różnego rodzaju firm. Wiadomo, że cały projekt dopiero raczkuje i mam nadzieję, że z sezonu na sezon będzie tylko ciekawiej pod każdym względem. Dużym plusem są terminy rozgrywanych spotkań , spora liczba uczestniczących drużyn prezentujących wysoki poziom oraz koszta, które na tę chwilę są bardzo konkurencyjne w stosunku do podobnych lig organizowanych w okolicy. Za minus, który mam nadzieję zostanie wyeliminowany, jest brak jakiegoś bonusu za wygranie pierwszej ligi, typu awans do turnieju ogólnopolskiego lub coś w tym stylu.

KJ: W bieżącym sezonie jesteście niekwestionowanym liderem I ligi. Jest to dla was zaskoczenie, biorąc pod uwagę klasę rywali, czy taki cel obraliście już przy pierwszym spotkaniu?

DS: Świadomi naszych umiejętności założyliśmy sobie jako cel “pudło”. Poziom ligi jest bardzo wyrównany i każdy z każdym może stracić punkty. Do tego dochodzą kartki, kontuzje, sprawy osobiste, gdyż większość naszej drużyny musi łączyć grę z pracą, rodziną i innymi obowiązkami, więc nie jest nam łatwo. Ale jak pokazuje tabela, póki co, udaje się to wszystko połączyć. Nie lekceważymy żadnego przeciwnika, a w czasie spotkania staramy się grać na maksa, oczywiście z wiarą w zwycięstwo.

KJ: Co według Ciebie jest największym atutem drużyny?

DS: Ciężko wymienić jeden atut. Jest wspólny cel, jest chęć zwycięstwa, jest charakter, są indywidualności, które często w trudnych momentach robią różnicę. A przede wszystkim jest kolektyw i prawdziwie rodzinna atmosfera, którą łatwo zauważyć w sytuacjach spornych, gdzie jeden idzie za drugim, jak za członkiem rodziny. Stąd często mówimy o sobie AC FAMILIA!

Źródło – Daniel Synal

KJ: Cały przebieg rozgrywek Katowickiej Ligi Szóstek niestety przerwała pandemia koronawirusa. Na całym świecie władze poszczególnych lig zastanawiają się nad rozwiązaniem tej sytuacji. Nie inaczej jest w naszym przypadku, gdzie organizatorzy i koordynatorzy KLS głowią się, w jaki sposób dokończyć sezon. Cokolwiek się stanie, na chwilę obecną tabeli nie oszukamy, jesteście na pierwszym miejscu. A jak Ty do tego wszystkiego podchodzisz?

DS: Sytuacja faktycznie nie jest wesoła i moim zdaniem liga powinna zostać przerwana z uwzględnieniem obecnej tabeli, gdyż każda drużyna ciężko pracowała, by być tam, gdzie aktualnie się znajduje. Regulamin jest znany wszystkim, jak i data zakończenia ligi oraz jej forma. Nikomu chyba nie zależy, by na siłę to kończyć narażając zdrowie zawodników, czy koordynatorów, tym bardziej że przerwa trwa już bardzo długo i jest nie do nadrobienia. Niestety. Uważam, że lepiej po prostu przygotowywać się do kolejnego sezonu i zdrowi oraz w pełni sił spotkać się we wrześniu, gdy sytuacja nieco się uspokoi.

KJ: Zakładam, że tak profesjonalne podejście do futbolu musi owocować osiąganiem sukcesów.  Jak bogatą gablotą mogą pochwalić się AC Bogucice?

DS: Na chwilę obecną posiadamy tylko dwa puchary w klubowej gablocie. Jest to puchar za wygranie turnieju Copa America Katowice WNC Edition w 2019 roku oraz za zajęcie trzeciego miejsca w Zimowym Pucharze KLS  w lutym bieżącego roku. Ponadto moi koledzy zdobyli wiele różnorodnych nagród indywidualnych. Niejednokrotnie także znajdowali się w szóstkach poszczególnych kolejek wyróżniając się swoją postawą. Każdy z nich miał jakąś piłkarską przeszłość, co tylko udowadnia, że nikt nie trafia do nas przez przypadek.

Źródło – Daniel Synal

Źródło – Daniel Synal

Źródło – Daniel Synal

KJ: A jak Ty, Danielu, czujesz się w ogóle w roli prezesa, kapitana zespołu?

DS: Czuję sie zaszczycony będąc częścią tej ekipy. Na boisku czy poza nim staram się robić wszystko byśmy byli jak najlepiej przygotowani na każde spotkanie. Posiadamy również radę drużyny, która wspomaga mnie w ciężkich decyzjach, by ogarnąć wszystko, co dzieje się wewnątrz zespołu. Spędzam wiele godzin na boiskach „Rapidu” obserwując rywali oraz szukam zawodników, którzy w przyszłości mogliby nas wzmocnić. Często przyjeżdżam na godzinę 17, czyli rozpoczęcie dnia ligowego i wyjeżdżam o 22. Organizuję spotkania integracyjne, dzięki czemu już od jakiegoś czasu jesteśmy AC FAMILIĄ, gdyż zawiązały się przyjaźnie. Powstał taki „kręgosłup”, który wiem, że zostanie na dobre i na złe. Każdy z chłopaków daje z siebie 110% , więc prowadzić taką drużynę i być jej kapitanem to sama przyjemność.

KJ: I jeszcze ostatnie pytanie. Poza boiskiem ważną kwestią jest również reklama. Gdzie można znaleźć was w Internecie?

DS: W Internecie można śledzić nasze poczynienia poprzez fanpage na Facebooku, na którym zamieszczam relacje, wyniki oraz wszelkie ciekawostki związane z drużyną. A wszystkich zainteresowanych już teraz zapraszam do lajkowania i obserwowania (śmiech).

KJ: Dziękuję za rozmowę i oczywiście życzę samych sukcesów, nie tylko na polu walki w Katowickiej Lidze Szóstek.

DS: Ja również dziękuję i mogę zapewnić, że będziemy się o to starać.

Jesteśmy na Patronite.pl ! 
Zostań Patronem i rozwijaj  ligę razem z Nami!
Zobacz nasz profil!